stare 25-03-11, 23:01   #191 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Wojto
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1605
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

no, no, noooo, dobre, zwłaszcza ostatni

Wojto jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-03-11, 23:25   #192 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 6917
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Na lepszy sen

Idzie Polak i widzi wymiotującego Murzyna opierającego się o drzewo. Podchodzi i pyta:
- Co, wczoraj była imprezka?
- Taaaak...
- I trochę przesadziłeś?
- No taaak...
- Pewnie chcesz do domu?
- O tak!
- To chodź, podsadzę cię...



Był sobie kowal, który na kilka wsi był słynny z niesamowitej krzepy. Legendarna zwłaszcza była siła ścisku w dłoni.
Pewnego nocy popiwszy wracał ów kowal z sąsiedniej wsi i widzi jak ktoś kradnie mu jabłka w sadzie.
Zakradł się po cichutku i cap gościa za jaja.
Ciemno było i nie widział kowal, kogo złapał, więc ścisnął jaja i pyta:
- Ktoś ty?
Cisza
"Ocho twardziel jakiś" myśli kowal. Ściska jaja mocniej i pyta ponownie:
- Ktoś ty?
Cisza
Kowal potrząsnął głową i mruknąwszy
- Osłabiła mnie ta gorzała - ścisnął jaja złodzieja jeszcze mocniej i zapytał - KTOŚ TY?
- Józiuuu - dobiegł z góry cichy jęk.
Kowal ścisnął jaja z całej siły i pyta:
- Jaki Józiu? We wsi jest trzech.
Józiuuu! Józiu niemowa!!!



Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki:
- Nie teraz, Pierre, jestem taka zmęczona... Zostaw w szklance, rano wypiję



Siedzi Jaś w piaskownicy i lepi. Podchodzi do niego listonosz i pyta:
- Co robisz?
- Lepie
- A co lepisz?
- Gówno z piaskiem!
- I co z tego bedzie
- Listonosz
Listonosz wkurzył się i poszedł. Spotyka policjanta opowiada zdarzenie. Zbulwersowany
policjant idzie do Jasia i pyta:
- Co tam lepisz Jasiu
- Gówno z piaskiem!
- I co moze z tego policjant bedzie
- Nie. Za mało gówna!



Dwóch policjantów obserwuje psa lizacego sobie jaja.
- Chcialbym tak - wzdycha jeden.
- Czys ty zwariowal, pies cie pogryzie!



Do sypialni, w momencie zakładania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
• Co robisz? - pyta Jasio
• A szukam kota - odpowiada tatuś.
• I co, kota będziesz ruchał ??


12-letni synek, pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...


Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie...


Przed ślubem:

Ona - Ciał Janek.
On - No nareszcie, już tak długo czekam.
Ona - Może chcesz żebym poszła?
On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie pocałować?
On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
Ona - Czy mogę Ci zaufać?
On - Tak.
Ona - Kochanie.

Siedem lat po ślubie: Czytajcie od dołu
Literatt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-03-11, 00:05   #193 (permalink)
champion
  
 
Avatar KoooRek1429
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: Ostróda
Postów: 3683
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kobieta poszła do sklepu. Podchodzi do kasy, sprzedawca nalicza produkty.
- Mleko, ser, warzywa, dwa soki, pokarm dla psa, kilka par majtek... Pani nie ma męża, prawda?
- Faktycznie, nie mam. A jak się pan domyślił?
- Bo ma pani wyjątkowo brzydki ryj.
KoooRek1429 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-03-11, 03:32   #194 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7024
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupę jak potrafi i opowiada różne banały: na lewo mijamy wspaniały zagajnik sosnowy, na prawo szpaler dębów z XVIII wieku itp. W pewnym momencie wycieczka weszła na polanę całą zasłaną gównem. Ludzie zaczęli się dopytywać, skąd tyle tu tego. Przewodnik na to:
- Bo, proszę państwa, to jest taka legenda. Dawno, dawno temu było sobie w tym miejscu wielkie zamczysko, w którym mieszkał król z królową. Pewnego razu urodziła im się córka, która wyrosła na piękną kobietę. Tak więc jak to w zwyczaju bywało, król ogłosił turniej o rękę córki, na który zjechali się rycerze z całego świata. I wtedy stało się coś strasznego, turniej został wygrany przez paskudnego gnoma, który pokonał wszystkich przybyłych rycerzy. Był on taki paskudny, że królewna za żadne skarby nie chciała go poślubić. Za karę zamknięto ją w najwyższej zamkowej wieży, gdzie królewna płakała, płakała i umarła. I to koniec legendy.
Ludzie patrzą ogłupiali na przewodnika i w końcu jeden zdziwiony pyta:
- No dobrze, ale skąd wzięły się te gówna na polanie?
- A nie wiem, pewnie ktoś nasrał!

...

Jasio siedział sobie w klasie na geografii. Pani zaczęła pytać:
- Kto mi powie gdzie jest Pakistan.
- Ten brudas poszedł po kredę proszę pani.

...

Małżeństwo u seksuologa :
-Panie doktorze mój mąż nie potrafi mnie doprowadzić do orgazmu
-Doktor myśli, myśli - wiem następnym razem gdy będziecie uprawiać seks wynajmijcie murzyna, który będzie nago tańczył na stole, to powinno pomóc
Mąż dzwoni do jednej agencji, drugiej, trzeciej w końcu jest murzyn jak się patrzy, czarny i pała po kolana, w końcu wchodzi do domu i dostaje wytyczne :
-Dobra umowa jest taka ty tańczysz na stole a ja wale moją żonę ok?
-Trochę dziwne ale ok.
Mużyn tańczy na stole a mąż jedzie, ale żona nawet nie piśnie. Po 15 min mąż mówi - dobra murzyn zamiana, ja tańczę ty jedziesz.
Mąż tańczy na stole murzyn wali i po 3 minutach żona już piszczy.
Mąż z dumą do murzyna - widzisz murzyn? tak się kurwa tańczy!

...

Wpada cygan na chatę i zaczyna tłuc swoja cygankę. Leje ją nie miłosiernie ona przestraszona łapie dech i krzyczy:
-ZA CO?!
-Nie wiem za co, jakbym wiedział to bym cię k***a zabił
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-03-11, 11:32   #195 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9876
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Gdzie poszedł Pakistan? hehee, kiedyś u znajomego w klasie był jeden pakistaniec, to wołali na niego "teflon" :]
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-03-11, 12:09   #196 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Frazier Zobacz post
Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem.
Małżeństwo u seksuologa :
Te dwa zajebiste
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-04-11, 02:20   #197 (permalink)
champion
  
 
Avatar KoooRek1429
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: Ostróda
Postów: 3683
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

TAKI:

Moja żona ma coś z Pinokia. Gdy mnie okłamuje to jej nos puchnie.

I TRZY NA FALI OSTATNIEJ WAŁKI:

Do brzydkiej kobiety:
Lecę na Ciebie jak Włodarczyk na Palaciosa.

Komentarz z jednego forum:
Polscy kibice łączą się z Palaciosem w bulu i nadzieji

I zasłyszany:
Jaka jest różnica między prostytutką, a Włodarczykiem?
- Że prostytutka da dupy, weźmie kasę i przyzna, że dała ciała, a Włodarczyk da dupy, weźmie kasę i powie "I'm a champion!"

Z serii przydomki bokserskie:
Stare:
Tomasz "Is this true" Babiloński
Krzysztof "Taktycznie" Cieślak
Krzysztof "Drzazgo" Włodarczyk
Nowe:
Andrzej "Geppetto" Wasilewski
Jerzy "Remis" Kulej
Fiodor "Daj szansę sędziom" Łapin

Również znalezione na różnych forach, itp.
KoooRek1429 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-04-11, 04:10   #198 (permalink)
champion
  
 
Avatar KoooRek1429
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: Ostróda
Postów: 3683
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mąż pyta się żony blondynki:
- Kochanie, czemu masz jedną skarpetę czerwoną a drugą niebieską?
- Kurczę, właśnie nie wiem, a na dodatek mam jeszcze jedną taką parę!

-------------


Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:
- Kiedyś zlikwiduję te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!
Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
"To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!".

-------------

Na granicy rosyjskie dzieci wołają do polskich:
-a my mamy chleb
-a my mamy chleb z masłem - odpowiadają polskie dzieci
-a my mamy Stalina - odpowiadają ruskie dzieci
-a my też możemy mieć Stalina
-to nie będziecie mieli chleba z masłem

---------------

Socjalizm, Komunizm i Kapitalizm, postanowili się spodkać.
Kapitalizm i Komunizm czekają w umówionym miejscu, ale socjalizm się spóźnia. Po chwili przybiega wołając:
-Przepraszam, stałem w kolejce po mięso
-A co to kolejka? - pyta Kapitalizm
-A co to mięso? - pyta Komunizm

------------------

Pytanie do Radia Erewań:
- Dlaczego pszczoły mają królową, a nie sekretarza?
- Bo chcą mieć miód, a nie gówno!

-------------------

Polaka, Ruska i Niemca spotkał diabeł.
Powiedział: Pojedziecie w kosmos na 10 lat, możecie wziąć ze sobą jedną, cenną dla was rzecz.
Polak wziął sobie kobietę, Rusek wziął sobie 10,000 paczek papierosów, a Niemiec wziął sobie 10,000 puszek piwa.
Po 10 latach wychodzą: za Polakiem gromadka dzieci, za Niemcem puste puszki po piwie, a Rusek podchodzi do diabła i pyta się: Diabeł, może masz paczkę zapałek??

--------------------

Gienadij Ziuganow przeczytał bajkę o Śpiącej Królewnie. Zamyślił się i z pewnym wahaniem udał się na Plac Czerwony.
- Nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował - wyszeptał rzekraczając próg mauzoleum...

-----------------------

- Czym się różnią stringi od ruskiego generała?
- Mniej piją...

---------------------

Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

-----------------------

Pani na lekcji geografii pyta Jasia:
- Jasiu, pokaż Włochy
- Alaskę też?

------------------------

Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem:
- Kochanie, myślisz o tym co ja??
- Taaak!
- I ile ci wyszło??

------------------------

Zapraszamy na "Dzień otwartych drzwi"! Ekstremalne emocje gwarantowane!
ZOO miejskie.

-------------------------

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
– Co to jest, takie duże i czerwone?
– Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
– To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
– A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
– To jest kiwi.
– Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
– Mak, ale nie na sprzedaż!

-------------------------

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał
jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan,
popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej poryjego
dola wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o
podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli
siedem klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka.
Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamiętamy jeszcze ze szkoły.
- Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat
zapomniał wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w
końcu otrzymał wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, wiec liczy od nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
- Zmień granicę całkowania...

---------------------------

Z serii "Uwagi z dzienniczków szkolnych":
Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki.

Naraza kolegów na śmierć, rzucając kredą po klasie.

Na wf-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że takie są bardziej sexy.

Rzuca w koleżanki spreparowaną żabą.

Kowalska i Józwiak nie chcą podać swego nazwiska.

Pociął koledze sweter, chcąc sprawdzić jakość wyrobu.

Zjada sciągi po klasówce.

Powiedział do pani woźnej, która zwrócila mu uwagę: "Niech pani uważa, bo jutro może już pani nie pracować w tej szkole".

Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.

Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: "Jak kocha, to wróci".

Rzucił w nauczyciela doniczką i krzyknął: "Trafiłem!".

Przyłapany na paleniu w toalecie broni się, mówiąc że "wykurza Robale z kibla".

Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem.

Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem całą klasę.

Pije wodę z kranu, mówiąc: "Kaca mam".

Z radości, że nie ma nauczyciela, zwalił tablicę.

Śmieje się parszywie.

W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtrąca słowo "facet".

Nie uważa i biega na lekcjach wf-u.

Rozmawiałam z nią i nie dała mi dojść do słowa.

Na melodię hymnu szkolnego ułożył pieśń zagrzewającą uczniów do walki z nauczycielami.

Przyszła do szkoly w samym swetrze.

Na lekcji dłubie w nosie i mówi, ze to jak narkotyk.

Ukradł ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze.

Nie wiesza sie w szatni.

Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z którą to babcią jechałam dziś rano tramwajem.

Namalował na ławce gołą babę goniącą knura.

Na wycieczce szkolnej zerkał nieznacznie ku sklepowi z napojami alkoholowymi, gdzie potem dokonał zakupu pamiątek.

Śpiewa na lekcji muzyki.

Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.

Przyniósł do szkoly trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.

W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by, jak twierdzi, zyskać na czasie.

Wyslany po kredę, przyniósl ślimaka.

Po napisaniu kartkówki nie oddał jej, twierdząc, że zostawił ją w domu.

Na lekcji zajęć praktyczno - technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.

Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.

Wkłada kapiszony do kontaktu, czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.

Demonstruje na fizyce zabawki.

Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżal na podłodze, robił zamieszanie nogami.

Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.

Bije kolegę po dzwonku.

Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje dźwięki przyprawiające mnie o mdłości.

Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głowa i suchą gąbką.

Syn lata z gołym brzuchem po błocie.

Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.

Uczeń chodzi po ścianie.

Uczeń siedzi w ławce i zachowuje sie podejrzanie.

Napastuje kolegę przy pomocy krzesła.

Przyszedł w butach do szkoly.

Gra puszką na przerwie i mówi, że to piłka nożna.

Molestuje kolegę długopisem.

Udaje, że słucha nauczyciela.

Uczennica mówi "dzień dobry" do kolegi.

Rzuca ślimakami po klasie.

Zenek oświadcza mi się

Córka eksponuje swoje cialo na lekcji religii

---------------------

A teraz moje (sam je dostałem), również autentyczne uwagi:

Uczeń brzydko zwraca się do nauczyciela, po czym stwierdza, że mówi to do lampy.

Podczas lekcji niemieckiego rzucił w koleżankę długopisem.
(uwaga mojego kolegi, sprawcy zajścia, który się przyznał, że to nie byłem ja) Na lekcji niemieckiego pomógł koledze rzucić w koleżankę długopisem.

Śpi na każdej lekcji biologii, a gdy się budzi nie wie o czym była mowa.

Czytał gazetę, a gdy mu zabroniłam - zasnął, nie oglądając filmu.

Nie przyszedł lekcję, twierdząc potem, że był nieobecny.

UWAGI ZNAJOMYCH:

Dominik jest głupi na lekcji chemii.

Dobrowolski siedzi i wali

Pabich żre na lekcji.

Na lekcji religii stukał ręcami o ławkę

Zeszyt w stanie wskazującym na szczątkowość

Uczeń nie chce pisać, twierdząc, że ma rękę w gipsie. Następnie bije tą ręką kolegę.

Przyniósł na lekcję słuchawki z muzyką. Gdy mu pierwszy raz oddałam zeszyt czytał moją uwagę śmiejąc się z niej głośno. Mówi do kolegi "Ty debilu!".

Mikołajczyk czyta podręcznik.

Męczy kwiatka na lekcji.

Psuje koledze kolano.

Odmawia pójścia do toalety.

(uwaga ogólnoklasowa z klasy kolegi) Ktoś napluł na dziennik.

Opluł z kolegami nauczycielkię

Wącha kolegów na słówku.

Chodzi po klasie, jest niegrzeczny na pytanie co robi, odpowiada kupę.

Swoim zachowaniem wskazuje poziom emocjonalny przedszkolaka.

Piotr na pytanie o autora odpowiedział - Twój stary.

Galon wali.

Rozbiera się na lekcji.

Dawid łupie orzechy krzesłem.

Udaje ZOO.

Śmiał się całą lekcję, aż wreszcie wskazał na mnie palcem i krzyknął na całą klasę "Niedźwiedź!"

Krzyczy na starszą panią "Skrzypińska - dupa świńska!"

(Oh, jakże się cieszę, że to spisywałem :D)

---------------

Z cyklu "Przysłowia":

Pałka, zapałka, dwa kije: kto się nie schowa... tego wezmą do rządu.

Mam gdzie pójść, ale czy mam gdzie zostać?

Kto rano wstaje, temu dzień się dłuży.

Komu w drogę, temu bilety do kontroli.

Kto pod kim dołki kopie... ten ma brudną łopatę.

Miłe z Lego początki.

Raz na wozie, raz nawozem.

Gdzie kucharek sześć, tam 07 zgłoś się.

Stare Polaka przysłowie: lepiej chorować na parkinsona i wylać, niż na alzheimera i zapomnieć wypić.

Spieszmy kochać kobiety, tak szybko tyją.

Idziesz już, beret włóż.
Idziesz zaraz, włóż dwa naraz.

Czym chata bogata tym goście rzygali.

Gdzie Polaków dwóch, tam jest już o czym pobiadolić.

Otyli żyją szerzej.

Przybyłem zobaczyłem i oczom nie wierzę.

Cel uświęca środki, a Cyryl Metody.

Kto z kim piłkę kopie ten do d... z taką reprezentacją!!!

Jaka praca, tacy kołacze.

Kto rano wstaje ten leje jak z cebra

-----------

I na koniec dialogi oryginalne. Najpierw cykl "Samoloty":

Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiœcie, ze Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliœmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
"Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
"Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.

Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...

DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na
autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

-------------------

Podobno prawdziwa rozmowa nagrana na morskiej czestotliwości alarmowej pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami w październiku, 16 X 1997 roku:

Hiszpanie:
w tle słychać trzaski) Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.

Amerykanie:
(trzaski w tle) Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji

Hiszpanie:
Negatywnie...Powtarzamy : zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....

Amerykanie
(słychać inny glos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.

Hiszpanie:
Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za słuszną, ani możliwą w tym momencie!!! Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe inaczej dojdzie do kolizji!!!

Amerykanie:
TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJĘ, ŻE JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW! NIE SUGERUJĘ, JA ŻĄDAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI! W PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ŻĄDAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU!!!

Hiszpanie:
TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH, ESKORTUJE NAS NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA, KTÓRY TERAZ ŚPI... MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106 - ALARMÓW MORSKICH... NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH... MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE
SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK?!

------------------------

Z cyklu "Czaty, komunikatory":

michau: 3mam kciuki!
vi3dr0: ja mam 2.

Paweł: Mmm... zazdroszczę Ci... nawet nie wiesz jak bardzo.
Sylwia: Czego?
Paweł: No tej części ciała... no wiesz jakiej...
Sylwia: Mózgu?

kierowca: chyba jakaś żałoba bo piaskarki mają pługi do połowy opuszczone

laska: Skąd jesteś?
chłopak: Przemyśl
laska: Przemyślałam ... i dalej nie wiem

Marek: Zauważyłeś, że ludzie będący w związku często mówią do siebie używając imion postaci z Kubusia Puchatka?
Marek: Np. Misiu, Tygrysku, Króliczku nawet Prosiaczku. Raz spotkałem się nawet z kłapouszkiem.
Marek: Myślisz, że Aga się obrazi jak będę jej mówił "Pan Sowa"?

martin: ej, co to może być, jak ktoś ma guzek w dupie? ...
martin: boje się, że to może być symptom czegoś poważnego choroby jakiejś
xtatz: rak?
flethbroz: aids.
Leothyr: Próg zwalniający.

k: ej, gdzie mogę dostać opłatek?
a: pewnie w kościele
k: to dobrze, w zeszłym roku nigdzie nie mogłam znaleźć!
a: i co zrobiłaś?
k: kupiłam andruty

ani: A co byś zrobił jakby przejechało mi psa albo kotka?
dar: bigos

------------------

Aż wreszcie na koniec absolutne mistrzostwo świata. Upublicznione materiały przez linię lotniczą QUANTAS.

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego.

P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.
P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł
KoooRek1429 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-04-11, 16:40   #199 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Avatar Tomasz Baranek
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 9641
Nominowany 10 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

-Dlaczego pomoc humanitarna nie wysyła do Etiopii lekarstw?
-Bo zażywa się je po posiłku.
Tomasz Baranek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-04-11, 16:36   #200 (permalink)
champion
  
 
Avatar KoooRek1429
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: Ostróda
Postów: 3683
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dwa dziadki:
- Te, słuchaj, Benedykt XVI...
- A Małysz który?!
KoooRek1429 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:20.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.