boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 01-02-17, 19:34   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Wasilewski dla Boxing.pl o Wawrzyku, Rekowskim, PBN, "wojenkach" z Mateuszem Borkiem


Zapraszamy do lektury obszernej rozmowy z Andrzejem Wasilewskim. Z największym polskim promotorem porozmawialiśmy o dopingowej wpadce Andrzeja Wawrzyka, czy też niedzielnej walce Marcina Rekowskiego z Carlosem Takamem. Szef Sferis KnockOut Promotions opowiedział nam również o własnej wizji projektu Polsat Boxing Night i twitterowych "wojenkach" z Mateuszem Borkiem.

Krystian Sander/Boxing.pl: Kiedy rozmawialiśmy po raz ostatni, zastanawialiśmy się nad szansami Andrzeja Wawrzyka w walce z Deontayem Wilderem. Temat już niestety nie jest aktualny. Otrząsnął się pan już po tym "wyłożeniu" się tego starcia?

Andrzej Wasilewski: Powiem panu szczerze, że nie. To jest tak, że są momenty, kiedy zastanawiam się, czy ta historia mi się nie przyśniła, ale mrugnę oczami, ułamek sekundy i wiem już, że to niestety dzieje się naprawdę. Jest to sytuacja, z którą się mierzymy, a najbardziej mierzy się sam Andrzej. Ja w tej sytuacji nic nie robię, choć może pomogę coś załatwić. Jest to swego rodzaju kuriozum, że nie jest prosto te odżywki przebadać. Nasze krajowe laboratorium nie chce się tego podjąć, po tym, jak coś się wydarzyło w tej drugiej ławie. Wiem, że Andrzej ma problem ze zrobieniem odpłatnie, komercyjnie tych badań. Jak skończymy rozmawiać, zadzwonię do Andrzeja i dowiem się, co tam się dzieje.

Wierzy pan, że stanozolol znalazł się w organizmie Andrzeja Wawrzyka właśnie przez zanieczyszczone odżywki?

Odpowiem panu na to pytanie zupełnie, ale to zupełnie szczerze. Wierzę, głowy oczywiście nie dam, ale wierzę głęboko, że Andrzej nie wziąłby zakazanych substancji świadomie. Poczytałem o tym specyfiku, znam Andrzeja, znam jego możliwości finansowe. Choćby chciał oszukiwać, to stosowałby raczej dużo trudniej wykrywalny hormon wzrostu, a nie jeden z najbardziej prymitywnych sterydów. Moralno mentalnych wątpliwości nie mam więc żadnych, ale zupełnie inną sprawą jest to, czy da się to udowodnić. Wiem, że Andrzej szukał jakiegoś laboratorium w Czechach, na Słowacji. Sprawdzę później, co tam się dzieje.

Czy przed tak dużym, ważnym pojedynkiem, te odżywki nie powinny zostać zbadane przed ich zastosowaniem?

Po pierwsze to Andrzej nie powinien stosować innych odżywek od tych, które stosujemy w naszej grupie. To jest wielkie kuriozum. My, kiedy nasz zawodnik boksuje na wyjeździe, stosujemy wielkie środki ostrożności. Nikt nie wie, z którego talerza będzie jadł nasz zawodnik, jemy codziennie gdzie indziej, w innym pokoju zawodnik śpi, a w innym jest zameldowany, butelki z wodą starannie zamykane, wymieniane. Nie wpadliśmy jednak na to, że ktoś może użyć odżywek z zewnątrz. Broniliśmy się przed jakimiś spiskami, a okazuje się, że nasz zawodnik zmienił sobie odżywki.

Przyszłość Andrzeja Wawrzyka w pana grupie zależy od wyniku tych badań odżywek, które sam pięściarz ma przeprowadzić?

Tak jak mówiliśmy. Jeżeli Andrzej nie udowodni, że ta substancja w jego organizmie znalazła się nieświadomie, to będzie trzeba założyć, że doszło do tego świadomie. Jak znam Andrzeja, zakończy on wtedy karierę bokserską. Nie ma innej grupy w Polsce, która byłaby szkoleniowo, trenersko zbliżona poziomem do naszej. Zawodnik, który był tak prowadzony przez ponad 10 lat na pewno nie jest w stanie inaczej funkcjonować, niż to było do tej pory. Czyli na tym poziomie obozów, trenerów, systemu szkoleniowego. Sprowadza się to do tego, że Andrzej po prostu zakończy karierę.

Podkreślał pan wiele razy, że trener Fiodor Łapin na pewno zorientowałby się, że coś tutaj jest nie tak. Tym razem się nie udało, tak jak wcześniej z Dawidem Kosteckim.

Z Dawidem Kosteckim to wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Jemu ta waga strasznie leciała. On ważył 72 kilogramy, za chwilę pod 80 kg, jakieś wariactwo zupełne. Czekamy wciąż na potwierdzenie, jaka to była ilość stanozololu w organizmie Andrzeja. Jakie to było stężenie. Nikt nie zauważył u Andrzeja przyrostu masy, poprawionej rzeźby, siły, nic. Podejrzewam, że to będzie stężenie raczej niewielkie, ciężko było więc wyłapać jakieś poważne zmiany. Zawsze w naszej grupie każdy z przyjemnością się poddawał badaniom antydopingowym. Z uśmiechem do nich podchodziliśmy...

Mówi się też, wśród kibiców, że Andrzej zwyczajnie nie zdążył się "wypłukać", a stanozolol to pozostałość po wcześniejszym obozie przygotowawczym. Pana opinia?

Ilu kibiców, tyle pytań i opinii. Z tego co mówił mi pan Michał Rynkowski, dyrektor biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, stanozolol usuwa się z organizmu w ciągu 30 dni. Więc to się w ogóle nie trzyma kupy. Opieram się więc na opinii kogoś, kto wie, co mówi. To są naukowcy od tych spraw.

Chciałbym teraz przejść do kwestii niedzielnej walki Marcina Rekowskiego z Carlosem Takamem. Zostawiając tutaj aferę, jaka pojawiła się tuż przed walką, czyli możliwe odwołanie pojedynku - uważa pan, że do tej walki powinno dojść? Pytam pana, jako pełnomocnika spółki, która współpromuje Rekowskiego.

To jest bardzo skomplikowane. To jest coś na tej zasadzie, czy Wawrzyk powinien się bić z Wilderem, tak? Widzieliśmy walkę Mikeya Garcii z panującym mistrzem Dejanem Zlaticaninem. Nokaut jeszcze cięższy niż tutaj. To się w boksie zdarza. Brałem udział w przekazywaniu tej oferty Marcinowi. To była jego decyzja, to jest 40-letni mężczyzna. Nie wiem, dlaczego internauci zajmują się takimi rzeczami, czy ktoś wychodzi rano do pracy czy nie. To jest praca Marcina.

Pojawiły się głosy, że promotorzy rzucili Marcina Rekowskiego na pożarcie.

My nikogo nie rzucamy. Ja dostałem telefon z zapytaniem, czy Marcin będzie zainteresowany. Zapytałem: chcesz rozmawiać dalej? To daj znać, jeśli nie, to nie. Odpowiedział, że chce iść do pracy, że jest zainteresowany tą pracą. My nie rozmawiamy o juniorze, chłopcu 20-letnim, niedojrzałym mentalnie. Kibice nie powinni Marcinowi niczego narzucać, decydować skąd ma mieć pieniądze na rachunki, na życie, na rodzinę. To jest jedyny zawód, który Marcin uprawia. Jeśli mnie pan zapyta, co uważam o kontynuowaniu przez Marcina kariery, to odpowiem, że powinien poważnie rozważyć branie walk z tak silnymi przeciwnikami. Taką rozmowę, dużo mocniejszą, odbyłem kiedyś z Tomaszem Boninem. Myśmy Tomka prawie zmusili do zakończenia kariery. To samo z Tomkiem Hutkowskim. Ale to byli moi wychowankowie, mogliśmy sobie więcej powiedzieć, mieliśmy bliższe relacje. Z Marcinem, którego bardzo lubię i szanuję, łączy nas tyle, że dzownię do niego z jakimś pomysłem, on mówi tak lub nie, za mało lub wystarczająco. Tak to wygląda. Boks jest sposobem zarobkowania. Łatwo krytykować, gdy walka tak się kończy. A gdyby doszło do niespodzianki? A co do finansów, to były to dużo lepsze pieniądze niż te, które Marcin mógłby dostać za walkę z Mariuszem Wachem na Polsat Boxing Night przykładowo. Więc o czym tutaj tak naprawdę rozmawiać.

Przejdźmy więc właśnie do Polsat Boxing Night. Wie pan coś na temat kolejnej gali Polsatu?

Ja nic na ten temat nie wiem. Miałem przyjemność i zaszczyt organizować dwie takie imprezy. Myślę, że najlepsza impreza, jaka się odbyła w Polsce, to była gala Adamek - Szpilka, która się odbyła w Krakowie. Teraz organizowaliśmy galę, która sportowo była najmocniejsza, czyli Głowacki - Usyk. Jednak i brand, i pomysł należy do grupy Polsat. Koniec końców decyzja co do kolejnej gali należy do pana Solorza i jego współpracowników.

Podjąłby się pan organizacji takiej gali, po raz kolejny?

Podjąłbym się z przyjemnością, ale zależy jakiej. Czy podjąłbym się zorganizować taką imprezę w Krakowie, w kwietniu? Chyba nie. Jedyna walka, która mogłaby wzbudzić naprawdę duże emocje to jest Szpilka - Włodarczyk. Myślę, że jeśli chodzi o walkę z Krzyśkiem Zimnochem to te emocje już trochę opadły. Na tak wielką halę to myślę, że tylko to mogłoby wywołać duże zainteresowanie. Jestem daleki od organizowania w boksie jakichś idiotycznych freak fights, jak niektóre organizacje MMA, ale bez takich walk ciężko jednak te bilety sprzedawać. Gdyby była opcja zorganizowania takiej gali w jakiejś mniejszej arenie, choćby w Gdańsku, to to jest wielka przyjemność pracować przy tego typu eventach. Oczywiście jest adrenalina, jest ryzyko finansowe, ale to jest przyjemna praca. Pozostaje czekać na decyzje telewizji Polsat.

A podjąłby się pan tego w sytuacji, kiedy w walce wieczoru miałby boksować Tomasz Adamek?

Myślę, że tak. W ogóle w internecie się wytworzyło, może przez te moje dyskusje na Twitterze z Mateuszem Borkiem, coś, co wypacza obraz całej sytuacji. My z Mateuszem jesteśmy kolegami. Czego na Twitterze pewnie nie widać. Zdarza się, że sobie pijemy piwo, rozmawiamy o sporcie, o dziewczynach, o życiu, o zabawach, o wszystkich męskich rzeczach. I naprawdę się kumplujemy. Ale publicznie prowadzimy dyskusje, które mogą sugerować jakiś konflikt między nami. Mamy jednak z Mateuszem inny punkt widzenia na kilka rzeczy. Gdybym ja w jakiejś telewizji zarządzał sportem, to promocją boksu zajmowałbym się zupełnie inaczej. Dokładnie na dawny wzór niemiecki czy angielski. Analizuje się całą grupę, perspektywy, potencjał, prześwietla się zawodników, sztab. Podejmuje się wtedy decyzję, czy warto tę grupę ludzi wspierać. Jeśli tak, to tylko w nich się inwestuje, ustala wyłączność na wszystkich zawodników, podpisuje się umowę na 8 lat. Tak robiły wszystkie telewizje na świecie, poza kilkoma telewizjami amerykańskimi, ale tam jest inny rynek. Sky Sports - Matchroom - działa to perfekcyjnie. ARD - Sauerland - 15 lat. ZDF - Universum. RTL - wyłącznie z Kliczkami. To jest model biznesowy. Wtedy razem z promotorem można budować produkt. I tak ja bym postępował. Ale ja Polsat bardzo doceniam, jest to jedyna telewizja, która ciągnie boks. Twierdzę jednak, że można tutaj było zrobić trochę więcej. Boli mnie to, bo widzę, że jest kryzys. Nie ma wypromowanych nowych zawodników. Boks to sport indywidualny. Tutaj można wypromować tylko kilku zawodników. Może pięciu, może trzech. Ich trzeba regularnie mocno promować. Oni mogliby zastąpić kiedyś Tomasza Adamka i być gwiazdami wieczoru. Myślę, że najbardziej zmarnowano Sulęckiego, który po wspaniałej walce z Proksą nie został nigdy zapytany o walkę na Polsat Boxing Night. Kibice wiedzą, że on jest dobrym bokserem, ale nie pociągnie PBN, bo nie jest dość znany. Nagle powstała idea, że mają na galach Polsatu boksować zawodnicy z różnych grup, że to ma być święto boksu. Ale jakich innych grup? Przepraszam, może to zabrzmi buńczucznie, ale w Polsce nie ma innych grup na poziomie choćby europejskim. Grup, które mają stały sztab szkoleniowy, mają sparingpartnerów, mają profesjonalne, regularne obozy. Taka grupa to jest ogrom pracy, wielkie nakłady finansowe, szerokie grono ludzi. Tak to wygląda. Polski boks ma jeszcze kilka takich wysoko latających satelit, jak choćby Krzysiek Głowacki, Krzysiek Włodarczyk, Artur Szpilka, jak Tomek Adamek, który może jeszcze stoczyć jedną, dwie walki, czego mu nie życzę. Jeżeli niektórzy nie życzą już walk Marcinowi Rekowskiemu, to ja nie życzę Tomkowi, z różnych przyczyn. Tomka bardzo szanuję i nie mam nic przeciw lżejszej, pożegnalnej walce, ale nie pchać Tomka na ciężkie walki. No i jest kilku zawodników, którzy nie są odpowiednio wypromowani. Patryk Szymański, Kamil Łaszczyk, Maciej Sulęcki - oni są dostępni na walkę na gali Polsat Boxing Night. Polsat Boxing Night to wielkie show, wspaniała oprawa, wspaniała organizacja, ale nie zawsze boksowali ci pięściarze, którzy powinni boksować.

Ktoś mógłby zapytać, dlaczego to pan nie zrobi tym zawodnikom dużych walk z silnymi rywalami, żeby ich wypromować?

Bo nie mam na to pieniędzy. Budżet Polsat Boxing Night, tak strzelam, to jest od 1,5 miliona złotych do 3 milionów złotych. Budżet takiej zwykłej gali w Polsce to jest kilkaset tysięcy złotych. Problemem dla nas nie jest gaża panów Łaszczyka czy Sulęckiego, ale pamiętajmy, że my jeszcze musimy im opłacić przeciwnika odpowiedniego. Dobry zawodnik w Ameryce dla pana Sulęckiego kosztuje 20-25 tysięcy dolarów. Ale jak taki dżentelmen ma przyjechać do Polski, to chce o wiele więcej. Ja byłem i jestem pod wrażeniem Polsat Boxing Night, to jest wielki potencjał, ale w dłuższej perspektywie czasu, niestety, trochę niewykorzystany. Gdyby Maciej Sulęcki stoczył cztery walki na Polsat Boxing Night, z czterema dobrymi rywalami, byłby dzisiaj gwiazdą, zakładając jego wygrane. Ale on takiej szansy nie dostał. Nie był nawet zapytany. I nie mamy dzisiaj gwiazd. Nie zostały wypromowane.

Często kibice zastanawiają się, czy gdyby zrobić transmisję PBN w otwartym Polsacie, przy dużej widowni, licząc na zysk z reklam, czy to nie mogłoby się finansowo równać z galą kiepsko sprzedaną w PPV?

Moim zdaniem nie. Nie znam dokładnych danych, jak działają wpływy z reklam, ale moim zdaniem to są zupełnie inne pieniądze.

50 tysięcy sprzedanych pakietów - 2 miliony widzów w otwartym kanale. To nijak ze sobą nie konkuruje?

2 miliony? Ja myślę, że taka dobra gala mogłaby przyciągnąć nawet 8 milionów widzów. Mieliśmy już gale o tak dużej oglądalności. Gala Adamek - Szpilka moim zdaniem zgromadziłaby przed telewizorami 7 - 8 milionów osób.

Ale nie da się z tego wycisnąć pieniędzy?

Nie. Uważam, że nie, ale też się na tym za dobrze nie znam. Przy 100 tysiącach sprzedanych pakietów PPV to jest to kwota o jedno zero mniejsza.

Rozmawiał: Krystian Sander/Boxing.pl
Zdjęcie: ringpolska.pl

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-02-17, 19:59   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Lotnik
 
Zarejestrowany: Jan 2017
Postów: 196
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ciekawy wywiad. Co do potencjału Sulęckiego w pełni się zgadzam. Dobry, perspektywiczny zawodnik a jego kariera nie idzie do przodu i mam wrażenie nie jest to wina Maćka. Szkoda. Jako, że zainteresowanie boksem w Polsce jest małe to gdy nie robisz z siebie klauna to nikt cię nie zna.
Lotnik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-02-17, 20:23   #3 (permalink)
contender
  
 
Avatar Bred
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1347
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cyt:"Po pierwsze to Andrzej nie powinien stosować innych odżywek od tych, które stosujemy w naszej grupie.(...)
Nie wpadliśmy jednak na to, że ktoś może użyć odżywek z zewnątrz. Broniliśmy się przed jakimiś spiskami, a okazuje się, że nasz zawodnik zmienił sobie odżywki.
"

Czy te słowa przypadkiem nie dowodzą,że Andrzej jednak zupełnie świadomie sięgnął po te odżywki ? Czy A.W. ma szczere wątpliwości,czy nie wie co mówi,o co o zresztą trudno podejrzewać bo to gość błyskotliwy.
Bred jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-02-17, 22:26   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2281
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Bred Zobacz post
Cyt:"Po pierwsze to Andrzej nie powinien stosować innych odżywek od tych, które stosujemy w naszej grupie.(...)
Nie wpadliśmy jednak na to, że ktoś może użyć odżywek z zewnątrz. Broniliśmy się przed jakimiś spiskami, a okazuje się, że nasz zawodnik zmienił sobie odżywki.
"

Czy te słowa przypadkiem nie dowodzą,że Andrzej jednak zupełnie świadomie sięgnął po te odżywki ? Czy A.W. ma szczere wątpliwości,czy nie wie co mówi,o co o zresztą trudno podejrzewać bo to gość błyskotliwy.
O ile sie nie myle to Wawrzyk wlasnie ma biznes z jakimis odzywkami i sprowadza je tez ze Stanow , mowil o tym bodaj Kostyra .Takze dziwne, ze Wasilewski o tym nie wiedzial. A wybor odzywek z USA jest oczywisty , bo maja duzo wiekszego kopa, sam bralem niejednokrotnie i wiem, ze sa w nich substancje zbanowane przez VADA. Te suple z UE to sa dla jakis pedalow , zero kopa. dziwie sie jedna ze Wawrzyk wiedzac ze bedzie badany , ryzykowal z tym co sprowadzal z USA, bo nie raz slyszalem ze winstrol bywal w odzywkach tych z USA i nie zdziwi mnie jak dojda do tego w laboratorium jakims.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-02-17, 22:47   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 4213
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Sulecki.. Dobrze,ze padlo kilka razy jego nazwisko. Tak placzemy,ze nie mamy zadnego boksera z najwyzeszj polki,ze nie mamy talentow , "niczego nie mamy " ,a tu taki brylancik i nie wiadomo co sie z nim dzieje ?! Po deklasacji(!) jaka zafundowal dwom cenionym zawodnikom cisza. Nie walczy.. Ja nie wiem,ale jak zatraca taki talent,to osoby za to odpowiedzialne powinny wypierdzielic z domu wszystkie lustra,zeby czasami w nie nie spojrzec.
mat.d jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-02-17, 23:58   #6 (permalink)
contender
  
 
Avatar Bred
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1347
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał mat.d Zobacz post
Sulecki.. Dobrze,ze padlo kilka razy jego nazwisko. Tak placzemy,ze nie mamy zadnego boksera z najwyzeszj polki,ze nie mamy talentow , "niczego nie mamy " ,a tu taki brylancik i nie wiadomo co sie z nim dzieje ?! Po deklasacji(!) jaka zafundowal dwom cenionym zawodnikom cisza. Nie walczy.. Ja nie wiem,ale jak zatraca taki talent,to osoby za to odpowiedzialne powinny wypierdzielic z domu wszystkie lustra,zeby czasami w nie nie spojrzec.
Ja nie bardzo rozumiem sytuację.Promotor obciąża telewizję,że ta nie wypromowała mu zawodnika.Narzeka na brak pieniędzy ale wyjazd i utrzymanie takiego Szpilki w Stanach kosztuje.Mieli wysłać też Cieślaka-również kosztuje.Przecież to Wasilewski jako promotor zabiera 30 % gaży Maćka a nie Polsat,jaki interes ma tv Solorza w promowaniu zawodników SKP ? Dla mnie pretensje niezrozumiałe choć koncepcja właściwa - przede wszystkim z punktu widzenia współwłaściciela SKP.
Łaszczyk odmówił wzięcia udziału w gali PBN ,która się zresztą nie odbyła , bowiem proponowano
mu marne pieniądze,to go odstawili na boczny tor.
Inwestycja w Szpilkę chyba zaczyna ich przerastać i reszta zawodników na tym cierpi.A przede wszystkim właśnie utalentowany Sulęcki.
Bred jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-02-17, 00:04   #7 (permalink)
challenger
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Krakow
Postów: 1989
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

"Tak robiły wszystkie telewizje na świecie, poza kilkoma telewizjami amerykańskimi, ale tam jest inny rynek. Sky Sports - Matchroom - działa to perfekcyjnie. ARD - Sauerland - 15 lat. ZDF - Universum. RTL - wyłącznie z Kliczkami."

tak racja ale trzeba tez pamietac jak obchodzi sie z takim potencjalem tv - w niemczech doszlo do tego ze grupy promotorskie oraz telewizje sa juz ostro krytykowane za "nadmierne pochlebianie wlasnym zawodnikom" - gdyby to u nas bylo tak ze zawodnik ew. przegrywa a komentator udaje ze ten wygrywa walke (ard, zdf, rtl, sat1) to ta krytyka wypadla by w takim kraju jak Polska jeszcze ostrzej a to odrazilo by wiele osob od takich projektow (np. kogos takiego jak ja)
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-02-17, 02:02   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 4213
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Bred Zobacz post
Ja nie bardzo rozumiem sytuację.Promotor obciąża telewizję,że ta nie wypromowała mu zawodnika.Narzeka na brak pieniędzy ale wyjazd i utrzymanie takiego Szpilki w Stanach kosztuje.Mieli wysłać też Cieślaka-również kosztuje.Przecież to Wasilewski jako promotor zabiera 30 % gaży Maćka a nie Polsat,jaki interes ma tv Solorza w promowaniu zawodników SKP ? Dla mnie pretensje niezrozumiałe choć koncepcja właściwa - przede wszystkim z punktu widzenia współwłaściciela SKP.
Łaszczyk odmówił wzięcia udziału w gali PBN ,która się zresztą nie odbyła , bowiem proponowano
mu marne pieniądze,to go odstawili na boczny tor.
Inwestycja w Szpilkę chyba zaczyna ich przerastać i reszta zawodników na tym cierpi.A przede wszystkim właśnie utalentowany Sulęcki.
100% racji Wlasnie o to mi chodzi. Najwieksza wina w tym bedzie promotorow jak zatraca takiego boksera jak Striczu...A nie takie zganianie na tv. I porwnywanie modelow biznesowych z WB(gdzie boks zaraz stanie sie ich swietem narodowym).. Mi to sie wydaje,ze sie zachlysneli tym Haymnem..Kuzwa, El dorado zobaczyli,a teraz tam wszystko stoi w miejscu,zawodnicy nie walcza,a jak dostaja jakies szanse to bardziej na oodstrzal (Szpila,Wawrzyk)
mat.d jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-02-17, 03:08   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 10688
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Al Haymon i PBC mieli wielka kase dawac, porozdawali na poczatku aby kazdemu gały wyszły i podgieli kiece i leciec do Haymona, a tu teraz dupa. Siedza na dupie ponad rok czasu, albo maja 1 walke na rok!!!

A mogliby na wlasnym podworku zrobic jak w UK:

Głowacki-Masternak PBN na Polsacie
Wlodarczyk-Adamek Polsat PPV
Szpilka-Wlodarczyk Polsat PPV
Zimnoch-Wawrzyk Polsat
Szpilka-Zimnoch Polsat
Wach-Szpilka Polsat PPV

Wlodar by wielkie pieniadze zarobil pod warunkiem, ze najpierw by Adamka łyknął.
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-02-17, 03:32   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2691
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zacny wywiad.
To się pan Wasilewski rozgadał
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wasilewski dla Boxing.pl: "Diablo"? Jestem bezsilny. Martwię się o jego przyszłość Krystian Sander Wywiady 12 08-12-16 13:26
Wasilewski dla Boxing.pl: nie nazwałbym starcia Popka z Pudzianowskim walką Krystian Sander Wywiady 9 06-12-16 07:59
Wasilewski dla Boxing.pl o gali Głowacki - Usyk, problemach PZB i Polakach w Rio Krystian Sander Wywiady 10 19-08-16 18:28
Wasilewski: Walka Wawrzyka z Rekowskim jest dla nas dość trudna Krystian Sander Newsy 3 31-03-16 09:59
Albert Sosnowski dla Boxing.pl przed pojedynkiem z Marcinem Rekowskim Wiechu Wywiady 6 06-06-14 11:29


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.