boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 01-07-12, 18:21   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8503
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Sosnowski odpowiada na pytania użytkowników boxing.pl (część 1)

Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z Albertem Sosnowskim (47-5-2, 28 KO), który w opinii większości został pokrzywdzony przez sędziów w pojedynku z Kevinem Johnsonem i tym samym przedwcześnie odpadł z turnieju „PrizeFighter” w wadze ciężkiej. Większość z zadanych pytań została zaproponowana przez użytkowników boxing.pl w ramach akcji „Zadaj pytanie Albertowi Sosnowskiemu” Miłej lektury!


Boxing.pl: Witam. Jak samopoczucie po turnieju Prizefighter? Czy jesteś zadowolony ze swego występu?

Albert Sosnowski: - Moje samopoczucie nie jest najlepsze, gdyż nie czuję się przegranym walki z Johnsonem. Wydaje mi się, że tą walkę zdecydowanie wygrałem na punkty. Z drugiej strony bardzo potrzebny mi był ten turniej. Od razu trafiłem na dobrego zawodnika, Harrisa, który walczył z wieloma klasowymi bokserami. W pierwszej walce było jeszcze widoczne, że dawno nie boksowałem. Początkowo miałem chwile, w których byłem lekko „poza walką”, nie do końca skoncentrowany. Potrafiłem jednak przetrzymać kilka mocnych ciosów i niewygodnych dla mnie momentów. Walczyłem do końca, wygrałem tą walkę, choć czułem, że była bliska remisu. Ten pojedynek wiele mi dał. 15 minut po walce nie czułem się może najlepiej, ale potem odzyskałem świeżość, zdążyłem wypocząć i do walki z Johnsonem wyszedłem już pewny siebie. Wiedziałem, że Johnson jest wolniejszy ode mnie, byłem pewny siebie, pamiętając, że woli on boksować spokojnie, przez lewą rękę, cofać się. Fakt, pierwsza walka pokazała, że też potrafi uderzyć, ładnie znokautował Marokańczyka. Wyszedłem pewny siebie, z rundy na rundę wydawało mi się, że prowadzę. Przed ogłoszeniem werdyktu byłem przekonany, że wygrałem. Sędzia wyczytał najpierw jego, potem mnie, ja już zacząłem, się cieszyć, czułem że to będę ja. Sala zaczęła mi bić brawo. Nagle usłyszeliśmy, że to Johnson zwyciężył. Sala była rozczarowana takim obrotem sprawy.

Na ważeniu znów zaprezentowałeś się bardzo dobrze. Jak na boksera wagi ciężkiej imponujesz niską zawartością tłuszczu w organizmie. Czy masz jakieś swoje patenty na utrzymywanie się w dobrej formie, czy to po prostu kwestia dobrych genów? (pytanie użytkownika tygrum)

(śmiech) - To prawda, na ważeniu okazałem się najlżejszym zawodnikiem swojej stawki, ważyłem tylko 100 kg, na tle rywali prezentowałem się naprawdę nieźle. Kolejny zawodnik miał 107 kg, najcięższy 126, więc te różnice były bardzo duże. Przed tą walką przytrzymałem trochę jedzenie, dużo biegałem. Jeśli ustalę sobie w głowie, że chcę mieć konkretną wagę startową i przy wiedzy, w jakim przedziale najlepiej się czuję, łatwo mi doprowadzić do tej wagi. Natomiast myślę, że w dużej mierze kwestie genetyczne decydują, że nie mam problemów ze zrzucaniem, czy przybieraniem na wadze. Zawsze dysponowałem dobrą muskulaturą i po prostu jest to taki wyznacznik, kiedy jestem w dobrej formie, a kiedy nie. Ciało moje tak reaguje na wysiłek fizyczny, że się rzeźbi, i jestem z tego zadowolony, tym bardziej, że idzie lato (śmiech).

W pierwszej rundzie walki z Harrisem zostałeś trafiony mocnym ciosem. Czy byłeś zamroczony?

- Tak, był taki moment, że otrzymałem mocny cios. Nie był aż tak mocny, by mnie zamroczyć, natomiast czułem, że jest to zawodnik, który jest szybki i bije z zaskoczenia. Szybko jednak wróciłem do siebie, wiedziałem, że muszę coś zmienić, że nie mogę dawać się trafiać tego rodzaju ciosami. Harris schodził swoim tułowiem nisko w prawo i moje lewe sierpowe nie mogły go dosięgnąć. W tym momencie wpadaliśmy na siebie, ta walka była momentami nieładna, z dużą ilością klinczy. Widać było, że jednak nie miałem wystarczającej ilości sparingów przed tym pojedynkiem, że jednak nie czułem tego dystansu do końca dobrze. Cieszę się więc, że osiągnąłem w tej sytuacji w tym turnieju tak dużo. Myślę, że jeszcze miałem sporo rezerw i skupię się teraz na przygotowaniach do mojej kolejnej walki. Sądzę, że stać mnie na jeszcze lepszą formę od tej, którą pokazałem w tym turnieju.

W drugiej walce prezentowałeś się znacznie lepiej niż w pierwszej. Czy przyczyną takiego stanu rzeczy była kwestia rywala, czy po prostu rozgrzałeś się? (grzesiekstaw)

- Myślę, że znacznie miały oba czynniki. Miało wpływ to, że uwierzyłem w siebie po pierwszym pojedynku. Po pewnym czasie spędzonym w ringu, doszło do mnie to, że walczę o stawkę. Wiedziałem, że pojedynek z Johnsonem jest bardzo ciekawy i dla mnie i dla niego, ponieważ obydwaj walczyliśmy z Witalijem Kliczko. On tą walkę przegrał na punkty, ja przegrałem w 10 rundzie. Johnson jest zawodnikiem, który woli walczyć na długim dystansie, lubi ustawić przeciwnika, rozpracować go taktycznie, Ja natomiast jestem typem boksera, który wywiera presję, idzie do przodu, lubi atakować. Dwie pierwsze rundy walki z Johnsonem były z korzyścią dla mnie, choć on też próbował mnie wciągnąć do gry, kontrować, parę razy też mocno trafił. Natomiast wiadomo, jakie było tempo tego turnieju, szarpanie, cały czas atak., 3 walki, 3 rundy, 3 minuty. Konfrontacja stylów była w tym turnieju zatem na moją korzyść. Natomiast okazało się, że jeden sędzia wypunktował wszystkie rundy dla niego... Wydaje mi się, że po prostu siedział odwrócony plecami i rozmawiał z kimś podczas tej walki.

Skąd w takim razie twoim zdaniem werdykt na korzyść Johnsona? Przed turniejem stawiano go w roli faworyta, okazało się, że jednak kompletnie nie sprawdził się w tej formule turnieju. Czy twój team starał się wyjaśnić jakoś tę sprawę?

- Mój team złoży teraz zażalenie do angielskiego Związku Bokserskiego odnośnie tego werdyktu, z prośbą, by ci sędziowie zostali zweryfikowani. Natomiast zdaję sobie sprawę, że to prawdopodobnie nic nie da, nie będzie zmiany tego rezultatu. Jest mi przykro, bo uważam, że tą walkę wygrałem. W turnieju tego ty;u trzeba być aktywnym, robić dużo zamieszania, a nie boksować, jakby były to pojedynki 12-rundowe. Trudno, pogodziłem się z tym, mam nadzieję, że będę mógł coś udowodnić w następnej walce i nadal wygrywać, dla siebie i dla Polski.

Jakie to uczucie, gdy w czasie walki jesteś lepszym bokserem, a po pojedynku sędzia podnosi rękę tego drugiego zawodnika? (Black Dragon)

Po tej walce byłem bardzo zły na tą decyzję. W Prizefighterrze stawką numer jeden są pieniądze, o które walczyliśmy. Ciężko teraz zakontraktować walkę o taką stawkę, a tutaj było tak blisko... Finał widziałem i czułem, że w tej trzeciej walce mógłbym być nawet jeszcze lepszy niż w drugiej. Wydaje mi się, że moi przeciwnicy nie potrafili odpoczywać. Byli tak zmęczeni, że po trzeciej walce każdy z nich dyszał. Nie potrafili między walkami się pozbierać, przygotować na nowo, odzyskać świeżości. W moim przypadku było tak, że w pierwszej walce byłem jeszcze niedogrzany, natomiast w drugiej złapałem wiatr w żagle i szybko się regenerowałem. Wchodziłem do ringu świeższy niż w pierwszym pojedynku. Gdybym awansował, finał mógłby być interesujący, zwłaszcza, że Tor Hamer również pokazał się z dobrej strony

Właśnie, co powiesz o samym zwycięzcy? Jakbyś poradził sobie w walce z tym zawodnikiem?

- Myślę, że spotkałyby się dwa ofensywne style boksowania. Hamer świetnie się zaprezentował w walce z Tomem Dallasem. Najszybszy nokaut w turnieju Prizefighter, 25 sekund. Znokautował boksera dużo wyższego, też jednego z faworytów tego turnieju. Jakbym sobie poradził? Myślę, że boksowałbym dużo lewą ręką, przyjmował na blok jego akcje i starał się uderzyć z kontrataku. Wydaje mi się, że kluczowa mogłaby okazać się moja kondycja. W momencie, gdy Hamer miałby przestoje, mógłbym zaatakować i przeważyć szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Część 2 wywiadu już jutro na boxing.pl

Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-07-12, 20:51   #2 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 17593
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Naprawde zadalem takie pytanie?
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-07-12, 22:27   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 3683
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dragon,
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie



Fajna sprawa z tym wywiadem przeprowadzanym przez userów.
Z!D0 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-07-12, 19:47   #4 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Postów: 840
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Hehe, fajnie
tygrum jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-07-12, 23:05   #5 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 4657
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobry pomysl. Przyznam, ze ta stronka juz od dluzszego czasu bardzo fajnie funkcjonuje, oby tak dalej.
Rockefeller jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Sosnowski o "królewskiej" kategorii i polskich ciężkich. Część 3 wywiadu Mateusz Wajs Wywiady 0 11-05-12 13:03
Albert Sosnowski specjalnie dla Boxing.pl: "Udowodnię, na co mnie stać" Tomasz Nowak Wywiady 6 29-11-11 08:17
TOP 10' użytkowników boxing.pl Gargamel Boks amatorski 28 21-11-11 14:51


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:11.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.