stare 09-07-03, 11:43   #11 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14143
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Telegram: "Teściowa nie żyje. Zwłoki pogrzebać czy kremować?"
Odpowiedź: "Jedno i drugie, lepiej nie ryzykować".


Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła: - Stara! Codź na chwilę.
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...


Dwóch pijaków siedzi pod Pałacem Kultury w Warszawie. Piją tanie wino, a nad nimi lata facet na motolotni. Nagle powiał silny wiatr i facet uderzył w iglicę na wieży. Kawałki motolotni spadały tuż obok pijących i w tym momencie jeden z nich mówi do drugiego:
- Patrz! Jaki kraj, tacy terroryści...


- Jaki jest szczyt przerażenia?
- Zobaczyć, że sąsiad w samolocie czyta Koran.


W szpitalnej poczekalni siedzi facet i głośno płacze. Inny zaczyna go pocieszać:
- Niech pan nie płacze. Wszystko będzie dobrze...
- Łatwo panu powiedzieć. Przyszedłem oddać krew do analizy, a oni przez pomyłkę amputowali mi palec.
Na te slowa pocieszyciel zaczyna płakać trzy razy głośniej niż jego poprzednik.
- Co się panu stało? czemu pan płacze? - pyta pacjent bez palca.
- Bo wie pan .... ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy...

Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 12:08   #12 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Dec 2001
Skąd: Warszawa
Postów: 1704
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zajrzyjcie tutaj:

Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie

Szybszy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 13:07   #13 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

O, ten temat bardzo mi sie podoba :smile: Przypomnijcie mi czasami zeby cos tu dorzucac do pieca od czasu do czasu, bo fure roznych mam. Wiekszosc zupelnie niesmieszne ale rozne sa gusta :smile:



--------------------------------------------------------------------------------



Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie
zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch
przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie -
choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- Hmm... A nie możesz pisac druga reka? (:D

- Jaki jest szczyt ubóstwa?
- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony
student i ceruje prezerwatywę.

Jedzie samochodem trzech studentów politechniki z wydziałów:
elektrycznego, mechanicznego i informatyki.
Nagle samochód z niewiadomych przyczyn staje i nie można go ponownie
uruchomić w konwencjonalny sposób. Siedzą tak i zastanawiają się co tu
zrobić.
Pierwszy wypowiada się student wydziału mechanicznego:
- To napewno gaźnik się zatkał i trzeba go przeczyścić.
Na to student z wydziału elektrycznego:
- Nie to chyba raczej instalacja elektryczna i trzeba sprawdzić zapłon.
Po nim student z informy dał swoją propozycję:
- Chłopaki, a może poprostu pozamykamy okna, otworzymy je spowrotem i
na pewno ruszy.

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał
jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybral normalne. Gdy się
tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje
się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek i tak
codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do
piekła studenckiego.Tam rownież imprezy itd., ale rano nie pojawia się już
diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż ktoregoś dnia przychodzi diabeł z
koszem gwoździ i mowi: sesja!





Idą sobie dwaj studenci drogą i widzą kartkę papieru targaną przez wiatr.
Kartka ta wpada pod nogi jednego z nich. Ten się schyla, podnosi ją i
ogląda pobieżnie, od niechcenia. Drugi student pyta się go:
- Co to jest?
- Nie wiem.
- To co, kserujemy?


Na lekcji WF, uczniowie kładą się na plecach i robią "rowerek".
- Jasiu, dlaczego nie ćwiczysz z innymi? - pyta nauczyciel.
- Bo właśnie jadę z górki!


Dwaj kumple rozmawiają przy piwie:
- Moja żona śmierdzi potem...
- A moja to śmierdzi i przed, i potem...


O trzeciej w nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie
aspiryny.
Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam Cię!!!


Mąż został zaproszony przez kumpli na "imprezę tylko dla facetów". Obiecał
żonie, że wróci na pewno najpóźniej o północy. Ale wiecie... piwko,
kumple... czas szybko zleciał, i nasz bohater zauważył, że... już 2:30!
Szybko się zmył i tuż przed 3 wchodzi do domu. Pijany jak skunks. Nagle
wybiła 3 i kukułka z ich zegara zaczęła kukać. Ponieważ narobił trochę
hałasu, więc był pewny, że zbudził żonę, a ta po liczbie kuknięć zaraz
domyśli się o której wrócił. Ale wpadł na świetny pomysł! "Dokukał"
najlepiej jak umiał 9 razy, no... będzie, że wrócił o 12. Facet zadowolony
z siebie i ze swojego kukania, cichaczem położył się spać na kanapie w
salonie.
Rano budzi go żona i pyta, o której wrócił. Mąż twardo, że o północy.
Nawet się nie rozgniewała. Ale był z siebie dumny, że mu się udało.
Wtedy żona stwierdziła, że muszą kupić nowy zegar. Albo chociaż nową
kukułkę do starego. Mąż zdziwiony, żona wyjaśnia:
- No.. w nocy kukułka zakukała 3 razy, zaklęła szpetnie, potem zakukała 4,
odcharknęła, zakukała 3, zachichotała, znowu kuknęła dwa razy i na koniec
pierdnęła głośno na cały przedpokój.


Żona do męża:
- Wiesz co, nasz Walduś dziś dostał pałę z geografii, bo nie wiedział
gdzie leży Afryka.
- To musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje murzyn i
dojeżdża do roboty rowerem.


Przychodzi facet z sanepidu do szpitala psychiatrycznego, patrzy, a tam
wszyscy z kierownicami biegają. Idzie do kierownika i pyta:
- Co się stało, że tam wszyscy z kierownicami latają?
Kierownik wyjmuje z szuflady kierownicę i mówi:
- Jedziemy sprawdzić!

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego
pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet.
Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan
doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by
zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
"Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za
miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić." Odkłada słuchawkę i udaje, że
dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.



Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z
dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i
widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć? Pijaństwo w pracy???
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów -
Siostra Kasia nie jest w ciąży ...
- Aaaaa to i ja się napije....
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 15:13   #14 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

1 Mloda dziennikarka przeprowadza ankiete na ulicy... odnosnie zycia
> w
> Polsce. I lapie jednego dresiarza, zadaje mu kilka pytan... a wsrod nich:
>
> - a co pan w zyciu lubi?
> - co lubie? hmmm jarac lubie...
> - tylko jarac?
> - no tak, uwielbiam palic
> - no a seks? nie lubi pan seksu?
> - a nie no nie no seks tez lubie...
> - no widzi pan... a jaka pozycje pan lubi najbardziej?
> - o pozycje pani pyta... no to najbardziej lubie od tylu
> - od tylu? przeciez to teraz niemodne...
> - no ale ja lubie od tylu.
> - a moze pan zdradzic mi, dlaczego?
> - no bo jak od tylu, to se przynajmniej zajarac mozna... :D
>
>
>
> 2 Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso mial ze dwa
> zlote lancuchy (po pol kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty sygnet,
> a
> w kieszeni gruby rulon dolarow czywiscie same setki. Wzial ze soba trzy
> flaszki. Zimno bylo wiec obrocil je po kolei. Oczywiscie upil sie i
> usnal.
>
> Budzi sie, a tu nie ma lancuchow, sygnetow, ani dolarow. Szczesliwie jest
> komorka. Zadzwonil po swoich ludzi, nie minelo pol godziny, a podjechaly
> cztery czarne mercedesy w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z kalachami.
> Stwierdzili ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil szefa.
> Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa. Ktos z miejscowych wskazal dom po
> srodku
> wsi.
>
> Wpadaja do soltysa a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma
> dwa zlote lancuchy na kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje
> mu
> rulon 100 dolarowek. Przeladowali bron i pytaja skad to wszystko ma.
>
> Soltys mowi: - no nie uwerzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na
> spacerze a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to
> wszstko przy sobie. No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupe i
> poszedlem do domu...
>
> Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do
> soltysa, przyglada sie chwile blyskotkom i mowi: - to nie moje!! :D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 16:16   #15 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Malzenstwo mialo problemy z bezdzietnoscia. Postanowili
wiec pojechac do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach.
Mieli tylko jeden problem: zadne z nich nie znalo angielskiego.
Specjalista dal im jednak na migi znac, ze sie maja wziac "do
roboty" i to zaraz, w gabinecie. Poczatkowo niesmialo, ale po
chwili rozkrecili sie na dobre. Doktor przyglada sie ze
wszystkich stron i nagle wola
"stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z recepta.
Po powrocie do kraju, maz poszedl do apteki proszac o
"Trytheotherol".
"CO??"- pyta sie aptekarka.
-"Trytheotherol, tu napisane na recepcie" - mowi facet.
-"Niech no pan mi to pokaze" - rzekla aptekarka. "Aaa, pan to
niewlasciwie przeczytal - tu napisano: Try the other hole" :D

----------------------------------------------------------------------------


Sekret szczesliwego mezczyzny


PO PIERWSZE:

Bardzo wazne jest to, by znalezc kobiete ktora potrafi i lubi
gotowac. A jej hobby to pranie i sprzatanie.

PO DRUGIE:

Bardzo wazne jest to, by znalezc kobiete ktora dobrze zarabia i potrafi Cie utrzymac.

PO TRZECIE:

Bardzo wazne jest to, by znalezc kobiete ktora bardzo lubi
czesty i wyrafinowany seks a do tego nigdy nie boli jej glowa.

PO CZWARTE I NAJWAZNIEJSZE:

Bardzo wazne a wrecz najwazniejsze jest to, by te trzy kobiety
nigdy sie nie spotkaly i nie dowiedzialy o sobie! :D

------------------------------------------------------------------------

Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego
dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie. Podeszla do niego i pyta:
* Dobrze sie czujesz?
* Dobrze.
* To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?
* Bo jestem bramkarzem. :D

--------------------------------------------------------------------------------


Mowi babcia do dziadka: idz zobacz stary czy w piwnicy nie ma jeszcze
jednej
> flaszki koniaku.
> Dziadek: przeciez bylem w zeszlym tygodniu i nic nie znalazlam!!
> Babcia: no idz stary!!
> Dziadek poszedl...
> Szuka, szuka, szuka i znajduje flache caaala zakurzona, brudna.
> Przeciera etykiete i czyta "koniak" Uradowaly idzie do gory i zaczynaja z
> babcia pic. Po chwili nabrali ochote na dziki sex. Zaczynaja sie kochac.
> Mija godzina, dwie, trzy... W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka:
> "Ty stary co tam bylo napisane na ten etykietce? Dziadek mowi, ze koniak.
> Babcia zeby sie przekonac bierze butelke w rece. Dmucha, przeciera
etykietke
> i czyta "Kon jak nie moze, wlac dwie krople na wiadro wody" :D


--------------------------------------------------------------------------------


Do nieba trafili jednoczesnie Rober DeNiro, Robert Redford i nasz Zbigniew
Wodecki.

Sw. Piotr kazal im poczekac na instrukcje w poczekalni.

Nagle "z gory" slysza glos:

- "Robercie DeNiro, idz do pokoju 38"

DeNiro poslusznie udal sie do wyznaczonego pokoju, patrzy a tam na lozku
siedzi strasznie brzydka kobieta. "Z gory" znowu odzywa sie glos:

- "Robercie DeNiro, za twoje grzechy i rozpustne zycie, wiecznosc spedzisz
w pokoju 38!"

I drzwi sie zatrzasnely.

W poczekalni odzywa sie glos "z gory".

- "Robercie Redford, idz do pokoju 36"

Redford poslusznie udal sie do wyznaczonego pokoju, patrzy a tam na lozku
siedzi jeszcze paskudniejsza stara kobieta. "Z gory" znowu odzywa sie glos:

- "Robercie Redford, za twoje grzechy i rozpustne zycie, wieczność spędzisz
w pokoju 36!"

I drzwi się zatrzasnęły.

W końcu glos zwraca się do Wodeckiego

- "Zbigniewie Wodecki, idź do pokoju 37"

Wodecki posłusznie udał się do wyznaczonego pokoju, patrzy a tam na łóżku

siedzi wprost zajebista laska, Claudia Shiffer we własnej osobie!. Wodecki
uśmiechnął się w duchu

I tylko już czeka na to co powie glos.

Wtem glos się odzywa:

- "Claudio Shiffer, za twoje grzechy..." :D

-------------------------------------------------------------------------------

Siedzi facet caly dzien w knajpie i pije, taki zamroczony poleguje na
stole z twarza w kotlecie. Wieczorkiem sie ocknal, próbuje wstac ale nogi
odmawiaja mu posluszenstwa
- Kelner - kawe
Kelner przynosi, ten wypija i znowu próbuje wstac - i znowu nie moze.
- Kelner - jeszcze 2 kawy
Kelner przynosi ten wypija i z trudem wstaje. Na chwiejnych nogach
wraca do domu wali sie w lozko i zasypia. Rano budzi go telefon:
- Czego
- Tu mówi kelner z baru, czy bedzie pan dzisiaj u nas
- A bo co!
- Bo nie wiem co mam zrobic z pana wózkiem inwalidzkim...:D
------------------------------------------------------------------------------

Biblia SMS
> >
> > Powstała SMS-owa wersja... Pisma Świętego.
> >
> > Simon Jenkins - jeden z twórców witryny ship-of- fools - przygotował
> SMS-ową
> > wersję... Pisma Świętego. Praca redaktora polegała m.in. na zebraniu
> > nadesłanych przez internautów skróconych tekstów, zawierających wybraną
> > przez autora "przekładu" treść, a mieszczących się w pamięci telefonu.
> > Rezultat, choć ciekawy, prawdopodobnie zaakceptują wyłącznie obeznane z
> > "nietypowym językiem" młode osoby, czyli docelowi odbiorcy nowego
> > "opracowania".
> >
> > Książka zatytułowana r father n hvn zawiera m.in. rozdział z 58 tekstami
> > tego typu "opisującymi" poszczególne księgi Pisma, a także "komórkowe"
> > psalmy i modlitwy. Można w niej znaleźć także "biblijne" tzw. emotikony
> oraz
> > 10 gotowych do wysłania przykazań (The 10 Comments): God: "Im No.1. No
> pix,
> > plz. Uz my name nicely. Day7=holy. Take care of mum'n'dad. Don't kill,
> scrU
> > round, steal or lie. Keep yr hands (eyz) off wot isnt yrs".
> >
> > Książka jest sprzedawana za ok. 9 USD.


--------------------------------------------------------------------------------


Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie
zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch
przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie -
choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- Hmm... A nie możesz pisac druga reka? (:D


--------------------------------------------------------------------------------


- Jaki jest szczyt ubóstwa?
- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony
student i ceruje prezerwatywę. (:D


--------------------------------------------------------------------------------



Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał
jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybral normalne. Gdy się
tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje
się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek i tak
codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do
piekła studenckiego.Tam rownież imprezy itd., ale rano nie pojawia się już
diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż ktoregoś dnia przychodzi diabeł z
koszem gwoździ i mowi: sesja! (:D


--------------------------------------------------------------------------------


Idą sobie dwaj studenci drogą i widzą kartkę papieru targaną przez wiatr.
Kartka ta wpada pod nogi jednego z nich. Ten się schyla, podnosi ją i
ogląda pobieżnie, od niechcenia. Drugi student pyta się go:
- Co to jest?
- Nie wiem.
- To co, kserujemy? (:D


--------------------------------------------------------------------------------


Na lekcji WF, uczniowie kładą się na plecach i robią "rowerek".
- Jasiu, dlaczego nie ćwiczysz z innymi? - pyta nauczyciel.
- Bo właśnie jadę z górki!



--------------------------------------------------------------------------------


Dwaj kumple rozmawiają przy piwie:
- Moja żona śmierdzi potem...
- A moja to śmierdzi i przed, i potem...



--------------------------------------------------------------------------------


O trzeciej w nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie
aspiryny.
Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam Cię!!! (:D


--------------------------------------------------------------------------------


Mąż został zaproszony przez kumpli na "imprezę tylko dla facetów". Obiecał
żonie, że wróci na pewno najpóźniej o północy. Ale wiecie... piwko,
kumple... czas szybko zleciał, i nasz bohater zauważył, że... już 2:30!
Szybko się zmył i tuż przed 3 wchodzi do domu. Pijany jak skunks. Nagle
wybiła 3 i kukułka z ich zegara zaczęła kukać. Ponieważ narobił trochę
hałasu, więc był pewny, że zbudził żonę, a ta po liczbie kuknięć zaraz
domyśli się o której wrócił. Ale wpadł na świetny pomysł! "Dokukał"
najlepiej jak umiał 9 razy, no... będzie, że wrócił o 12. Facet zadowolony
z siebie i ze swojego kukania, cichaczem położył się spać na kanapie w
salonie.

Rano budzi go żona i pyta, o której wrócił. Mąż twardo, że o północy.
Nawet się nie rozgniewała. Ale był z siebie dumny, że mu się udało.
Wtedy żona stwierdziła, że muszą kupić nowy zegar. Albo chociaż nową
kukułkę do starego. Mąż zdziwiony, żona wyjaśnia:
- No.. w nocy kukułka zakukała 3 razy, zaklęła szpetnie, potem zakukała 4,
odcharknęła, zakukała 3, zachichotała, znowu kuknęła dwa razy i na koniec
pierdnęła głośno na cały przedpokój... (:D

--------------------------------------------------------------------------------


Żona do męża:
- Wiesz co, nasz Walduś dziś dostał pałę z geografii, bo nie wiedział
gdzie leży Afryka.
- To musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje murzyn i
dojeżdża do roboty rowerem.... (:D


--------------------------------------------------------------------------------


Przychodzi facet z sanepidu do szpitala psychiatrycznego, patrzy, a tam
wszyscy z kierownicami biegają. Idzie do kierownika i pyta:
- Co się stało, że tam wszyscy z kierownicami latają?
Kierownik wyjmuje z szuflady kierownicę i mówi:
- Jedziemy sprawdzić! (:D

--------------------------------------------------------------------------------

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego
pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet.
Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan
doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by
zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
"Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za
miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić." Odkłada słuchawkę i udaje, że
dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon. (:D


--------------------------------------------------------------------------------


Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie




--------------------------------------------------------------------------------


Mowi babcia do dziadka: idz zobacz stary czy w piwnicy nie ma jeszcze
jednej
> flaszki koniaku.
> Dziadek: przeciez bylem w zeszlym tygodniu i nic nie znalazlam!!
> Babcia: no idz stary!!
> Dziadek poszedl...
> Szuka, szuka, szuka i znajduje flache caaala zakurzona, brudna.
> Przeciera etykiete i czyta "koniak" Uradowaly idzie do gory i zaczynaja z
> babcia pic. Po chwili nabrali ochote na dziki sex. Zaczynaja sie kochac.
> Mija godzina, dwie, trzy... W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka:
> "Ty stary co tam bylo napisane na ten etykietce? Dziadek mowi, ze koniak.
> Babcia zeby sie przekonac bierze butelke w rece. Dmucha, przeciera
etykietke
> i czyta "Kon jak nie moze, wlac dwie krople na wiadro wody!"... (:D



--------------------------------------------------------------------------------

Co to jest - 5 poslów Samoobrony?
Pól tony buraków. :D

---------------------------------------------------

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
Dzien dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszla pomylka
przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co sie stalo?
- Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy cyjanek.
- No i jaka to róznica?
- Cztery piecdziesiat.......:D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 17:34   #16 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14143
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Coś na bliski mi osobiście temat

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co profesor odpowiada:
- No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT?
Po czym student z uśmiechem na twarzy odpowiada:
- No wiec STUDENT to młoda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp.
Na co profesor tak patrzy i mówi:
- Otóż nie. Student, to takie małe gówno co plywa po wielkim szambie i z trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej MAGISTER.
Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa:
- To niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR?
Profesor uśmiechnął się i zaczął mówić, że profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzył i powiedział:
- Otóz nie. PROFESOR to było kiedyś takie małe gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynęło do wyspy MAGISTER, posiedziało tam trochę, znudzilo mu się, następnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie doplynęły do swoich wysp!
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 18:12   #17 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

DO MOJEJ DROGIEJ ŻONY:

Przez ostatni rok próbowałem kochać się z tobą 365 razy.
Udało mi sie 36 razy, czego średni jest raz na 10 dni.
Poniższa lista wyjaśnia dlaczego częsciej nie odnosiłem sukcesu:
54 razy prześcieradła nie były czyste
17 razy było za późno
49 razy byłaś zbyt zmęczona
20 razy było za gorąco
15 razy byłaś śpiąca
22 razy bolała cię głowa
17 razy bałaś się, że obudzisz dziecko
16 razy mówiłaś, że jesteś zbyt rozdrażniona
12 razy był to zły czas w miesiącu
19 razy musiałaś wstać wcześnie
9 razy powiedziałaś, że nie masz nastroju
7 razy podczas opalania spiekłaś się
6 razy oglądałaś wieczorny seans
5 razy nie chciałaś zniszczyć swojej nowej fryzury
3 razy powiedziałaś, że sąsiedzi mogą nas usłyszeć
9 razy powiedziałaś, że twoja matka nas usłyszy

Z tych 36 razy, w których odniosłem sukces, aktywność nie była
satysfakcjonująca, ponieważ::
6 razy poprostu leżałaś
8 razy przypomniałaś mi, że sufit pęka
4 razy powiedziałaś, żebym się pospieszył i obszedł "to"
7 razy musiałem cię obudzić i poweidzieć, że już skończyłem
1 raz obawiałem się, że cię zraniłem ponieważ się ruszyłaś


CZYTAJ DALEJ.......
================================================== ========

DO MOJEGO DROGIEGO MĘŻA:

Myślę, że jesteś trochę zmieszany. Oto powody dlaczego nie dostałeś
więcej niż zrobiłeś:
5 razy wróciłeś do domu pijany i próbowałeś rżnąć kota.
36 razy wogóle nie wróciłes do domu.
21 razy nie kumałeś o co chodzi
33 razy przyszedłeś za wcześnie
19 razy wszedłeś delikatnie po tym jak doszedłeś
38 razy pracowałeś do późna
10 razt miałeś skurcz w palcach
29 razy musiałeś wstać wcześnie, bo grałeś w golfa
2 razy kiedy byłeś na haju, ktoś kopnął cię w jaja
4 razy zaciąłeś się suwakiem
3 razy byłeś przeziębiony
2 razy miałeś drzazgę w palcu
20 razy straciłeś wenę po całodziennym myśleniu
6 razy przyszedłeś w piżamach a ja czytałam romanse
98 razy byłeś zajęty oglądaniem piłki nożnej, baseball-u, itp. w TV

Z tych razy, kiedy zrobiliśmy to razem:
Powód dla których leżałam, było to, że nie trafiłeś i rżnąłeś prześcieradło
Nie mówiłam, że sufit pęka, tylko mówiłam "Czy chcesz mnie
od tyłu, czy na jeźdźca?"
Wtedy gdy poczułeś mój ruch wywołane to było tym, że pierdnąłeś a
ja próbowałam złapać oddech.........:D


-----------------------------------------------------------------------------------

I taki tescik, co by duch w narodzie rosl...:D

> Prosty test, który pozwola odprężyć się totalnie i
> całkowicie, tak żeby być gotowym na to, co ciekawego przyniosą najbliższe
> dni.
>
> 1. Jak masz na imię?
> A. Adam
> B. Monika
> C. Stefan
> D. Witold
> E. żadne z powyższych
> F. wszystkie z powyższych
> 2. Jak często oglądasz telewizję?
> A. 3-10 godzin dziennie
> B. 10-24 godzin dziennie
> C. więcej niż 24 godzin na dobę
> D. odpowiedź A. i C.
> E. odpowiedź A.
> 3. Analiza SWOT obejmuje:
>
> A. silne i słabe strony przedsiębiorstwa, jego szanse i zagrożenia
> B. słabe i silne strony przedsiębiorstwa, jego zagrożenia i szanse
> C. zagrożenia i szanse oraz silne i słabe strony przedsiębiorstwa
> D. szanse i zagrożenia oraz słabe i silne strony przedsiębiorstwa
> 4. Która godzina?
> A. 12:45
> B. 6:27
> C. nie mam zegarka
> 5. Które to pytanie?
> A. piąte
> B. szóste
> C. czwarte
> D. ósme
> E. żadna odpowiedź nie jest prawidłowa
> 6. A które to jest pytanie?
> A. piąte
> B. szóste
> C. czwarte
> D. ósme
> E. żadna odpowiedź nie jest prawidłowa
> 7. Do you speak English?
> A. analiza SWOT obejmuje słabe i silne strony przedsiębiorstwa oraz jego
> zagrożenia i szanse
> B. pytania są tendencyjne
> C. nie mam zegarka
> D. to jest pytanie siódme
> 8. Gdybyś zastał swego partnera w sytuacji gdy on/ona ukradkiem próbuje
> nasypać Ci soli do herbaty:
> A. udawałbyś, że nic nie widzisz
> B. udawałbyś głupiego
> C. udawałbyś martwego
> D. udawałbyś kosmitę
> E. udawałbyś niewidomego, głupiego kosmitę, który nie żyje
> 9. Czy uważasz, że jesteś:
> A. Napoleonem
> B. Napoleonem
> C. Napoleonem
> D. wszystkie powyższe
> 10. Czy pijany student może zdawać egzamin?
> A. tak
>
>
>
> *Punktacja*
>
> - każda odpowiedź A. jest równa pierwiastek z e punktów
> - każda odpowiedź B. jest równa sumie tygodni pozostałych do końca wieku
> - każda odpowiedź C. jest nieważna
> - jeżeli choć raz odpowiedziałeś D., to od razu przejdź do opisu
> osobowości nr 3
> - odpowiedzi E. równe są 0 punktów
> - ilość punktów zdobytych za odpowiedzi F. można łatwo wyliczyć z wzoru:
> (a + bx + t)/12, gdzie a oznacza liczbę odpowiedzi A., b liczbę
> odpowiedzi B., x sumę punktów uzyskanych za odpowiedzi, natomiast t nic
> nie oznacza i trzeba tam wpisać 8
> - odpowiedzi G dają bonus i możliwość ponownego rozwiązania testu
>
>
>
> *Wyniki*
>
>
>
> Osobowość nr 1
> --------------
> - punkty od minus nieskończoności do 40
> Jesteś Napoleonem. Twoja osobowość reprezentuje cechy specyficzne dla
> ludzi cechujących się silnym do Ciebie podobieństwem. Wkrótce położysz
> się spać i uśniesz a śnić będziesz aż do momentu przebudzenia.
>
> Osobowość nr 2
> --------------
> - punkty od 40,9999999999 do nieskończoności
> Jesteś Napoleonem. Twoja osobowość wręcz w niczym nie odbiega od
> standardów obowiązujących w grupie ludzi, którzy cechują się bardzo
> silnym podobieństwem do Ciebie. Aby dowiedzieć się więcej dzwoń:
> 0700-010101.
>
> Osobowość nr 3
> --------------
> - jeśli choć raz odpowiedziałeś D.
> Jesteś Napoleonem. Twoja osobowość jednak odbiega znacznie od osobowości
> typowego Napoleona. Jesteś Napoleonem niewłaściwym ale nie przejmuj się:
> cały świat jest tylko wytworem Twojej wyobraźni.
>
> Osobowość nr 4
> --------------
> Jeżeli odpowiedziałeś C. w pytaniu pierwszym, masz na imię Stefan.
> Imieniny: 17 kwietnia. :D:D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 18:52   #18 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Moze jeszce taka seryjka :smile:




Synek siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy "HDD format completed"?
-To znaczy, ze juz ku*wa nie zyjesz! :D

Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
- Dupa na boku. :D :D


Kobieta i mężczyzna siedzą sami w pokoju.
Kobieta: Za chwilę wraca mój mąż.
Mężczyzna: Ale ja przecież nic nie robię.
Kobieta: No właśnie! :D



Zaciekawiona dziewczynka pyta mamę:
- Mamusiu, co to jest orgazm?
- Nie wiem kochanie, zapytaj ojca. :D :D


Stara chałupa, biedne małżeństwo. Chłop zakłada prezerwatywę, a na to
baba:
- Józek, czyś ty zwariował? Dzieciaki butów nie mają a ty będziesz sobie
ptaka przystrajał?! :D


- Panie doktorze coś jest ze mną nie tak, wiem, ze żona mnie zdradza, a
wcale nie rosną mi rogi.
- I nie urosną, to tylko przenośnia!
- A to mnie doktor uspokoił, już myślałem, ze brakuje mi wapnia! :D


Ksiądz spowiada gaździnę:
- A nie spaliście gaździno z obcym chłopem?
- A bo to, proszę księdza, obcy chłop da pospać? :D


Para małżeńska wybrana się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą
wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia
wakacji zamienia się partnerami na jedna noc. Następnego ranka,panowie
spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami:
- Ja bawiłem się świetnie. A ty?
- Ja wyśmienicie.
- Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu? :D


Szef do sekretarki:
- Jolu, jaki mamy dziś dzień ??
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny...:D
-----------------------------------------------------------------------------------
Przyjezdza przedstawiciel z zarzadu banku z Wiednia do centrali banku
... w Polsce......
Jest koniec roku, w calym banku wyplacali bonusy......, wiec
postanowil
dowiedziec sie czy pracownicy sa zadowoleni z otrzymanych premii.

Wchodzi do gabinetu prezesa i pyta:
- No jak tam, dobrze idzie biznes? Zadowoleni jestescie z bonusów?
- A dziekuje, dziekuje, jestem bardzo zadowolony - odpowiada prezes
- A na co przeznaczyliscie swoja premie?
- Za czesc pieniedzy kupilem sobie nowy jacht...
- A reszta?
- Za reszte kupilem sobie pakiet akcji naszej firmy.
Jestem bardzo szczesliwy, dziekuje raz jeszcze.

Ucieszyl sie przedstawiciel, ze istnieje gleboka wiara pracowników
w sukces firmy i inwestuja nawet w akcje. Krazy dalej po biurze. Wchodzi
do gabinetu Vice-Prezesa, i mówi:
-Dzien dobry, wszystko w porzadku? Przyszedlem spytac czy
usatysfakcjonowany jestes tegorocznymi premiami?
- Bardzo jestem uradowany, nie spodziewalem sie az takiej
hojnosci.
Serdecznie dziekuje... bede sie przykladal do pracy jeszcze
mocniej, bo widze, ze doceniana jest w naszej firmie ciezka praca.
- A na co przeznaczyles swoja premie?
- Za czesc pieniedzy kupilem sobie piekna wille na Lazurowym Wybrzezu...
- A reszta?
- Reszte zainwestowalem w akcje naszej firmy, zeby w przyszlosci
czerpac zyski.
Jeszcze bardziej ucieszony przedstawiciel szykuje sie powoli do
wyjazdu, zeby zdazyc na samolot. Przed wyjazdem postanawia zajrzec jeszcze do oddzialu, a przy kasie siedzi asystent i napierdala co sil w klawisze. Oczy podkrazone, fryzura w nieladzie, wokól porozrzucane
puszki po Red Bullu.
Podchodzi wiec, zeby spytac czy ów czlowiek tez jest zadowolony
z bonusa (bede mial pelen obraz - pomyslal):
- Dzien dobry, jestem z Wiednia, chcialem spytac, czy dobrze
sie panu pracuje w naszym banku.
Czy wysokosc bonusa pana zadowala?

- Tak, tak, dziekuje - odpowiada pracownik, nie odrywajac sie
nawet odklawiatury.
- A na co przeznaczyl pan te pieniadze?
- Kupilem sobie nowy garnitur - odpowiada z duma kasjer
- A reszta?
- Reszte dolozyla mama..... :D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-07-03, 18:58   #19 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A zeby nie bylo za wesolo, taki poradnik..:smile:

Dobrze: Twoja żona jest w ciąży.
Źle: Ma w brzuchu trojaczki.
Bardzo źle: Ty jesteś bezpłodny.

2.
Dobrze: Twoja żona z tobą nie rozmawia.
Źle: Ona chce rozwodu.
Bardzo źle: Ona jest adwokatem.

3.
Dobrze: Twój syn staje się dorosły.
Źle: Zaczął romansować z 40-letnią sąsiadką.
Bardzo źle: Ty też :D

4.
Dobrze: Twój syn dużo czasu spędza w swoim pokoju.
Źle: W jego pokoju znalazłeś filmy porno.
Bardzo źle: W niektórych filmach grasz główną rolę. :D

5.
Dobrze: Twój mąż stwierdził - "Dość dzieci !"
Źle: Nie możesz znaleźć tabletek antykoncepcyjnych.
Bardzo źle: Ma je twoja córka.

6.
Dobrze: Twój mąż zna się na modzie.
Źle: Odkrywasz, ze on potajemnie nakłada twoje rzeczy.
Bardzo źle: On lepiej wygląda w nich niż ty. :D

7.
Dobrze: Opowiadasz swojej córce o tym jak "to" robią pszczółki.
Źle: Ona ciągle ci przerywa....
Bardzo źle: ........ i cię poprawia. :D

8.
Dobrze: Twój syn ma pierwsza randkę.
Źle: Z mężczyzną.
Bardzo źle: Który jest twoim najlepszym przyjacielem. :D

9.
Dobrze: Twoja córka odrazu po studiach znalazła prace......
Źle: ...jako prostytutka.
Bardzo źle: Twoi koledzy to jej klienci.
Tragicznie: Ona zarabia więcej od ciebie. :D

10.
Dobrze: Czytając powyższy tekst się śmiałeś.
Źle: Znasz ludzi z podobnymi problemami.
Bardzo źle: Jesteś jedną z tych osób. :D:D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-07-03, 16:00   #20 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: May 2003
Postów: 918
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

W obozie gestapowiec zwołał wszystkich więźniów na plac i komunikuje im:

- Z okazji nadchodzących świat wielkanocnych wszyscy dostaniecie po jajku.... Ogolony entuzjazm zapanował wśród więźniów!

- ...tym oto prętem - dokończył gestapowiec.....:D



Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, wiec mama się go pyta:

- Synku co się stało?

- Jechałem na rowerku i się wywróciłem .

- Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...

- No, ale to był rowerek pożyczony.

- I jak to się stało?

- Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.

- Ale przecież dzisiaj rano >widziałam, ze wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru!

- No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem .

- Kochanie przecież krzaki wycieli wczoraj wieczorem...

Na to Jasiu zrobił wkurzona minę i krzyczy:

- TO JEST MÓJ KOTEK I BEDE DAWAŁ MU WPIERD*L KIEDY MI SIE SPODOBA !!!!!!! :D



Czym się różni blondynka od dzika?
Niczym
Jedno i drugie szuka ryjem żołędzia :D



Co to jest ?

1/3 mężczyzny, 1/3 kobiety i 1/3 diabla...


.
.
.
..

.
.
.
.
.
.
..

.
.
.
.
.
.
..

.
.
.
.
.
.
..

.
.
.
.
..


JAN MARIA ROKITA :D
Optymista jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:41.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.