boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 15-03-17, 10:50   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6696
Nominowany 277 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie Michał Syrowatka dla Boxing.pl: Ricky Burns? Już teraz jest w moim zasięgu


- Uważam, że Ricky Burns to najsłabszy mistrz w mojej kategorii wagowej. Myślę, że Szkot już teraz jest w moim zasięgu i jeśli walka z nim byłaby możliwa, płakałbym ze szczęścia - mówi w wywiadzie dla Boxing.pl Michał Syrowatka (17-1, 6 KO), który pod koniec lutego na gali w Szczecinie w dobrym stylu wygrał z Elmo Trayą.

____________

Paweł Rozmytański/Boxing.pl: Wiem, że nie lubisz wracać do tego tematu, ale muszę do niego nawiązać. Walka z Elmo Trayą, druga runda. Wróciły wówczas wspomnienia z pierwszej batalii z Rafałem Jackiewiczem?

Michał Syrowatka: Nie, nie wróciły takie wspomnienia. Powtarzałem to wielokrotnie i powtórzę jeszcze raz. Tamta walka to osobna historia. Wówczas wydarzyło się w moim życiu wiele złych rzeczy, rzeczy pozaringowych, osobistych. Przełożyło się to wszystko na walkę. Można powiedzieć, że pod względem mentalnym nie uczestniczyłem w pojedynku. W tamtej dyspozycji przegrałbym z każdym, dlatego uważam, że nie ma sensu porównywać tych dwóch występów. Po prostu przyjąłem mocny cios i tyle. Ostatnio obejrzałem sobie powtórkę i powiem szczerze, że w telewizji wyglądało to gorzej niż z mojej ringowej perspektywy. Brakuje mi jeszcze doświadczenia w tego typu sytuacjach - kiedy otrzymuje mocne uderzenie i zaczyna się robić między linami gorąco.

Mówiąc o telewizyjnej powtórce, odnosisz się do walki z Trayą?

Oczywiście.

No to nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale pomimo kłopotów w drugiej rundzie uważam, że to był Twój najlepszy występ w karierze. Szybko doszedłeś do siebie i od kolejnej rundy ponownie zacząłeś dyktować warunki gry. Fajnie funkcjonował lewy prosty, praca nóg...

Dziękuję. Myślę podobnie - to jeden z moich najlepszych występów w karierze. Mówiąc szczerze, zadowolony jestem również z tego, że przydarzył mi się w drugiej rundzie ten kryzys. Każde nowe doświadczenia są potrzebne i to z pewnością zaprocentuje w kolejnych walkach. Będę mógł wtedy lepiej się zachować w takich sytuacjach.

Miałem fajny okres przygotowawczy pod okiem trenera Liczika, za nami naprawdę dobra robota. Jeśli idzie o walkę, plan został zrealizowany, tak jak sobie ustaliliśmy. W ringu wszystko zagrało, oczywiście nie licząc wydarzeń z drugiej rundy, i fajnie się boksowało.

Jakbyś ocenił swoją odporność na ciosy? Po tych dwóch pojedynkach, z Jackiewiczem i Trayą, kibice mogą mieć obawy.

Mogą mieć obawy, ale ja ich nie mam. Oczywiście staram się przyjmować jak najmniej ciosów, bo chce jeszcze trochę boksować. Wszystko się okaże podczas kolejnych walk. Mam nadzieję, że będę w stanie udowodnić wszystkim kibicom, wszystkim niedowiarkom, że wcale nie tak łatwo mnie znokautować.

Po swoim listopadowym występie Łomiankach nie miałeś zbyt długiego rozbratu z ringiem. To był jeden z głównych powodów Twojej dobrej dyspozycji podczas pojedynku z Trayą? Ostatnio miewałeś znacznie dłuższe przerwy i potem między linami nie wyglądało to pewnie tak, jakbyś sobie wymarzył.

Zgadza się - po pierwsze krótsza przerwa między walkami, po drugie dobry obóz przygotowawczy. Ta krótsza przerwa miała znaczenie. Po gali w Łomiankach miałem dwa, trzy tygodnie przerwy, a potem szybko wróciłem do treningów. Efekty były widoczne już w ringu, podczas walki.

Podpisany przez Ciebie kontrakt ile zapewnia Ci walk w skali rocznej?

Trzy walki, ale rozmawiałem z promotorami i mam mieć ich więcej. Cztery.

Ostatnio nie byłeś zadowolony z tego, jak prowadzona jest Twoja kariera.

Nie byłem zadowolony, ale zacząłem współpracować z promotorem Andrzejem Wasilewskim i myślę, że ta współpraca będzie dużo bardziej owocna niż z promotorem Andrzejem Gmitrukiem.

Rozstałeś się ostatnio z trenerem Andrzejem Gmitrukiem, zarówno jeśli idzie o kwestie promotorskie, jak i szkoleniowe. Jak będziesz wspominał tę współpracę?

Dobrze. Niech trenerowi wiedzie się teraz jak najlepiej, bo ma swoje problemy zdrowotne.

8 kwietnia odbędzie się gala w Zakopanem, 22 kwietnia w Legionowie, prawdopodobnie 20 maja w Poznaniu. Występ Michała Syrowatki jest możliwy na jednej z tych imprez?

Mam wystąpić albo 22 kwietnia, albo w maju. Nie pamiętam dokładnie tej majowej daty, być może właśnie chodzi o galę Poznaniu. Do końca tygodnia mam mieć już dokładną informację w tej sprawie.

Aktualnie trenujesz z Andrzejem Liczikiem. Jakbyś scharakteryzował tego trenera?

Z pewnością to wymagający trener. Bardzo duży kładzie nacisk na kwestie techniczne, na jakość wyprowadzanych ciosów. Nad tym cały czas pracujemy. Na każdym treningu każdy jeden cios szlifuję, poprawiam. Nie jestem doskonały, mam co poprawiać i nawet się z tego cieszę.

Czego oczekujesz po tej współpracy?

Pięściarskiego rozwoju. Mam również nadzieję, że będziemy mieli okazję pracować z innymi trenerami, bo oni też muszą się rozwijać. Liczę, że koniec końców do czegoś dojdziemy, coś osiągniemy.

Masz na myśli polskich trenerów czy zagranicznych?

Bardziej zagranicznych. Może uda się gdzieś pojechać, coś podpatrzyć, czegoś nowego się nauczyć.

Jest już zaplanowany taki wyjazd?

Niestety jeszcze nie, ale mam nadzieję, że do niego dojdzie. Będę rozmawiał z promotorami na takie tematy i być może uda się coś w tej kwestii wymyślić.

Aktualnie występujesz w kategorii super lekkiej i jak twierdzisz, to właśnie z tą dywizją wiążesz swoją najbliższą przyszłość w boksie. Widziałbyś się już w ringu np. z takim Rickym Burnsem? Czy czujesz, że jeszcze za szybko na tego typu wyzwania?

Z Rickym Burnsem? Zdecydowanie tak. Uważam, że to najsłabszy mistrz w mojej kategorii wagowej. Myślę, że Szkot już teraz jest w moim zasięgu i jeśli walka z nim byłaby możliwa, płakałbym ze szczęścia.

Czyli przychodzi oferta od Eddiego Hearna, jest oferta na stole i zgadzasz się?

Od razu.

Rozmawiał: Paweł Rozmytański/Boxing.pl
Fot. Cyfrowy Polsat

Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-03-17, 13:57   #2 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1679
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kwestia trenerska - szkoda Gmitruka, on w duecie z Kłakiem, na pełen etat, to super duet, uzupełniali się, a Paweł się stale rozwijał. Plus na sali lepsze nazwiska, niż u Liczika.
Gmitruk zresztą nawet teraz wybiera komentowanie aniżeli korner swoich podopiecznych, co jasno określa jego priorytety i pokazuje, że ze zdrowiem jest mocno średniawo.

Liczik z kolei ma potencjał, pracował tam w Białymstoku z ciekawymi zawodnikami i notowali oni progres, lecz aby wykonać krok w stronę prawdziwego topu, naprawdę przydadzą się wyprawy do bardziej doświadczonych rywali. Skorzystałby i zawodnik, i trener.

I jeszcze szczęka Michała - Traya to dość mocno bijący zawodnik, in plus że Syrowatka przetrwał kryzys i to bez liczenia. Choć czasem lepiej przyklęknąć i stracić punkt, niż przyjąć kolejny cios gaszący światło. Z Jackiewiczem nokaut, ale Rafał jest z wyższego limitu, aczkolwiek żaden z niego puncher. Reasumując - szczęka jeszcze do weryfikacji, i trochę więcej sprytu by się przydało w sytuacji zagrożenia.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-03-17, 23:27   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Wojtek Mistrzu
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Skąd: Łomianki
Postów: 2483
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ehh ci polscy trenerzy, całe życie szlifują z zawodnikami doskonalenie techniki ciosu... A potem wychodzi taki polski bokser do silnego jak tur hobbysty, który idzie do przodu jak burza i wcale nie wyprowadza świetnych ciosów i jest przez niego masakrowany
Wojtek Mistrzu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-03-17, 08:50   #4 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 12824
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Gratuluję dobrego mniemania o sobie, ale to nie znaczy, że tak rzeczywiście jest.
Rickster to dziś czołówka swojej wagi na świecie i ścisły top (obok Postoła) w Europie. Polak nigdy nie mierzył się z rywalem o choćby zbliżonym poziomie sportowym z Szkotem. I śmiesznym wydaje się być ujmowanie mu klasy stwierdzeniami jakoby był w zasięgu Syrowatki.
Dziś Michała widziałbym w polskiej konfrontacji z Runowskim na którejś z najbliższych PBN. Na światowe podboje ma jeszcze czas (o ile do takowych w ogóle dojdzie - czytaj zasłuży).
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wasilewski dla Boxing.pl: Wilder to wielkie wyzwanie, a Wawrzyk chce wyzwań Krystian Sander Wywiady 25 23-12-16 22:02
Wasilewski dla Boxing.pl: "Diablo"? Jestem bezsilny. Martwię się o jego przyszłość Krystian Sander Wywiady 12 08-12-16 12:26
Agnieszka Rylik dla Boxing.pl: czegoś mi brakuje w tym polskim kobiecym boksie Wiechu Wywiady 7 21-10-16 08:59
Nadchodzi nowa gwiazda? Wywiad z Fonfarą po walce z Johnsonem luki29 Newsy 5 16-07-12 18:23
Rickson Gracie: MMA to cyrk dla ludzi spragnionych barbarzyństwa, krwi i przemocy! Paweł Sawicki Inne sporty walki 9 19-04-12 13:56


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:56.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.