boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Strefa punktowania walk (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/)
-   -   DOUBLE TROUBLE - round-by-round (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/5395-double-trouble-round-round.html)

Tomasz Baranek 29-06-12 13:00

Cytat:

Napisał Rollins (Post 341286)
Fajny pomysł?
No przecież taka jest chyba idea DOUBLE TROUBLE, więc nic nowego tu nie widzę.
Kto chce to punktuje daną walkę i pokazuje co mu wyszło.

Ale rzadko jest możliwość porównania tego z punktacjami innych userów, a tutaj ona właśnie wystepuje, a im więcej ludzi do punktowania tym lepiej. I dlatego pomysł jest dobry.

Rollins 29-06-12 13:31

No nie wiem. Zawsze myślałem, że double trouble jest właśnie po to, żeby dzielić się swoimi punktacjami i porównywać.

Literatt 30-06-12 10:11

Kotelnik-Alexander ehhh, walki nigdy nie punktowalem, ale jakos ciezko mi sie ja ogladalo. Spoko, do czwartku wypunktuje. Jako druga walke proponowalbym Ali-Frazier 2, lub Whitaker-Oscar:) jak dla mnie obie walki bardzo rowne.
Dzisiaj jest kilka wal live, to napewno bede punktowal.

Literatt 30-06-12 23:22

Punktacja oczywiscie live:P
Szpilka McCline
1. 10 10
2. 10 9
3. 9 10
4. 10 10
5. 10 9
6. 10 9*
7. 9 10*
8. 10 9
9. 10 9
10. 10 9
98 94 Szpilka.

Duzo rund wyrownanych, tzn. Szpilka pykal dluga czesc rundy, potem kilka przyspieszen i mocniejszych ciosow McCline-ale za malo. Szpilka zawalczyl jak Palacios z Wlodarczykiem, taktyka zabila starego McCline.

Literatt 01-07-12 00:20

Jones Glazewski
1. 10 10
2. 10 9
3. 10 9*
4. 10 9
5. 10 9
6. 8 10
7. 10 9*
8. 9 10*
9. 10 10
10. 10 9
97 94 Jones.

Obawialem sie o te dechy Roya, ale przetrwal. Roy w swoim stylu... starzeje sie coraz bardziej:P
Strach pomyslec co by bylo, gdyby Polak odpoczatku wiedzial, ze zawalczy z leganda. Tak, czy inaczej ja widzialem zwycistwo Roya, choc kilka rund bylo naprawde rownych.

KiDDynamite 01-07-12 11:30

Erislandy Lara - Freddy Hernandez

1. 10-9
2. 10-9
3. 9-10
4. 10-9
5. 10-9
6. 10-9
7. 9-9
8. 10-9
9. 10-9
10. 10-9

98-91 Erislandy Lara

Uwielbiam oglądać tego zawodnika... świetny widowiskowy styl, bardzo efektywna praca nóg, ostry w kombinacjach, ponawiany prawy prosty na przemian z bezpośrednim prawym sierpowym i ten straight left... poezja kunsztu bokserskiego w wykonaniu Kubańczyka. TOP 10 P4P. In minus te ataki głową. Szkoda, że Lara nie jest obecnie w miejscu, na które zasługuje. Medialność odgrywa jednak dużą rolę.

KiDDynamite 01-07-12 11:32

Paweł Głażewski - Roy Jones Jr

1. 10-9
2. 9-10
3. 9-10
4. 9-10
5. 9-10
6. 10-8
7. 10-9
8. 10-9
9. 10-9
10. 9-10

95-94 Paweł Głażewski

killleeerrr85 02-07-12 16:34

Cory Spinks-Jaremain Taylor

1. 10-9
2. 10-9
3. 9-10
4. 10-9*
5. 9-10
6. 9-10*
7. 10-9*
8. 10-9*
9. 10-9*
10. 10-9
11. 9-10*
12. 10-9*

116-112 dla Spinksa. Oficjalnie SD dla Taylora (117-111, 115-113, 111-117)


Wynik punktowy tej walki zależy w dużej mierze od jej obsewatora. Ktoś może w niej widzieć tańczącego i unikającego walki Spinksa bardzo rzadko trafianego jakimiś solidnymi bombami Taylora, a ktoś narzucającego swój styl przecinikowi i robiacego swoje "next generation". Ja neleże do tej drugiej grupy. Dla mnie w tej walce Taylor był tak ospały i pasywny, że nie widze absolutnie tych wszystkich rund które zapisał mu Lederman. O ile w zasadzie cenię sobie punktację Ledermana i często się z nią zgadzam tak tutaj miałem chyba większość rund odwrotnie niż on. W rundach bodajże 7-9, które Lederman zapisywał na konto Taylora ja nie widziałem podstaw do tego. Lederman widział tutaj zapewne cleaning punching Taylora i jego sporadyczne ładne ciosy i dlatego punktował rundy dla niego. Ja natomiast widziałem bezradnego "bad intentions" który próbował dobrac się do skóry Spinksa i za cholerę mu to nie wychodziło. Tego samego zdanie był chyba stojący w narożniku Taylora Stewart co wynikało jego wskazówek w narożniku. Spinks bardzo szybki, świetnie pracujący na nogach i cały bity dystans będący w ruchy. Pare razy został mocniej trafiony, ale wszystko to po nim ściekało. Na dystansie dużo bardziej aktywny i jak pisałem narzucający Taylorowi swój styl. Wynik walki mógł zależeć od tego co pisałem czyli na co zwraca większą uwagę punktujący sedzia i co wyżej sobie ceni stąd wystrzał w opiniach sedziowskich od 117:111 dla Spinksa do 117:111 dla Taylora wcale mnie nie dziwi.
Ja w tej walce widziałem przez większość dystansu bezradnosć Taylora i robienie swojego przez Spinksa dlatego wytypowałem jak wyżej.

killleeerrr85 04-07-12 17:05

Floyd Mayweather-Jose Louis Castillo

1. 10-9
2. 10-9
3. 10-9
4. 10-9
5. 9-10
6. 9-10
7. 9-10
8. 9-9
9. 9-10*
10. 8-10
11. 9-10
12. 9-10

*Rundy wyrównane

115-111 dla Castillo. Oficjalnie UD dla Floyda (116-111, 115-111 x2).


Początek (rundy 1-4) zdecydowanie dla Floyda. To on robił swoje, to on narzucał swój styl walki biegającemu za nim po ringu i nie mogacemu się wstrzelić Castillo, to on w końcu punktował jabem Meksykanina. Wszysteki te rundy bez cienia wątpliwości można zapisac na konto Floyda (choć Lederman dał Castillo runde 3). Od 5 rundy nastepuje zmiana ról. Agresja Castillo zaczyna w końcu przynosić rezultaty. Udaje mu się trafiac silnymi ciosami Floyda i coraz cześciej zamykac go pod linami tam zasypując gradem ciosów, choć nieraz bardzo chaotycznych. Od tej rundy moim zdaniem, aż do samego końca to on dyktuje warunki walki, narzuca swój styl, jest agresywniejszy, trafia częściej od Floyda bijąc zaróno na górę jak i silnie obijając korpus. 9 runda była względnie wyrównana, ale mnie za agresję i pressing nadal bardziej podobał się w niej Castillo. Od rundy 10 walka punktowo się mmniej więcej "wyrównała" i decydowały o wyniku dwie ostatnie rundy. W tych rundach dla mnie zdecydowanie lepiej radził sobie Castillo. To ona nacierał, to on narzucał swój styl, trafiał nie mniej od Floyda i mocniej od niego. Nie widze tutaj nawet wyrównanych rund, ale pewnie należy zapisac je w mojej ocenie Temible.Podsumowując od 5 rundy Meksykanin mniej lub bardziej walkę zdominował i to ona na mojej punktacji pewnie ten pojedynek wygrał. Zastanawiałem się nawet którę runde można naciągnąć byłoby dla Floyda, ale oprócz 9 nic nie przychodzi mi do głowy. Za Castillo przemawia w tej walce efektywna agresja, cleaning punching i ring generalship (przez jej zdecydowanie większą część).

Trzeba zaznaczyć jednak, że punktując zwykle bardziej cenie sobie zawodników nacierających i agresywnych w walce, Jeżeli Ci kończą jeszcze swoją agresję celnymi ciosami to są dla mnie murowanymi faworytami do wygrania rundy. Tak było i w tym wypadku.

Podsumowując W moich oczach pewna wygrana dla Castillo.

Rollins 05-07-12 08:06

Identycznie widziałem tę walkę i nie wiem jak można było widzieć ją inaczej.

PS Jose Luis Castillo, a nie Louis. Pewnie pomyliło Ci się z Joe Louis'em ;)


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:47.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.