boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 19-10-16, 18:11   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Agnieszka Rylik dla Boxing.pl: czegoś mi brakuje w tym polskim kobiecym boksie

Poniżej prezentujemy zapowiadany wczoraj wywiad z Agnieszką Rylik - kilkukrotną mistrzynią świata w kickboxingu i mistrzynią świata WIBF oraz IBO w boksie zawodowym (kat. super lekka). "Lady Tyson" przypomniała w rozmowie przyczyny przedwczesnego zakończenia kariery, skomentowała damską część sceny polskiego boksu, a także odniosła się obszernie do słów Ewy Piątkowskiej, która jakiś czas temu zdyskredytowała jej osiągnięcia. (
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie

wczoraj na ten temat rozgorzała u nas dyskusja). Zapraszamy do lektury!

Adam Rusiłowicz/Boxing.pl: Rzadko pojawiasz się na galach bokserskich, nie udzielasz zbyt wielu wywiadów branżowym mediom. Wobec tego, powiedz gwoli przypomnienia tym, którzy nie są z tobą na bieżąco, co na co dzień robi Agnieszka Rylik?

Agnieszka Rylik: Co robię? Żyję, pracuję, od 11 lat jestem dziennikarką TVN-u, jestem dumną matką 6,5 letniej Marysi, trochę trenuję.

Twoja pięściarska kariera zawodowa była intensywna, ale stosunkowo krótka, trwała zaledwie 5 lat. Przypomnij tym, którzy już nie pamiętają, skąd decyzja o zakończeniu kariery w 2005 roku.

Trzeba przede wszystkim zacząć od tego, że ja wcześniej przez 11 lat trenowałam kick-boxing. Przewalczyłam setki walk, byłam pięciokrotną mistrzynią świata, czterokrotną mistrzynią Europy, jako pierwsza Polka walczyłam w kick-boxingu zawodowym, wtedy po 10 rund już walczyłam bez kasku.

Z tego co pamiętam, byłaś też pierwszą Polką, która walczyła w full-kontakcie?


Zgadza się, z tego co pamiętam, to full-kontakt był wtedy w Polsce jeszcze zabroniony. Ale to na pewno pogłoski (śmiech), tylko pogłoski. W każdym razie, w 2000r. jak przeszłam na boks zawodowy, to już byłam wysoko w rankingach, ponieważ, o czym nie wszyscy pamiętają, wtedy nie było w ogóle boksu amatorskiego kobiet. Liczyło się to, że w kickboxingu wygrywałam z dziewczynami, które już od jakiegoś czasu boksowały. Te środowiska bokserskie i kick-bokserskie bardzo się mieszały i przenikały. Ludzie często sobie z tego nie zdają sprawy, ale skądś te bokserki musiały się wziąć. Dopiero kilka lat po moim debiucie zawodniczki zaczynały od boksu, wcześniej zawsze miały jakiś background w innych sportach walki.

A wracając do sedna pytania, dlaczego trwała tak krótko? Miałam sześć operacji ortopedycznych, które wykluczały mnie co chwilę na parę miesięcy - dwa barki operowane, dwa razy kolano, prostownik ręki, miałam też trochę pecha.

Rozumiem, że mowa również o kontuzji, której nabawiłaś się w jedynym przegranym pojedynku, z Tracy Byrd?

No tak, tam mi strzelił Achilles w jednej trzeciej walki. Już w trakcie przygotowań mi trochę dokuczał, ale tam po prostu wystrzelił. To była walka „moja-twoja”, więc zawsze mówię, że wtedy przegrałam bardziej z własnym organizmem niż z przeciwniczką. Tracy Byrd była tam już w drugiej rundzie na deskach, nawet z kontuzją walka była wyrównana, werdykt mógł pójść w obie strony. Spokojnie później czekałam na rewanż, ale ona nigdy się nie zgodziła.

Masz z tego powodu pewien niedosyt?

Nie, w ogóle. Mam do tego pełen dystans, może na początku było mi po prostu trochę szkoda, bo to było przecież split decision. Wiem, że mało brakowało, ale powiem Ci, że ja osobiście nie pamiętam w ogóle od 3 rundy co się działo.
Jeszcze wracając do kontuzji, to pod sam koniec kariery w trakcie gry w koszykówkę kolega popchnął mnie i strzeliło mi krzyżowe, łękotka. No i musiałam iść na operację, ale wcześniej zaproponowano mi Taniec z Gwiazdami, pracę w TVN-ie, więc gdzieś tę operację przeciągnęłam. Kiedy wreszcie ją przeszłam i postanowiłam, że w takim razie wracam na ring, po 2 miesiącach przygotowań i poleciałam F16 (śmiech). Wiesz, na dużym przeciążeniu, 9g, twoje zdrowie zostaje gruntownie przetestowane, wszystko co jest wrażliwe, daje o sobie znać. Przeszłam więc taki lot bojowy półtoragodzinny i dostałam zapalenia, 2 dni później podczas kręcenia kuchni boksu znowu strzeliło mi kolano i to był koniec. Czekała mnie kolejna operacja, po której już nigdy nie doszłam do siebie. Przez parę lat nie mogłam robić żadnych aerobów, co najwyżej jeździłam na rowerze. Teraz już oczywiście trenuję raz na jakiś czas, jestem osobą bardzo aktywną fizycznie, ale tamto odnowienie się kontuzji skutecznie wyautowało mnie z kariery bokserskiej. Dopiero po ciąży poczułam, że znów „mogę skakać”, były nawet jakieś zalążki planów na walkę pożegnalną, ale nic z tego nie wyszło.

Zmieńmy trochę temat. Polski boks kobiecy przeżywa ostatnio renesans. Ewa Piątkowska i Ewa Brodnicka boksują na największych polskich galach o europejskie i światowe tytuły. To chyba dobrze?

Świetnie. Jasne, że fajnie, że dziewczyny znowu boksują na wizji, że się pokazują. Czekam tylko na to, żeby pokazały fajny boks. Oczywiście są postępy, ale brakuje mi trochę..., jakby to powiedzieć... Jeżeli chodzi np. o walkę Brodnicka – Piątkowska, no to tam trochę było chaosu. Myślę, że tam zaważyły emocje między paniami i tak czekałam aż w następnych walkach coś pokażą i rzeczywiście jest lepiej.

A śledzisz te walki, jesteś na bieżąco?


Nie. Nie oglądam na żywo i średnio się teraz interesuję, natomiast widziałam gdzieś fragmenty walk i widzę, że jest pewna różnica od czasu ich wzajemnej konfrontacji, pewien progres. Wreszcie zaczynają boksować, natomiast wiesz, czegoś mi tam nadal brakuje...

Czego?

Trochę dynamitu, szybkich akcji, czystych, mocnych ciosów…

A z tego co widziałaś, uważasz, że one są w stanie pociągnąć ten kobiecy boks w Polsce, że ludzie coraz częściej będą zasiadać przed telewizorami właśnie dla nich? I że fakt, że ten kobiecy boks właśnie jest coraz częściej w telewizji, zachęci młode dziewczyny do treningów?

Wiesz co, Ewa Brodnicka na pewno jest fajną kolorową postacią, która przyciąga ludzi, robi show, uśmiecha się, ma dużo luzu, jak ona będzie kiedyś dobrze boksowała, to będzie naprawdę fajnie. Natomiast Ewa Piątkowska zamiast skupić się na tym, co w ringu, robi również wokół siebie halo, robi trochę złą robotę, deprecjonuje całą resztę zawodniczek.

Wiem do czego nawiązujesz. I moje kolejne pytanie ma z tym związek. Boksowałaś w latach 2000-2005. Ostatnio Ewa Piątkowska, stwierdziła, że twój pas organizacji WIBF nie był wcale prestiżowy. Postanowiłem zrobić mały research i okazało się, że kobiece wersje pasów federacji obecnie uznawanych za prestiżowe zostały wprowadzone odpowiednio: WBC 2005 rok, WBA końcówka 2004, WBO 2009, IBF 2011. Tak więc w trakcie twojego boksowania, uznawanych przez nas obecnie federacji jako prestiżowe w boksie kobiecym w ogóle nie było lub były bardzo krótki czas. Federacja WIBF powstała w 1989 roku, czyli 4 lata przed tym, jak w USA w ogóle stoczono jakikolwiek kobiecy pojedynek bokserski. Powiedz nam jak wyglądała sytuacja z federacjami bokserskimi w czasach twojej aktywności na ringu?


Nie wiem, czy młodzi ludzie w ogóle pamiętają takie czasy, ale kiedyś był problem z dostępem do internetu, nie było portali społecznościowych, jeżeli był google, to na pewno nie taki popularny i tak precyzyjny jak teraz... Były jakieś strony internetowe, ale generalnie było o wiele mniej informacji. To było tak, że ja podpisałam umowę promotorską i dostałam informację, że będę walczyła o taki i taki pas. No i dobrze, walczyłam. Potem o taki i taki drugi pas, no i fajnie. Co ja wiedziałam? Wiedziałam, że te zawodniczki, które walczą o pasy w tych federacjach są dobre. Czy ja wiedziałam, że to jest najlepszy pas? Podobno w tamtych czasach, WIBF był jednym z najlepszych pasów. I tyle tak naprawdę tutaj mogę powiedzieć.

Natomiast co do pierwszej części twojego pytania, najgorsze w tym wszystkim jest to, że ktoś mówi, iż ten pas nie jest taki a taki, nie mając pojęcia o tamtych czasach. Moje pytanie jest proste: Czy były inne pasy? O co miałam walczyć?

Z tego co pamiętam, to zawodniczki, z którymi walczyłaś o pas WIBF, już po twoim przejściu na emeryturę i powstaniu damskich odpowiedników pasów uznawanych dziś za prestiżowe (2005~~), walczyły o te pasy federacji „prestiżowych”...

Zgadza się, ale ja to też sprawdziłam dopiero ostatnio, tylko przez „Zosię” (Ewę Piątkowską – przyp. red.). Zosia ostatnio w jednym z wywiadów rzuciła parę bomb, może nawet nie warto polemizować z takimi rzeczami, ale w końcu już gdzieś jej tam odpisałam. Ona powiedziała coś w stylu, że co, jakbym teraz wygrała z mistrzynią federacji WIBF, to byłabym mistrzynią świata? Inne czasy, inna bajka, ona tego nie rozumie, natomiast ja weszłam w ten ranking WBC i patrzę sobie, że mistrzynią była Eliza Olson, z którą wygrałam w Manchesterze w MEN Arenie w walce o pas WIBF. Tam były jeszcze inne zawodniczki, które walczyły o te pasy, ale ja naprawdę nie chcę tutaj się bawić w takie porównania, bo do jakiego to ma prowadzić wniosku? Że ja mogłabym zostać mistrzynią WBC, gdybym walczyła dłużej? Pewnie tak. Byłam jedną z najlepszych zawodniczek w swoich czasach i walczyłam z tymi, z którymi można było walczyć. Natomiast to też jest taka historia, że byłyśmy prekursorkami, sytuacja z matchmakingiem była ciężka, bardzo często zawodniczki odmawiały, nie było dostępu do nagrań walk w internecie, było mało danych. Przyjeżdżała ci zawodniczka 3-0 w boksie, ale dopiero później okazywało się, że np. miała 300 walka w tajskim boksie.

A jak myślisz, skąd w ogóle wzięły się te słowa wycelowane w Ciebie, Iwonę Guzowską i Karolinę Łukasik?

Zaczęło się chyba od tego, że obejrzałam walkę Piątkowska-Brodnicka. Oglądałam tę walkę i myślałam sobie, że niby taka dobra miała być ta Piątkowska, a tutaj...
A poznałam ją kiedyś na Petofiego, w szatni, ja tam czasami sobie trenuję. Siedzę sobie więc w tej szatni z taką dziewczynką, która zaczynała tam trenować i wchodzi Piątkowska. Ja mówię „cześć”, a ona takie buu, niby „cześć”, i widzę jak się napina, wrzuca najszerszy i idzie, a ja myślę kurczę, do starszej Pani się tak napięła? I mówię do tej dziewczynki, to jest tylko sport, jak Ty będziesz miała takiego kija..., to cię kopnę, żebyś otrzeźwiała, nigdy nie zachowuj się tak, bo tak nie można. I to było takie pierwsze nasze spotkanko.

Tak czy inaczej, bez absolutnie żadnych uprzedzeń, bo to był tylko mały epizodzik, oglądam sobie walkę Brodnicka – Piątkowska i tak patrzę - absolutnie zero poziomu technicznego, walka „moja-twoja”, generalnie słaba, jedna i druga coś przyjmuje, ale Piątkowska przyjmuje więcej. No i dla mnie, minimalnie, ale wygrała tę walkę właśnie Brodnicka. Później przeglądam internet i widzę artykuły i posty pod tytułem „skandaliczny werdykt”. Ale wczytuję się i widzę, że jeden sędzia, który dał wygraną Piątkowskiej, oglądał zupełnie inny pojedynek, każdą rundę miał w inną stronę niż powinien. No i napisałam, że skandaliczny to był werdykt właśnie tego sędziego, bo jestem bardzo, ale to bardzo czuła na sędziów, niezależnie od tego, czy ktoś jest moim kolegą czy przyjacielem, jak dostał wpieprz na ringu, to powinien przegrać. Wszyscy tracimy na tym zdrowie, wszystkich kosztuje to dużo pracy, dlatego nie ma, że ściany pomagają, albo ktoś wygrywa w ringu, albo nie.

I po tej mojej opinii się zaczęło... „Jak to, Pani Agnieszko, jak może Pani tak mówić”?! I potem Karolina Łukasik mi podesłała wpis Pani Ewy, w którym było napisane, że „Rylik ma ostatnio dużo do powiedzenia o mnie”. A przecież ja wyraziłam tylko swoją subiektywną ocenę co do tej walki jako osoba, która coś nie coś o boksie wie. I tam się zaczęło, degradowała moje osiągnięcia i napisała coś w stylu, że „chyba nigdy nie walczyłam z nikim z mocnym ciosem, więc jak chcę, to ona mnie zaprasza”. Śmieszne to było wiesz, ja w ogóle to olałam. To było w grudniu.

I najśmieszniejsze jest to, że w dyskusji pod tym jej wpisem na facebooku ludzie jej uświadomili, że jak Aga miała zdobyć te pasy WBA, WBC, IBF, WBO, jak ich w ogóle nie było w trakcie jej kariery. Żadnego z nich. I od tego czasu, od grudnia, Zosia mając tę wiedzę, okłamuje ludzi, że ten czy ten pas jest najważniejszy a one go nie zdobyły (również Iwona Guzowska i Karolina Łukasik – przyp. red.). I przed walką w Gdańsku, ona znowu to powtórzyła w wywiadzie, otrzymałam od 3 czy 4 osób wiadomość z linkiem. I widzę, że po raz kolejny deprecjonuje 30 lat mojej pracy, gdzie straciłem kupę zdrowia tak naprawdę za grosze. Mówi, że miałam jakieś paski nic nie znaczące itp. i że to ona będzie pierwszą mistrzynią świata i że będzie to największy sukces w polskim kobiecym boksie. Ja się do tego odniosłam trochę grzebiąc za jej przykładem w boxrecu i tak się to rozeszło. Ale na początku moja odpowiedź została z kilku miejsc usunięta, niespecjalnie się przebiła, a ja patrzę, że wszędzie, nawet w małych portalach i pisemkach reklamuje się walkę Piątkowskiej jako pierwszą walkę Polki o mistrzostwo świata i że myśmy to były jakieś nieważne z nieważnymi tytułami. I to mnie zabolało. Więc wrzuciłam u siebie na profilu tą odpowiedź i zainwestowałem pięć dolarów w promowanie.

Okej. Słuchaj, ale jednak Ewa Piątkowska po zdobyciu tytułu WBC na gali w Gdańsku skierowała w twoim kierunku kilka słów. Wiem, że wtedy nawaliła trochę transmisja Polsatu i nie bardzo da się to zrekonstruować, ale ja tam byłem i słyszałem coś w stylu, że "szanuje Cię i byłaś dobrą zawodniczką", chociaż słowo „przepraszam” tam na pewno nie padło. Słyszałaś tę wypowiedź?

W transmisji Polsatu tego nie było słychać. Coś tam mi ludzie mówili, że chyba przepraszała, ale ostatecznie okazało się, że nie. Tak jak mówisz, coś tam powiedziała, że szanuje i że byłam dobrą zawodniczką. Natomiast wcześniej były różne wypowiedzi, Ewa mówiła np., że zawsze się od nas odcinała, że nic nam nie zawdzięcza. Moim zdaniem i to jej powiedziałam, grubo się myli, bo gdyby nie moja, nasza ciężka praca, gdybyśmy nie otworzyły tej bramki, gdybyśmy nie zrobiły tej oglądalności w telewizji, to nikt by jej walki nie puścił. Przetarłyśmy drogę, a teraz mamy taki pokaz braku szacunku. Więc gdzie jest ten szacunek, o którym ona mówi? Ja myślę, że ona to powiedziała na gali, bo trochę się zreflektowała, ona i cały jej team.

Uważasz, że należą się Wam publiczne przeprosiny?

Na pewno. Jeżeli popełniła błąd i wprowadzała innych ludzi świadomie w błąd, bo czym innym jest twierdzenie: „będę pierwszą mistrzynią świata” jak nie wprowadzaniem w błąd? To się należą. Twierdzenie, że Rylik nic nie zdobyła, że jej pasy są nic nie warte, to nie jest szkalowanie? To nie jest nieuzasadniona deprecjacja naszej pracy i kłamstwo? Ja powiedziałam już, na zimno, że jeżeli to będzie się powtarzało, to deprecjonowanie mojej osoby, to zastanowię się poważnie nad drogą sądową.

Powiedz mi, bo wiem, że niespecjalnie lubiłyście się z Iwoną Guzowską przez ostatnie lata, jak ta sytuacja wpłynęła na wasze relacje? Kontaktowałyście się?

Tak, to jest właśnie paradoks i mega pozytywny skutek całego tego zamieszania. Kwestia była tego typu, że po tylu latach, ja do niej mówię, że odpowiadam na rewelacje Piątkowskiej w naszym wspólnym imieniu. Ona mi powiedziała, że Aga, lubiłyśmy się czy nie, ja w życiu nie powiedziałam, że byłaś złą zawodniczką. Nigdy nie powiedziałam, że te twoje osiągnięcia są nieważne. Bo byłaś zajebi**a. I taki numer, że nastąpiło między nami takie pojednanie. Iwona mnie przeprosiła, powiedziała, że to były głupie rzeczy i ja ze swojej strony podobnie, powiedziałam, że jeżeli coś źle zrobiłam, to przepraszam za wszystko. Ucieszyłyśmy się bardzo i pogadałyśmy sobie o życiu, mamy już inne priorytety, nie mamy takiego nerwa, jak w trakcie kariery. I stwierdziła Iwona, że olać już tą Piątkowską, fajnie, że po latach, gadamy ze sobą, jesteśmy koleżankami. Na samym końcu najważniejsi są ludzie. Ja życzę Zosi jak najlepiej, ale niech wyluzuje, bo na sporcie i karierze świat się nie kończy. Kiedyś, po latach, jak będzie w moim wieku, to zobaczy, że najważniejsi są ludzie.

Autor: Boxing.pl, opracowanie własne

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-10-16, 19:58   #2 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18133
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Dobry wywiad. MIło sie czytało
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-10-16, 20:22   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4862
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

No miło, nie ulega wątliwości że jeśli chodzi o kulture wypowiedzi, prezencje itd to Rylik bije na głowę Piątkowską, Brodnicką, Guzowską. NIe pierwszy raz jednak odnosze wrażenie, że jednak troszkę brak jej dystansu do siebie. W tym wywiadzie tkwi jednak sedno - na świecie było kilkanaście moze zawodniczek w danej kategorii, przyjeżdzała obojętnie która, walkę miedzy nią a jedną z kilku naszych pięsciarek naywało się walką o tytul MŚ jakiejś nowo powstałej organizacji bez troski o to czy sportowo miało to sens i wynik z tytułem szedł w świat. Nie wiem jak jest teraz ale chyba troszkę powazniej. Historycznie Guzowska powinna być jednak pierwszą polska mistrzynią świata w boksie, stricte sportowo tytuł ten nie ma jednak większej wartości
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-16, 05:16   #4 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 9
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Najzwyczajniej w świecie można sobie znaleźć w necie walki Agnieszki, obejrzeć i porównać z tym co robią w ringu "Zosia" czy Brodnicka. Czytałem w boxingu.pl mnóstwo bardzo fachowych, trafnych komentarzy w zakresie techniki bokserskiej, więc wiem, że zaglądają tu ludzie mający pojęcie o boksie. Obu Ewom daleko do tego, żeby się porównywać z Agą czy Karoliną (Iwona nie była cudem bokserskim, jej atutem była nieprawdopodobna determinacja), są z niższej ligi. Niech pracują nad tym, żeby to zmienić zamiast masturpować się publicznie. Jakie ma znaczenie jakie były dawniej federacje skoro dzisiaj poziom boksu kobiecego po prostu nie jest wyższy niż w czasach Agi. Która z przeciwniczek obu Ew była lepsza od przeciwniczek Agi. Z przeciwniczek z którymi walczyła "Zosia" jedynie Brodnicka w momencie walki z nią była niepokonana i co..."Zośka" przegrała mimo, że jest wyraźnie lepsza boksersko. "Zośka" zawodniczką o mocnym ciosie? To jest po prostu żenujące. Cztery nokauty w 11 walkach to nie jest rekord puncherki. A że mnie to kłapanie dziobem "Zośki" wkurza,to dodam że te 4 nokauty nastąpiły w 1, 2, 3 i piątej walce z przeciwniczkami, które w momencie walki miały rekordy: 0-0-0 (debiut), 0-3-0, 0-1-0, 12-30-1. Pierwsza z przeciwniczek Maja Jahic stoczyła łącznie 7 walk nigdy nie wygrała, raz zremisowała i już nie walczy. Druga, Pavla Votavova stoczyła łącznie 8 walk, wszystkie przegrała (w tym 6 przez KO) i już nie walczy. Trzecia Dasa Gaborova stoczyła łącznie 2 walki, obie przegrała przez KO i już nie walczy. Ostatnia z pokonanych przed czasem przez "Zośkę", jedyna która po stronie zwycięstw miała coś więcej niż "0" (przypomnę rekord: 12-30-1) Zsofia Bedo, przegrywała (także przez KO) z zawodniczkami debiutującymi, mając w stażu kilkadziesiąt walk (np. w 34 walce w karierze). Taka to wybitna puncherka z "Zosi". A o mocnym kobiecym ciosie niech sobie pogada z chłopakami, którzy sparowali z Agnieszką.
krzychupu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-16, 05:57   #5 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Postów: 1379
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Skąd wziął się problem pomiędzy paniami Piątkowską a Rylik? Stąd, że nasze Ewy P i B zaczęły być zapraszane do telewizji, udzielają wywiadów w prasie i poczuły się wielkimi gwiazdami. Prawda jest taka, że boks kobiet na świecie powoli idzie naprzód, ale nasze "gwiazdy" są o klasę gorsze od występującej dawniej Rylik. Agnieszka nie tylko była prekursorką, ale też na jej walki patrzyło się znacznie chętniej. Nie tylko ze względu na urodę. Nasze Ewy i ich pojedynek był po prostu anty reklamą kobiecego boksu. Czego im brakuje? Po prostu brakuje im umiejętności i nie zmieni tego żadne wyśmiewanie pasków i podpomowywanie własnego sukcesu. Naprawdę nie wszystkie kobiety tak walczą. Jest sporo dobrze wyszkolonych zawodniczek na ringu pro, na Igrzyskach kapitalnie bila się Claressa Shields. Wystarczy zresztą popatrzeć na tarczowanie Asi Jędrzejczyk, żeby wiedzieć że kobieta potrafi. Ewki mają być może prezencję, chęci i promotorów, którzy załatwią walki o pasek, ale nie mają umiejętności, żeby to się dało oglądać.
clyde22 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-16, 12:20   #6 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1720
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
Nie wiem jak jest teraz ale chyba troszkę powazniej. Historycznie Guzowska powinna być jednak pierwszą polska mistrzynią świata w boksie, stricte sportowo tytuł ten nie ma jednak większej wartości
Ani trochę, boks kobiecy to taka sama raczkująca dyscyplina jak parenaście lat temu i te wszystkie tytuły mniej więcej tyle samo są warte co kiedys. Tyle tylko, że te współczesne bokserki, są bardziej wyszczekane i z większym parciem na szkło, za to z absolutnym brakiem samokrytycyzmu. A niektórzy udają, że ich boks jest na poziomie.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-16, 13:05   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4862
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał de Villars Zobacz post
Ani trochę, boks kobiecy to taka sama raczkująca dyscyplina jak parenaście lat temu i te wszystkie tytuły mniej więcej tyle samo są warte co kiedys. Tyle tylko, że te współczesne bokserki, są bardziej wyszczekane i z większym parciem na szkło, za to z absolutnym brakiem samokrytycyzmu. A niektórzy udają, że ich boks jest na poziomie.
ok, wydaje się dosyć rozsądne co piszesz
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-16, 08:59   #8 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Oct 2016
Postów: 9
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fajny wywiad. Agnieszka wypowiada się spokojnie, już bez zbędnych nerwów.
Choć ta "Zosia" brzmi dosyć pogardliwie.
Szolem jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Agnieszka Rylik wyjaśnia kulisy sporu z Ewą Piątkowską Wiechu Newsy 26 18-10-16 18:54
Video: Agnieszka Rylik o kobiecym boksie podczas gali w Łomiankach Wiechu Newsy 0 20-12-15 14:40
14 lat temu na bokserskim ringu zadebiutowała Agnieszka Rylik Wiechu Newsy 8 04-03-14 19:13
Rok 2014 pod znakiem początku końca "Journeymana" w polskim boksie Adrian Golec Publicystyka 13 05-01-14 15:02


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:04.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.