boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Strefa punktowania walk (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/)
-   -   DOUBLE TROUBLE - round-by-round (http://www.boxing.pl/forum/strefa-punktowania-walk/5395-double-trouble-round-round.html)

Jaffay 15-09-09 07:50

KD był kontrowersyjny i nie należał do najczystszych w, ale wg mnie słusznie został zaliczony. Przez większą część czasu była to przyjemna do oglądania walka, i co niesamowite - za sprawą dobrej postawy Ruiza.

Oglądałem walkę Johna z JMM i wydawało mi się, że Chris wygrał tę walkę dosyć wyraźnie...ale to samo bym powiedział o walce Toney-Ruiz gdybym jej nie punktował...

Tomasz Siwko 15-09-09 10:02

Moim zdaniem absolutnie KD nie powinnobyc uznane. Dokladnie widac ze Ruiz stracil rownowego po tym jak Toney nadepnal mu na noge. Z tego co pamietam wszyscy komentujacy ta walke byli podobnego zdania.
Ruiz przyjal inna taktyke na ta walke i moim zdaniem to byl blad. Mysle ze gdyby zrobil zapasy jak zawsze to Toneyowi byloby duzo ciezej w tej walce.

Jaffay 18-09-09 10:54

Mayweather – Castillo

1) 10-9
2) 10-9
3) 10-9
4) 9-10
5) 9-10
6) 9-10
7) 9-10
8) 10-9
9) 10-9
10) 9-10
11) 9-10
12) 9-10

Kontrowersyjna moze być punktacja rund 8 i 10. W 8 to Castillo wg mnie był lepszym pięściarzem. Jednak sędzia odbiera mu punkt za uderzenie po komendzie "stop". Uznałem, że nie mogę dać rundy pięściarzowi, któremu sędzia odebrał punkt (były podstawy aby tak zrobić, chociaż sędzia mógłby darować tym razem) więc z 9-9 podniosłem na 10-9 dla Mayweathera. Lederman dał 9-9.
W 10 to Mayweather moim zdaniem miał lekką przewagę i skłaniałem się do dania mu rundy, jednak tym razem to on stracił punkt za nadmierne używanie łokcia w walce. Ostatecznie 10-9 Castillo (Lederman 10-8 Castillo). Tak więc, w punktowaniu uważam, że byłem dosyć pobłażliwy dla Floyda a mimo to nie udało mu się zwyciężyć na mojej karcie.

113-115 Castillo

Jaffay 20-09-09 09:58

Mayweather-Marquez

1. 10-9
2. 10-8
3. 10-9
4. 9-10
5. 10-9
6. 10-9
7. 10-9
8. 9-10
9. 10-9
10. 10-9
11. 10-9
12. 10-9

118-109 Mayweather

bartezz 20-09-09 23:57

De la Hoya - Mosley II
1. 10 - 9
2. 10 - 9
3. 10 - 9
4. 10 - 9
5. 9 - 10
6. 10 - 9
7. 10 - 9
8. 9 - 10
9. 9 - 10
10. 10 - 9
11. 9 - 10
12. 9 - 10
115-113 DLH

Po lekturze walki podtrzymuje swoją opinię, że DLH, mimo talentu, zasług i umiejętności jest wyjątkowo tragiczną postacią boksu. Nie ma mowy, żeby dać decyzję Mosleyowi. Jeżeli miałbym weryfikować swój osąd to bardziej prawdopodobne jest punktowanie 116-112 dla Oscara niż jakikolwiek wynik na korzyść Shane'a. Nawet remis byłby krzywdą dla oscara. Do pierwszych 4 rund nie mam żadnych wątpliwości, 5 daję Shane'owi, choć danie jej Oscarowi nie byłoby oszustwem. 7 należy do oscara, ale mogła by iść także w drugą stronę. 8 niezdecydowanie Shane. 9 to najlepsza runda dla Mosleya, nie mam żadnych wątpliwości. 10 jest cholernie trudna do oceny, więcej jednak trafia DLH. Dwie ostatnie Shane - ale w przypadku 11 mogło być różnie. WYNIK TO PERFIDNY WAŁEK. Może nie ewidentny, ale bezczelny. Przez pierwszą część walki Mosley nie wie jak dobrać się do oscara. Konsternacja w narożniku skutkuje nieco chaotycznymi akcjami. DLH za to świetny(naprawdę doskonały) jab, dobra praca nóg, przegląd, obrona - chwilowo inna liga. Rozbrojony Shane mógłby tą walkę przegrać wysoko, tylko że DLH nagle zamiast jabować i realizować znakomity plan taktyczny opuszcza lewą rękę. Shane wykorzystuje okazję i trafia coraz częściej ale dalej jakby bez planu. Po ogłoszeniu wyniku to właśnie on jest najbardziej zaskoczonym facetem na sali.

Trzeba jednak przyznać, że Mosley był kapitalny fizycznie, bardzo silny i miał szybsze od Oscara ręce. Nie zmienia to jednak faktu, że ma w rekordzie jedno zwycięstwo nad DLH.period!!!

PS. W kontekście walki Pussy - Mosley pierwsze 4 rundy są doskonałym materiałem szkoleniowym jak unieszkodliwić Shane'a.

Jaffay 09-10-09 13:44

Mosley-Cotto

1) 9:10
2) 9:10
3) 10:9
4) 9:10
5) 9:10
6) 9:10
7) 10:9
8) 9:10
9) 10:9
10) 10:9
11) 9:10
12) 10:9

113:115 Cotto

Eradicator 15-10-09 11:54

Byrd - Gołota
1) 10-9
2) 9-10
3) 9-10
4) 10-10
5) 9-10
6) 10-9
7) 10-9
8) 9-10
9) 10-9
10) 10-9
11) 10-9
12) 9-10

115 - 114

Pierwsza runda trudna do punktowania, ponieważ mało się działo ale dałem ją Byrdowi jako, że wyrobił sobie przewagę w jej pierwszej części a póżniej już kontrolował sytuację.

Ruiz - Gołota
1) 10-9
2) 7-10
3) 9-10
4) 8-10
5) 10-9
6) 10-10
7) 10-9
8) 10-9
9) 10-9
10) 10-9
11) 9-10
12) 10-9

113-113

Jaffay 15-10-09 16:53

Lopez – Mtagwa

1)10:9
2)10:9
3)9:10
4)10:9
5)10:8
6) 10:9
7)9:10
8) 10:9
9)10:9
10)9:10
11)9:10
12)8:10

116:116:p :decision::nerd::D

114:112 Lopez

Jaffay 18-10-09 09:31

Abraham-Taylor

1. 10:9
2. 10:9
3. 10:9
4. 9:10
5. 10:9
6. 10:8
7. 10:9
8. 9:10
9. 10:9
10. 10:9
11. 10:9
12. -

108:100

Jaffay 19-10-09 12:55

Froch-Direll

1. 9:10
2. 9:10
3. 9:10
4. 9:10
5. 9:10
6. 9:10
7. 10:9
8. 9:10
9. 9:10
10. 10:9
11. 9:10
12. 9:10

110:118 Dirrell


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:55.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.