boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 25-12-14, 19:36   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Maciej Sulęcki dla Boxing.pl o walce z Proksą, przyszłości i nie tylko

Maciej Sulęcki to bez wątpienia jeden z największych wygranych listopadowej gali Polsat Boxing Night III. Podopieczny Andrzeja Gmitruka w świetnym stylu pokonał przed czasem Grzegorza Proksę i otworzył sobie furtkę do jeszcze większych wyzwań. O walce z Proksą, współpracy z trenerem Gmitrukiem i popularności przeczytacie w poniższym wywiadzie, właśnie z Maciejem Sulęckim. Miłej lektury.

Krystian Sander: Maciek, za Tobą największe zwycięstwo w karierze. Co się z Tobą działo po 8 listopada? Odpoczynek, wakacje, byłeś na sali?

Maciej Sulęcki: Po gali w Krakowie odpoczywałem dość długo, w sumie to przez pierwsze trzy tygodnie nie robiłem kompletnie nic, byłem na wakacjach, jednym słowem - lenistwo. Później zacząłem się ruszać, niestety moje treningi ograniczały się do biegu, basenu i siłowni, gdyż musiałem oszczędzać kontuzjowaną rękę. Po świętach przejdę zabieg, po którym w ciągu trzech, czterech tygodni będę mógł wrócić do treningu na pełnych obrotach.

Porozmawiajmy więc o samej walce. Spodziewałeś się, że Grzesiek Proksa będzie bardziej wymagającym przeciwnikiem?

Tak jak mówiłem przed walką, nie interesowało mnie, w jakiej dyspozycji jest Grzesiek, skupiałem się tylko na tym, żeby pokazać dobry boks i wygrać. Na pewno spodziewałem się bardzo twardej, zaciętej walki, ale wiedziałem też, że Proksa błyszczy tylko na tle zawodników typu Sylvester, z zawodnikami boksującymi na dystans, którzy nie stoją naprzeciwko niego, mobilnymi, sobie nie radzi i tutaj szukałem swojej szansy, no i nie pomyliłem się.

Jak to jest z Twoim ciosem, bo z jednej strony rekord pod względem nokautów nie imponuje, ale z kolei w ostatniej walce zastopowałeś Grześka, czego nikt się nie spodziewał.

Rekord nie boksuje, wiele walk powinienem skończyć przed czasem, ponieważ moi przeciwnicy dość często padali, ale brakowało tej przysłowiowej kropki nad i. Trzeba po prostu boksować mądrze i z chłodną głową, a wtedy nokauty będą czymś naturalnym.

Nie ma co ukrywać, że to zwycięstwo pozwoliło Ci zaistnieć w świadomości polskiego kibica. Czujesz, że środowisko zaczyna Cię bardziej doceniać, odczuwasz wzrost popularności?

Wiem, że przed walką z Proksą wielu ekspertów, zawodników i kibiców spisywało mnie na straty i mówiło, że to będzie zbyt duży przeskok w klasie przeciwnika, co przyjmowałem z uśmiechem na twarzy. Teraz dostaję wiele maili z gratulacjami, ludzie na ulicy też mnie zaczepiali i gratulowali, co jest naprawdę miłe i motywujące do ciężkiej pracy na sali. Moja popularność na pewno trochę wzrosła, ale nie ma co popadać w samozachwyt, ponieważ pokonałem tylko kolejną przeszkodę w drodze do najpoważniejszych walk.

Jak układa Ci się współpraca z Andrzejem Gmitrukiem? Czujesz, że to może być Twój trener, mentor na lata?

Nie widzę na dzień dzisiejszy godnego następcy trenera Andrzeja Gmitruka. Na sali doskonale się rozumiemy, ufam mu jako trenerowi, a więc nie mam zamiaru zmieniać swojego sztabu trenerskiego. Duet Gmitruk - Kłak nie do zastąpienia.

Masz już jakieś plany na 2015 rok? Po pokonaniu takiego pięściarza jak Proksa, podczas takiej gali, przy takiej otoczce, to chyba trzeba będzie poszukać czegoś naprawdę dużego?

Najpierw muszę wyleczyć rękę, a potem usiądę z trenerem Gmitrukiem i porozmawiamy na temat przyszłości, ale to już muszą być walki, które dadzą mi miejsce w rankingach poważnych federacji. Mam kilka ciekawych alternatyw, m.in. wyjazd na jakiś czas do Stanów Zjednoczonych, by potrenować, nabrać nowego doświadczenia, może stoczyć jakąś walkę. Mam też inne propozycje, ale tak jak mówiłem, zanim podam coś oficjalnie, muszę o tym porozmawiać z trenerem Gmitrukiem.

Ostatnie niepowodzenia naszych pięściarzy na międzynarodowych ringach mogą Ci nieco pomóc stać się jedną z czołowych postaci polskiego boksu zawodowego w najbliższych miesiącach. Udźwigniesz ten ciężar?

Myślę, że tutaj nie ma co dźwigać, tylko po prostu robić to, co się robiło do tej pory, nie zmieniać podejścia i nastawienia do treningu. Bardzo fajnie, że ludzie będą mnie postrzegali jako zawodnika, z którym wiąże się jakieś nadzieje, ale to, czy ludzie będą mnie chwalili, mówili, jaki jestem dobry, czy będą na mnie wieszali psy i twierdzili, że jestem beznadziejny, to ja mam jasno określony cel, do którego dążę. Na status gwiazdy jeszcze przyjdzie czas, tak naprawdę jeszcze nic w boksie zawodowym nie osiągnąłem.

Maciek, dziękuję za rozmowę i życzę Ci Wesołych Świąt oraz szybkiego powrotu do zdrowia.

Dziękuję również i życzę redakcji oraz czytelnikom wszystkiego najlepszego.

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Łukasz Janik dla boxing.pl przed walką z Afolabim: będę gryzł liny, żeby wygrać Wiechu Wywiady 6 01-11-13 18:00
Tomasz Adamek obszernie o pojedynku z Cunninghamem i komentarzach po walce Wiechu Newsy 18 30-12-12 13:19
Andrzej Fonfara dla boxing.pl przed sobotnią walką o pas IBO Tomasz Ślęzak Wywiady 5 16-11-12 15:17
Nadchodzi nowa gwiazda? Wywiad z Fonfarą po walce z Johnsonem luki29 Newsy 5 16-07-12 18:23
Sosnowski odpowiada na pytania użytkowników boxing.pl (część 1) Mateusz Wajs Wywiady 4 02-07-12 22:05


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:32.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.