boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 08-01-19, 13:20   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Sokołowski dla Boxing.pl: po walce z Webbem telefon trochę ucichł


Trzeci odcinek "Polaków w świecie" już gotowy. Tym razem Roman Wojewoda (@armand) porozmawiał z Kamilem Sokołowskim (6-14-2, 3 KO), który swoją postawą na ringach brytyjskich zyskał już sporo kibiców w ojczyźnie. Przypomnijmy, że bardzo trudną przeprawę z Kamilem miał David Price, a faworyzowany Nick Webb został w grudniu efektownie znokautowany przez 32-letniego Polaka. Sokołowski dzielił też ring z Hughiem Furym czy Dillianem Whyte'em, zawsze dając z siebie wszystko. Zapraszamy do lektury rozmowy z naszym "ciężkim".

Roman Wojewoda /Boxing.pl: Kamilu, 2018 rok zaczął się dla Ciebie późno. Pierwszą walkę stoczyłeś dopiero we wrześniu, wygrywając sensacyjnie z niepokonanym dotąd Naylorem Ballem. Wczoraj minęły trzy tygodnie od Twojej zwycięskiej walki z Nickiem Webbem. Czy uważasz tę walkę za największy sukces w karierze?

Kamil Sokołowski: Myślę, że tak. Nick Webb ma bardzo dobry rekord i był uważany za prospekta, mimo że nie walczył ze szczególnie dobrymi zawodnikami. Po porażce z Davidem Allenem wzięli mnie niejako na przetarcie dla niego, niestety dla niego skończyło się tak, że przegrał.

To nie pierwszy raz, kiedy masz być teoretycznie łatwym rywalem na przetarcie, a sprawiasz niespodziankę. Czy obóz Nicka Webba kontaktował się w sprawie walki rewanżowej?

Nie, nie kontaktował się. Chciałem jeszcze dodać, że Naylor Ball to jego klubowy kolega, podopieczny tego samego trenera i menedżera. Na tej gali, na której walczyłem z Ballem, Webb walczył z Dorianem Darchem, szybko go wówczas znokautował ciosem na wątrobę. Ja miałem być następny.

Ile miałeś czasu na przygotowania do ostatniej walki?

Zwykle mam na przygotowanie około dwa tygodnie, tak też było tym razem. Jestem zawsze dostępny, jeśli jakiś zawodnik wypada z rozpiski to ja dostaję telefon i z marszu jestem gotowy. Przed walką z Nathanem Gormanem telefon dostałem w środę wieczorem, a w sobotę zrobiliśmy 8 rund w ringu.

Czy po walce z Webbem posypały się propozycje kolejnych walk? Czy telefon zamilkł, bo zauważono, że możesz wygrać z dobrymi zawodnikami pomimo mylącego rekordu?

To jest właśnie trochę trudna sytuacja, menedżerowie prospektów z pięknymi rekordami dostrzegli, że jestem groźny i telefon trochę ucichł. Mój rekord (6-14-2, 3 KO) nie zachęca, chciałbym walczyć z Davidem Allenem, ale jego matchmaker nie chce się zgodzić, w telewizji taki bilans walk źle wygląda… Choć osobiście uważam, że powinien wyglądać 13-9, bo dużo walk przegrałem dyskusyjnie, żeby nie użyć mocniejszych słów. Wystarczy obejrzeć choćby walkę z Markiem Bennettem… Nie powinienem się godzić na walkę 4-rundową.

Wśród Twoich rywali byli bardzo znani zawodnicy: David Price, Dillian Whyte, Gary Cornish, Sam Sexton, Hughie Fury czy Nathan Gorman. Który z nich był Twoim zdaniem najlepszy?

Każdy z nich jest na swój sposób dobry, każdy jest inny. Nathan Gorman jest bardzo szybki jak na wagę ciężką, jest jeszcze młody. Sam Sexton bił bardzo potężnie, chociaż tę walkę też powinienem wygrać… podobnie jak z Garym Cornishem, z którym pierwszą walkę przegrałem na punkty ale drugą uważam, że wygrałem. Dillian Whyte bardzo się rozwinął, walczyliśmy gdy obaj byliśmy na początku kariery – to była moja druga walka. Był duży, silny ale nie był wówczas „straszny”. Teraz chyba nie wziąłbym walki z nim tak „z marszu”, musiałbym się dobrze zastanowić (śmiech). Hughie Fury był bardzo niewygodnym rywalem, dużo ruszał się po ringu… jednak patrząc na jego ostatnią walkę z Pulewem sądzę, że mistrzem świata nigdy nie będzie. Z Davidem Pricem nalegaliśmy na 8 rund, jego menedżer upierał się przy 6. Myślę, że gdybym miał więcej czasu, to byłbym w stanie go znokautować. Sędzia pomagał mu trochę w tej walce, stopował moje zapędy… Po tej walce David zaprosił mnie na sparingi przed walką z Powietkinem, na których niestety zerwałem biceps w pierwszym dniu. Przed walką z Nickiem Webbem znów byłem u niego na obozie, przygotowywał się do walki z Tomem Littlem. Byłem w Liverpoolu i przez tydzień sparowaliśmy. Mamy bardzo dobry kontakt, uważam, że to świetny pięściarz, zupełnie inny w sparingach niż w ringu. Bije świetne kombinacje, jest szybki, silny… A w ringu tak jakby miał jakąś blokadę. Nie wiem z czego to wynika.

Osobiście uważam, że jesteś bardzo podobnym bokserem do Roberta Talarka. Na nim też dawno temu postawiono kreskę i walczył głównie na wyjeździe, pracując na co dzień w kopalni. Po kilku sensacyjnych wyjazdowych zwycięstwach postanowiono w niego zainwestować i okazuje się, że potrafi wygrać z bardzo dobrymi zawodnikami, jeśli przepracuje prawdziwy obóz treningowy i skupi się tylko na boksie. Czy możemy się spodziewać, że Kamil Sokołowski pójdzie teraz podobną drogą? Były jakieś zapytania od promotorów, którzy chcieliby wziąć Cię pod swoje skrzydła?

Jest to podobna historia ale… nie, nie było takich zapytań ani propozycji. Szczerze powiedziawszy ja też nie mam wielkiego ciśnienia, żeby wiązać się z jakimkolwiek promotorem w Polsce.


Kto przygotowuje Cię do walk? Jaki zespół stoi za Tobą?

Nie mam promotora, jestem tzw. journeymanem. Mam menedżera Nigela Christiana, jest to człowiek, który ma niesamowitą ilość kontaktów i stara się organizować mi walki. Trenuję w amatorskim klubie, od dwóch lat mam nowego trenera Gavina Lane'a. Myślę, że zrobiłem duży postęp pod jego ręką. Mam tylko problem ze sparingpartnerami, mieszkam na południu kraju i żeby do jakiegokolwiek miejsca na sparingi dojechać, to muszę na samą drogę poświęcić 3-4 godziny. Pracuję na co dzień przy recyklingu, jeżdżę ciężarówką. Pracuję od 7 do 15, na etacie. Mój dzień zaczyna się o 5 rano od treningu, po pracy drzemka, posiłek i znów trening. Niedziela to mój jedyny wolny czas, który mogę spędzać swobodnie z rodziną.

Byłeś utytułowanym zawodnikiem w Muay Thai, w K-1. Podczas gali Angels of Fire III pokonałeś Izu Ugonoha, od tego czasu minęło już 10 lat. Izu jest teraz czołowym polskim zawodnikiem w boksie zawodowym, myślisz że dziś też udałoby Ci się tak efektownie go pokonać?

W boksie? Sam nie wiem… jest wysoki, ma bardzo dobre warunki, dobry timing. Jest świetnym zawodnikiem, szkoda tylko, że jego kariera poszła trochę nie w tę stronę co powinna. Ring wszystko weryfikuje, Nick Webb też był świetnym zawodnikiem a udało mi się go znokautować. Na pewno byłoby mi ciężko z Izu, bardzo ciężko.

W boksie zawodowym zrobiło się gorąco po kontrowersyjnym remisie w walce Deontaya Wildera z Tysonem Furym. Tyson wrócił do formy po bardzo trudnym okresie, w walce pokazał niesamowity charakter powstając z desek. Teraz mówi się o rewanżu lub walce któregoś z nich z Anthonym Joshuą. Kto Twoim zdaniem jest najlepszy i zgarnie wszystkie 4 pasy kategorii ciężkiej?

Byłem na sparingach u Nathana Gormana i miałem okazję sparować z Tysonem Furym i powiem szczerze, że nie mogłem w tych sparingach zrobić nic, a on się bawił. Jego gibkość, giętkość… jak na tę wagę to jest coś niesamowitego, porusza się rewelacyjnie w ringu. Myślę, że Fury ma duże szanse by zgarnąć wszystkie 4 pasy. Widać, że przy trenerze Benie Davisonie trenuje sumiennie, jeśli wystarczy mu motywacji to może osiągnąć bardzo wiele. Joshua jest z drugiej strony niesamowicie silnym bokserem i ma swoje atuty, którymi może przeważyć losy walki na swoją korzyść z każdym zawodnikiem.

Tymczasem w polskiej wadze ciężkiej sukcesy odnosi ostatnio tylko Adam Kownacki, który wkrótce zmierzy się z Geraldem Washingtonem, byłym rywalem Deontaya Wildera. Jak oceniasz szanse Adama na zdobycie pasa mistrza świata?

Jeśli chodzi o trójkę Wilder, Joshua, Fury… to niestety nie widzę Adama wygrywającego z nimi, jeśli mam być szczery. Z Washingtonem myślę, że wygra. Będzie to ciężka przeprawa, ale wygra.

Czy chciałbyś zmierzyć się z jakimś konkretnym polskim zawodnikiem? Chciałbyś pokazać się kibicom w Polsce?

Szczerze mówiąc nie mam ciśnienia na walki w Polsce. Skupiam się na tych walkach na miejscu, mam wszystko poukładane. Gdyby jednak trafiła się dobra propozycja, to nie wykluczam.

Bierzesz pod uwagę karierę w KSW?

Zależy z kim bym miał walczyć…. Jeśli byłyby dobre pieniądze, to czemu nie. Jestem niestety laikiem jeśli chodzi o walkę w parterze, to byłby problem.

A Twój brat dostał już propozycję freak-fightu?

Nie, nie… (śmiech). Myślę, że nie dostanie i pewnie nawet by się nie zainteresował taką propozycją. Skupia się na swoich zawodach, na tym co robi. W kwietniu będzie miał zawody kulturystyczne i przygotowuje się do nich. Skupia się na tym w czym jest dobry. Dodam tylko, że dużo mi pomaga jeśli chodzi o dietę i przygotowania.

Kiedy znów zobaczymy Cię w ringu?

Chcielibyśmy walki z Kashem Alim 15 lutego, walczyłem już raz z nim na gali w Sheffield. My nalegamy na rewanż, ale nie mam jeszcze stuprocentowej pewności, że się uda.

Co chciałbyś powiedzieć do kibiców boksu w Polsce?

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie znają i którzy mi kibicują. Pomimo mojego rekordu czuć wsparcie kibiców, piszą czasem miłe wiadomości. Pozdrawiam wszystkich.


Źródło: Boxing.pl

___________

Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie



Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie


Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 13:50   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar Taszun
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 4601
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

aaa to jest ten gosc co ostatnio niespodzianke sprawil. Solidny ograniczony boks, twardy z wola walki lubie takich zawodnikow. To sa prawdziwi testerzy a nie wyboksowane gwiazdeczki co to krzywdy nie zrobia przeciwnikowi i nie dadza sobie bo wiedza jak to robic, maja umiejetnosc,doswiadczenie i wiedza jak przejsc obok walki bezpiecznie. Ktos taki nie ma tego doswiadczenia,talentu i jak stoi w ringu to ma dwa wyjscia, sprobowac skrzywdzic przeciwnika albo samemu dostac ostro po glowie.
Z kims takim Szpilka powinien zaboksowac zeby sie odbudowywac na powaznie ale wiadomo ze to trzeba zbic wyboksowane nazwisko. Myslicie ze przejechalby sie bezproblemowo po Sokolowskim? nie sadze. I byloby ciekawie bo ktos taki jak Sokolowski gdyby zranil Szpilke to moglby go wykonczyc i znowu zrobic niespodzianke.
Za grozny jest. Taka jest prawda
Taszun jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 14:04   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Mógłby go zaprosić AW na walkę z Różańskim np. jako co-main event jakiejś gali. Ja bym to chętnie obejrzał. Jest też opcja Tymexu i Siwego, ale ten raczej na coś takiego by nie poszedł. A tak w ogóle to fajnie poczytać o takich spostrzeżeniach faceta, który po prostu się bije, bez kalkulowania, całej tej medialnej podniety, pozerstwa.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 14:12   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5786
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kozak wywiad armand, a Kamil sprawia wrażenie konkretnego, poukladanego gościa. Jestem zdania, że ma dużo większy potencjał niż się wielu Wydaje, jednak ścieżki kariery w boksie nie dla każdego układają się tak szczęśliwie. Nadal może boksowac z mocnymi rywalami, ale niekorzystny rekord, jak sam wspomniał może w wielu przypadkach być przeszkodą.

Z Rozanskim czy Siwym? Moim zdaniem świetny pomysł.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 14:29   #5 (permalink)
prospect
  
 
Avatar macius
 
Zarejestrowany: Oct 2017
Postów: 509
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ale zajebisty wywiad, szacunek. Sokołowski to trzeźwo myślący chłop, doskonale zdaje sobie sprawę, że wyżej ch.ja nie podskoczy i w zasadzie dobrze mu tu gdzie jest.

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Mógłby go zaprosić AW na walkę z Różańskim np. jako co-main event jakiejś gali. Ja bym to chętnie obejrzał. Jest też opcja Tymexu i Siwego, ale ten raczej na coś takiego by nie poszedł. A tak w ogóle to fajnie poczytać o takich spostrzeżeniach faceta, który po prostu się bije, bez kalkulowania, całej tej medialnej podniety, pozerstwa.
Nie wydaje mi się, żeby Tymex albo Yale zaryzykowali zniszczenia nieskazitelnych rekordów swoich herosów.
Tak sobie myślę, że zawzięty Sokołowski to by było realne zagrożenie dla The Pina nawet.

A tak mi wpadło do głowy teraz, że jeśli Krzysiu(ten, który lubi drapać po plecach) chciałby coś jeszcze w boksie robić, to takim ewentualnym pojedynkiem z Kamilem by pokazał, że między nogami ma jednak jajca a nie waginę. I z tego trochę wyblakłego nazwiska można by jeszcze trochę złota wycisnąć, gdyby to w mediach jakoś ładnie przyozdobić w jakie MB promołszyns czy coś takiego...
macius jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 15:21   #6 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Kosmonauta
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Postów: 1983
Nominowany 23 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 4
Domyślnie

Mi również podoba się sposób wypowiedzi Sokołowskiego. Trzeźwy ogląd sytuacji, bez zbędnego pierdolenia. Brawo dla tego pana!
Kosmonauta jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 17:13   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4940
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Też jestem pod wrażeniem. Kuźwa jak porównam to do wypowiedzi naszych gwiazdek.. no ale Sokołowskiemu nikt nie wmawiał że jest przyszłym mistrzem. Gość na poziomie prime Sosny, Wawrzyka, Salety, Zimnocha, niejednemu z nich mógłby pewnie porachować żebra a kompletnie anonimowy.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 17:15   #8 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1639
Nominowany 263 razy w 66 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 24
Domyślnie

Journeyman wygrał z faworytem przez nokaut i... telefon trochę ucichł. Nie tego od Sokołowskiego oczekiwano. Zachował się mało profesjonalnie i za bardzo spontanicznie, dobijając Webba po nokdaunie już pierwszym ciosem. Lepiej było ochłonąć, parę razy uderzyć z całej siły, ale.. nie trafić, potem celnie, ale niezbyt mocno, dać szansę rywalowi dotrwać do końca rundy. W następnych spokojnie, żeby dać szansę sędziom. Sprawić, żeby pracodawca był zadowolony. Telefon dzwoniłby bez przerwy. Jak u Radczenki.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 17:18   #9 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1339
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Krzysztof by skończył jak z Abelem.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-19, 17:43   #10 (permalink)
prospect
  
 
Avatar macius
 
Zarejestrowany: Oct 2017
Postów: 509
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Mr.KO Zobacz post
Krzysztof by skończył jak z Abelem.
...i na pewno sporo ludzi by to chciało zobaczyć.
macius jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Video: Tomasz Adamek dla Boxing.pl o walce ze Szpilką Andrzej Pastuszek Newsy 0 08-09-14 18:30
Bryant Jennings dla boxing.pl o ewentualnej walce ze Szpilką Wiechu Newsy 3 06-12-13 11:23
Łukasz Janik dla boxing.pl przed walką z Afolabim: będę gryzł liny, żeby wygrać Wiechu Wywiady 6 01-11-13 19:00
Andrzej Fonfara dla boxing.pl przed sobotnią walką o pas IBO Tomasz Ślęzak Wywiady 5 16-11-12 16:17
Sosnowski odpowiada na pytania użytkowników boxing.pl (część 1) Mateusz Wajs Wywiady 4 02-07-12 23:05


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:53.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.