boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-08-18, 18:35   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 662
Nominowany 30 razy w 10 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Masternak dla Boxing.pl o Usyku, mocnych „plecach” i przepychankach w rankingach


Dla Mateusza Masternaka (41-4, 28 KO) noc 21 kwietnia była prawdziwą "Nocą Zemsty". W trakcie VIII edycji Polsat Boxing Night były mistrz Europy w wadze cruiser w bardzo dobrym stylu zrewanżował się Youriemu Kalendze (23-5, 16 KO) za poniesioną 4 lata temu punktową porażkę. Minęły jednak ponad 3 miesiące, a „Master” wciąż zostaje w tym roku tylko z jedną walką. Postanowiliśmy zatem porozmawiać z cenionym polskim „cruiserem” o jego obecnej sytuacji oraz najbliższych planach.

Przemysław Wałowski/Boxing.pl: Bardzo podobała mi się Twoja walka na PBN VIII z Yourim Kalengą, umiejętnie go rozpracowałeś. Od kwietnia minęły jednak 3 miesiące i nic nie wiemy o Twojej następnej walce. Kiedy możemy spodziewać się informacji?

Mateusz Masternak: Ciężko powiedzieć. Coś ma być z końcem roku, ale na razie bez szczegółów.

Niedawno otrzymałeś propozycję walki z Aleksiejem Papinem (10-0, 9 KO), ale Mateusz Borek poinformował, że nie rozpatrywaliście tej oferty.

Sytuacja wyglądała dość dziwnie: dostałem telefon, a z rozmowy wynikało, że dostaję wielką szansę, bo mogę boksować z Aleksiejem Papinem. Trochę mnie to rozbawiło. Nie uważam się za nie wiadomo kogo, ale pewne zasady rozmów biznesowych zawsze obowiązują. Nie pociągnąłem jednak tematu przede wszystkim dlatego, że zaprezentowana oferta, mimo zapewnień, była zdecydowanie poniżej jakichkolwiek moich oczekiwań finansowych.

Na pewno oglądałeś walkę Usyka z Gassijewem. Byłeś zaskoczony jej przebiegiem?

Absolutnie nie. Bardziej mnie zaskoczyła walka z Briedisem. Sparowałem i z jednym, i z drugim, w sumie z trzecim też, bo z Gassijewem także miałem okazję sparować, więc miałem rozeznanie i pamiętałem, jak mi się z nimi sparowało. Postawa i umiejętności Briedisa w tej walce były lepsze niż zakładałem przed pojedynkiem. Niektórzy mówili nawet, że prowadził z Usykiem na punkty w pierwszej połowie walki, ale wg mnie nie jest to do końca prawda.

Wracając do walki z Gassijewem – w końcu jest ktoś bardzo trzeźwo myślący w obozie Usyka, widać, że nie wszystko zgadzało się podczas poprzedniej walki, więc szybko wprowadzono stosowne zmiany w sztabie szkoleniowym. Usyk w tym pojedynku wyglądał rewelacyjnie, był konsekwentny, mądry, śliski, szybki, ruchliwy, świeży, inteligentny... Nie ma się do czego przyczepić. Taktyka po prostu perfekcyjna, zadania realizowane też perfekcyjnie i z tak niebezpiecznym bokserem, jakim jest Gassijew, zrobił tak naprawdę bardzo łatwą walkę dla siebie. Ale to było wszystko konsekwencją wzorowej taktyki, trzymania się planu, wyeliminowania wszystkich atutów Gassijewa, więc tak to mogło wyglądać. Wciągnął go w boksowanie, pokazał mu, że jednak w boksie nogi są ważne. Gassijew na nogach jest akurat wolny, więc nie mógł nadążyć i tak naprawdę nie mógł się wstrzelić. Jakby stanął naprzeciwko niego, to myślę, że mógły mu „połamać żebra”, a tak to bił w powietrze. Było kilka ciosów na korpus, ale Usyk miał dobrze zakrytą wątrobę, więc nie jest to wygodna pozycja do zadawania ciosów. Poza tym boksował z przejściem, drugi cios Rosjanina już pruł powietrze. Usyk wyglądał po walce tak samo jak przed nią. Jak oglądam taki boks, to oko się cieszy.


Jesteś wysoko w rankingach mistrzowskich federacji: 7. w IBF i WBA oraz 5. w WBO. Teraz wszystkie pasy tych federacji ma Usyk. Widzisz siebie w pojedynku z Usykiem? Co wtedy byłoby dla ciebie największym wyzwaniem?

Powiem szczerze: z tak boksującym Usykiem, jak w sobotę z Gassijewem, to naprawdę trudno w jakimkolwiek aspekcie rzemiosła bokserskiego upatrywać swoich szans. Moim zdaniem jedyny pięściarz, który może wygrać z Usykiem, to Juan Manuel Marquez walczący w kategorii cruiser. Uważam, że Usyka zaskoczyć może tylko i wyłącznie kontrbokser. Głowacki próbował to siłowo rozwiązać, a w pojedynku nie istniał...

A Ty jakbyś próbował?

Ma lepsze warunki, jest mańkutem, ale wydaje mi się, że chciałbym go ściągnąć na prawą i nie iść na niego – jak się na niego idzie, to to, co on robi: przechodzenie na boki rywala, z takim czuciem, z odpowiednim dystansowaniem, eliminuje atuty jego przeciwników. Trzeba innego sposobu: to, co zrobił w 6. rundzie Linares z Łomaczenką. To jest ten sam schemat. Linares go skontrował, a Łomaczenko siedział na tyłku. I to jest jedyna recepta na Usyka. Jak ktoś będzie szybki, będzie miał dobre warunki, timing, to będzie miał szanse. Aczkolwiek zadanie szalenie trudne.

Wydaje mi się, że dużym zagrożeniem dla Ukraińca może być Tony Bellew. Dlatego, że Bellew potrafi bardzo szybko przyspieszyć w mało odpowiednim momencie dla rywala, co ostatnio pokazał w walce z Davidem Haye'em. Przyspieszył w tak dziwnym momencie, że Haye całkowicie się pogubił. Ma niezły timing, ma lewy sierpowy na mańkuta, co pokazał np. z Makabu, choć i tak faworytem zdecydowanym jest Usyk. Ale wydaje mi się, że Bellew będzie wyczekiwał, ma dobre warunki, byłaby na pewno bardzo ciekawa walka.

Jakie podejmiesz w takim razie kroki? Na pewno masz mistrzowskie aspiracje, choć przyznajesz, że z Usykiem byłoby bardzo trudno wygrać...

Wydaje mi się, że z moją pozycją rankingową, po dużym zwycięstwie nad cenionym zawodnikiem z mojej kategorii, Kalengą, sznasa może nadejść. Choć oczywiście zdezorientował mnie trochę brak awansu w rankingu WBO, a nawet wykreślenie z rankingu WBC, ale jak już wielokrotnie powtarzałem, sport to polityka. Liczę się z tym, że bez "pleców" mogę jedynie liczyć i bardzo liczę na łut szczęścia i fajną ofertę.

Jesteś jakoś związany umową z Mateuszem Borkiem czy po prostu wystąpiłeś na jego gali?

Nie, po prostu wystąpiłem. Jesteśmy dogadani lojalnościowo, ale tyczy się to imprez Polsat Boxing Night.

O ofercie od Papina słyszeliśmy właśnie od Mateusza Borka.

Mateusz w wywiadach zawsze podkreśla, że boks to dla niego tylko zabawa, kosztowne hobby. Ale jak już się bierze za organizację PBN, to zawsze na najwyższym poziomie. Imprezy te wpisane są z wyprzedzeniem w moim kalendarzu startów, więc informuję Mateusza o innych ofertach, tak by nic ze sobą nie kolidowało. Umowy żadnej nie mamy, bo Mateusz zawsze mówi, że po co miałby mnie "blokować" przy innych eventach.

Będziesz w takim razie szukał odpowiedniego dla siebie promotora?

Nie koncentruję się w tej chwili na poszukiwaniu promotora, rozpatruję wszystkie przychodzące oferty.

Nie ukrywam, że ostatnia walka dodała mi mocno skrzydeł i dalej wierzę, że mogę rywalizować z tymi najlepszymi. Życie, jak widać, jest bardzo nieprzewidywalne - ostatnio nie wszystko wyglądało tak, jakbym chciał, bo i trener Gmitruk nie wyszedł, i przygotowania były z kontuzjami... a potem się okazało, że podczas ostatnich tygodni przygotowań oraz w narożniku świetnie spisał się trener Gosiewski i mimo wszystko udało mi się wyjść do ringu skoncentrowanym i dać dobry pojedynek. Potencjał jeszcze we mnie drzemie i nie chciałbym tego zmarnować i za kilka lat pluć sobie w brodę, że czegoś nie spróbowałem. Chciałbym w odpowiednim momencie to wszystko wykorzystać, a uważam, że jestem już na tyle doświadczonym pięściarzem, że mogę śmiało podejmować się wyzwań na najwyższym poziomie. Po cichu liczę, że teraz Usyk przejdzie do kategorii ciężkiej, pojawią się wakaty, a wraz z nimi szansa. Zapewne będzie to walka wyjazdowa, ale nie odstrasza mnie to, po prostu wiem, że muszę zawalczyć tak, by później być pewnym tego, że więcej już zrobić się nie dało. Trzeba będzie w tym pojedynku pójść na całość.

Dużo osób mówiło mi zawsze, że Sauerland niszczył mnie itd., chciałem poczekać z oceną, by móc spojrzeć na to wszystko z perspektywy czasu. Uważam, że naprawdę nie był to zły, ani szkodliwy okres, a wręcz przeciwnie. Teraz jestem w Polsce i jak widać, tu też cholernie ciężko jest budować swoją karierę. Przede wszystkim chciałbym częściej walczyć. W tym roku walczyłem tylko raz, a to zdecydowanie za rzadko, jak na ten etap kariery. Chciałbym 3-4 walk. Niestety, turniej, mimo że jest świetnym przedsięwzięciem, dla zawodników nie biorącym w nim bezpośredniego udziału jest bardzo niekorzystnym czynnikiem. Zawodnicy nie walczą, bo nie ma o co walczyć, a to powoduje zastój w wielu karierach.

Gdy mówiłeś o trenerze Gmitruku, to miałeś na myśli sytuację, gdy przed Twoją walką z Kalengą wyleciał do USA z Maciejem Sulęckim na jego walkę z Danielem Jacobsem czy ogólnie się nie dogadujecie?

Nie, rozmawialiśmy po walce parę razy. Trener robi swoje rzeczy, trenuje chłopaków w Warszawie. Nic się nie zmieniło, Andrzej Gmitruk dalej jest moim trenerem i w momencie ustalenia kolejnej daty walki będziemy zastanawiać się i trenować.

Będziesz jeździł do Warszawy na treningi?

W czasie przygotowań tak. Na razie nie mam zakontraktowanej walki, więc formę podtrzymuję we Wrocławiu. Jednak wszystko kosztuje i bez sensu byłoby opłacanie obozu, pobytu, wyżywienia i tp., bez konkretnego celu.

Ćwiczysz sam w okresie roztrenowania czy wynajmujesz wtedy kogoś z Wrocławia?

Dużo pomaga mi we Wrocławiu trener Zygmunt Gosiewski, który stał w moim narożniku w trakcie walki z Kalengą. Już od roku 2006 roku to taki mój drugi trener. Zawsze bardzo pozytywnie naładowuje mnie do kariery i do życia. Sporo też trenuję sam. Nie mówię tego jednak w złym sensie, bo boks to sport indywidualny i nieraz trzeba potrenować samemu, nie zawsze musi mnie ktoś prowadzić za rękę.

Czy pięściarz bez promotora w ogóle może liczyć na jakieś ciekawe oferty?

Liczyć mogę i historia pokazywała, że nie raz się tak zdarzyło. Ale wiadomo, że trzeba się liczyć z tym, że warunki dostosowane są do rywala, a nie do mnie. Więc ciekawa jest tylko częściowo... Czy można prowadzić karierę bez promotora? Jak się jest Kliczką, to, jak widać, można (śmiech). I to z bardzo dobrym skutkiem. Natomiast mi jest trudniej. Widzę, jakie są przepychanki w tych rankingach: zawodnicy boksują z jakimiś kelnerami, a są w czołówce, natomiast ja boksuję z dobrymi pięściarzami i jestem, powiedzmy, gdzieś tam w tych rankingach, ale na dalszych pozycjach. Jakby były tytuły wakujące, to z moją pozycją trudno by było dostać szansę walki o wakat. Te "plecy" są jednak bardzo ważne. Np. Bellew wygrał ze mną i od razu miał walkę o mistrzostwo, ja wygrałem z Mormeckiem i co dostałem? Wyjazd do RPA... Pamiętam nawet sytuację, jak wracałem z RPA, leciałem chyba wtedy przez Paryż. Jacyś fani pamiętali mnie z walki z Mormeckiem, przyszli do mnie zrobić sobie zdjęcie jak z wielką gwiazdą, a ja wtedy wracałem po pojedynku z Mullerem z Afryki. Zdołowany, wkurwiony... Czułem się tak zażenowany, że myślałem, że się tam spalę ze wstydu.

Ale czekanie na ciekawe oferty i niepewność co do przyszłości jest naprawdę męcząca, więc trenuję i jestem w gotowości, ale działam też w zupełnie innym kierunku.

Tamtej walki nie przegrałeś.

Życie. Widzisz, nie przegrałem, ale Masternak 41 walk wygrał, 4 przegrał. Słszę, że powinienem go zabić, znokautować, zmiażdzyć... Jak ktoś będzie chciał o mnie powiedzieć pozytywnie, to powie, że przegrywałem z najlepszymi albo mnie oszukiwali. Generalnie tak - walki nie przegrałeś, ale jak ktoś chce mi dopiec, to mówi, że „Master” nawet z leszczem Mullerem przegrał. Takie opinie też słyszę, więc, jak to mówią, wszystkim nie dogodzisz.

Mówisz o innym kierunku, ale coś połączonego ze sportem?

Tak, ale nie będzie to szkoła boksu. Chcę mieć ten komfort i nie denerwować się tym, co będzie za miesiąc, za rok?! Mając dwójkę dzieci, żonę w ciąży chciałbym zawsze czuć bezpieczeństwo i pewny grunt pod nogami. W boksie jak widać tego kompletnie nie ma. Chcę zająć się czymś, co pozwoli wykorzystać zdobytą już wiedzę i doświadczenie w boksie oraz swoje nazwisko, ale na razie nie mogę zdradzać szczegółów. Sądzę jednak, że wzbudzi to duże zainteresowanie wśród moich kibiców.

A widzisz kogoś na polskim rynku, kto mógłby Ci pomóc?

Wiesz co... Nie wiem. Nie chcę się nawet wypowiadać. Nie tylko ja nie mam książkowo prowadzonej kariery. Wydaje mi się, że o karierach decyduje w dużej mierze rynek. Łatwiej jest organizować gale w takiej Wielkiej Brytanii, gdzie za bilet płacą nie 50 złotych, a funtów. Z drugiej strony w Polsce też występowali tacy, którzy udowadniali, że można robić karierę. Choćby Usyk, który jest na tyle dobry, że jeździ po całym świecie i wygrywa. Rynek ukraiński nie jest jakiś bogaty i taki, na którym mógłby prowadzić karierę, więc musi jeździć.

Byłeś rezerwowym turnieju World Boxing Super Series, więc także jesteś brany pod uwagę w tych najważniejszych wydarzeniach. Turniej organizował m in. twój były promotor, Kalle Sauerland – masz z nim jakiś kontakt? Nie ma żadnego odzewu w związku z turniejem?

Jestem w kontakcie z Sauerlandami, natomiast na razie nie ma konkretów. W wadze cruiser było 4 mistrzów, a jest jeden. Teraz pytanie: co zrobi Usyk? Czy będzie się bił z Bellew, czy zwakuje, jeśli tak, to kto wywalczy po nim tytuł?

Rozmawiał: Przemysław Wałowski
Zdjęcie: MB Promotions

Przemysław Wałowski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-08-18, 19:11   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 9635
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Teraz dopiero zrozumial, ze mial idealnie u Sauerlanda. Bardzo duzo walk, dobrych walk i niezle wyplaty. Teraz jak olal Sauerlanda i nie przedluzyl kontraktu, bo myslal, ze bedzie cos lepszego, a tu jednak dupa gola. Nie ma zadnych propozycji i czekanie i czekanie...tak samo jak Sulecki.

Jak by dalej byl z Sauerlandem, to by go wepchneli do turnieju. Teraz to nie ma szans, bo tam chca wrzucac kogos, kto bedzie jakos kontrolowany przez promotorow bioracych udzial w tym turnieju, zeby ewentualne % zbierac.

Bardzo ciezko bedzie Mateuszowi samemu. Ja bym naciskal na wspolprace z Hearnem i pokazywanie sie na DAZN. Nie wiem czemu nie idzie ta sciezka....
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-08-18, 22:05   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 15585
Nominowany 427 razy w 124 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 35
Domyślnie

Mateusz kolejny raz udowadnia, że po karierze będzie się nadawał na eksperta. Podoba mi się jego czytanie boksu.

Dobra rozmowa, Przemo.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-18, 07:52   #4 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 738
Nominowany 174 razy w 43 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 8
Domyślnie

U Sauerlanda po prostu zawiódł i to 3 razy. Pierwszy raz z Drozdem, drugi raz z Kalengą, trzeci raz z Mullerem, którego mógł i powinien znokautować, a nie zostawiać decyzje sędziom. Jego i tak długo trzymali, jak na zawodnika nie spełniającego pokładanych w nim nadziei. Zmieniali mu trenerów, a on na nich pyskował w polskich mediach. Teraz po okiem Gmitruka (z którym wcześniej też się skonfliktował) wreszcie odzyskał dobrą formę, ale brak promotora doskwiera. W takiej sytuacji nie można mieć wygórowanych żądań finansowych. Trzeba było brać walkę z Papinem, pobić go, to byłyby następne lepsze oferty z Rosji, gdzie dobrych cruiserów mają na pęczki.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-18, 10:05   #5 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 867
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dariusz - dokładnie brać walkę a nie siedzieć na dupie, póki jest jeszcze w sile wieku. Tyle że tu pojawia się jedno"ale"- master ma za dużo do stracenia z papinem. To kunktatorstwo tak jak to ktoś napisał w innym temacie. Oni czekają na jakąś kasowa ofertę która moze się pojawić za późno.
Papin na świecie jest jeszcze noname, ale ma wszystko żeby Mateuszem pozamiatać ring, może się okazać że jednak doświadczenie mastera by zwyciężyło ale to dla nich za duże ryzyko.
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-18, 17:41   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4808
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A ja popieram decyzję. Masternak to jest poważny gracz, a to z tego co pamiętam to była oferta prawie na telefon. Nie po to Master odbudował swoja pozycję, by teraz stracić wszystko w jednym głupim ruchu, dając komuś się odbić na swoich plecach. Poza tym plus za szczerość i realistyczne podejście do walki z Usykiem. Nie zgadzam się natomiast, że dobra byłaby dla niego taktyka Linaresa. Wenezuelczyk jest większy i silniejszy od Łomaczenki, ma dobry timing i nie ustępuje mu szybkością. Masternak na każdym z tych pół przegrywa. Na jego miejscu szukałbym walki z Lebiediewem.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Masternak dla Boxing.pl o WBSS, Bujaju i sparingach z "Diablo", których nie będzie Przemysław Wałowski Wywiady 0 17-08-17 11:19
Chycki, Masternak i Mazur typują dla Boxing.pl walkę Szpilka - Kownacki Przemysław Wałowski Newsy 0 15-07-17 15:53
Mateusz Masternak dla Boxing.pl: Brakowało mi walk w Polsce Paweł Rozmytański Wywiady 5 12-02-16 13:42
Mateusz Masternak dla boxing.pl: Walka z Kalengą otwiera przede mną wiele możliwości Paweł Rozmytański Wywiady 11 10-06-14 22:27


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:57.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.