boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 05-12-16, 12:29   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Wasilewski dla Boxing.pl: "Diablo"? Jestem bezsilny. Martwię się o jego przyszłość


Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) w sobotę we Wrocławiu wraca na ring, gdzie zmierzy się z Leonem Harthem (14-1, 10 KO). "Diablo" w ostatnich dniach znów był bohaterem mediów, udzielając kilku wywiadów, w których otwarcie mówił o swoich problemach osobistych. Na ten temat, ale i na wiele innych tematów dotyczących byłego mistrza wagi cruiser porozmawialiśmy z Andrzejem Wasilewskim, wieloletnim promotorem Krzysztofa Włodarczyka. Zapraszamy do tej ciekawej, naszym zdaniem, lektury.

Krystian Sander/Boxing.pl: Chciałbym porozmawiać z panem o Krzysztofie Włodarczyku. Z dwóch powodów. Raz, że za chwilę kolejny raz pojawi się między linami, a dwa, że ostatnio jest go dużo w mediach. Ciekaw jestem, jak pan się zapatruje na to, że tyle prywatnych spraw "Diablo" znów wyciekło do mediów?

Andrzej Wasilewski: Krzysiek Włodarczyk jest bardzo barwną postacią. Jest to pierwszy pięściarz, który pod banderą polskiej grupy został mistrzem świata. Jest to tez pierwszy pięściarz, który tytułów bronił w Polsce. I jest tu też pewna rzecz, której kibice chyba nie zauważają. Dariusz Michalczewski nigdy nie boksował na terenie rywala. Zawsze bił się na imprezach organizowanych przez jego promotora. Z Tomaszem Adamkiem sytuacja jest niemal identyczna. Bodajże raz walczyl się na wyjeździe, w Niemczech. Krzysztof Włodarczyk za to przyjął mnóstwo takich propozycji. Z różnym skutkiem boksował dwa razy we Włoszech, boksował dwa razy lub raz w Niemczech, boksował w Australii, boksował w Rosji, boksował w USA Tego się nie zauważa i nie docenia. Ale przechodząc do pana pytania. Krzysiek należy do tej grupy bokserów, którzy mając dużo stresów w zyciu osobistym, dużo nerwów, niestety od razu przenoszą to do ringu. Tego nie widać na treningu, ale gdy wejdzie w takim stanie do ringu, to jest katastrofa. On jest wrażliwy na takie rzeczy. Na coś nieprzewidywalnego, kiedy nie wie, co za chwilę się stanie. Jesteśmy wobec tego bezsilni. Próbowaliśmy psychiatrów, psychologów, dawaliśmy mu czas na dojście do siebie. Mam wrażenie, że dopiero dzisiaj Krzysiek pewne rzeczy zrozumiał, do pewnych rzeczy dojrzał. Powiem w ten sposób. Moja cała praca w boksie rozpoczęła sie z Krzyśkiem. Wiele lat temu Zbigniew Raubo zwrócił sie do mnie z prośbą o to, bym został menedżerem Włodarczyka. Od dziecka biegałem przy ringu, jako dziecko z bliska wszystko obserwowałem, poznałem wielu ludzi. Ale powiedziałem Zbyszkowi, że kompletnie się nie znam na biznesie w boksie zawodowym. Zbyszek odpowiedział mi, że jestem wykształcony, że znam języki, że na pewno jego prędzej oszukają niż mnie. I tak trafiłem do boksu. Przez to Krzysiek jest dla mnie osobą bardzo bliską. To jego walki wywoływały we mnie najwięcej emocji, tych dobrych i złych. To z Krzyśkiem była pierwsza mistrzowska gala, to z nim była rozmowa z Donem Kingiem, facetem znanym tylko z obrazków. A nagle z nim negocjujemy walkę. Wszystko od początku kręciło się wokół Krzyśka. Ale jednak Krzysiek wielu rzeczy nie wykorzystał tak, jak trzeba. Choćby ta siła ciosu. Nie znam boksera, który miał styczność z Krzyśkiem, a który nie byłby pod wrażeniem jego siły ciosu. To jest dar od Boga. Koledzy z teamu "GGG" kiedyś zapytali mnie, dlaczego Włodarczyk nie jest drugim Gołowkinem? Krzysiek ręką z łokcia machnie, a facet się przewraca i przytomność traci. I my nie wiedzieliśmy, co powiedzieć. Tłumaczono nam, że bokserzy z Rosji czy Kazachstanu też mają swoje problemy, z zyciem osobistym, z kobietami i nie tylko, ale na nich to tak nie działa. Może to przez inną kulturę? Krzysiek przez swoje gadulstwo sam sobie szkodził, stracił dużo szacunku, a także duże pieniądze. Ja Krzyśka cenię za wiele cech charakteru, ale nauczyłem się żeby czasem nie słuchać tego, co on mówi. On powie coś, chlapnie, a za chwilę ma już inne zdanie. Tak już ma. W sprawach prywatnych wiele razy go prosiłem, by zaprzestał tych niektórych wypowiedzi. Nie wszystkim się trzeba chwalić. Ale on już tak ma. I potem się pojawiają takie głupoty, że on mówi, że nie ma pieniędzy, bo często jeździł do Gdańska i wydawał na benzynę. Ja przypomnę, że Krzysiek włożył w jedną firmę ponad 500 tysięcy złotych, w drugą chyba z 300 tysięcy, komuś pożyczył pieniądze na restaurację, ten ktoś nie oddał, został oszukany przez autokomis, stracił kolejne 200 tys. Wielu pięściarzy ma takich kolegów, którzy wynajdują cudowne pomysły na biznes i proszą o pożyczkę, a kończy się katastrofą. Ja wielokrotnie proponowałem Krzyśkowi, by część jego uposażenia za walki zostawała u mnie, żeby mu się to odkładało. Zawsze słyszałem, że jeszcze ten jeden raz weźmie całość, a dopiero następnym razem połowę już zostawi. Ale ten jeden raz weźmie jeszcze wszystko. Przez wszystkie lata Krzysiek stracił naprawdę duże pieniądze. Jestem w tym bezradny, martwię się o jego przyszłość. Proponowałem obligacje, jakieś absolutnie bezpieczne odkładanie choć części pieniędzy, coś pewnego, nie okazyjnego, ale nigdy nie dostałem zgody na zarządzenie pieniędzmi państwa Włodarczyków. Krzysiek większość swoich inwestycji, pomysłów biznesowych, nawet zakupów takich jak auta czy motory, robił w tajemnicy przede mną. Potem były bankrutujące firmy, upadające biznesy, niestety.

Ostatnio mogliśmy przeczytać o tym, że Krzysiek się rozwodzi. Uważa pan, że takie osobiste historie wywlekane na tydzień przed walką to dobry pomysł? To jest jakaś promocja, ale czy na pewno pozytywna?

Ja uważam, że o tematach pieniędzy, małżeństw, alimentów, rozwodów w ogóle się nie powinno publicznie rozmawiać. To są sprawy intymne, osobiste, czasami wstydliwe. W tym obszarze też nie mam niestety siły sprawczej. Tłumaczyłem Krzysztofowi, że to szkodzi jego wizerunkowi, że to szkodzi firmie. Nie wiem, czy dziś Krzysiek jest tak szanowany i lubiany, jak to było dawniej. Trochę stał się bohaterem Pudelka. Musi zrozumieć, że rozmowa z mediami o przepuszczaniu pieniędzy to nie jest dobry pomysł. Ma już 35-lat i musi sobie z pewnych rzeczy zdawać sprawę.


Wizerunek "Diablo" po wszystkich tych historiach miał być ocieplany, a to się chyba tylko negatywnie pogłębia.

Powinien Krzysiek powiedzieć tak: Panie redaktorze, o sporcie możemy rozmawiać, ale na pewne pytania na pewno nie odpowiem. Wiem, że to byłoby ciekawe, ale to są zbyt osobiste tematy. Papla Krzysiu tym językiem kompletnie bez sensu. I sporo na tym traci, nawet jeśli chodzi o różne imprezy sponsorskie. Nie znam innego człowieka, osoby publicznej, która opowiada w mediach o swoich sprawach prywatnych tak otwarcie. Mimo wielu rozmów niestety "Diabełek" ciągle nie słucha mnie w tym obszarze.

Nie ma pan wrażenia, że dziennikarze wykorzystują otwartość Włodarczyka?

Ależ oczywiście, ma pan absolutną rację. Mniej lub bardziej poważne media do Krzyśka wydzwaniają. On jest dla każdego uprzejmy, miły. Pytają, jak tam żyjesz Krzysiek, a on się otwiera, traktuje rozmówcę jak dobrego kolegę i potem tak to wygląda. I potem się otwiera jak małe dziecko, rozmawia jak z dobrym kumplem. Daje się wciągnąć na pole minowe. Tłumaczyłem to ja, tłumaczył Zbigniew Raubo, tłumaczył Fiodor Łapin. Ja się poddałem, od roku o tym nie rozmawialiśmy. Tak samo, jak nie podoba mi się ta medialna rozgrywka z Arturem Szpilką...

Był pan świadkiem słynnej awantury pomiędzy Włodarczykiem i Szpilką?

Nie, nie byłem.

Ale zdano panu relację?

Oczywiście. Nie ma co ukrywać, że tego nie było. Pierwszy raz w historii naszej grupy coś takiego się zdarzyło. Starcie dwóch samców alfa, ja nawet nie wiem, o co im poszło. Już kiedyś w Zakopanem Artur prowokował Krzyśka. Myślał, że się wycofa, jak inni zawodnicy, a Krzysiek od razu podjął wyzwanie, poszedł jak w ogień i też było blisko konfrontacji. Zupełnie inni ludzie, ale gdzieś mają podobne samcze instynkty, niechęć wzajemna między nimi powoli narastała.

Wracając do tego otwierania się Krzysztofa w mediach. Może to jest jakieś wołanie o pomoc, manifestacja bezsilności?

Gdyby Krzysiek miał te swoje wystąpienia bardziej przemyślane, to możnaby tak na to patrzeć. Ale idę o zakład, że jak pan by go o coś zapytał, to Krzysiek pewne sprawy będzie widział inaczej o godzinie 13:00, a inaczej o 15:30. Taką ma urodę. Na każdym obszarze opieki ma od nas zapewnione wszystko, co powinno być zapewnione. Ale na przykład z psychologiem sportowym nie chce już pracować. Wspaniałego psychologa nawet do Australii wzięliśmy na dwa tygodnie, żeby pomógł Krzyśkowi. Na takich rzeczach nigdy nie oszczędzaliśmy.

Myśli pan, że Włodarczyk jest dziś w stanie wejść do ringu z czystą głową, skupiony tylko na boksie i dać naprawdę dobrą walkę komuś z czołówki? Nie powtórzyć historii z walki z Grigorijem Drozdem, gdzie był w ringu nieobecny?

Krzysiek, do czego sam się przyznał, kilka dni przed walką z Drozdem chciał się wycofać. Nie czuł się mentalnie gotowy na wojnę na terenie wroga. Po walce się dowiedziałem, że jadąc z hotelu już na halę, był kompletnie rozbity i nieobecny. Tak samo było w sprawie rewanżu. My w świetny sposób zadbaliśmy o jego interes i zagwarantowaliśmy mu walkę rewanzową. Niestety "Diabełek" do tej walki nie przystąpił. Był chory, była infekcja, fatalne, ropne sprawy, ale ja na jego miejscu bym przyjął antybiotyk, odczekał dwa, trzy dni i jeśli bym wyzdrowiał, to ja bym pojechał i walczył. Choroba się nie rozwinęła, kilka dni później było już okay. Wielu pięściarzy przystępuje do walk mając swoje problemy. Taka walka, to nie tylko walka o tytuł, ale walka o życie. Nie mogę sobie darować tego rewanżu. Drozd mi niczym nie zaimponował. Krzysiek oddał mu walkę bez walki. Krzysiek boksujący lewym prostym powinien Drozda rozstrzelać. Ale ta ręka musi chodzić. Krzysiek ma tak mocny lewy prosty... Wystarczy choćby spytać pana Brudowa. Lewy prosty "Diablo" to jest dar od Boga. Drozd powiedział mi po walce, że nie miał pojęcia, że można tak mocno uderzyć lewym prostym. Odczuł jedno z takich uderzeń. Tylko co z tego...

Ale oddajmy Drozdowi, że fizycznie i wydolnościowo wypadł w tamtej walce niesamowicie.

Uważam, że Krzysiek na to pozwolił. Miał skracaś dystans, siedzieć na nim. Do rewanżu Rosjanin był już inaczej przygotowany, użył innych witamin, chciał siłowo boksować. Taki Drozd byłby dla "Diablo" zupełnie łatwy. Walczył za Krzyśka Łukasz Janik wtedy. Drozd miał wtedy swoje kłopoty. Wyglądał słabiej. Już na ważeniu się czerwienił, żyły mu wychodziły na twarzy, miał problemy z tętnem. Nie mogę sobie darować, że Krzysztof nie pojechał na ten rewanż. A szefowie Mir Boksa na prośbę o przełożenie walki odpowiedzieli mi grzecznie, że za dużo zainwestowali w ten pas, żeby teraz czekać na pana Włodarczyka.

Włodarczyk zmierza teraz ku tytułowi IBF.

Spodziewałem się, że Gassijew znokautuje Liebiediewa. Ci młodzi są dziś więksi fizycznie, wyżsi o głowę od Włodarczyka. Nie wiem, czy taki weteran jak Krzysiek będzie w stanie sobie poradzić z nimi. Ale "Diablo" ma wyższe umiejętności niż 95% kibiców myśli. Wiadomo, on trochę człapie, nie ma w jego boksie takiej energii, eksplozji, intensywności. Nie ma bójki, jak u Michała Cieślaka. Ale w boksie Krzyśka jest bardzo mało błędów. On w każdej chwili może uderzyć bardzo mocno, bo cały czas ma stabilną, poprawną technicznie pozycję. 35-lat, 16 lat w zawodowym boksie. Oby Krzysiek nie stracił wiele i zachował jak najwięcej ze swoich atutów. Odpowiedź poznamy w ringu.


Krzysiek, mam takie wrażenie, często zbyt mocno ufał mocy swojego ciosu. Boksował tak, jakby był pewien, że w końcu rywala i tak znokautuje.

Oczywiście, że tak. Pamiętam taki turniej juniorski, kiedy Krzysiek wygrał całą imprezę, nie tocząc żadnej walki. W każdej z czterech rund turnieju mieliśmy walkower. Krzysiek boksował w wadze ciężkiej. Poprosiłem więc chłopaka z super ciężkiej, żeby chociaż on zaboksował z Włodarczykiem. Jechaliśmy tam z daleka, chcieliśmy chociaż raz Krzyśka w ringu zobaczyć. Zaproponowałem pewne pieniądze, ale i on nie zaboksował, zgłosił kontuzję ręki. Albo się go ktoś bał, albo przewracał tych, którzy się nie bali. Tak było zawsze. Włodarczyk miał to do siebie, że wolno się rozkręcał. I on sobie wbił do głowy, że zawsze każdego znokautuje. Nie musi wygrywać rund. Choćby walka z Melkomianem. Tam było oszustwo okrutne. Rozcięto rywalowi Krzyśka łuk brwiowy skalpelem, niesłusznie podliczono punkty i Melkomian wygrał. Oddał jednak Krzysiek pierwsze rundy, dał im możliwość do takiej akcji. Ale w dalszej części walki, powyżej ósmej rundy, Krzysiek mógł pokonać każdego.

Wierzy pan, że dzisiaj, w tej bardzo silnej kategorii wagowej, pełnej młodych wilków o wielkim potencjale, Krzysztof Włodarczyk może wejść na szczyt?

To jest doskonałe pytanie, zadaję sobie to pytanie bardzo często. Robimy wszystko, żeby Krzysiek dostał mistrzowską walkę. Inwestujemy w to. Do gali w Szczecinie dołożyliśmy kilkadziesiąt tysięcy, do gali we Wrocławiu znów dołożymy. Inwestujemy, by dać mu tą jeszcze jedną szansę. Żałujemy, że przepadła walka z Durodolą. WBC była dla nas bardzo życzliwa, szanuje się tam Włodarczyka. Niestety, zostaliśmy na lodzie. Idziemy więc w kierunku IBF.

Gassijewa promuje pan Leon Margules...

Pracujemy z Leonem od 10 lat, jesteśmy wspólnikami i bliskimi znajomymi. Ale boks to biznes. Gassijew ma bardzo wyżyłowany kontrakt. Nikt nie odpuści dolara, żeby dać szansę Włodarczykowi. Gassijew "Diabełkowi" takich prezentów nie da, że zrezygnuje z dużo lepszej finansowo oferty. Jeśli będzie inna, dobra oferta ze świata, to pewnie tam będzie boksował mistrz IBF. Ale my zrobimy wszystko, by zestawić Włodarczyka z Gassijewem. Najprościej będzie zdobyć pozycję oficjalnego pretendenta do tego pasa.

Tylko gdzie taka walka mogłaby się odbyć?

Dotknął pan sedna. Boks to biznes. Z założenia powinien być dochodowy. Jeśli Gassijew dostanie ofertę walki na Wyspach za kilkaset tysięcy, to nie będzie boksował z Włodarczykiem za kilkadziesiąt tysięcy. Gassijew też ma plany, marzenia, chce zarabiać. A gdzie to zrobić? W Rosji nie, w Polsce nie, w USA nikt Gassijewa nie zna, a i Krzysiek nie budzi wielkich emocji.

Nie będzie łatwo.

Jest bardzo ciężko w każdym obszarze. Co będzie dalej? Dzisaj nie wiemy. Pewne jest, że robimy wszystko, co możemy, aby "Diablo" dostał kolejną szansę i walczył o mistrzowski pas. Jest bardzo duża szansa, jeśli "Diablo" za kilka dni poradzi sobie z głodnym sukcesu Harthem, to w następnej walce będzie walczył z Gassijewem. Może w Polsce, na PBN? Na widowni zasiadłby wtedy m.in Giennadij Gołowkin, byłoby prawdziwe, kolejne wielkie święto polskiego boksu.

Rozmawiał: Krystian Sander/Boxing.pl

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 13:38   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Apr 2015
Postów: 156
Nominowany 7 razy w 3 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Powiem szczerze, że byłem zniesmaczony tym wywiadem Diablo dla Weszlo.

Ale wracając do sportu to widać, że ciężko będzie zorganizować walkę z Gasijewem, bo pewnie będzie miał jeszcze za 3-4 miesiące dobrowolną obronę, a później dopiero walkę z rankingu IBF.

Sytuacja w cruiser zagęściła się na niekorzyść Polaków.
Ireneusz Fryszkowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 14:36   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar whisky
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Postów: 472
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobry wywiad ! Włodar to dziwny gość wydaje się inteligentny a z życiem nie daje sobie rady. Szpila jest jego całkowitym przeciwieństwem
whisky jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 16:05   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2682
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wywiad bardzo interesujący.

Mnie się wydaje, że p.Wasilewski grubo momentami przesadza. Ma rację oczywiście co do tego, że ostatnie lata "ustawiła" rezygnacja "Diablo" z rewanżu z Drozdem. Fatalne były również te różne nieszczęścia finansowe.

Kwestia wizerunku? Wtf? Bokser nie jest biznesmenem, jego image nie musi być (a nawet nie powinien) kryształowy. Popatrzcie na Szpilkę, zaszkodziła mu jego przeszłość? Chyba nie do końca

Media zawsze coś wychwycą i chlapną. Aktor może się nikomu nie zwierzać i jeśli go przyłapią na czymś nieładnym to wtedy ma lepiej? Dementi mu pomoże? Bzdury. Żadne zabiegi PR żony naszego Gołoty nie zmieniły tego co o nim wiemy. Fakty są nieubłagane, zarówno ringowe jak i te pozaringowe. Oczywiście pomogło tez to, że Gołota zszedł z ringu, teraz widzimy go jako poczciwego ojca i rozbitego boksera. Gdyby Tyson nie robił rzeczy karalnych, to nic by mu nie przeszkodziło panować długo i szczęśliwie, choć robił rzeczy tysiąc razy gorsze niż niewinne spowiedzi Włodarczyka. Mnie się wręcz wydaje, że jego otwartość znacznie ociepliła jego wizerunek - pokazał, że jest człowiekiem z krwi i kości, ze wszystkimi wadami, potrafiącym się przyznać do błędów. To ludzkie i na swój sposób - imponujące. "Diablo" zachowuje się niesztampowo, ale przy wszystkich swoich grzeszkach tymi wywiadami zyskał tylko moją sympatię.

To, że "Diablo" nie do końca sobie radzi z życiem jest raczej oczywiste. Jego wywiady nie mają jednak żadnego istotnego wpływu na karierę Krzyśka. Decydujący jest wpływ życia prywatnego na boks "Diablo". Jego ostatnie wywiady pokazują, że chłop zaczął to rozumieć i znalazł jakieś remedium. Zobaczymy jak będzie, naiwniakiem nie jestem, trudno jest się całkiem zmienić ...
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 16:13   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

@Marek
Władać kontrowersją też trzeba umieć. Włodarczyk, co zauważam u kibiców, wychodzi po prostu na głupka, mało ogarniętego gościa.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 16:34   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Widać wiele troski i sentymentu w słowach promotora...

- Wierzy pan, że dzisiaj, w tej bardzo silnej kategorii wagowej, pełnej młodych wilków o wielkim potencjale, Krzysztof Włodarczyk może wejść na szczyt?

- To jest doskonałe pytanie, zadaję sobie to pytanie bardzo często.

No właśnie... (?)

P.S. Wywiad numero uno!
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 16:36   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2682
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
@Marek
Władać kontrowersją też trzeba umieć. Włodarczyk, co zauważam u kibiców, wychodzi po prostu na głupka, mało ogarniętego gościa.
Kontrowersyjna opinia. "Diablo" nie chce być na siłę kontrowersyjny, są bardziej interesujące dla publiki sposoby. On po prostu ma nieco ekshibicjonistyczne skłonności, lubi mówić na swój temat.
A cóż mnie obchodzi zdanie jakiegoś anonimowego kibica z gimnazjum :D? Dlatego, że chłopak coś powiedział o sobie? Coś prawdziwego? Robił błędy, to chyba normalne jest. O "Diablo" świadczą jego czyny, o których i tak dowiadujemy się z różnych śmieciowych gazetek. W jaki sposób chłopak może sobie jeszcze bardziej zaszkodzić?
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 18:27   #8 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Postów: 1977
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Wywiad bardzo interesujący.

Mnie się wydaje, że p.Wasilewski grubo momentami przesadza. Ma rację oczywiście co do tego, że ostatnie lata "ustawiła" rezygnacja "Diablo" z rewanżu z Drozdem. Fatalne były również te różne nieszczęścia finansowe.

Kwestia wizerunku? Wtf? Bokser nie jest biznesmenem, jego image nie musi być (a nawet nie powinien) kryształowy. Popatrzcie na Szpilkę, zaszkodziła mu jego przeszłość? Chyba nie do końca

Media zawsze coś wychwycą i chlapną. Aktor może się nikomu nie zwierzać i jeśli go przyłapią na czymś nieładnym to wtedy ma lepiej? Dementi mu pomoże? Bzdury. Żadne zabiegi PR żony naszego Gołoty nie zmieniły tego co o nim wiemy. Fakty są nieubłagane, zarówno ringowe jak i te pozaringowe. Oczywiście pomogło tez to, że Gołota zszedł z ringu, teraz widzimy go jako poczciwego ojca i rozbitego boksera. Gdyby Tyson nie robił rzeczy karalnych, to nic by mu nie przeszkodziło panować długo i szczęśliwie, choć robił rzeczy tysiąc razy gorsze niż niewinne spowiedzi Włodarczyka. Mnie się wręcz wydaje, że jego otwartość znacznie ociepliła jego wizerunek - pokazał, że jest człowiekiem z krwi i kości, ze wszystkimi wadami, potrafiącym się przyznać do błędów. To ludzkie i na swój sposób - imponujące. "Diablo" zachowuje się niesztampowo, ale przy wszystkich swoich grzeszkach tymi wywiadami zyskał tylko moją sympatię.

To, że "Diablo" nie do końca sobie radzi z życiem jest raczej oczywiste. Jego wywiady nie mają jednak żadnego istotnego wpływu na karierę Krzyśka. Decydujący jest wpływ życia prywatnego na boks "Diablo". Jego ostatnie wywiady pokazują, że chłop zaczął to rozumieć i znalazł jakieś remedium. Zobaczymy jak będzie, naiwniakiem nie jestem, trudno jest się całkiem zmienić ...
Ja się nie zgodzę z tezą jakoby publiczne obnażanie prywatnych spraw przysparzało mu fanów czy ocieplało wizerunek.
Oczywiście, że bohater z ekranu pokazując trochę swojej prywatności, ludzkiej twarzy może zyskać, ale to nie ten przypadek.

Pierwsza sprawa żali się w mediach, że przewalił kilkaset tysięcy, może i nawet ponad milion. Myślisz, że to ociepla jego wizerunek ? Większość ludzi to wręcz irytuje bo nigdy w życiu nie będą mieli szansy zarobić nawet części takiej sumy, a on opowiada jak ją przewalał na głupoty. Mają go teraz żałować ? Z pewnością nie będą.

Druga sprawa to te jego zdrady i fruwanie z kobiety na kobietę. Ludzie patrzą i widzą w telewizji, że ma ładną żonę, która go wspiera na galach bokserskich, potem dowiadują się, że ją zdradza. To też nie ociepla jego wizerunku.

Wiele rzeczy, które opowiada Krzysiek szkodzi mu.

Myślę, że być może przez to jest też raczej kiepskim materiałem marketingowy. Nie widziałem Krzyśka w żadnej reklamie, nie jest twarzą żadnej marki, produktu. Tutaj, aż dziw bierze, że wielokrotny mistrz nic nie reklamuje.
Zdradzanie żony i rodziny nie przekona potencjalnych firm, aby gościa brać do reklamy czy promocji czegoś tam.

Myślę, że on bardziej wychodzi w tych wywiadach na ma mało rozgarniętego nieudacznika, który robi wszystko żeby spaprać sobie życie niż ociepla sobie wizerunek ludzkimi cechami.
Na dodatek wszyscy wokół niego skaczą z promotorem włącznie.

Powtórzę się po raz kolejny, ciemne chmury nad Krzyśkiem się zbierają.
omen jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 18:27   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
"Diablo" nie chce być na siłę kontrowersyjny, są bardziej interesujące dla publiki sposoby.
No właśnie, trafiłeś w sedno. On myśli, że to, co robi, jest normalne, że ludzie go docenią, bo jest szczery itd. Ale ludzie, co obserwuję, są zniesmaczeni i się zastanawiają, czemu ten koleś spowiada się mediom, przy okazji zdradzając, że nie ma czasu dla córki, na czym przyłapała go żona i ile kasy roztrwonił. Gdzieś jest granica. Dla mnie Krzychu działa na własną niekorzyść.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-12-16, 23:48   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2682
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja po prostu kładę nacisk na to, że to jego czyny mu zaszkodziły a nie słowa. Przecież o jego zdradach ludzie nie dowiedzieli się z wywiadów Nie jestem do końca przekonany czy milczenie pomaga w takich sytuacjach. Ludzie nie zapomną, a bliscy to już na pewno nie.

Omen@ mam inne zdanie co do promotora. On działa głównie w swoim interesie, mówi o "swoich" bokserach protekcjonalnie z pozycji człowieka na pewno lepiej wykształconego i bardziej poukładanego. Myślę, że najbardziej przeszkadza "Wasylowi" to, że "Diablo" w ogóle dużo gada. Nie tylko o sobie.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Francisco Palacios dla Boxing.pl o "Diablo", Kudriaszowie i końcu kariery Krystian Sander Wywiady 8 23-11-15 23:23
Bokserski alfabet Mateusza Borka Krystian Sander Newsy 14 09-07-15 12:15
Malik Scott w ogniu trudnych pytań Boxing.pl Wiechu Wywiady 3 04-12-14 21:22
"Diablo" Włodarczyk - najlepszy polski bokser 2013 roku dla boxing.pl Marek Derylo Wywiady 2 04-06-14 15:19
Wach dla boxing.pl: Jestem w życiowej formie Tomasz Ślęzak Wywiady 1 06-11-12 17:53


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:37.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.