boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Wywiady (http://www.boxing.pl/forum/wywiady/)
-   -   Albert Sosnowski dla Boxing.pl przed powrotem na gali w Legionowie (http://www.boxing.pl/forum/wywiady/26445-albert-sosnowski-dla-boxing-pl-przed-powrotem-na-gali-w-legionowie.html)

Wiechu 17-04-14 17:35

Albert Sosnowski dla Boxing.pl przed powrotem na gali w Legionowie
 
26 kwietnia na gali w Legionowie na ring po ponad rocznej przerwie powróci były mistrz Europy w wadze ciężkiej – Albert „Dragon” Sosnowski (47-6-2, 28 KO). Wiadomo też, że w razie zwycięstwa, prawdopodobny jest jego pojedynek o mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej z Andrzejem Wawrzykiem (29-1, 15 KO). W rozmowie z Boxing.pl Sosnowski opowiada o swoich przygotowaniach do powrotu i czekających go wyzwaniach, dzieli się także swoimi przemyśleniami na temat niedoszłej potyczki z "Diablo" Włodarczykiem oraz startu Tomasza Adamka w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Boxing.pl: 26 kwietnia wystąpisz na dystansie 6 rund na gali w Legionowie. Celem jest rozprostowanie kości po ponad rocznej przerwie od boksu. Tradycyjnie zapytam więc, jak forma? Gdzie i z kim trenujesz?

Albert Sosnowski: Czuję się bardzo dobrze, jestem gotowy do powrotu. Trenuję na Fortach Bema w ośrodkach Legii Warszawa z Łukaszem Landowskim. W sparingach pomaga mi Sergiej Werwejko, sparuje również z Romanem Bugajem, który też zaboksuje w Legionowie (powrót po 9 latach przerwy). Jeszcze może Michał Cieślak dojedzie wspomóc mnie w treningach. On w Legionowie zmierzy się z kolei z Arturem Binkowskim. Ogólnie cieszę się, że jest z kim sparować, bo wiadomo, że jest to bardzo ważny element w przygotowaniach przed każdą walką, a tym bardziej przed powrotem po długiej nieaktywności.

Czy wiadomo już, kto będzie twoim rywalem?


Na ten moment pewności jeszcze nie ma, ale mówi się, że to ma być Damian Trzciński.

Czyli to nie były wyłącznie jego jednostronne deklaracje, a jakiś kontakt między waszymi obozami jest? (Rozmowa odbyła się kilka dni temu).

Ideą gali są walki polsko-polskie. Organizatorzy przystali na propozycję jego menadżera, który zadeklarował, że Trzciński jest gotowy do startu. Dla mnie docelowo najważniejsza jest majowa walka z Wawrzykiem, dlatego tutaj dobór rywala zostawiłem bardziej organizatorom i skoro oni się zgadzają, a także PZB, to ja jak najbardziej to akceptuję. Z drugiej strony oczywiście nikogo nie lekceważę i ten pojedynek traktuję jak najbardziej poważnie.

Czyli pojedynek z Andrzejem Wawrzykiem 31 maja w Lublinie jest pewny?


Teoretycznie tak, chociaż wiadomo, wszystko zależy od wyniku walki w kwietniu. Natomiast docelowo już myślę i trenuję pod tę walkę z Wawrzykiem pod koniec maja i mam nadzieję, że w Legionowie nie popełnię żadnego błędu, walka potoczy się po mojej myśli tak, jak sobie to zaplanowałem i potwierdzę, że jest ze mną wszystko w porządku. Ten pojedynek będzie jednym z elementów przygotowań pod Wawrzyka.

W jakich aspektach widzisz swoją przewagę nad Wawrzykiem? Zdaniem bukmacherów większe szanse na zwycięstwo będzie miał Andrzej...


Jak zawsze wszystko zweryfikuje ring. Ja wierzę w siebie, czuję, że pod skrzydłami Łukasza Landowskiego poprawiam błędy, dobrze mi się z nim współpracuje i myślę, że ta współpraca da efekty w trakcie walki z Wawrzykiem i ją wygram. Nie będę tego rozbierał na części pierwsze, najważniejsze jest dobre przygotowanie, wiara w siebie, jeszcze poprawienie obrony i presja, którą będę musiał uskutecznić. Istotne będzie także dobre wprowadzenie się w walkę.

Mówisz, że przygotowujesz się już pod walkę z Wawrzykiem. A konkretnie pod jakie aspekty jego pięściarskiego rzemiosła? Wiadomo, że u Andrzeja przede wszystkim niebezpieczne są ciosy z prawej ręki...

Widać, że Andrzej się rozwija z walki na walkę, ci ostatni rywale byli dobierani bardzo starannie po porażce z Aleksandrem Powietkinem. Wierzy w siebie, jest ciągle młody, wrócił na falę wznoszącą. Na pewno jest niebezpiecznym zawodnikiem i potrafi, tak jak mówisz, mocno uderzyć z prawej ręki. Ja muszę po prostu wierzyć, że będę przygotowany lepiej od niego. Muszę w jak największym stopniu wyeliminować jego atuty, właśnie tą prawą rękę, jego pewność siebie i wszystko inne, czym mógłby mnie zaskoczyć.

Stawką będzie mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej?

Zgadza się, na szali będzie najprawdopodobniej tytuł mistrza Polski.

Myślisz, że jeżeli wygrasz z Wawrzykiem, to wróci temat konfrontacji z Krzysztofem Włodarczykiem? Wiemy, że do waszego pojedynku nie doszło ze względów finansowych, ale jeżeli powrócisz przed oblicze kibiców dobrą walką z Wawrzykiem, to może pojedynek z „Diablo” znów stanie na tapecie. Może organizatorzy będą skłonni wyłożyć większe pieniądze?

Powiem ci, że nie wybiegam aż tak daleko myślami. Sądzę, że zwycięstwo nad Andrzejem predestynuje mnie do powrotu do europejskiego boksu na dobrym poziomie. Andrzej jest przecież bardzo wysoko w rankingach i myślę, że zwycięstwo nad nim spowoduje to, że będę mógł przebierać w ofertach. Wobec tego nie skupiam się na tym, żeby koniecznie boksować z Włodarczykiem. Jeżeli będzie taka idea, jeżeli będzie organizowana kolejna gala "Polsat Boxing Night", to wtedy może ten temat powróci. Ale na ten moment wątpię. Będę pewnie celował w dobre walki w Europie.

Ostatnie pytanie z pogranicza boksu i polityki. Tomasz Adamek zdecydował się kandydować do Parlamentu Europejskiego, co o tym sądzisz?

Wiesz, Adamek jest popularnym sportowcem, jest rozpoznawalny. Śladami Witalija Kliczki chce zaistnieć w polityce, dostał propozycję od jednej z partii i zgodził się na nią. Ciekawie, ciekawie, natomiast ja nie wiem, na ile on się zna na polityce, w boksie na pewno był dobry, był przecież mistrzem świata w dwóch kategoriach wagowych. Natomiast czy będzie z niego super polityk, to czas pokaże. Skoro chce sprawdzić się w tej dziedzinie życia, to w porządku. Wiadomo, Tomek nie jest już najmłodszym bokserem, w dodatku ta porażka z Głazkowem jeszcze bardziej odsunęła go od walki mistrzowskiej z Władimirem Kliczką. Myślę, że to jest taka następna kolej rzeczy, na pewno ma szansę, żeby zostać wybranym do PE, a czym tam się sprawdzi, to czas pokaże.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!


Dzięki.

Rozmawiał autor

candrew 17-04-14 17:56

Liczę na KO na Wawrzyku, przecież on nawet przed ,,atakami" Bothy miał strach w oczach. GO Dragon! :D

Paweł Sawicki 17-04-14 19:32

Najpierw niech pokona 'Turbo' a nie wybiega myślami do walki z Wawrzykiem


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.