boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 09-05-12, 14:09   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8656
Nominowany 232 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Sportowe perypetie Alberta Sosnowskiego. Część 2 wywiadu

W boksie, jak w życiu. Po jednym sukcesie obserwatorzy szybko wynoszą cię na piedestał, piejąc o twoich możliwościach i talencie. Po porażce z jeszcze większa satysfakcją pokazują ci kciuk w dół, skazując na pożarcie przez medialne lwy i hieny. Albert Sosnowski (46-4-2, 28 KO) znajduje się w trudnym momencie kariery. Momencie, w którym punkt kulminacyjny sportowego życiorysu ma już za sobą, a ostatnie przegrane wzbudzają wątpliwości niektórych obserwatorów odnośnie sensu dalszych występów. Zapraszamy do przeczytania drugiej części wielkiego wywiadu Boxing.pl z Albertem, w której "Dragon" opowiada o kulisach ostatnich porażek, a także podsumowuje swoją karierę.



Boxing.pl: 26 marca 2011 roku – przegrana przez nokaut z Aleksandrem Dimitrenką. Co oznaczała dla Ciebie ta porażka? Mówiło się, że poważnie rozważasz zakończenie kariery.

Albert Sosnowski: Na pewno liczyłem na to, że jestem w stanie wygrać z Dimitrenką. Robiliśmy wszystko, żeby walka ułożyła się po mojej myśli. Jak wiadomo tej walce towarzyszyły różne perypetie, była przekładana i przenoszona. Ostatecznie odbyła się w gymie w Hamburgu, który był w ogóle nieprzygotowany na tego typu pojedynek. Do tego doszło wiele utrudnień ze strony Universum, zgodziliśmy się jednak na ich warunki i stanęliśmy do boju, licząc na to, że wygramy…Na pewno walka z Dimitrenką troszkę zatrzymała moją karierę, wiem w jaki sposób przegrałem. Natomiast przed walką wszystko wyglądało inaczej, liczyliśmy na zwycięstwo, wierzyliśmy w to, że możemy go pokonać. Świadczyło o tym choćby jego zachowanie przed tą walką, zmiana terminu, wyglądało to, jakby nie był gotowy. Dimitrenko słynął z tego rodzaju zachowań, do tego doszła sytuacja z szatni, gdzie zasłabł. Wydawało się, że psychika jest jego słabą stroną. Natomiast sama walka wyglądała brzydko, układała się raz trochę lepiej dla niego, raz trochę lepiej dla mnie. Wiedziałem jednak, że nie idzie po mojej myśli i zdawałem sobie sprawę, że na punkty będzie tą walkę wygrać ciężko, nie wiedziałem wtedy, że jest ona na punkty tak wyrównana. Zaryzykowałem, skończyło się to dla mnie tak, że zgasło mi światło, no i przegrałem tę walkę przed czasem. Jak wiemy, był to bardzo ciężki nokaut, któremu towarzyszyły następnie różnego rodzaju perypetie, związane z badaniami, z tym, że powoli dochodziłem do siebie. Nie czułem się najlepiej, chodziły różne słuchy i opinie, że czas już kończyć karierę, że jestem już porozbijany. Myślę, że przez czas, który minął od tej pory zdołałem odbudować swój organizm i wydaje mi się, że jestem gotowy do normalnych przygotowań, do normalnego cyklu, do normalnych sparingów i do udziału w turnieju Prizefighter.

Po walce z Dimitrenką powróciłeś po dość długiej przerwie, w 6-rundowej walce na rozgrzewkę. Jakie znaczenie miał dla ciebie niefortunny remis w walce z Rasanim? Wielu obserwatorów twierdziło, że pomimo wszystko powinieneś był wygrać ten pojedynek.

Powiem szczerze, wynik tej walki był w dużej mierze dziełem przypadku. Towarzyszyło temu pewne zdarzenie, nie mógł przede wszystkim pojechać ze mną trener Fiodor Łapin, który w tym czasie miał swoją galę. Z góry zakładaliśmy, że jest to walka łatwa, potrzebna, żeby się odbudować. Zawodnik nie był trudny, więc założenia były takie, by wyjść, spokojnie zaboksować, nie robić „bijatyki”, co zdarzało mi się na treningach. Podczas walki wydawało mi się, że kompletnie kontroluję pojedynek. Fakt, Rasani rzucał się z jakimiś chaotycznymi akcjami, bił jednak po gardzie, natomiast moje lewe proste zdecydowanie częściej go trafiały. Wydawało mi się więc, że wygrałem ten pojedynek, sędzia natomiast ogłosił remis, po walce powiedział mi, że zrobiłem za mało, żeby wygrać. Trudno, taki jest sport, trzeba wyciągnąć też z tego wnioski, lepiej nie dopuszczać do takich sytuacji, że jedzie się bez trenera, czy coś jest niedopracowane. Czasami takie małe elementy mogą zadecydować o całokształcie i o wyniku pojedynku.

Wydawało mi się, że trochę „przespałeś” początek walki, może to wpłynęło na wynik?

Możliwe, że tak było. Sam myślałem o tym, że miałem do tej walki pojedynki długie, czyli 8,10,12-rundowe i rozpędzałem się jednak powoli, powoli wchodziłem w pojedynek. Trzeba było natomiast od razu wskoczyć w tempo walki, spóźniłem się może dwie rundy, mimo, że wiedziałem, że to jest krótka walka. Trzeba wyciągnąć wnioski i wykorzystać je w Prizefighterze, gdzie nie będzie czasu żeby wchodzić w walkę, gdzie trzeba od razu zacząć pojedynek „rozpędzonym”.

Od momentu walki z Rasanim minęło już sporo czasu. Jak spędziłeś ten okres? Czy pozostawałeś w treningu?

Oczywiście, pozostawałem w treningu, natomiast wiadomo, że ćwiczyłem troszkę lżej. Pojawiały się też różne propozycje, była ewentualnie możliwość poszukania jakiejś walki, ale nie zdecydowaliśmy się, uważaliśmy, że trzeba jeszcze troszkę tego odpoczynku. Szczerze mówiąc, trochę zdołowałem się tym remisem, bo liczyłem na to, że spokojnie z tym zawodnikiem wygram. Myślę jednak, że każda walka czegoś uczy i to, że miałem ciężkie pojedynki, daje mi duże doświadczenie, które może mi pomóc w najbliższych walkach.

Jakbyś na ten moment ocenił swoją karierę? Co było dla ciebie najmilszym, a co najgorszym momentem?

Oceniłbym bardzo, bardzo pozytywnie. Mimo wszystko zacząłem w bardzo młodym wieku, 98 rok. Zrezygnowałem trochę poniekąd z nauki, bo dość aktywnie rozpocząłem od razu karierę - od 10 walk w pierwszym roku. Wtedy troszkę inaczej jeszcze wyglądało prowadzenie zawodnika. Ja nie miałem też kariery amatorskiej, więc potrzebowałem tego doświadczenia. Najlepsze doświadczenie łapie się walcząc w oficjalnych walkach, a miałem dość dobre predyspozycje i szybko okazało się, że bardzo ambitnie podszedłem do walk, również do całej swojej kariery. Wygrywałem te pojedynki i ciągle, ciągle były to niewiadome, ciągle niedowierzali, że osiągnę coś w boksie, ciągle coś się nie podobało w moim stylu. Taki zimny prysznic przyszedł w porażce z Cookiem. Pierwsza poważna walka - o tytuł młodzieżowego mistrza świata WBC. To wyglądało dobrze, zdawało się, ze naprawdę jestem w świetnej formie i nic nie może stanąć mi na przeszkodzie. W dniu walki okazało się jednak, że Cook znalazł receptę, szybko rozciął mi oko, potem trochę nie widziałem na lewe oko. Wpadłem na prawy podbródkowy i to trochę wstrzymało moją karierę. Ale szybko się odbudowałem. Natomiast wspaniałe chwile, to wszelkie wyjazdy na obozy, na zgrupowania do Ameryki, trenowanie z najlepszymi. Uczestniczyłem w wielkich galach boksu zawodowego, wyjazd i zdobycie tytułu mistrza świata WBF w RPA, również boksowanie w RPA. Naprawdę same najmilsze chwile związane z boksem, zdobycie mistrzostwa i później jakby deser w postaci możliwości walki o mistrzostwo świata z Witalijem Kliczko. Cała ta otoczka, przygotowania do tego pojedynku to naprawdę wspaniałe, niezastąpione wspomnienie i sytuacje, które zostaną w pamięci do końca życia.

Rozmawiał: Mateusz Wajs

Już wkrótce kolejna część wywiadu, w której Albert wypowiada się na temat Polaków w wadze ciężkiej i ogólnej sytuacji w "królewskiej" kategorii, odpowiada na pytanie o walkę z Arturem Szpilką i mówi, co sądzi o polsko-polskich pojedynkach.


Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie


Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-05-12, 23:23   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5387
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja początki zawodowej kariery Alberta pamietam troszke inaczej. Na tego chłopaka było ogromne ciśnienie, troszke jak teraz jest ze Szpilką. Alberta niektórzy nazywali najlepszym 20 latkiem na świecie No i naprawdę parę łądnych lat zmarnowanych było na bezsensowne troszke budowanie rekordu ale suma sumarum, Albert dobrze wstrzelił sie w swój moment kiedy dostał zdezelowanego Williamsa i w 100 % wykorzystał te 5 minut.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-05-12, 23:53   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2786
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

albert się wypalił psychicznie chyba. wiek ma dobry jeszcze, nazwisko ma... jak znajdzie motywacje możemy mieć jeszcze z niego pocieche
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-05-12, 08:59   #4 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14297
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
Ja początki zawodowej kariery Alberta pamietam troszke inaczej. Na tego chłopaka było ogromne ciśnienie, troszke jak teraz jest ze Szpilką. Alberta niektórzy nazywali najlepszym 20 latkiem na świecie No i naprawdę parę łądnych lat zmarnowanych było na bezsensowne troszke budowanie rekordu ale suma sumarum, Albert dobrze wstrzelił sie w swój moment kiedy dostał zdezelowanego Williamsa i w 100 % wykorzystał te 5 minut.
Pamiętam jak zachwycano się ponadprzeciętną wydolnością Alberta, bił rekordy w tych kwestiach, a potem w ringu było zgoła odmiennie... Tak czy owak Albert może jeszcze trochę powlaczyć, a nawet dopchać się do pojedynku o jakiś tytuł (nie mówię tu o WBF itp.), także jeśli sam uważa, że stać go na dalsze kontynuowanie kariery, to ja mu będę dalej kibicował.
Sykes jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-05-12, 10:52   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5387
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Sykes Zobacz post
Pamiętam jak zachwycano się ponadprzeciętną wydolnością Alberta, bił rekordy w tych kwestiach, a potem w ringu było zgoła odmiennie...
Z tą wydolnością to akurat może być prawda, czemu nie? Pamietam że mówił o tym kiedyś Przemek Saleta Ja w ogóle uważam, że pod względem przygotowania fizycznego Albert prezentował sie naprawdę świetnie. Nie przypominam też sobie, aby on do którekolwiek walki wychodził z nadwagą czy coś w tym stylu. Widać że chłopak naprawdę całe życie ostro zapieprzał. Z tego co pamietam, to zdaje sie właśnei Albert, i to w wieku 19 lat przerwał krajową hegemonię Wojtka Szczerbińskiego w light contakcie w najcieższej kategorii więc nie można powiedzieć, że przychodził jako totalny "świeżak" do sportów walki chociaz oczywiście boks zawodowy to inna bajka. Niemniej potencjał jakiś tam był tyle tylko że Albert nie miał talentu stricte bokserskiego. To wszystko było poprawne ale jakieś takie wymuszone, sztywne, nienaturalne. Dlatego wątpie, aby po tylu latach cieżkich treningów i wielu przejściach Sosna był jeszcze w stanie walczyć na naprawdę wysokim poziomie. Zawodnicy bazujacy na perfekcyjnym przygotowaniu fizycznym po prostu szybciej sie starzeją
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-05-12, 16:03   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar candrew
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 3365
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Mateusz Wajs Zobacz post
wyjazd i zdobycie tytułu mistrza świata WBF w RPA
Albert jak Cię lubię, tak z tym tytułem to:
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie


Życzę zwycięstwa w Prize Fighterze, ale liczę też tam na ciekawe nazwiska typu Rogan, Sprott, McDermott czy Olubamiwo.
candrew jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-05-12, 19:24   #7 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14297
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
Z tą wydolnością to akurat może być prawda, czemu nie? Pamietam że mówił o tym kiedyś Przemek Saleta Ja w ogóle uważam, że pod względem przygotowania fizycznego Albert prezentował sie naprawdę świetnie. ...
Nie twierdzę, że to spekulacje - to fakt, który miał miejsce. Dziwi mnie tylko, że ktoś dysponujący taką manierą fizyczną kondycyjnie był mocno przeciętny... stres? Nie wiem, wiem, że ten czas (z początków kariery) już minął i Albert nie ma już problemów stricte kondycyjnych.
Sykes jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-05-12, 23:08   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5387
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Sykes Zobacz post
Nie twierdzę, że to spekulacje - to fakt, który miał miejsce. Dziwi mnie tylko, że ktoś dysponujący taką manierą fizyczną kondycyjnie był mocno przeciętny... stres? Nie wiem, wiem, że ten czas (z początków kariery) już minął i Albert nie ma już problemów stricte kondycyjnych.
stres swoją drogą ale myślę, że tu bardziej chodziło o sposób w jaki walczył Albert. Trudno mi sobie przypomnieć drugiego tak sztywno-siłowo boksującego zawodnika. Albert pchał ciosy, walczył nieekonomicznie, cały czas strasznie napiety, dużo skakał itp czasami wyglądało że siłował się nei tylko z rywalami ale i z samym sobą, oglądając jego walki miałem wrażenie że cały czas cos krępuje mu ruchy, zreszta wiele z nich było po prostu zbędnych.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-05-12, 08:47   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
stres swoją drogą ale myślę, że tu bardziej chodziło o sposób w jaki walczył Albert. Trudno mi sobie przypomnieć drugiego tak sztywno-siłowo boksującego zawodnika. Albert pchał ciosy, walczył nieekonomicznie, cały czas strasznie napiety, dużo skakał itp czasami wyglądało że siłował się nei tylko z rywalami ale i z samym sobą, oglądając jego walki miałem wrażenie że cały czas cos krępuje mu ruchy, zreszta wiele z nich było po prostu zbędnych.
Też zawsze miałem podobne wrażenie.
Podejrzewam, że u Alberta było po prostu za dużo siłowni.

Odnosiłem zawsze wrażenie, że niektóre, zbyt mocno rozwinięte, partie mięśniowe, krępują mu ruchy i po prostu przeszkadzają.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Powrót Alberta Sosnowskiego w przyszłą środę w Londynie Tomasz Nowak Newsy 12 04-11-11 10:36


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:54.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.