stare 03-01-04, 17:29   #1 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14142
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie "Klan" :D

Oto streszczenia kilku odc. telenoweli pt. Klan (za gumiakiem):

ODCINEK 670

Maciuœ dostaje propozycje zagrania w najnowszej częœci Crittersów, jednak nie ustalono jeszcze w której minucie zostanie zjedzony. Jerzy ma problem z Antkiem, który nieszczęœliwie się w nim zakochał i œle mu kwiaty i czekoladki z rumem. Agnieszka wzruszona programem o dzieciach potraconych przez pijane bociany postanawia zamówić sobie takie dziecko do pracy w polu. Krystyna znowu dostaje raka, tym razem na trampku i musi go usunšć operacyjnie, po operacji okazuje się jednak, że to nie był rak tylko psie gówno, w które wdepnęła podczas porannego joggingu po zakupy. Pani Stanisława i Władysław oglšdajš na National Geographic film o murzynach robišcych różne gadżety z napletków kozic górskich, pod wrażeniem filmu dziadek kupuje nóż komandosa i idzie zapolować na murzyna Rodzice Agaty po wielu dniach gry w domino postanawiajš się rozwieœć, jako powód podajš niezgodnoœć charakterów termosów, które noszš do pracy Listonosz przynosi Ryœkowi dziwna paczkę z Caritasu, w œrodku sš nowe drelichy i kilka puszek „paprykarza szczecińskiego” jak się póŸniej okazuje to pani przedszkolanka zrobiła im kawał i podała ich dane w koœciele! Józek nie wygrywa tej edycji „drogi do gwiazd” ale podpisuje kontrakt na robienie chórków w „Arce Noego” ma tez napisać trochę tekstów na najnowsza płytę Adama Michnika. Kinga znajduje mleko w „Łaciatym” i podejrzewa, że to musiała być sprawka sekty „Piszczałka Schowałka” klonujšcej dropsy i popierajšcej publiczne drapanie się w dupę. Do Oli przybłškał się ranny wombat, Ola chce go zabrać do domu ale wie że tam jest Profesor Wujkovic który boi się ataku szalonej pietruszki po tym jak przyœniło mu się jak nie ma się do czego onanizować.

ODCINEK 671

Pani Stanisława zostaje wezwana na komisje wojskowa, żeby nie isć do wojska udaje że jest Motylš Nogš. Władysław zapomniał gdzie zostawił kalesony, dopiero Ela rozkręcajšc telewizor znajduje je wraz ze sztucznym penisem Paweł zostaje aresztowany za próbę przestawiania zegara na Pałacu kultury, na burzliwym przesłuchaniu przyznaje się, że przestawiał wskazówki, bo według jego zegarka był już Czwartek, a po przypaleniu papierosem przyznaje się tez do sprzedania oryginalnych instrukcji czajników bezprzewodowych rosyjskiemu wywiadowi, za co grozi mu sad wojskowy. Agnieszka dowiaduje się, że jej kolega z roku-Tomek jest uzależniony od wšchania choinek zapachowych i układania kapsli od piwa w kształt znaczka Samoobrony. Ola wyjeżdża z Ulš na ferie na Mazury, nie wie jeszcze, że niedługo będzie o nich serial w telewizji pod tytułem: „Zgwałcona”. Do domu Lubiczów przychodzi Wujkovic którego wlaœnie dresy oskubały na stadionie X- lecia. Ukradły mu palto, okulary, laptopa, kolekcje odleżyn, drukarkę, „Bravo girl”, konika na biegunach, parasolkę i zdjęcie jego ulubionego piłkarza z Azerbejdżańskiej drużyny 3-cio ligowej. Maciuœ i Bożenka bawiš się w chowanego, Bożenka postanawia ukryć się w prodiżu, po tygodniu Grażynka znajduje ja w Drożdżowym z Kruszonkš... Czesia znajduje u Darka w szufladzie męskie majtki, podejrzewa go, że jest fetyszystš i lubi wšchać bieliznę! Jerzy dowiaduje się, że po prababci odziedziczył Siódmš wodę po kisielu, jednak jeszcze nie wie, co zrobi, że spadkiem, prawdopodobnie sprzeda to Irakowi... Do Apteki Eli przychodzi inspekcja ONZ w celu znalezienia w aptece broni masowej zagłady, po kilku dniach przeszukiwań rekwirujš kilka kartonów czopków.



ODCINEK 672



Wiesia sprzštajšca u państwa Koziełło wpadła w mafijne długi, musi oddać Pruszkowowi 200 tys. pln do zachodu słońca. Tadeusz podejmuje się pożyczyć sprzštaczce kasę na jeszcze większy procent- tego sposobu nauczył go sam mistrz oscylatora: Bogusław Bagsik.

Profesor Wujkovic proponuje Agnieszce wspólny wypad do Boœni na długi weekend. W drodze powrotnej ich samochód napada grupa boœniackich Murzynów. Przed wyrwaniem œledziony ratuje ich Chochoł, który na koniec tańczy z nimi chocholi taniec w rytm najnowszych bitów Antosia Szprychy: "Czy ja wyglšdam na Dżejmsa Bonda?"
Krystyna jest już w 10 miesišcu cišży, Paweł podejrzewa, że to może być sprawka zajšca Poziomki! Dla pewnoœci wybiera się do lasów Amazonki, żeby ostatecznie rozprawić się ze œmiertelnym wrogiem! Spotyka nieszczęœliwie Predatora, Rambo i posła Ziobro, z którymi toczy morderczš grę w pchełki na talony do Pewexu.
Władysław dłubišc w nosie znajduje gila, nikt jednak nie wie skšd on się tam wzišł. Stasia usunęła kataraktę i czeka na usuniecie jajników i mleczaków, które jej jeszcze nie wypadły. Przed zabiegiem lekarz podaje jej speeda, by mu nie pierdoliła z tym wiejskim ukraińskim akcentem.
Przyjaciółka Eli, Matylda, ma kolejne kłopoty. Nie dała na tacę na ostatniej mszy i ksišdz nie powiedział jej: Bóg zapłać. Podejrzewa swojego wspólnika od produkcji wyrobów czekoladopodobnych. Tetrycki już od dawna się nie golił na klacie i to jš zaniepokoiło, jednak nie poszła na milicje, co uważa za swój największy błšd życiowy (nie liczšc kupna hujowego telefonu Sagem).
Jerzy dowiaduje się od administratorki, że jest ona córkš wujka pradziadka Alfa z Melmac, co znał kiedyœ przepis na Kopiec kreta i dlatego należy jej się częœć kamienicy. Jerzy po konsultacjach z własnym ego postanawia oddać jej wszystkie parapety w kamienicy.
Michał zastanawia się, czemu wypieprzyli go z radia, przecież nie użył zbyt wielu przekleństw na prezesa ligi badmintona...W telewizji nie chcš go puœcić na wizję, bo ma syfa na nosie...W domu nie ma obiadu, bo kartofle zakiełkowały.
Rysiek nie chce robić minety przedszkolance, od kiedy znalazł tam klocka Lego. Grażynka podejrzewa, że Rysiek ma kogoœ, przecież nigdy się nie kšpał w czwartki, a uszy musiała mu czyœcić siłš. Rysiek podejrzewa, że Grażynka go podejrzewa, więc rezygnuje z kšpieli w czwartki. Przedszkolanka dziękuje Rysiowi za pomalowanš chatę, która niechcšcy spaliła, podpalajšc dezodorant....Rysiek mówi, że to nic takiego, ale prosi o dokładkę loda.

Oli spóŸnia się okres i autobus do szkoły, a dziœ ma klasówkę z Parenetycznych dialektów Kaszubskich, w internecie zamawia specjalny program do szybkiej nauki, składajšcy się z kabla od żelazka, elektrody, gwoŸdzia, podręcznika i kolekcji zdjęć japońskich lesbijek. Dostaje 6, jednak nie jest zadowolona ze swojej oceny. Postanawia napisać pismo do kuratorium o podwyższenie skali ocen do 12.
Maciuœ i Bożenka idš z Czesiš do lasu, jednak gubiš się. Po kilku miesišcach przypadkowy rybak znajduje płytę DVD z nagranš przez nich relacjš. Okazuje się, że dopadła ich wiedŸma Beer Bitch, która robiła właœnie imprezę na swoje 333 urodziny. Podano ich jako stek wołowy na grilla i posypano pieprzem Knorr'a bo Kogutek jest chujowy. Ja też tam byłem miód i wino piłem a to, co zobaczyłem teraz wam przedstawiłem...
Do Jerzego przyjeżdża Oskar. Twierdzi, że Polska gut i chce kupić ziemia bo tania. Jerzy pobudzony "Biovitalem" z wódkš nabiera niechęci do Niemca i wbija go po dobranocce publicznie na pal, za co odebrana zostaje mu renta wzorowego Mahometanina i dyplom ukończenia kursu krojenia sera.




ODCINEK: A kto by to jeszcze liczył !



Władysław dzięki Alzheimerowi zapomina, że przed wejœciem na ulice trzeba rozejrzeć się w prawo, potem w lewo i jeszcze raz w prawo, mylšc kolejnoœć wpada pod koła Kombajnu "Złota Europa", który kupił sobie Zenek ze Złotopolic, by Niemiec nie pluł mu w twarz!
Po dostaniu się w szprychy jego tchawicy, zostaje przemłucony i sprzedany na skupie za 4 zeta za kwintę/dm3.
Pani Stenia bierze udział w konkursie referendalnym, organizowanym przez powiat Marszczelec.
Konkurs nazywa się "Scalaki to wieœniaki" a nagrodš głównš jest wycieczka wraz z noclegiem po chlewach europy wschodniej.
Przegrywa jednak konkurencję obierania czereœni pod wodš i musi zadowolić się nagroda pocieszenia: Płytš Gustawa Holoubka: "Sex, ruja i koniunktura vol. 2".
Pani Surmacz martwi się coraz gorszš forma Tadeusza. Jest smutna, że nie może już uprawiać pissingu analnego. Postanawia wybrać się do sexuologa, który poleca jej terapię pršdem zmiennym i obgryzanie paznokci u nóg. Tadeuszowi przepisuje tabletki zwiększajšce tolerancję moczu w organizmie.
Krystyna rodzi wreszcie dziecko, które ma podejrzane trzecie oko Shivy, okazuje się, że Krystyna urodziła następcę Buddy - Buddę dablju juniora. Muszš go oddać do muzeum etnografii Tadżykistanu, gdzie zostanie przeprowadzona rewolucyjna operacja włożenia prawego trampka na lewš nogę. Z kwiatami do szczęœliwej mamusi przychodzi Włodzimierz Lijicz Lenin, który spieprzył z mauzoleum zmęczony przyklejaniem do niego amerykańskich gum do żucia.
Pani Stanislawa, robi dziadkowi ziółka, jednak z powodu wyciętej wraz z kataraktš siatkówki, twardówki, tęczówki, ciałka żółtego, czopków i pręcików nie mówišc już o nerwie wzrokowym i powiece ma z tym kłopoty. Niechcšcy nasypuje dziadkowi "Kreta" na przeczyszczenie rur i słodzi "Dosiš" do czyszczenia ustępu. Władysław dzięki tej mieszance doznaje Wielkiej Improwizacji, uważajšc siebie za "Red Bulla" narodów.

Michał w radiu zostaje przeniesiony do prowadzenia programu dla głuchych a, w telewizji będzie musiał nauczyć się języka Suahiri, gdyż został mu przydzielony do pomocy jakiœ Indianiec, który kupuje pšczki w bufecie za bizony.
Jerzy wystawia kamienice do licytacji w Internecie, sam podbija jej cenę i w rezultacie sam jš nabywa. Zrozumiawszy błšd w amoku idzie do klasztoru. Jednak zaraz wychodzi, przypomniawszy sobie, że Ela dziœ robi zraziki z sałatš na obiadek.
Maciuœ i Bożenka robiš teatrzyk w przedszkolu z okazji 120 urodzin Feliksa Dzierżyńskiego
Podczas przedstawienia Maciuœ robi kupę, ale ma nowoczesna pieluchę Pampers, która nie tylko wchłania słodkie siusiu, ale też œlicznš rzadkš kupkę i resztki złuszczajšcej się błonki w rozwijajšcej się maciczce.

Rysiek próbuje poznać metodę działania odœwieżacza powietrza, podchodzi do niego Grażynka w celu zapytania czemu lizał przedszkolankę. Po braku reakcji Rysia Grażynka zapala papierosa....Rysiek już wie, że trzeba odpowiadać żonie jak grzecznie pyta. I Grażynka już wie, że trzeba czasem zachować dystans...
Ela z powodu chwilowego braku zmartwień w rodzinie, zaczyna zamartwiać się moknšcym na deszczu sznurem na bieliznę. Zastanawia się jak może mu pomóc. Postanawia okryć go garniakiem Jerzego. Idšc w ulewę na podwórko spotyka rannego erytrocyta, prawdopodobnie wypadł on komuœ z żyły albo tętnicy.
Monika zastanawia się, czemu jej antyperspirant nie zadziałał w odpowiednim momencie. Postanawia zaskarżyć producenta w sšdzie w Norymbergii. Jednak antyperspirant zadziałał tylko, że z opóŸnieniem, ponieważ za póŸno się nim posmarowała pod pachš.
Daniel stwierdza, że zapinanie tej samej studentki jest nudne.
Barbara oskarża Jacka o kradzież rogalika na œniadanie, który zostawiła na biurku. Denuncjuje go u dyrektora. Jacek tłumaczy, że ukradł rogala, bo ona tydzień temu powiedziała, że Wars, którego on używa przed goleniem, œmierdzi kociš rujš.

cd być może nastšpi

Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-01-04, 19:22   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Aug 2003
Postów: 172
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

hehe ale sie uśmiałem...czekam na ciąg dalszy :D
Biggi jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-01-04, 22:34   #3 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14142
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Oto reszta "Klanu" (gumiak):

(W domu u Pawła i Krystyny)

Ola: Tata, zdałam ten egzamin do liceum im. Skarpetek Adolfa Hitlera!
Paweł: Jak to? Przecież to drugie najlepsze liceum w okręgu mazowieckim!!
Ola: Tak ale jak się wie komu dać i co gdzie wziąć....
Paweł: A o co Cię jeszcze na ustnym pytali?
Ola: Aaa o takie tam duperele... ilu się żydów zmieści w piekarniku o wymiarach 20 na 60cm...ile mydła powstanie z żyda ważącego 23kg.
Paweł: No tak a ty z matmy ledwie 4+ miałaś...
Ola: Tata ja się dobrze znam na matmie a najlepiej na geometrii i udowodniłam dyrciowi że tak jest...
Paweł: Jak???
Ola: No...linia prosta o długości 19cm wchodzi aż po same migdałki!!!
Paweł: Ale ty masz wycięte migdałki...
Ola: I tak mi się zdawało że to płuca...
Paweł: A jak na ustnym z polskiego?
Ola: Aaa pytali mnie o analizę Mein Kampf ale to wiedziałam przecież byłam na przedstawieniu z 10 razy...
Paweł: A w jakim teatrze to grają??
Ola: Chyba w Żydowskim...
Paweł: A poza tym o coś Cię jeszcze pytali?
Ola: Tak. Jak często się podmywam, dlaczego używam tamponów i czy ich wyciąganie sprawia mi przyjemność, czy jestem za podwiązywaniem jajników.
Paweł: A jesteś?
Ola: Ula podwiązała...
Paweł: I co?
Ola: I jej się supeł zawiązał..
Paweł: Dobrze córeczko że zdałaś tylko nie puszczaj się zbyt często bo pomyślą że jesteś kujonem....


(DOM RYŚKA I GRAŻYNKI)

Rysio: Grażynko napadli mnie w taksówce!
Grażynka: A mówiłam żebyś nosił gaz?
Rysiek: No i nosiłem. ..tylko przekręciłem go nie w tą stronę i psiknąłem sobie w oczy, potem nic nie widząc rozmazałem na pasach jakieś pierdaki z podstawówki i jakąś staruszkę która chyba nie miała fantazji po zaraz padła martwa...i kontynuowalibyśmy dalej te derby ale nas milicja zgarnęła jak zwolniliśmy z życia faceta sprzedającego szczypiorek...ale i gościowi się dostał mandacik za zaśmiecanie organami trawnika i za szybką jazdę po chodniku na jelicie cienkim...A mnie wzięli do radiowozu i...dobrze że te chrupki tam były bo bym z głodu umarł...ale po krótkim przesłuchaniu wypuścili mnie do domu na obiad. A tego co chciał mnie napaść to odwieźli na intensywną terapię.
Grażynka: Tak się w wypadku poturbował?
Rysiek: Nie policjant za mocno mu wytłumaczył że pała wcale nie jest taka giętka jak on na ''13 posterunku'' widział bo do środka ołów leją.....
Grażynka: I co zrozumiał?
Rysiek: Nie, i mu musieli w praktyce tłumaczyć dając 45 pał w plecy ale on powiedział ,że go to nic nie boli bo za drugim ciosem zwichnęli mu kręgosłup, więc dali mu 12 w łeb i dopiero jak mu czaszka pękła i zobaczył własną lewą półkulę prawym okiem to zrozumiał.....
Grażynka: O tak apropos! Mamy dziś na obiad móżdżek!

(Przybiega Maciuś)

Maciuś: Mamo dostałem 5 z polskiego!!!
Rysio: No i co się tak cieszysz? I tak masz downa i umrzesz w wieku 30 lat!!!!!!
Maciuś: Mama a tata mnie przezywa!!!
Grażynka: Ryśku ty się nie nabijaj z niego tylko spójrz na siebie! Wyglądasz jakby ci ktoś potasował DNA!!!
Maciek: A co to jest DNA?
Grażynka: Tatusia głupota nie ma DNA!!
Rysiek: A twoja pizda ma?
Grażyka: Spytaj kocia pyto Zenka, bo on ma przynajmniej czym sprawdzić...
Rysiek: A ja to kurwa nie mam?
Grażynka: Tym co ty masz w gaciach to mi nawet do mniejszych warg sromowych nie dosięgasz!!! Nie mówiąc już o łechtaczce...
Maciek: A co to jest łechtaczka?
Grażynka: Idż się pobaw synku z Bożenką w doktora a na pewno znajdziesz..
(Po 10 minutach) Bożenka: Mamo a Maciek włożył mi między nogi długopis i nie może go wyjąć!!!!!!!!!
Rysiek: Mój oryginalny długopis PARKERA??? Dałnie pieprzony przez stado napalonych dziobaków !! To był mój ulubiony długopis! Dajcie rękawicę muszę go stamtąd wydobyć!... Co to jest?
Grażynka: To moja spinka do włosów ta z bursztynem co miał w środku muchę ścierwnicę!!! Pamiętasz ją Ryśku?? Tyle lat jej szukałam!.....O jest i moja maszyna do szycia...i...Przepraszam , a kim Pan jest??
Rysiek: Jest mój klucz francuski i zdjęcie z 6 klasy podstawówki...
Piękne zdjęcie na pożegnanie 6 klas...O jest długopis... A nie to jakiś narząd wewnętrzny, chyba śledziona...
Grażynka: Długopis już wypadł!! Przestań już grzebać bo mi dzieciaka wypatroszysz!!! Chodż zrobię ci kanapki!
Maciek: Mamo, Nie znalazłem łechtaczki!
Rysiek: A gdzie szukałeś?
Maciek: W szafie, pod łóżkiem i w zabawkach ale nigdzie jej nie było!!
Grażynka: Jesteś taki sam jak ojciec... w czasie nocy poślubnej szukał mojej w nocnej szafce i w chlebaku!!!
Rysio: Z tego wynika że Kasia ją wzięła zamiast smoczka i teraz ssie... A może ty Grażynko mi do buzi weźmiesz co?
Grażynka: Żebym sobie szkliwo z zębów pościerała?????

(Wchodzi Zenek)
Zenek: Cześć wiochmejkerzy! Zagoiła mi się ręka po tym oparzeniu!
Rysiek: Maciuś! Przynieś tatusiowi benzynę i zapalniczkę bo wujek jest w za dobrym humorze...
Maciuś: A gdzie stoi?
Rysiek: Na półce w kredensie.....
Grażynka: -HEP- to nie była śmietanka do kawy?
Rysio: A była w pojemniku po śmietance?
Grażynka: Noooooooo!!!!!!!!
Rysiek: To nie była śmietanka ani nawet benzyna!!!! To była moja sperma! Do banku spermy. Musze spłacić kredyt za pralkę i mikrofalówkę a jedyne co mam w nadmiarze to właśnie sperma
Grażynka: Nie przyjmą ci jej.....
Rysiek: No?
Grażynka: Bo ty ją rozcieńczasz wodą......
Rysiek: Sama mówiłaś ze wolisz rozcieńczaną i z limonką......
Grażynka: To gdzie jest benzyna?
Rysiek: W pudełku po maśle!

(Nagle krzyk z pokoju dzieci...)

Bożenka: Mama a Maciek mnie podpala!!!!!!
Grażynka: Synku nie podpalaj siostry bo cię włożę do mikrofalówki i ustawię szybkie rozmrażanie!
Bożenka: AAAAA! Mama on to nadal robi!
Rysiek: Synu tylko nie marnuj całej benzyny bo wujek Zenek też chce się dogrzać...
Maciek: Mama a Bożenka zmieniła się w węgielek i strasznie przy tym śmierdzi!!!
Grażynka: To wynieś ją do piwnicy i postaw przy piecu na zimębędzie jak znalazł do spalenia
Rysiek: Maciek ty płaskoryju pieprzony przez sztuczną szczękę własnej prababci! Dawaj denaturat zamiast taj benzyny, bo wujek musi być po playboyu w domu by zaspokoić ciocię!!
Maciek: A czym on ją zaspokoi?
Zenek: Jak się z tą denaturą zaraz nie pospieszysz to twoim łbem!
Grażynka: A mówiłam ze Maciek to kutasi łeb???
Maciek: A przecież tata mówił ze ciocia jest płytka jak rzeka okresowa a moja główka jest spora.....
Rysio: Grażynko czy nie za ścisło zawiązałaś Maciusiowi muszkę pod szyją? Bo mu się coś główka powiększyła ....a poza tym Maciuś ma ostatnio takie dziwne fantazje erotyczne to chyba znaczy że mu się burzą hormony co? Ja też kiedyś tak miałem.
Grażynka: Dokładnie wczoraj jak wypił piwo i chciał abym udawała niewolnicę Izaurę a on będzie Leoncjo i będzie mnie bił szelkami Maciusia......a potem się zamienimy.
Maciek: Tak? Teraz to chore fantazje a jak wczoraj oglądaliśmy "Maximum Perversium 11" - doktor Lubicz i pielęgniarki w fontannieTo było normalnie? A teraz fajfusie zboczony chore fantazje?
Zenek: A to był ten odcinek jak w pozycji "na świstaka i sreberko" facet robił loda kobiecie po kuracji hormonalnej?
Maciek: Nie to było w 10 części.... w 11 w pozycji na"World Trade Center" facet latał swoim boingiem i przeleciał 9 wieżowców....
Zenek: Widzę że tego spirytu się nie doczekam więc spadam......aha nie mówcie mi po imieniu ok?
Rysiek: Dlaczego?
Zenek: Bo zapisałem się do klubu "AA" i jak na prawdziwego anonimowego alkoholika mam pseudonim: Lubieżnik z Bemowa, ładny prawda?
Grażynka: Śliczny, kto ci go wymyślił?
Zenek: Danusia oglądała właśnie 997 i taka ją wena twórcza napełniła że wymyśliła jeszcze pseudonimy dla całego klubu.... nawet dla Ryśka zostało jedno: Pedofil z Saskiej! A tak apropos Danusi muszę już lecieć bo już jej się wyczerpały baterie w wibratorze do masażu prawie całego ciała kupionego w telezakupach "Mango" za jedyne 99,99991 zł + wat + podatek od nieruchomości + 2zł. I dali do tego zupełnie gratis podkładkę pod mysz z Danutą Rinn! Coooooool nie?


(w domu u Moniki)


Daniel: Te matka! Właściwie to fajnie jest mieć tego adidasa wiesz?
Monika: Czemu??
Daniel: Jadę dziś autobusem i nagle słyszę: "Bilety do kontroli!, nie?". A ja na to, że ja mam darmowy, nie? A on na to pyta, czy mam legitymacje emeryta rencisty albo kombatanta, nie? A ja mu mówię że mam adidasa i jak nie da spokoju to mu go sprezentuję, nie? A on na to mówi. że on ma w domu Britney Spears i posuwa ją codziennie......nie? To ja wziąłem i jego posunałem.......wyrwałem chwasta!!!
Monika: Zapakowałeś go w dupsko przy wszystkich?
Daniel: No! U nas w Ameryka to nikogo nie dziwi!
Monika: Ale tu jest Polska i dzieciak posuwający w dupsko kanara w tramwaju w godzinach szczytu może kogoś wpędzić w kompleksy........nie rób tak więcej synku!
Daniel: Sorry......a mogę walić konia na balkonie?
Monika: Też nie! Nie wolno ci też Jeść frytek odbytem, grać w baseball koszem na śmieci ani dłubać w nosie stojąc koło Mcdonaldsa szczególnie kiedy jedzą Big Maca!!
Daniel: Chora ta Polska.......a co tu wolno mi zrobić?
Monika: Możesz tu spokojnie deptać trawniki, nikt cię tu nie zastrzeli za to, możesz też grając w Tomb Rider 4, słać wiąchy i nikt cię za to nie podpali jak Steva w Ameryce.....
Daniel: No to mi się podoba! Ale zmieńmy temata......chciałbym ci przedstawić moją dziewczynę nazywa się Kryminalna Jarasija! I już zdążyła mi obciągnąć ptaka!
Monika: Bez zabezpieczenia??? Możesz ją zarazić aidsem!!
Daniel: Tak? A jak ta szerokoustna peja zaraziła mnie w czwartek syfilisopodobną opryszczką narząda płciowego to było dobrze?!
Monika: No, nie.....
Daniel: Ale ja byłem litościwy i dałem jej do dzioba w foliowym woreczku ale zapomniałem wyjąć z niego kanapki i mnie ruchawica w jądro użarła!!!!
Monika: I co?
Daniel: I teraz jestem nie tylko prawo ręczny ale i prawo jajeczny.......
Monika: Nie martw się synku Bogdan nie ma dwóch a popatrz jak wesoło mówi "bankowy"!!! szkoda tylko że wyłysial......
Daniel: Jak on te jądra stracił??
Monika: Jedno to jak szedł po plaży nudystów i sobie niechcący przydeptał... a drugie to jak wszyscy....w Wietnamie!
Daniel: Oooo to powinien dostać medal!
Monika: Dostał, Puchar Eunucha'89 i w nagrodę fajny breloczek z dyndającymi jajkami i tekstem: "Nie płacz kiedy odjadę!"
Daniel: Kól! A co u ciebie w butiku?
Monika: Moja kolekcja "Zima-lato 2000"robi zawrotną karierę!!!
Daniel: A co się na nią składa?
Monika: Aaa....Lekkie i przewiewne suknie z drelichu, dresy galowe, za krótkie spodnie z za ścisłymi krawatami i tytanowe buty wzmacniane żelbetem....
Daniel: I z tym szajsem jedziesz do Kenii?
Monika: Nie do Kenii tylko do Etiopii! Te etiopskie modelki są szczupłe, więc ładnie będą wyglądać w moich ciuchach.... a poza tym zamiast forsy dam im ciastko z kremem i będą miały wyżerkę na 3 miesiące dla całej wioski......
Daniel: A ile tych modelek jest?
Monika: 20!
Daniel: O! To tyle samo ile w paczce papierosów!
Monika: A tych modelek w takiej paczce mieści się 34!


(W domu u Eli i Jerzego)

Dziadek: Wy mi tu nie wmawiajcie że mam alzheimera!!
Ela: Tato a kto ci wmawia?
Dziadek: Co wmawia??? Co z tym obiadem?!
Ela: Będzie za pół godziny. Zacierkowa!
Dziadek: Co za pół godziny? Przecież ja nigdzie nie jadę!!
Ela: Tato weź witaminki, na główkę...
Dziadek: A nie mówiłem że mi tego alzheimera wmawiacie???

(Wpada Jerzy)

Jerzy: Hurra!! Udało mi się sprzedać jeden filtr do wody!!!
Ela: Komu? Ten szmelc?
Jerzy: Szmelc?! To zrób lepszy! Kupiła go Beatka, dzięki czemu pojedziemy na wycieczkę do Azerbejdżanu!


(Schodzi Beata)

Beata: Tato jesteś pewien, że ten filtr nadaje się do dializowania Jasia?
Jerzy: No pewno! Przecież usuwa wszystkie zanieczyszczenia nie?
Beata: A jak ja mam mu to zamontować?
Jerzy: Zaraz wezmę z garażu nożyce do cięcia blachy i młotek i ci pomogę!

(Poszli na górę....)

Beata: Tata a co Jasio się taki płaski zrobił??
Jerzy: A wlałaś tą krew z wiaderka?
Beata: A to trzeba?
Jerzy: Nie kurwa! Nie potrzeba! Matka zrobi z tego lemoniadę poziomkową!!! Pokaż....Jezu! Matka mamy w rodzinie drugiego Picassa!!
Beata: Czemu? Coś źle?
Jerzy: Tak! Od kiedy to na plecach pęcherzyki płucne wystają, a kolana są pod brodą, nie mówiąc już o oku zamiast pępka i pępka zamiast palca u stopy i co robi tu ta śledziona ?
Ela: Chodźcie na obiad mamy dziś wołowinkę od wściekłej krówki i mizerię z kalafiorka!!!

(Schodzi na dół dziadek)

Dziadek: Jerzy widziałeś? Ktoś przyniósł Jasiowi jakąś lalkę, taką wielką jak on...tylko jakaś taka beż powietrza była, więc chciałem ją napompować i wtedy pękła....
Beata: Dziadek! Ty kombatancie spod Grunwaldu! To był Jasio!!!!
Dziadek: Tak? To chciałbym wyrazić głęboki żal i smutek który pozostał w moim sercu i.....to ja może posprzątam ten bałagan na górze co?
Jerzy: Tylko niech ojciec zacznie od ścian bo jak zaschnie to zębami tego nie doszoruje!!!

(Wchodzi Michał chwiejnym krokiem..)

Michał: Tata ja chodzę!!!
Jerzy: Ja też i nie robię z tego sensacji....
Michał: Ale ja wcześniej jeździłem na wózku a ty nie!
Jerzy: Ale ja pampersie obsrany jeździłem "maluchem" i mi było trudniej bo miałem kolana pod brodą i nie mogłem słać kurw na innych kierowców szpanujących tymi pierdolonymi zachodnimi autami!! A ty sobie tym najnowszym modelem wózka inwalidzkiego z przyczepką, wspomaganiem kierownicy i klaksonem w pedałach o charakterystycznym dźwięku posuwających się nietoperzy, popierdalasz po całym pokoju z nadmierną prędkością, cud że ci nikt jeszcze mandatu nie wlepił!!!! Jak będziesz tak pędził to któregoś dnia jebniesz w kredens i se zwichniesz kręgosłupa i nici z zawodów pływackich i mistrzostw kraju w ringo!

(Dzwoni telefon)

Beata: Halo? Doktor Sroka?.....yyyyy Wrona! przepraszam! Słucham? Co? Jak to umarł? To jak go niedojone wieprze operowaliście?!! Dobra, zaraz będę!
Dziadek: Co się stało?
Beata: Piotr wyciągnął kopyta! Bo okazało się że zapomniał jak kiedyś oddał nerkę dresom na Stadionie X-lecia. bo nie miał zegarka i jak mu wycieli drugą, tą dla Jasia to się wykończył!
Jerzy: I co teraz?
Beata: Jadę do szpitala podobno można się zapisać na pozostałe organy Piotra zanim sępy i kruki się zlecą....Zapiszę dla nas płuco i trzustkę co?
Dziadek: To mnie zapisz na wątrobę
Jerzy: Przecież ojciec ma Alzheimera, ojcu nowy mózg jest potrzebny!
Dziadek: A tak zapomniałem że go mam masz rację, Beatko zapisz mnie na mózg!
Ela: To wątróbkę zrobimy na kolację...możesz też się zapisać na mostek to w sobotę krupniku ugotuję albo fasolowej!
I jak będziesz wracać to kup 4 kilo kartofli dżogurt bananowy dla dziadziusia, co?
Beata: Jak nie zapomnę to kupię...papa
Dziadek: Albo mi się zdaje albo ta suka mnie przedrzeźnia!

(W gabinecie u Pawła)

Koziełło: Paweł skoczymy dziś na golfa?
Paweł: Chodzenie na dziwki już mi się znudziło! Znam wszystkie pozycje i chwyty.....
Koziełło: A może tenis?
Paweł: Gej kluby też mnie znudziły, wszędzie pacjenci w wąskich spodenkach z pejczami, skórzanymi skarpetkami i w tych maskach z ceraty w kształcie twarzy Leszka Millera oraz w obowiązkowej fryzurce a'la Muhammed Ali!
Koziełło: To może chodźmy na zakupy co? Pochodzimy po butikach w ekskluzywnej dzielnicy Praga-północ co?
Paweł: O to jest to! Po niczym innym nie śpi mi się tak dobrze jak po zwiedzeniu sklepów naczelnych peda...projektantów mody radzieckiej!!
Koziełło: Mnie też nic tak nie podnieca jak oglądanie żakietów w groszki albo spódnic z tym kultowym analnym wcięciem koło kostki....
Paweł: To co jesteśmy umówieni?
Koziełło: Ok. O! Tak apropos jak Ola zdała egzamin do tego liceum im Himlera?
Paweł: Hitlera! Skrobanko! Hitlera, no pewnie Ola to zdolna i szeroko ustna dziewczynka!
Koziełło: Po tatusiu?
Paweł: A mam ci zrobić wycinanie migdałków przez odbytnicę metodą kanałową? No! Zdała na piątkę z minusem z matmy. Ten minus to za to bo się zakrztusiła na ułamkach dziesiętnych.......Ale dalej to poszło jak po maśle. Chyba użyła masła jak jej kazałem bo potem nie będę jej pożyczał wentylatora żeby sobie cipę schłodziła bo ją piecze.....

(W szkole u Oli)

Artur: I co Ola zdałaś?
Ola: No pewnie ja bym nie zdała? Nie po to tyle u ciebie ćwiczyliśmy żebym oblała! A ty?
Artur: U mnie też gładko weszło.....yyyyy....znaczy poszło!
Tylko na ostatnim były kłopoty bo mi profesor od geografii okulary zbił...
Ola: A co się tak rzucałeś?
Artur: To on się rzucał nie mógł trafić. Krzyczał tylko szerzej i szerzej!! A ja już miałem tak szeroko że mi mogli czajnik z gwizdkiem włożyć a ten spermożuj nie trafił ale jakoś zdałem na 4-......
Ola: To super! Masz u mnie stosunek! O idzie Ula! Ty. a co ona takim dziwnym krokiem idzie?
Ula: Cześć wszystkim! Zdaliście? Bo ja tak, ale trochę się zaskoczyłam bo myślałam że te egzaminy to jakieś inne będą a oni mi mówią że to egzamin który sprawdza przystosowanie i wiedzę o świecie współczesnym!!
Ola: A o co cię pytali?
Ula: Czy czytałam "Przygody Tomka Sawyera" i jak to wpłynął na moje życie seksualne a jeśli nie wpłynął to czy może znam kogoś na kogo wpłynęło, chcieli nazwisko, adres, byli tacy brutalni, powiedzieli że zabiją moją ukochaną świnkę morską Putkę a jej zwłoki sponiewierają!!!
Artur: I co?
Ula: Podałam Olkę....
Ola: Grrrrrrrr.....A co jeszcze?
Ula: Który z bohaterów "Dzieci z Bullerbyn mnie podnieca i z która dziewczynką z tej książki najchętniej bym się przespała! Ale na pytanie "Opisz sadomasohistyczne fantazje Santiago ze "Stary złowiek i morze"" to już wiedziałam, że zdam. Sama mam podobne fantazje kiedy do kąpieli użyję płynu do kąpieli "Fa -zielone jabłuszko"!!!
Wszyscy: Fajnie że będziemy wszyscy w "Hitlerze" prawda?????

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ!

Będą prośby o jeszcze to się zastanowię :wink:
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-02-04, 21:26   #4 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14142
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

cz2, czyli: Walmy konia przy kolacji!


(W domu Pawła i Krystyny)

Krystyna: Paweł, ty koński pomiocie, musimy pomóc Leszkowi bratu mojemu który się narodził z matki naszej zawsze dziewicy.... Przecież on w tym więzieniu za cwela robi!
Paweł: No to co ja poradzę? Przecież tam nie pójdę i nie powiem im: Panowie przestańcie zapinać w dupsko mojego szwagra pod prysznicem, bo on jest wątłego zdrowia!
Krystyna: Jesteś zabawny jak Balcerowicz pieprzący o podatku od ziemi nabytej w latach panowania Dziadka Mroza!
Paweł: Kochanie, my już nie pomożemy ale możemy mu posłać paczkę do pierdla by mu smutno nie było, co?
Krystyna: Oj Pawełku ale jesteś mądry! Co mu wyślemy?
Paweł: 12 sztuk mydełka "FA" z życzeniami mocnego jelita!
Krystyna: Wsadź se ptaka w szprychy!
Paweł: A ty cycka do sokowirówki!
Krystyna: I tak mi go za 249 odcinków amputują!

(Wchodzi Ola)

Ola: Tata! Zgwałcili mnie!!!!
Krystyna: Znowu? Czy ty przestaniesz chodzić na te zbiórki harcerskie? Jeszcze od tego w ciąże zajdziesz!!
Ola: Nie zajdę! Arek........znaczy druh Arek używa prezerwatyw ze znakiem jakości "Q" oraz rekomendowanych przez Instytut Matki i Dziecka! A poza tym mam podwiązane jajniki!
Paweł: Jak to? A kto ci podwiązał? I przestań się tak cieszyć! Sex zbiorowy może ci zaszkodzić na nerki!
Ola: Jak to? Ulka już od 3 lat się tak brzdąka i jest jej dobrze chociaż dwa razy zaszła w ciążę!
Krystyna: Jak to? I co zrobiła?
Ola: Jedna to była ciąża urojona a drugą to jej z Arturem grabkami wyskrobaliśmy!
Paweł: Jak ty zajdziesz znowu w ciąże to ci z matką zrobimy lewatywę odkurzaczem piorącym i wypieprzymy z domu!
Ola: To od kiedy mam się pakować?
Krystyna: Ty zdziro! Pieprzysz się jak królik na miedzy z każdym kto tylko ma kutasa a potem mi mówisz że w ciąży jesteś! Jak jesteś to idź do kosmetyczki!!!
Ola: Matka! Ty mnie lepiej nie wkurwiaj bo ja teraz jestem satanistką i możesz pewnego ranka obudzić się na ołtarzu Pana razem z naszym kotem! I w ogóle to w szkole się ze mnie śmieją że mój wujek to ciota!
Paweł: Bo to jest ciota!
Krystyna: Zamknij mordę ty radziecka głowico nuklearna!
Olu, wujek to nie jest ciota...on już jest cwlem!
Ola: A co to znaczy?
Krystyna: To znaczy że wujek awansował i przestał już stanowić więzienny bank spermy! Teraz robi druta tylko możnym tamtego świata: Naczelnikowi, jego zastępcy, kucharzowi i kilku klawiszom! Oczywiście woda sodowa nie uderzyła mu do głowy i nie zapomniał o przyjacielach.....
Ola: A dlaczego on się po mydło schyla?
Krystyna: Bo...bo mu wypada
Ola: Ale ten wujek to pierdoła, nie?
Paweł: A no pierdolą....yyyy to znaczy pierdoła!

(Dom Grażynki i Rysia)

Rysiek: Poszłabyś z dziećmi do ZOO? Taka ładna pogoda a Maciuś już od 4 lat nie widział słońca....
Grażynka: Ryśku ty fallusie nie skrobanego wielbłąda pieprzonego przez stado napalonych dziobaków....
Rysiek: Tak, wielbłądy będą, dziobaki też. A fallusy powinny być w terrarium ale nie jestem pewien.....
Grażynka: Posłuchaj mnie Świeżbowcu! Ja mam w domu zoo: Down który uważa że jest kuropatwą, Gówniarę którą adoptowaliśmy a teraz się okazało że to była Laleczka Chucky! A ty też wyglądasz jakbyś się z tramwajem w locie całował!!
Rysio: A na samym końcu kurwa domowa co gdacze jak kogut!
Grażyna: O ty chuju! Wojna! Idziemy do zoo! Bachory sprzątać te klocki bo wam to wszystko wypierdolę do Caritasu i będziecie się samymi kasztanami bawić!!!
Maciek: A co będziemy robić?
Rysiek: Pójdziemy do zoo!
Grażynka: Odwiedzić rodzinę tatusia i zostawimy trochę dzieci z nie pełną liczbą chromosomu Y!
Bożenka: Hurrra! A Maciek zostanie w zoo!!
Maciek: Ty nie ciesz tych głupich zębów bo dzieci z dwiema głowami też zostają!

(W Zoo)

Maciuś: Mama patrz! Ciocia Ela i wujek Knorr!
Rysio: Pomazańcu! to nie wujek i ciocia ani wujek tylko Makaki i Szympansy które rzucają.....no właśnie gównem! Matka weź mu to zetrzyj z pyska bo zaraz całe zliże....
Bożenka: Mama patrz Krokodyl!....AAAAAAAAA!
Grażynka: No i co zrobiłaś!? Krokodyl odgryzł ci rękę i ją pożarł a tu jest wyraźnie napisane: "Nie karmić zwierząt"! Więc nie drzyj się tak bo zaraz przylezie strażnik i wlepi nam mandat, który trzeba będzie zapłacić co od razu sprawi że tata będzie musiał więcej jeździć na taksówce i znowu go napadną i......
Rysiek: Grażynko a gdzie jest Maciek?
Bożenka: On poszedł zobaczyć piranie...
Grażynka: Mam nadzieję że dałnów nie jedzą bo.............

(Nagle głos strażnika)

Strażnik: Kto do rybek te padlinę wywalił? Przez te nieświeże ochłapy mogą ich rozboleć brzuchy!
Rysiek: No to Maćka mamy w plecy.....Ale sobie zrobimy nowego, ładnego, zdrowego i tak fajnie mówiącego: guguguggagauaga! Prawda kochanie?
Grażynka: Tym co ty masz w gaciach to możesz jedynie kwiatki na łące zapylać!
Rysiek: A ty....
Bożenka: Mama patrz!!
Grażynka: Bożenko! Wyjmij fiuta tego lwa z buzi bo jak strzeli to ci ciśnienie mleczaki połamie!
Bożenka: Dobrze...aaaa już za późno!
Grażynka: No to Rychu nie dostaniesz dzisiaj obiadu jak nie zarobisz na nową protezkę dla dzieciaka, bo w przedszkolu mogą zauważyć i pomyśleć ze ja w domu przemoc stosuje!
Rysiek: A dlaczego ty a nie ja?
Grażynka: Bo tak fiucie powiedziałam!! Zrozumiano czy mam zajebać?!
Rysiek:Dobra, dobra....
Grażynka: No to na co czekasz? Do roboty!
Rysiek: A może ty byś stanęła na pigalaku i zarobiła w 20 minut?
Grażynka: Ja już wyszłam z wprawy, nie miałam z kim ćwiczyć nawet klasycznej pozycji...
Rysiek: W dupe se wsadź ty aluzje!
Grażynka: To nawet dobry pomysł przynajmniej one mnie zadowolą!
Bożenka: Mama patrz Pajączek!
Rysiek: Ty penisie tyranozaura.....
Grażynka: To jest ona!
Rysiek: Ale ładnie brzmi.... to jest tarantula sycylijsko kaukaska która cię zaraz użre!
Bożenka: AAAAAAAAAAAA!
Rysiek: No kurwa właśnie! Weź ty sobie zrób wymaz z pochwy!
Grażynka: Rysiek no pomóż dziecku! Nie widzisz że ma konwulsje?
Rysiek: Nie mogę...jem watę cukrową i mogła by mi spaść! Idź ty!
Grażynka: Ja nie mogę, karmię Kasie!
Rysiek: To odklej ją od cyca i wyssij jad Bożence
Grażynka: I mam się sama zatruc? A zresztą i tak się przekręciła możesz nakarmić piranie. Tylko żeby cię nikt nie przylukał!

(Podchodzi strażnik)

Strażnik: Czy pani w podstawówce to się czegoś uczyła czy zdawała za targanie pałki dyrektorowi?
Grażyna: A to widać?
Strażnik: Tak, bo tu jest napisane: "Nie karmić zwierząt"! Czytać nie umiesz suko?
Grażynka: O co ci chodzi ty nie dokręcona nakrętko od wibratora analnego?!
Strażnik: O to, że ten koczkodan wpierdala watę cukrową......
Grażynka: Ale to mój mąż!
Strażnik: Tak? A to przepraszam pomyliłem pana z kimś innym... Dobranoc!
Grażynka: Rysiek! Skoczyłbyś na jakąś operację plastyczną bo wstyd z tobą na miasto wyjść!!
Rysiek: Czy to moja wina że jestem z wykapanego wytrysku? Mamie się ulało z buzi i jakoś doszło do zapłodnienia... Jestem nie chcianym dzieckiem zresztą nawet nie wiem czy rodzice mnie kochają chociaż Wojowniczego Żółwia Ninja na 19 urodziny dostałem, więc może?
Grażynka: Łeeeeeeeeeeeeeeee! Jakie to smutne ! Wyślij to do "Przyjacióki" może wygrasz mikser...? A twój ojciec ma nie tylko Alzheimera ale i Parkinsona że do dzioba nie umiał trafić porządnie! Poza tym to gdzie jest Kasia?
Rysiek: Widziałem ją ostatnio przy niedźwiedziach...o jest! Patrz jak się ładnie bawią!
Grażynka: Ona się z nimi nie bawi ale one nią.....teraz ją patroszą!
Rysiek: Spoko! Może to i dobrze? Jak ją wypatroszą to ją wypchamy trocinami i postawimy na parapecie albo na telewizorze. Przynajmniej będziemy ja mieli zawsze na oku!
Grażynka: Masz rację. Weź teraz kija i ją tu przyciągnij... Dobra spadamy do domu bo i jeszcze ciebie coś pożre....
Rysiek: Niech by tylko spróbowało to bym mu......AAAAAAA! Co tu robi ten tygrys? Ghgryrghryrgrhhhhyyyyyy......
Grażynka: No co byś mu? Co za kurewski dzień! kurde jak ja do domu wrócę? Nie umiem przecież jeździć. A może jednak umiem? Jak to jest prostsze od zrobienia makowca to z palcem w dupie.....

(W butiku u Moniki)

Monika: Kurwa jego w dupę zapierdolona mać! Ktoś podpieprzył mi moją kolekcję na dzisiejszy pokaz! Ja się chyba wykastruje!
Czesia: Proszę pani czy chodzi pani o te worki co je na kartofle do domu wzięłam?
Monika: Jakie worki?! To była moja kolekcja: Festyn'87! Zwalniam cię!
Czesia: Nie radzę.
Monika: Bo co mi szmato ze wsi zrobisz? Widłami mni e przebijesz czy do snopowiązałki wrzucisz, co?
Czesia: Coś gorszego. Jestem z Danielem w ciąży!
Monika: Każda z nim jest......
Czesia: Ja mam test ciążowy, pozytywny!
Monika: Daniel też jest pozytywny i co?
Czesia: Ale Daniel to nagrał na kasetę i mam ją przy sobie!
Monika: No nie ja tego kutafona wykastruje pogrzebaczem! Co tydzień słyszę o jakimś dzieciaku: a to z Anią, a to z Agnieszką a to z Markiem!.....z Markiem? No nie ten bisex jeszcze z chłopcami kręci może jeszcze Bożence bachora zrobi!
Czesia: Więc......
Monika: Masz farta, że jestem babcią bo bym cię wylała! Tylko jeszcze jedna prośba. Zakładaj na dupę czasem majtki bo mi klientów doprowadzasz do "dzikiej rzeki" a ja potem ścieram te plamy z żakietów i garsonek dobrze?
Czesia: A stanika mogę nie nosić?
Monika: Możesz! Przecież klientów trzeba jakoś przyciągać, nie?

(W domu u Jerzego i Eli)

Ela: Ojciec, do kurwy nędzy, bierz te tabletki na Alzheimera, bo ci dożylnie do fiuta podam!
Dziadek: Ale ja jestem zdrowy jak ryba!
Ela: Jak ryba z Wisły!
Dziadek: Wy się wszyscy ode mnie odpieprzcie robicie tu taki kocioł, że z tego wszystkiego nie wiem jak się nazywam!
Ela: To są właśnie objawy Alzheim...
Dziadek: Nie pieprz! Nie mam żadnego Alz...elcch...melc...?
Kurwa przez ciebie zapomniałem na co nie jestem chory!
Ela: No właśnie ta choroba na tym polega, więc weź tabletkę!!!
Dziadek: Daj ją matce...o tak a propos coś jej dawno nie widziałem wyjechała gdzieś?
Ela: Tato, mama od roku nie żyje.....
Dziadek: Właśnie ta grobowa cisza mi się nie podobała.... Tak właściwie to czemu nikt mi nic nie powiedział co? Czy ja o wszystkim muszę się dowiadywać ostatni?
Ela: Tato mówiliśmy ci z Jurkiem żebyś odwiózł mamę do prosektorium bo zaczynała śmierdzieć... Poza tym przecież byłeś na jej pogrzebie!
Dziadek: A ja myślałem że to Michał umarł....
Ela: Nie, to był pogrzeb mamy, pamiętasz już?
Dziadek: O czym?
Ela: Wsad ci w zad kozia pyto, idę siusiu!!

(Wchodzi Jerzy)

Jerzy: Dzień dobry! Co słychać w domu opieki społecznej !?
Ela: Później ci powiem, bo szczać idę.........
Jerzy: Co ojciec? Znowu tabletek nie chcemy brać, co?
Dziadek: Bo nie muszę! Wcale nie mam tego syfa!
Jerzy: No, ojciec to syfa to na pewno nie ma bo to wenera, a ojciec to chyba ostatni raz to dymał się przed powstaniem styczniowym, nie?
Ela: Jurek, nie przedrzeźniaj taty, tylko mów co u ciebie!
Jurek: Zostałem sprzedawcą roku!! Udało mi się sprzedać aż dwa filtry! Tylko, że w jednym się kapnęli że sitko miał z kadmu i rtęci i chcieli zwrócić ale nie przyjęliśmy bo szef zabronił......cieszysz się?
Ela: Zajebiście się cieszę... Gdzie jedziemy na wycieczkę?
Jurek: Losowałem z dwóch kopert, wybrałem tę zieloną i.... wylosowałem wycieczkę do .......Warszawy!!! Rozumiesz? Tygodniowy pobyt w stolicy kraju który po wejściu do Unii Europejskiej zniknie z mapy świata! W plan wycieczki wchodzą: zwiedzanie Pałacu Kultury, Dworca Centralnego, osady Rumunów nad Wisłą, oczyszczalnię ścieków wraz z nauką pływania oraz.......... możliwość podpatrzenia jak kręcą najkultowszą telenowelę Polski czyli Klan! Zajebiście nie?
Ela: Czy ty się z kutasem na łby pozamieniałeś jak sobie laskę robiłeś???? Toć my w Warszawie mieszkamy!!
Jerzy: Tak? A to ja już rozumiem dlaczego szef mi się tak dziwnie przyglądał jak tańczyłem breaka z radości.....
Ela: Ty to zawsze wiesz jak wiochy narobić... Taki z ciebie rodzinny Wiochmaker!

(Wpada zdyszana Beata)

Beata: Mamo chodź szybko!!! Jacek się najebał i zarzygał całe schody!!!
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-01-08, 21:51   #5 (permalink)
Rookie
  
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Postów: 9
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Panowie nie wiem jak wy ale ja jestem w szoku...
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie

Dionizy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 27-07-09, 17:22   #6 (permalink)
Rookie
  
 
Zarejestrowany: Jul 2009
Skąd: Olsztyn
Postów: 62
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Re: "Klan" :D

piwo bartek the best
pawcio223 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:06.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.