boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Wywiady (http://www.boxing.pl/forum/wywiady/)
-   -   Wywiad z Andrzejem Fonfarą przed jego walką z Glenem Johnsonem (http://www.boxing.pl/forum/wywiady/17334-wywiad-z-andrzejem-fonfarae-przed-jego-walkae-z-glenem-johnsonem.html)

Tomasz Ślęzak 12-07-12 13:57

Wywiad z Andrzejem Fonfarą przed jego walką z Glenem Johnsonem
 
Już w jutro w UIC Pavilion w Chicago, Illinois Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO) stanie przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze. Polski "półciężki" skrzyżuje pięści z byłym mistrzem świata dywizji do 175 funtów, Glenem Johnsonem (51-16-2, 35 KO). Prezentujemy wywiad z Andrzejem, udzielony portalowi boxing.pl na dwa dni przed pojedynkiem.

Boxing.pl: Już za kilka dni Twoja kolejna zawodowa walka w Chicago, przeciwko Glenowi Johnsonowi. Jakbyś ocenił swój obóz przygotowawczy? W jakiej jesteś formie?

Andrzej Fonfara: Można powiedzieć, że jestem w życiowej formie. Przepracowałem ten okres naprawdę ciężko. Data walki była kilkukrotnie przesuwana. Miałem boksować 22 czerwca, następnie zostało to zmienione na 29 czerwca. Ostatecznie walkę przesunięto na 13 lipca, ale przygotowywałem się na datę czerwcową. W wyniku tego, trenowałem dziesięć, a może nawet jedenaście tygodni, także jestem przygotowany bardzo dobrze. Zrobiliśmy ponad 130 rund sparringowych, treningi były naprawdę ciężkie. W Chicago było bardzo gorąco, na sali było czasami nawet 40 stopni. Podsumowując: obóz był udany.

Mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat swoich sparringów? Czy Twój team znalazł odpowiednich sparringpartnerów, podobnych stylem boksowania do Johnsona? Jeśli tak, to czy dobrze czujesz się w ringu z takimi pięściarzami, czy odpowiada Ci ich styl, czy wolisz takich, którzy boksują na dystans?

Miałem pięciu sparringpartnerów, z którymi dużo boksowałem w półdystansie. Poprawiłem ten element boksu. Nie pamiętam dokładnie imion i nazwisk tych sparringpartnerów, ale spełnili oni swoją rolę. Niektórzy z nich byli nawet nieco szybsi ode mnie, na pewno również szybsi od Glena. Bez wątpienia będzie to miało przełożenie w walce. Chciałbym podziękować swoim sparringpartnerom, bo spisali się bardzo dobrze.

Na treningu otwartym widać było, że Johnson jest w formie i traktuje poważnie ten pojedynek. Nad jakim elementem pracowałeś ze swoim trenerem najmocniej? Jaka jest wg Ciebie najsilniejsza broń Glena Johnsona?

Myślę, że jego prawy prosty. Jego lewa ręka nie jest tak mocna. Jeżeli będzie wchodził w półdystans, będzie niebezpieczny. Będę starał się tego unikać, ale jeśli już tak się stanie, będę próbował bić ciosy podbródkowe, zaczynał akcje od ciosów na dół, następnie przechodził na górę. Trzeba wyeliminować jego prawą rękę i wykorzystać jego słabsze poruszanie się. Będę musiał dużo pracować na nogach, w tył, w przód, schodzić na boki, okręcać się wokół niego. Jego mocną stroną jest również to, że ciągle idzie do przodu i nawet jeśli dostanie jakiś cios, natychmiast próbuje oddać.

A propos tego stylu boksowania, zamierzasz czekać na to, co zaproponuje Johnson, czy będziesz starał się narzucić swój styl walki?

Będę chciał od pierwszej rundy narzucić swój styl boksowania, żeby walka przebiegała w tempie, które mi odpowiada i pod moje dyktando. Wiadomo, że on będzie chciał boksować po swojemu. Zobaczymy, jak to wszystko będzie wyglądało w piątek.

Wahałeś się, czy przyjąć takie wyzwanie i walczyć z Glenem Johnsonem? Od kogo wyszła propozycja walki?

Była to wspólna decyzja obu teamów. Na konferencji prasowej, promotor Johnsona opowiadał, jak cztery miesiące temu siedział z moim promotorem przy kolacji i wywiązał się temat mojej ewentualnej walki z Glenem. Następnie zostałem zapytany, czy chciałbym z nim walczyć. Odpowiedziałem, że tak. Odpowiedź Johnsona również była twierdząca i tak doszło do zawarcia umowy.

Zaczynałeś swoją karierę od walk w limicie 147 funtów. Później sukcesywnie przechodziłeś do coraz wyższych kategorii wagowych, aż w końcu zatrzymałeś się na dłużej w dywizji półciężkiej. Patrząc z perspektywy czasu, czy możesz powiedzieć, że w tej wadze czujesz się najlepiej?

Na pewno tak. Swoje najlepsze walki miałem w dywizji półciężkiej i w niej czuję się najlepiej. Nie muszę zbijać tylu kilogramów, co wcześniej. Trochę zmężniałem i nabrałem masy. To pomogło mi odnosić zwycięstwa przez nokaut, ponieważ do techniki doszła jeszcze siła uderzenia. Bardzo się cieszę, że boksuję w wadze półciężkiej. Trzeba teraz tylko pokazać, że jestem w stanie walczyć o najwyższe cele i wygrać w piątek.

Glen Johnson to były mistrz świata, niezwykle doświadczony przeciwnik. Czy w związku z tym, czujesz jakąś presję? Jak porównasz tą walkę, w odniesieniu do poprzednich, w aspekcie psychologicznym?

Nie czuję zdenerwowania. Oczywiście jest takie napięcie, jak przed każdym pojedynkiem. Z racji tego, że sporo było w ostatnim czasie konferencji prasowych, mogłem kilkukrotnie spojrzeć Johnsonowi głęboko w oczy. Na pewno czuję przed nim respekt, ponieważ jest to świetny zawodnik i będę musiał na niego uważać, ale to mnie tylko dodatkowo motywuje i napędza do tego, żeby pokazać się z jak najlepszej strony.

Jeśli wygrasz, otworzy się przed Tobą wiele ciekawych propozycji. Czy macie już plany na przyszłość, w przypadku Twojego zwycięstwa?

Nie ma jeszcze konkretnych planów, a jedynie pewne pomysły. Jednak na razie o nich nie myślę. Skupiam się na walce z Johnsonem, a potem zobaczymy. Wszelkie propozycje będziemy rozważać dopiero po piątkowym pojedynku.

Glen Johnson jest pewny siebie. Zapowiada, że wygra tą walkę przez nokaut. Robi to na Tobie jakiekolwiek wrażenie?

Nie robi to na mnie wrażenia. Zobaczymy, co pokaże w piątek i wtedy się wszystko wyjaśni.

Pomimo, iż robisz widoczne postępy, wiele osób ciągle podkreśla, iż wyłapujesz w trakcie swoich walk zbyt dużo niepotrzebnych ciosów. Raz już przegrałeś ze swarmerem, Derrickiem Findleyem przez TKO w 2008 roku. Wytłumacz kibicom, dlaczego teraz będzie inaczej, skoro rywal jest jeszcze lepszy? Dlaczego tym razem nie dasz się trafić mocnym ciosem, który na tym poziomie najczęściej oznacza początek końca?

Dlatego, że poprawiłem znacząco swoją obronę i jest ona lepsza niż wcześniej. W walce z Findleyem, zgubiła mnie waga. Nie miałem nawet siły podnosić rąk. Moje ciosy nie robiły na nim wrażenia. Natomiast on trafił mnie parokrotnie mocno i czysto. Trzeba było przełknąć gorycz porażki i trenować dalej. Wszyscy niedowiarkowie, którzy mówią, że przegram przed czasem z Johnsonem, zobaczą w piątek Andrzeja Fonfarę, który będzie chciał wygrać tą walkę i nie wyłapie dużo ciosów.

Jakie będą Twoje atuty w tej walce?

Na pewno mocna prawa ręka, którą będę starał się kontrować Johnsona. Ponadto lewy prosty i lewy sierp. Trenowaliśmy z Samem Colonną kilka fajnych akcji na Glena. Moją mocną stroną będzie przede wszystkim kontrolowanie walki, a także bardzo dobre przygotowanie kondycyjne. Na pewno dam z siebie wszystko i będę chciał wygrać.

Czy chciałbyś coś przekazać czytelnikom boxing.pl?

Chciałbym zaprosić na moją piątkową walkę. Trzymajcie za mnie kciuki i dopingujcie. Dam z siebie wszystko i postaram się wygrać ten pojedynek.

Dziękuję za wywiad. Życzę zwycięstwa w piątkowym pojedynku i wszystko najlepszego.

Serdecznie dziękuję!

Rozmawiał: Witold Szmagaj, boxing.pl

Wiechu 12-07-12 18:40

Cytat:

Napisał Andrzej Fonfara
Wszyscy niedowiarkowie, którzy mówią, że przegram przed czasem z Johnsonem, zobaczą w piątek Andrzeja Fonfarę, który będzie chciał wygrać tą walkę i nie wyłapie dużo ciosów.

Sporo tu takich (np.Huragan~~ :)), zobaczymy komu trzeba będzie przyznać rację po walce. ;)

Ogólnie świetny wywiad, bardzo merytoryczny, Fonfara wydaje się mieć zmysł analityczny, nie klepie banałów, tylko zagłębia się w szczegóły i mówi interesujące rzeczy. Widać, że chłopak wie co ma robić, to już dobrze, pytanie, czy będzie w stanie to zrobić?


Cytat:

Na treningu otwartym widać było, że Johnson jest w formie i traktuje poważnie ten pojedynek. Nad jakim elementem pracowałeś ze swoim trenerem najmocniej? Jaka jest wg Ciebie najsilniejsza broń Glena Johnsona?

Myślę, że jego prawy prosty. Jego lewa ręka nie jest tak mocna. Jeżeli będzie wchodził w półdystans, będzie niebezpieczny. Będę starał się tego unikać, ale jeśli już tak się stanie, będę próbował bić ciosy podbródkowe, zaczynał akcje od ciosów na dół, następnie przechodził na górę. Trzeba wyeliminować jego prawą rękę i wykorzystać jego słabsze poruszanie się. Będę musiał dużo pracować na nogach, w tył, w przód, schodzić na boki, okręcać się wokół niego. Jego mocną stroną jest również to, że ciągle idzie do przodu i nawet jeśli dostanie jakiś cios, natychmiast próbuje oddać.

hurricane 12-07-12 23:42

Cytat:

Napisał Wiechu (Post 342602)
Sporo tu takich (np.Huragan~~ :)), zobaczymy komu trzeba będzie przyznać rację po walce. ;)

Ogólnie świetny wywiad, bardzo merytoryczny, Fonfara wydaje się mieć zmysł analityczny, nie klepie banałów, tylko zagłębia się w szczegóły i mówi interesujące rzeczy. Widać, że chłopak wie co ma robić, to już dobrze, pytanie, czy będzie w stanie to zrobić?

Na piękną gadkę Fonfary nie zdołałem się nabrać. Już nawet nie chce mi się pisać dlaczego tę walkę wygra Jamajczyk. Napisane zastało już niemal wszystko. Poczekajmy na pojedynek.

Andrzej znacząco poprawił obronę i nauczył się walczyć w półdystansie. Udało mu się to zrobić w 10 tygodni? swoisty ewenement.

"Polski książę" wyłapywał na twarz w swojej ostatniej walce od odwodnianego, wolnego, kompletnie rozbitego pięściarskiego wraka Byrona Mitchella.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:54.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.