boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Strefa punktowania walk (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/)
-   -   DOUBLE TROUBLE - round-by-round (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/5395-double-trouble-round-round.html)

robercik 26-07-12 13:14

Cytat:

Napisał killleeerrr85 (Post 344049)
Lennox Lewis-Frank Bruno

1. 9-10
2. 9-10
3. 9-10
4. 9-10*
5. 9-10
6. 10-9*
7. TKO

*Rundy wyrównane.

59-55 dla Bruno.

Ostatni raz tą walkę widziałem chyba w 2006, nie punktowałem ale też lepsze wrażenie robił na mnie Bruno, a byłem wtedy na etapie podziwu umiejętności i klasy Lewisa.



Cytat:

Napisał killleeerrr85 (Post 344049)
Niesmiało stawiałbym w tej konfrontacji jednak na Franka i myslę ze Lewis mógłby tu mieć porażkę zaliczoną nie po pojedynczych strzałach jak z McCallem i Rahmanem, ale będąc po prostu gorszym boksersko od swojego przeciwnika.

Jeśli przyjmując Twoją punktację za słuszną (a pewnie tak jest), to dwóch sędziów prawdopodobnie punktowało bardziej za Lewisem. Dwóch sędziów miało remis do 6. rundy (57-57), więc różnie mogłoby być.

Cytat:

Napisał killleeerrr85 (Post 344049)
Chętnie zobaczyłbym zawodnika pokroju Bruna z Kliczkami. Myśle że mógłby ich solidnie zweryfikować.

Myślę, że Włada to by tak zweryfikował, że by go znokautował do 4. rundy. Już kiedyś pisałem jak widzę Włada z czołówką paru dekad do tyłu, a szczególnie z takim bykiem jak Bruno.

Witek też w końcu dostałby rywala z jakim jeszcze nie przyszło mu walczyć. Nie oszukujmy się, Lewis z walki z Witalijem to nie był ten sam bokser co kilka lat temu. Ten spasiony Lewis gdyby walczył z tą formą np. z Rahmanem, to ten by go ustrzelił jeszcze szybciej niż w 2001 roku. Taki Tua wypunktowałby takiego Lewisa.

killleeerrr85 26-07-12 14:46

Cytat:

Jeśli przyjmując Twoją punktację za słuszną (a pewnie tak jest), to dwóch sędziów prawdopodobnie punktowało bardziej za Lewisem. Dwóch sędziów miało remis do 6. rundy (57-57), więc różnie mogłoby być.
Widziałem oficjalną punktację i nie zgadzam sie z nią. Tylko jeden z sędziów miał tam tak jak czyli 59-55. Ja niżej niż 4-2 w rundach dla Bruna tego sobie nie wyobrażam.

Cytat:

Myślę, że Włada to by tak zweryfikował, że by go znokautował do 4. rundy. Już kiedyś pisałem jak widzę Włada z czołówką paru dekad do tyłu, a szczególnie z takim bykiem jak Bruno.
Nie potrfaię wyobrazić sobie Włada stojacego naprzeciw takiego skur*ysyna jak Bruno. Wielkiego, ze swietnym zasięgiem, świetnie operującego prostymi, z kowadłami w łapach, zdeterminowanego, i mającego duże umiejetności bokserskie. Nie jestem pewien czy Wład wytrzymałby taką presję psychiczną na sobie. Z nikim tego kalibru jeszcze nie boksował w karierze i podejrzewam, ze skończyłoby się to dla niego podobnie do Sandersa, bo Bruno jest w mojej opinii od Sandersa znacznie lepszy i bije przynajmniej tak samo mocno. Z Vitkiem miałby Bruno cięższa przeprawę, ale summa sumarum postawiłbym na niego. Vit pojedynczego nokuatującego ciosu nie ma i by Bruna łatwo nie poskładał. Musiałby go wyboksować i żeby skończyć przed czasem dużo trafiać, a Frank by się moim zdaniem tak trafiać nie dał dzięki jabowi. W klinczach i przepychankach też by sobie z Vitkiem radził bo silny był jak tur, w końcu były kulturysta. Postawiłbym Bruna na pkt możliwie że nawet by Vitka poskładał jakby trafił swym poteżnym prawym, a miał czym uderzyć. Wielki puncher.

Tak czy siak takiego kogoś potrzeba do zweryfikowania żeby stwierdzić czy o Ukraińcach można mówić jako o tych największych w historii czy raczej jako drugi sort. Na razie sa pogromcami przeciętniaków i może kilku dobrych rywali jak Haye czy Byrd. Rywali klasowych którzy jednak są bardziej Cruserami niż cięzkimi, ustępując im o niebo warunkami fizycznymi wiec i tu ciężko mówić o weryfikacji. Dla nich trzeba kogoś dobrego i dużego. Takie chłopisko jak Bruno by się do tego świetnie nadawał.

Cytat:

Witek też w końcu dostałby rywala z jakim jeszcze nie przyszło mu walczyć. Nie oszukujmy się, Lewis z walki z Witalijem to nie był ten sam bokser co kilka lat temu. Ten spasiony Lewis gdyby walczył z tą formą np. z Rahmanem, to ten by go ustrzelił jeszcze szybciej niż w 2001 roku. Taki Tua wypunktowałby takiego Lewisa.
Zgadzam się. Lewis od Rahmana I nie był w gorszej dyspozycji niż z Kliczką, a ja twierdzę że w nieco lepszej. Dodatkowo Kliczkę lekceważył i miał miec z nim cholernie łatwą przeprawę. Rahman nie dał sobie rozbić twarzy i walczył też niewiele gorzej od Vita, tyle że mniej nachalnie i widowiskowo. Zdecydowanie lepiej z tego porównania wychodzi dla mnie Rahman. A tacy goście jak Mercer czy Bruno wypadli w tej konfrontacji znacznie lepiej od Vitka, tym bardziej że mieli naprzeciw siebie okołoprimowe wersje Lewisa a nie podstarzałego i zapuszczonego Lennoxa. Dzisiaj o tych walkach jednak już mało kto pamieta, a pamięc walki Kliczki z Lewisem trwa w najlepsze, jako walki w której Lennox powinien przegrać. Ironia.

KiDDynamite 03-08-12 14:00

David Haye - Nikolay Valuev

1. 10-9
2. 10-9
3. 9-10
4. 9-10
5. 10-9
6. 9-10
7. 10-9
8. 10-9
9. 10-9
10. 9-10
11. 9-10
12. 10-9

115-113 David Haye

Official:
114-114
116-112, 116-112 David Haye

PS.
Jakby ktoś chciał odświeżyć sobie ten "thiller" to poniżej załączam link do dobrej wersji ze SKY Sports HD z ruskim komentarzem w 720p.

[Only registered and activated users can see links. Click Here To Register...]

*Dwie wyrównane rundy dałem dla Valueva, więc równie dobrze mógłbym się przychylić do punktacji 116-112 oddając jedną z nich Haye. Nie da rady wg mnie wypunktować tego dla Valueva. Wyprowadzał więcej ciosów i szedł do przodu, ale za to Haye prezentował świetne obrony, balans i uderzał mocne wyraźne ciosy z kontry (w tej jakości widać to jak na dłoni), które zdecydowanie przyćmiły obcierki Valueva w rundach, które dałem dla Haye. O dziwo, walka mnie nie znudziła ;)

Literatt 03-08-12 14:03

Gdzies w tym temacie byla moja punktacja, mialem dla Rosjanina i to dosc znacznie. Inna sprawa, ze wszystkie rundy byly wyrownane, wiec nie jestem zakoczony, ze ktos widzial walke inaczej.

Gratuluje wytrwalosci, przy ogladaniu, ja juz nie moglbym powrocic do tego porywajacego widowiska.:no:

KiDDynamite 03-08-12 14:41

Cytat:

Napisał Literat10 (Post 344691)
Gdzies w tym temacie byla moja punktacja, mialem dla Rosjanina i to dosc znacznie. Inna sprawa, ze wszystkie rundy byly wyrownane, wiec nie jestem zakoczony, ze ktos widzial walke inaczej.

Gratuluje wytrwalosci, przy ogladaniu, ja juz nie moglbym powrocic do tego porywajacego widowiska.:no:

Wróciłem do tego "widowiska", bo kiedy oglądałem to na żywo w pubie, byłem trochę "zmęczony" :P, a do tego dwie koleżanki usilnie nie dały skupić się na tym co na telebimie, cały czas zagadując, więc walkę obejrzałem jednym okiem i wtedy również jak dla mnie wyglądał lepiej Valuev (o ile on może w ringu dobrze wyglądać).

Teraz, oglądając to w dobrej jakości, taka wewnętrzna ciekawość podczas punktowania tego runda po rundzie ciągnęła mnie ku końcowi chcąc zobaczyć "co mi wyjdzie" i jakoś tak się nie umęczyłem jak oglądając to na żywo;)

Felixous 03-08-12 19:57

No ja walkę Walujewa z Haye widziałem dla Rosjanina tym razem, ale nie zmuszę się żeby ten pojedynek obejrzeć drugi raz, ale za to walka Walujew-Holyfield to dla mnie ewidentny wałek tam Walujew nawet bardzo dla niego sędziując nie wygrał więcej niż 3-4 rundy.

KiDDynamite 12-08-12 08:54

Erislandy Lara - Carlos Molina

1. 9-10
2. 10-9
3. 9-10
4. 9-10
5. 10-9
6. 9-10
7. 9-10
8. 10-9
9. 10-9
10. 10-9

95-95 Remis

Official: 97-93 Molina, 95-95, 95-95
Majority Draw

Walkę obejrzałem 2 razy, raz w jakości "youtubowskiej" i raz w 720p, wrażenia zupełnie inne. Remis w tej walce jest bardzo dobrym werdyktem i wg mnie nie ma mowy o żadnym wałku.

Edit - tak w ramach ciekawostki Teddy Atlas punktował tak:

1. 9-10
2. 9-10
3. 9-10
4. 10-9
5. 10-9
6. 9-10
7. 9-10
8. 10-9
9. 10-9
10. 10-9

95-95

KiDDynamite 15-08-12 07:47

Sergio Gabriel Martinez - Kermit Cintron

1. 10-9
2. 9-10
3. 10-9
4. 10-9
5. 10-9
6. 10-9
7. 10-8
8. 10-9
9. 10-9
10. 9-10
11. 10-9
12. 9-10

117-110 Sergio Gabriel Martinez

Official:
Tom Kaczmarek - 116-110
Ged O'Connor - 113-113
Peter Trematerra - 113-113
Majority draw

Dla tych co nie widzieli, a chcieliby zobaczyć ***SPOILER***:

Zaprawdę dziwna to była walka i Martinez został po prostu okradziony, nawet nie mówię już o tym knockoucie, którym powinna zakończyć się ta walka w 7 rundzie, gdyż Cintron padł po czystym ciosie, sędzia wyliczył do 10 i end of story. Przestraszył się chyba reakcji mediów i obserwatorów, bo sam był źle ustawiony i chyba rzeczywiście dobrze tego nie widział, zmieniając potem decyzję. Mimo tego, Martinez powinien to wygrać bezapelacyjnie.

Tomasz Baranek 15-08-12 12:28

Punktowałem juz tutaj tę walkę. Wyszło mi identycznie. Pierwsza jaką widziałem walka, w której bokser zostaje przekręcony dwa razy - raz z nokautem, potem na punkty.

KiDDynamite 26-08-12 09:00

Floyd Mayweather Jr - Oscar de la Hoya

1. 10-9
2. 9-10
3. 10-9
4. 9-10
5. 10-9
6. 9-10
7. 10-9
8. 9-10
9. 10-9
10. 10-9
11. 10-9
12. 10-9

116-112 Floyd Mayweather Jr

Official:
115-113 Oscar de la Hoya
116-112, 115-113 Split decision Floyd Mayweather Jr


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:22.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.