boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Wywiady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 18-09-11, 21:23   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Wywiad z Pawłem Głażewskim: retrospekcja piątkowej walki i znacznie więcej

Zapraszamy do lektury obszernego wywiadu z Pawłem Głażewskim (16-0, 4 Ko), bohaterem piątkowej gali na Torwarze, który opowiada szczegółowo o swojej ostatniej walce, współpracy z Krzysztofem Kosedowskim, odrzuconych propozycjach walk o mistrzowskie pasy i ambicjach na przyszłość.

Boxing.pl: Więc zacznijmy "ogólnie", spodziewałeś się aż tak ciężkiej przeprawy?
[Przypominamy, iż rywalem "Głaza" był reprezentujący Francję; Doudou Ngumbu (26-3, 11 Ko)]

Paweł Głażewski:
-Spodziewaliśmy się, że to będzie trudny rywal, zresztą jego bilans mówi sam za siebie. Byłem świadomy, że to będzie wymagający zawodnik i że poprzeczka została powieszona bardzo wysoko. Przecież Ngumbu miał na koncie tylko dwie porażki i to na wyjazdach, a jedną z nich zanotował w walce, której przebieg był bardzo wyrównany. Na pewno zwycięstwo z takim rywalem cieszy i dało mi doświadczenie, które będzie procentowało w kolejnych walkach.

Już na początku Francuz ruszył na ciebie mocno do przodu, można było nawet odnieść wrażenie, jakby zranił cię podczas którejś z tych szarż. Co sobie w tej pierwszej rundzie pomyślałeś, że to będzie "długa noc"?

-To znaczy "zranił", to może za dużo powiedziane, z pewnością zadawał dużo ciosów, jednak żaden z tych ciosów mnie nie zranił, gdyby tak się stało to byłoby troszeczkę gorzej niż w rzeczywistości. Ale na pewno wyprowadzał wiele ciosów, dużo generalnie robił szumu, na szczęście jeżeli chodzi o pierwszą rundę to nie byłem zamroczony po żadnym z nich. Zacząłem go kontrować i po trzech rundach walka troszeczkę się uspokoiła, ale ogólnie walczył bardzo ambitnie, było widać, że przyjechał tu po zwycięstwo. Spodziewałem się tego, jest to bitny zawodnik z dobrym bilansem, zawodnik w moim wieku, z tego samego rocznika, także tak jak wcześniej mówiłem, bardzo ciężka przeprawa, która pozwoliła mi nabrać cennego doświadczenia, doświadczenia, które mam nadzieje, że zaprocentuje w przyszłych walkach, bo jestem zdania, że ta pojedyncza walka dała mi więcej, niż wszystkie piętnaście wcześniejszych.

Już w pierwszej rundzie zastopowałeś rywala mocnym lewym sierpowym kontrującym, a potem z sukcesem wielokrotnie ponawiałeś tą akcje. Czy był to cios specjalnie przygotowany pod tego przeciwnika, czy po prostu w trakcie pojedynku zauwazyłeś, że "wchodzi", więc używałeś go jak najczęściej?

-Dużo trenowaliśmy z trenerem nad tą lewą ręką, ona pracuje u mnie dosyć dobrze, teraz myślę, że jest czas żeby bardziej pracować na treningach nad prawą, co zresztą czynimy, skupiamy się także na obronach.

W tej walce tak jak mówisz, dobrze wchodził mi lewy sierpowy. Ale teraz po jej przeanalizowaniu, bo oglądałem ją już całkiem na chłodno, myslę, że mogłem troszkę inaczej to wszystko rozwiązać. A właściwie to od pierwszej rundy stanąć w miejscu, poczekać na jego atak z opuszczonymi rękoma (bo tak właśnie walczy bazując na szybkości i refleksie), ustawić pod ten lewy sierpowy, przepuścic prawy prosty i skontrować. Jeszcze co do przebiegu walki i jego szarż, to zazwyczaj udawało mi się unikać rotacjami jego niebezpiecznych obszernych ciosów sierpowych, jednak tak jak teraz na to patrzę, to często brakowało tam po udanej obronie, ponowienia mojego własnego ataku.

Przed walką wypowiadałeś się w takim tonie, iż wydaje ci się, ze to ty będziesz z was obu silniejszy fizycznie, jednak kiedy Francuz ruszał do przodu spychając cię do defensywy, widac było, że przewaga w warunkach i sile fizycznej leży po jego stronie.

-Jeżeli chodzi o fizyczność, to myślę, że szczególnie uderzenie miał mocniejsze ode mnie, dodatkowo tych ciosów zadawał sporo więcej, spychał mnie do obrony właśnie częstotliwością wyprowadzanych uderzeń, robiąc przy okazji dużo szumu, jednak tak na prawdę większość z tych ciosów pruła powietrze.
Ogólnie wydaje mi się, że poradziłem sobie z nim w miarę dobrze, tak jak powiedziałem, teraz może bym rozwiązał tą walkę trochę inaczej, jednak dała mi ona na tyle cenne doświadczenie, że w następnych walkach może być tylko lepiej.

Ciesze się, ze w szesnastej walce dostałem właśnie takiego zawodnika, jest to naturalnie zasługą mojego promotora Tomasza Babilońskiego. Uważam, że wszystko musi iść w dobrym kierunku, jeżeli na takim etapie kariery walczę z takimi przeciwnikami.

Właśnie, a powiedz mi co teraz, co z kolejnym pojedynkiem, czy planujecie jakąś łatwiejszą walkę typowo na odpoczynek, czy chcecie z promotorem pójść za ciosem i znowu wyjść do jakiegoś ambitnego, wymagającego przeciwnika?

-To znaczy generalnie w tym roku miałem jeszcze tylko jedną walkę w marcu, taka słaba aktywność była spowodowana kontuzją, możliwe więc, że i tutaj przed tym pojedynkiem zabrakło tej jednej walki na przetarcie przed najważniejszym przecież pojedynkiem w mojej karierze. Tak sobie myślę, że gdybym wcześniej stoczył jakąś 6-8 rundową walkę, ze stosunkowo twardym rywalem, to i to piątkowe starcie mogłoby wyglądać troszkę inaczej. Bo taką przerwe od boksowania jaką miałem, rzadko miewają nawet mistrzowie świata. A przecież zacząłem swoją kariere bardzo aktywnie, w pierwszym roku stoczyłem aż 8 pojedynków. Teraz, dopiero przed piątkową walką wróciłem do większego tempa, intensywnych treningów, sparringów, i to mogło równiez mieć wpływ na jej przebieg.
Ale zasadniczo miałem dobry obóz przygotowawczy pod wodzą mojego Trenera Krzystofa Kosedowskiego z którym pracuję już od kilku walk. Tak więc, podsumowując: wole częściej boksować, żeby nie wypadać z rytmu, nawet ze słabszymi rywalami.

A propos Krzysztofa Kosedowskiego, to obserwując w trakcie pojedynku obrót spraw na ringu, co ci między rundami podpowiadał w narożniku?

-Na pewno mówił mi żebym jak najwięcej pracował lewą ręką: podwójny, potrójny lewy, jeżeli pierwszy nie dojdzie, to dojdzie drugi albo trzeci. Zwracał mi też uwagę, że jestem trochę za sztywny, żebym więcej balansował. Ogólnie były to moje czwarte przygotowania z trenerem Kosedowskim, jestem z tej współpracy zadowolony i myślę, że pod jego skrzydłami z walki na walkę mój postep techniczny będzie jeszcze wzrastał. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie kontynuowana, pracujemy ze sobą już cały rok, wciąż uczymy się różnych nowości, poprawiamy błędy, analizujemy walki.

A jeżeli chodzi o błędy jakie popełniłem w tej walce, to na pewno takowe wystąpiły, jednak tak na prawdę, to ciężko było nawet dobrać sparring partnerów pod tego rywala. Nie ma wielu zawodników tak boksujących, on boksuje przecież nie typowo, opuszczone ręce, jest bardzo szybki i między innymi dlatego pojedynek wyglądał jak wyglądał.

Ok, a powiedz mi, jakie to uczucie, kiedy otrzymujesz pas z rąk takiego mistrza jak Lennox Lewis?

-Z pewnością fajne uczucie, po pojedynku powiedział mi, że podobała mu się walka, że jestem silny, poklepał mnie po plecach. Wspomnę jeszcze, że było sporo kibiców z Białegostoku, także mówili mi, że walka się podobała, wiadomo trudno się dziwić, było przecież sporo dramaturgii: ja byłem w opałach, rywal był w opałach.

Ogólnie fajnie że odwiedził nas taki gość, bo jest to przecież dobra promocja naszego boksu.

A propos Białegostoku i najbliższej przyszłości, planujesz jakieś występy w rodzinnym mieście przed typowo własną publicznością?

-Tego nie wiem, tutaj wszystko zależy od mojego promotora. Na razie skupię się na odpoczynku, chociaż chciałbym stoczyć jeszcze jedną walkę w tym roku, bo dwie to przecież nie wiele. Tak jak już wcześniej mówiłem, chciałbym stoczyć około dwadzieścia walk, najczęściej jak można z takimi rywalami jak teraz, którzy dużo uczą i pozwalają nabyć niezbędne doświadczenie, a potem celować w jakieś poważne tytuły. Zresztą dostawałem już propozycje walk o mistrzostwo Europy, czy o mistrzostwo Świata i jeżeli pojawi się kolejna, rozsądna propozycja, z odpowiednim czasem na przygotowania, to ją przyjmiemy i pojedziemy wygrać.

Mógłbyś to rozwinąć i przypomnieć z jakich stron płynęły te propozycje w waszym kierunku?

-W zeszłym roku miałem propozycję od Nathana Cleverlego po tym jak wycofał się Jurgen Brahmer, jednak było to na 3 dni przed walką, miałem zbyt dużą wagę o jakieś 3kg i co oczywiste za mało okresu do zbijania. Gdybym miał koło miesiąca do takiego pojedynku to byłaby inna rozmowa. Ogólnie uważam, że do takich walk, na dystansie dwunastu rund, z takim przeciwnikiem trzeba odpowiednich przygotowań, tutaj nie można jechać tylko po wypłatę, a na pewno my w ekipie nie wychodzimy z takiego założenia. Jak już jechać to tylko aby spróbować, powalczyć i wygrać.

Miałem jeszcze propozycję walki o pas EBU z francuzem Thierry Karlem, wtedy akurat było trochę więcej czasu do walki, bo bodajże 2 tygodnie, jednak w odróżnieniu od okresu kiedy dostałem propozycję od Cleverlyego, tutaj nie byłem w ogóle w treningu. Chociaż z drugiej strony trochę potem tego żałowałem, ponieważ on zaraz stracił ten pas w pojedynku z Dannym Mcintoshem i za wiele nie pokazał w tamtej walce.

Tak czy inaczej ciesząc się, że zostałem wtedy zauważony, myślę, że te propozycje jeszcze w przyszłości przyjdą, moje notowania po ostatniej walce przecież także podskoczyły do góry. Tak więc, jeżeli dostaniemy dobrą propozycję, z okresem nie 3 dni czy 2 tygodnie, a odpowiednim na profesjonalne przygotowania, to na pewno taką walkę weźmiemy i zrobię wszystko aby wykorzystać daną szansę i taki pojedynek wygrać.

I Tego ci właśnie życzymy, dzięki za rozmowę, Boxing.pl

Rozmawiał: Wiechu

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-09-11, 19:48   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Naturalnie, tam nie było żadnego "nawet", poślizgnięcie przy redakcji... Nie będe się usprawiedliwiał zmęczeniem...
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:07.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.