boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Trening bokserski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 01-10-11, 23:43   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Postów: 3076
Nominowany 4 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Mark Wahlberg: bokser z urodzenia (Men's Health)

Publikacja: 1 kwietnia 2011, 13:06 Autor:

Nieważne, jak silny cios jesteś w stanie wyprowadzić, ale to, jak silny cios możesz przyjąć i mimo to wciąż iść do przodu - mówi Mark Wahlberg, który zagrał legendarnego boksera Micky'ego Warda w filmie "The Fighter". Zobacz, jak trenował, przygotowując się do tej roli.

Kiedy obserwuje się grę Wahlberga w filmie "The Fighter", nie sposób nie odnieść wrażenia, że to rola stworzona dla niego. Jakby pierwowzór postaci - bokser Micky "Irish" Ward - był jego bratnią duszą, a reżyser doskonale wiedział, co z 40-letniego już aktora może wydobyć.

Właściwy moment

Wahlberg w swojej karierze aktorskiej miał wzloty i upadki. Jest bardzo nierówny, czasami źle dobiera sobie role. Dwa razy nominowano go do Złotych Malin, dwukrotnie do Złotych Globów i raz do Oscara. To co najmniej zastanawiające zestawienie. Na ekranie bywa flegmatyczny, czasami ciężko stworzyć mu postać wyrazistą, do której widzowie od razu mogą się ustosunkować. Bywa, że po prostu irytuje. I taki właśnie jest jego Micky Ward w "Fighterze". Tyle że tym razem to wszystko można zapisać Wahlbergowi na plus.



Zamiast kawy

Wahlberg uwielbiał boks od zawsze. "W mojej salce treningowej wisi plakat z Muhammadem Alim z jego autografem - mówi. - Boks to moja pasja. Kiedyś trochę trenowałem, ale była to dla mnie zabawa". Film to myślenie zweryfikowało. "Żeby dobrze wypaść w scenach ringowych, trenowałem dwa lata - dodaje. - Wiem, że mięśnie brzucha powinno się trenować jako ostatnie, ale to od tego zaczynam dzień. Również tym kończę".

Poranny trening Marka Wahlberga opiera się na seriach, w których robi po 15 powtórzeń:
  • 15 pompek,

  • 15 unoszenia bioder,

  • 15 skłonów bocznych (na każdą stronę),

  • 60 sekund mostek boczny (na każdą stronę)

  • 15 skrętów tułowia w siadzie.
Mark wszystkie ćwiczenia robi jedno po drugim, bez żadnej przerwy na odpoczynek. "Po wszystkich odpoczywam dwie minuty i powtarzam cały cykl. I jeszcze raz" - tłumaczy Wahlberg, który poranny trening, jak sam mówi, wykonuje po to, by nie wrócić do złych nawyków.

Zamiast szału

Wielka willa, domek gościnny i własny gym, boisko do koszykówki oraz minipole golfowe to nagroda, którą Wahlberg sam sobie wręczył za wygrany zakład z samym sobą. Mark skupia się teraz tylko na trzech rzeczach: rodzinie, pracy i budowaniu formy.

. . .

"Niczego ciekawego się ode mnie nie można dowiedzieć - mówi aktor. - Moje życie jest nudne. Jestem albo w pracy, albo odpoczywam z rodziną. Albo trenuję. Żadnej ciekawej historii do opowiedzenia".

Ma rację, ale tylko częściowo. Historiami z czasów dorastania mógłby obdzielić pół Bostonu, w którym się wychowywał. Wszystko to, od czego nastolatek powinien trzymać się z daleka, spowodowało, że gdy miał 16 lat, trafił za kratki za napaść. Nawet później, gdy poświęcił się najpierw hip-hopowi (jako Marky Mark), a następnie aktorstwu, trudno było mu odkleić od siebie łatkę rozrabiaki.

"Teraz trochę dojrzałem, to prawda - mówi. - Łatwo popłynąć. Pracujesz 12 godzin w ciągu dnia, później jesz kolację i co - idziesz spać, by następnego dnia znów zmarnować pół doby w pracy? Nie, idziesz balować do centrum, sen ograniczasz do minimum. Takie życie potrafi dać w kość".

Według Wahlberga to droga donikąd. "Po chwili lądujesz z beznadziejną pracą i bez perspektyw na jej zmianę. Do miasta nie chce Ci się wychodzić, więc pijesz w domu" - tłumaczy.



Wahlberg uważa, że wyrwać się z takiej rutyny pomaga boks albo jakikolwiek inny trening. Bo, jak powtarza za Rockym Balboa, nieważne, jak silny cios jesteś w stanie wyprowadzić, ale to, jak silny cios możesz przyjąć i mimo to iść do przodu. "To banał, ale boks to szkoła charakteru" - mówi Wahlberg. Poza tym, boksując, można przecież wyładować frustracje.

Aktor bokser

Wahlberg, gdy pracuje przy filmach, trenuje ze skakanką, ciężarami i workiem. Ale gdy ma wolne i nie musi się martwić o podbite oko, sparuje nawet 3 razy w tygodniu. Jego codzienny trening zaczyna się od rozgrzewki na skakance, przysiadów i wymachów ramionami. Następnie przechodzi do worków, uderza po pięć minut w gruszkę i wielki, ciężki worek. Ćwiczy też kombinacje ciosów, tarczując z trenerem albo jednym ze swoich sparingpartnerów.

Po treningu czysto bokserskim przychodzi czas na odpoczynek i trening siłowy. "Ćwiczę z ciężarami nie więcej niż 45 minut. Ale nie odpoczywam prawie w ogóle, wszystkie ćwiczenia łączę w superserie" - tłumaczy Mark.

Trenuje pięć dni w tygodniu, za każdym razem angażując inne grupy mięśniowe:
  • poniedziałek - plecy, nogi i biceps

  • wtorek - klatka, barki i triceps

  • środa - znów nogi i biceps.
Odpoczywa dwa dni, by w sobotę rozpocząć kolejny cykl treningów. "To Micky Ward ułożył mi ten program. Ale żeby nie było aż tak łatwo, każde ćwiczenie wykonuję w specjalnej, 20-kilogramowej kamizelce" - dodaje ze śmiechem Wahlberg.

Jak Mark Wahlberg trenował do scen bokserskich bezpośrednio przed realizacją filmu "The Fighter", dowiesz się z wywiadu z nim, który znajdziesz na ostatniej stronie tego artykułu.

Być jak Micky Ward

Wahlberg marzył o tym, by zagrać boksera znanego głównie z emocjonującej trylogii walk z Arturo Gattim. Żeby odpowiednio przygotować się do roli, w swojej siłowni kazał postawić sobie ring bokserski i zaczął trenować jak profesjonalista, przede wszystkim wzmacniając trzy kluczowe dla boksera elementy: korpus, nogi i psychikę.

. . .

Krok 1: silny korpus. "Musisz mieć mocny korpus, jeśli nie chcesz szybko przegrać - mówi Ward, który był konsultantem podczas kręcenia filmu "The Fighter". - Przeciwnicy będą obijać Twój brzuch, celując w wątrobę, by Cię zmęczyć. Musisz zrobić z brzucha pancerz".

Krok 2: silne nogi. Cała Twoja siła bierze się tak naprawdę z dolnych partii Twojego ciała - dodaje Micky. - Ręce są jedynie elementem kończącym zadawanie ciosu. Za jego siłę odpowiedzialne są nogi i plecy".

Krok 3: silna psychika. Z 51 walk Ward przegrał 13, ale mógł znacznie więcej. "Bokser, zanim wyjdzie na ring, musi poradzić sobie z problemami osobistymi" - mówi. Ward ułożył swoje stosunki rodzinne i zdobył tytuł mistrza świata. Z Gattim, po walkach z którym lądował w szpitalu, bardzo się przyjaźnił.

3-minutowa lekcja boksu

"Jako trener nie jestem tak dobry, jak dobry jestem jako uczeń - mówi Wahlberg. - Ale boks to naprawdę doskonały trening. Jestem ciągle w ruchu, ciągle w gotowości, a po wszystkim czuję się niesamowicie". Oto kilka jego wskazówek, jak wykorzystać elementy boksu w swoim normalnym treningu - tego musisz się nauczyć, jeśli chcesz częściej nokautować przeciwników niż po ich ciosach lądować na deskach:



• Cierpliwość:

Traktuj boks jako sposób na poprawę samopoczucia. Dlaczego? Potrzebujesz naprawdę dużo czasu, by zacząć mówić o sobie "całkiem niezły bokser". Dopiero teraz, po dwóch latach intensywnego treningu, jestem w stanie powiedzieć, że prawidłowo wyprowadzam ciosy i wiem, kiedy opuścić gardę.

• Zasady:

Kluczem do zwycięstwa jest odpowiednie uderzenie. Stara bokserska maksyma mówi: wystarczy, że będziesz wyprowadzał ciosy, a wszystko dobrze się dla Ciebie skończy. Technikę ich zadawania poprawisz dzięki skakance, gruszce, workowi i tarczowaniu z trenerem. Sam się tego nie nauczysz.

• Zaangażowanie:

Być dobrym w tych czterech rzeczach to naprawdę ważna sprawa. Jeśli zaniedbasz któryś z tych elementów, to zaliczysz deski. Wielu ludzi lekceważy trening ze skakanką czy gruszką. Wolą pouderzać w worek, bo to przecież łatwiejsze. Boks ma wyrabiać charakter. Skoro nie trenujesz na 100%, to po co w ogóle zaczynałeś?

• Taktyka:

Zbieranie ciosów w nadziei, że przeciwnik się w końcu zmęczy, pozostaw mistrzom - Muhammadowi Alemu albo Micky'emu Wardowi. Na początku najlepiej trzymaj dystans i uderzaj pojedynczymi prostymi. A w odpowiednim momencie uderz mocny lewy na wątrobę. Przeciwnik odsłoni głowę, a Ty go znokautuj.

Powtórka z Fightera?

Dwa lata intensywnych treningów pozwoliły mu świetnie zaprezentować się na ekranie. Oprócz doskonałej sylwetki, w zagraniu Warda pomogło mu pewnie też własne doświadczenie. W Hollywood mówi się, że "Fightera" czeka sequel. Dobrze, że Wahlberg nie zaprzestał treningów...

. . .

Tuż przed światową premierą filmu "The Fighter" Men's Health namówił Marka Wahlberga na rozmowę o jego przygotowaniach do realizacji biografiii Micky'ego Warda. Nasz redaktor Mike Zimmerman spytał aktora o jego trening bokserski, współpracę z bohaterem jego filmu i patent na zrzucenie 15 kilogramów w zaledwie 5 tygodni.

Men's Health: Krytycy twierdzą, że sceny walk bokserskich w filmie "The Fighter" są bardzo realistyczne. Jak udało się wam osiągnąć ten efekt?

Mark Wahlberg: Bardzo mi zależało, żeby boks był pokazany w naszym filmie maksymalnie prawdziwie, więc kręciliśmy te sceny zupełnie inaczej niż robiono to do tej pory. Zazwyczaj każdy pojedynek na ringu dzielony jest na krótkie ujęcia, które kręcone są osobno. Poświęca się na to dużo czasu.

Tymczasem my sceny wszystkich walk bokserskich nakręciliśmy w ciągu 3 dni. Nikt nie przypuszczał, że jest to fizycznie możliwe, ale spędziliśmy sporo czasu trenując i przygotowując się do nich. Zatrudniliśmy prawdziwych bokserów i zadawaliśmy sobie prawdziwe ciosy.



MH: Trenowałeś do roli Micky'ego Warda przez 2 lata. Jak wyglądał Twój trening tuż przed rozpoczęciem zdjęć do filmu?

MW: Wyraźnie zwiększyliśmy ilość czasu poświęconego na treningi - zaczynałem od 4-5 godzin dziennie, a tuż przed zdjęciami ćwiczyłem nawet 7-8 godzin dziennie. Micky Ward i Dickie Eklund zamieszkali w moim domu i razem trenowaliśmy w mojej siłowni i sali bokserskiej.

MH: Jak wyglądał Twój typowy dzień treningowy w tym czasie?

MW: Pierwszą rzeczą, jaką robiliśmy rano, było pójście do kościoła, żeby się pomodlić. Później był długi bieg, 10-13 km, zarówno po płaskim, jak i w górzystym terenie. Biegaliśmy na czczo, więc po powrocie zjadaliśmy gigantyczne śniadanie: naleśniki, jajka, pieczone ziemniaki, bekon z indyka, kiełbaski indycze, angielskie muffiny... Potężny posiłek.

Potem szliśmy do sali bokserskiej, gdzie ćwiczyliśmy aż do następnego wielkiego ssania w żołądku. Sparowałem przez 10 rund z różnymi rywalami do trzech głównych walk w filmie, później jeszcze tarczowałem z trenerem przez około 15 rund i skakałem na skakance. Po obiedzie szliśmy na boisko, żeby pograć w kosza, a na koniec wracaliśmy do siłowni, żeby porobić trochę ćwiczeń kształtujących sylwetkę i wzmacniających korpus. Na koniec kolacja i do łóżka. Po takim dniu śpisz jak zabity.

MH: A co ze scenami, w których grasz Micky'ego z czasów, kiedy był bez formy?

MW: Kiedy kończyliśmy zdjęcia, uznałem, że powinniśmy nakręcić jeszcze kilka krótkich scen, by pokazać go, kiedy był kompletnie bez formy. Więc przez 7-8 kolejnych miesięcy, podczas występowałem w filmie "Policja zastępcza", nabierałem masy. Przytyłem ok. 15 kilogramów, jedząc wszystko, co znalazło się w zasięgu mojego wzroku - czekoladę, chipsy, ciastka, czerwone wino, makaron. Jadłem jak opętany. Kiedy nakręciliśmy te dodatkowe sceny, ktoś rzucił: "Wiesz co, chcielibyśmy jeszcze zrobić kilka ujęć ciebie w ringu i może jakąś krótką walkę..."

MH: Nieźle. I co zrobiłeś?

MW: Musiałem pozbyć się tych 15 kilogramów w 5 tygodni. Zacząłem intensywnie trenować i zastosowałem dietę Sunfair, która jest znanym w południowej Kalifornii planem żywieniowym, złożonym z trzech posiłków dziennie i pięciu przekąsek między nimi. Znów ćwiczyłem jak opętany. Ale osiągnąłem, co chciałem. Udało mi się wrócić do sylwetki, jaką miałem, kiedy boksowałem przed rozpoczęciem zdjęć do filmu.

MH 04/2011

. . .

ZDJĘCIA


Żeby odpowiednio przygotować się do roli w "The Fighter", Mark Wahlberg kazał wstawić do swojej siłowni ring bokserski i zaczął trenować jak profesjonalista. (fot. Andrew MacPherson)


Trening siłowy Marka Wahlberga jest krótki - trwa tylko 45 minut. Ale bez przerw i wszystko w superseriach. Aktor łączy go z treningiem bokserskim, który pomaga mu trzymać się z dala od dawnych, złych nawyków. (fot. Andrew MacPherson)


Aby w filmie "The Fighter" boks został przedstawiony maksymalnie realistycznie, Micky Ward został zatrudniony przez grającego go Marka Wahlberga jako konsultant. (fot. Paramount Pictures)


Każdy trening bokserski Mark Wahlberg kończy ćwiczeniami ze skakanką. - Ręce są jedynie elementem kończącym zadawanie ciosu. Za jego siłę odpowiedzialne są nogi i plecy - mówi aktor. (fot. Paramount Pictures)


źródło:
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie


luki29 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Dariusz Michalczewski: Tygrys przed skokiem (Men's Health) luki29 Trening bokserski 0 01-10-11 23:40
Floyd Mayweather Jr: mistrz motywacji (Men's Health) luki29 Trening bokserski 0 01-10-11 23:38


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:37.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.