stare 06-01-21, 22:12   #1 (permalink)
champion
Zobacz Sonde  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4206
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie Młodzi nie chcą czekać



W pierwszą sobotę 2021 roku doszło do starcia hot prospekta Ryana Garcii z o jedenaście lat starszym Luke'em Campbellem. Po zwycięstwie "King-Ry" zażądał walki z Gervontą Davisem i konsekwentnie "napiera" robiąc ankiety na temat starcia z "Tankiem" na Twitterze (a publikę, jak wiemy, ma liczną). Chwilę później "Prospekt Roku 2020" według Ring Magazine, walczący w super średniej Edgar Berlanga wyzwał Gabriela Rosado.

Grom z jasnego nieba

Nieco wcześniej, 17 grudnia w social mediach gruchnęła wieść o starciu w ustalonym limicie 178 funtów między Bektemirem Melikuziewem (6-0, 5 KO) a Siergiejem Kowaliowem (34-4-1, 29 KO). Wielu fanów boksu otworzyło usta ze zdziwienia, by później dołączyć odruch cmokania z zachwytem nad tym niepoślednim zestawieniem. Jeden z najwyżej ocenianych prospektów po kilku walkach na zawodowych ringach miał stanąć naprzeciw nadal bardzo groźnego starego wyjadacza. Co w tym szokującego?

Dla niedzielnych kibiców - naprawdę nic. Wszystko w tym zestawieniu "gra". Każdy fan boksu chce zobaczyć walkę w której biorą udział różniące się prawie wszystkim charyzmatyczne postacie. Na dodatek potyczka ta spełnia dodatkowe wymogi dobrej zabawy: obaj pięściarze mają swoich zwolenników, swoje atuty, jeden i drugi bije bardzo mocno. Choć zarówno Sierioża jak i Bek pochodzą z krajów postradzieckich, to jednak dzieli ich bardzo dużo, ze szczególnym uwzględnieniem etyki pracy.

Gdyby teleportować kibicujących młodemu George'owi Foremanowi do 2021 roku, zapewne wszyscy oni odebraliby szansę Melikuziewa jako coś zupełnie naturalnego, w końcu ich idol dostał walkę z Gregorio Peraltą bez poważniejszych testów. Na dodatek Melikuziew, mimo młodego wieku, miał naprawdę ogromne doświadczenie w boksie amatorskim. Krótko mówiąc: wkrótce po przejściu na pro Uzbek oświadczył, że nie zamierza czekać, bo czuje, że już jest gotowy. Co ciekawe, po kilku walkach, mocno w "szybkiej ścieżce" podtrzymują go trenerzy, jeśli więc plany Beka się powiodą, zdobędzie on mistrzowski pas przed dziesiątą walką!

Droga Melikuziewa na ringach zawodowych:

Marzec 2019 - 22-letni wtedy Uzbek oświadcza, że zamierza dołączyć do mocnej grupy znajomych w Stanach, w której trenowali jego starzy znajomi z "amatorki": Bachodir Dżałołow, Israił Madrimow, Murodion Achmadaliew, Szakram Gijasow, Fajzlidin Gaibnazarow i Dmitrij Biwoł. Nic w tym dziwnego, pod względem doświadczenia i sukcesów w boksie olimpijskim nie musi mieć kompleksów. Bek zamieszkuje z kolegami w pustynnym Indio w okolicach Coachella Valley w Kaliforni, miejscu mocno różniącym się jednak krajobrazem i klimatem od stron rodzinnych.



13 czerwca 2019 - Melikuziew w "raju" (miejscówka The Avalon w Hollywood) w debiucie w pierwszej rundzie rozkłada Argentyńczyka Martina Fidela Riosa (23-20-4, 13 KO). Ciosem w tułów.

W drugiej walce rozprawia się ze słabiutkim Ricardo Floresem i od tej pory są już tylko przeciwnicy z dodatnimi bilansami: Clay Collard, Vaughn Alexander, Oscar Cortes, Alan Campa. Alexander jest naprawdę twardy, przegrywa wszystkie rundy, ale wytrzymuje całe dziesięć rund. Bek The Bully notuje pierwsze korzystne porównanie na pro z Kazachem Alimkanulim, z którym rywalizował w boksie amatorskim - wygrywa z Alexandrem dużo wyraźniej. Pozostałe cztery walki Melikuziew kończy gładko przed czasem (osiem nokdaunów).


Jak to wszystko się zaczęło?

Melikuziew pochodzi z uzbeckiego miasteczka Shoimbek. Siłę ma w genach - przed nim były cztery pokolenia kowali (ironia losu: będzie walczył z Kowaliowem, inna sprawa, że po rosyjsku kowal to kuzniec). Ojciec marzył o prawdziwym sportowcu w rodzinie, 10-latek zaczął okładać swoich dwóch starszych braci, nieobce mu były walki uliczne. W miasteczku nie było gymów, żadnych możliwości uprawiania sztuk walki, ale był kumpel ojca - trener karate. I on doprowadził Beka do wszystkich sukcesów na ringach amatorskich.

Maruf Achmedow nauczył go podstaw boksu, reszta to była wzmacnianie naturalnych atutów młodziutkiego Uzbeka. I szybko przyszły sukcesy: złoty medal na Olimpiadzie Młodzieży, seniorski tytuł w Uzbekistanie, złoto na mistrzostwach Azji, dwa medale ma mistrzostwach świata i srebro na olimpiadzie w Rio. Nikt nie lubił z nim walczyć.

Od początku wszyscy mówili, że mam dziwny styl. Nic dziwnego, rywalizowałem na zasadach bokserskich, ale wszystko wziąłem z karate (ze śmiechem). Można powiedzieć, że byłem bokserem dystansowym, ale już "na amatorach" ludzie mówili, że mam siłę w pięściach, która pozwala szybko kończyć walki. Miałem ponoć swoisty sposób znajdowania drogi do tulowia rywala i przeciwnicy nie potrafili się przed tym bronić. Myślę, że uwzględniając sparingi jakieś 500 razy wygrałem walkę lokując coś na tułów. Wypatrywanie słabych punktów jest dla mnie naturalne. Głowa się zwykle rusza, ale korpus zazwyczaj niekoniecznie.

Resztę znamy. Melikuziew jest w dobrych rękach: już w 2019 miał podpisane umowy promocyjne z Andriejem Riabińskim i Golden Boy Promotions, a jego menedżerem został znany rosyjski fachowiec Wadim Korniłow. W Stanach Uzbekiem opiekować się mieli świetni trenerzy - bracia Diaz.




Bek o braciach Diaz:

Joel to ten, który zazwyczaj do mnie mówi, motywuje podczas walki, jest bardziej techniczny w podejściu. Z kolei Antonio ma ogromne doświadczenie, uczy mnie prawdziwie meksykańskiego stylu walki: brutalności, klinczowania, walki inside. W ogóle tego nie znałem, nigdy nie walczyłem inside. Mój styl to całkowite przeciwieństwo. Podoba mi się, że nie próbują mnie zmieniać na siłę, po prostu dodają kolejne elementy.

Stałem się bardziej zdyscyplinowanym pięściarzem. W czasach amatorskich, potrafiłem zacząć treningi cztery, pięć dni przed turniejem i potem wygrywałem trzy walki przez nokaut. Trenowałem tu z topowymi pięściarzami jak choćby David Benavidez i widzę, że muszę jeszcze sporo trenować, przygotować się na większą liczbę rund.


O Berlandze i przyszłości:

Szczerze mówiąc, nie uważam go za czołowego pięściarza. Czy bym z nim zawalczył? Jasne, jeśli jest tak dobry, jak ludzie mówią, to spotkamy się prędzej czy później w walce o jakiś pas. Ale obecnie moim priorytetem są goście o znanych nazwiskach, którzy mają coś, co mogę im zabrać. Jeśli nokautowanie przeciwników ma dać wyższy ranking, to ja to robię od dawna - mam dwieście nokautów na ringach amatorskich [...]. Jestem ambitny, bardzo. Byłem wysoko notowany, walczyłem ze świetnymi pięściarzami. A teraz chcę zostać mistrzem - to jest mój pierwszy cel. Potem chciałbym zostać mistrzem bezdyskusyjnym/zunifikowanym i wreszcie: mistrzem w kilku dywizjach. W żadnym razie nie zgodzę się na mniej




Melikuziew - Kowaliow

Według Joela Diaza Bek może walczyć z każdym byłym i obecnym mistrzem już teraz. Trener wraz z menedżerem Wadimem Korniłowem zaproponowali starcie z Kowaliowem matchmakerowi Golden Boy Robertowi... Diazowi.

Zapytałem: 'poważnie? Naprawdę chcecie Kowaliowa?'. Joel Diaz na to błyskawicznie: 'tak, poważnie'.

Trener konsekwentnie potem powtarzał, że chcą tej walki. Użył nawet mocniejszych słów:

Gwarantuję, że Kowaliow nie przetrwa z Bekiem sześciu rund.

Diaz, nawiasem mówiąc, pracował już z niejednym czempionem, między innymi z Timothym Bradleyem, ale nikt nie bił tak mocno jak Melikuziew. I treningi z Bekiem są dla niego prawdziwym fizycznym wyzwaniem, mimo olbrzymich ochraniaczy, szczególnie mocno obrywa po łokciach. Podobnie, niełatwo znaleźć mu sparingpartnerów, bo nawet jeśli "Bully" boksuje "bez napinki", to i tak ich często uszkadza. Coraz częściej trenuje z pięściarzami wagi ciężkiej i również zdarzają się nokdauny. A na jednym z obozów ani jedna sesja sparingowa nie zakończyła się w normalnym trybie.

David Lemieux odmówił walki z Melikuziewem. Bek wyzwał też Joshuę Buatsiego. Jednak jego rywalem miał stać się Sierioża.




17 grudnia pojawiły się pierwsze informacje o planowanej na 30 stycznia walce. Dziś wiemy, że wszystko jest już podpisane i pewne - ekscytujące starcie ma się odbyć w Moskwie na słynnych Łużnikach. W Moskwie właśnie Kowaliow przegrał w 2008 roku na ringach amatorskich z Uzbekiem Atojewem i pewnie będzie chciał wymazać złe wspomnienie. Będzie to pierwsza zawodowa walka Melikuziewa poza USA. Ma być walką wieczoru, do tego w limicie 178 funtów. Przypomnijmy, że w kwietniu zeszłego roku Kowaliow pierwotnie miał się mierzyć, również w catchweight, z Sullivanem Barrerą w... Indio (czyli tuż koło miejsca, gdzie trenuje "Bek The Bully"). Pięściarze mieli się bić w sztucznym limicie 180 funtów, ale walka została odwołana ze względu na problemy z COVID-19. Miało to być pierwsze starcie "Kowala" od listopadowej porażki w 2019 z Canelo. Deal z Golden Boy zakładał walkę z Alvarezem i jeszcze jedną potyczkę, a skoro starcie z Barrerą upadło, jest Melikuziew. Dodatkowo, jeśli Rosjanin wygra, dostanie jeszcze od De La Hoi jedną walkę.

Matchup z Melikuziewem od początku zadziwiał poważnych kibiców boksu. Na pierwszy rzut oka, nie jest to bowiem dla byłego, uznanego mistrza atrakcyjny rywal. Niewiele do zyskania, mnóstwo do stracenia, czyli typowa sytuacja lost-lost. Porażka z mających zaledwie sześć zawodowych walk prospektem nie będzie dobrze wyglądała w bilansie, bo wielu kibiców po prostu nie będzie zdawało sobie sprawy z tego, że Uzbek był świetnym amatorem.
Widocznie jednak ta walka była im pisana,.Melikuziew od dawna "kręcił się" niedaleko Kowaliowa, walcząc na undercardzie Kowaliow - Alvarez.

Atuty i słabości Kowaliowa:
- walka odbędzie się w Moskwie
- jab i cios punchera
- praca nóg
- ogromne doświadczenie na ringach zawodowych
- Rosjanin w kwietniu skończy 38 lat, wszystkie porażki przed czasem odniósł w ostatnich kilku latach, ostatnie przebłyski jego prime to prawdopodobnie pierwsza walka z Wardem, choć nadal jest w szerokiej czołówce
- wiek i porażki są powiązane z gorszym refleksem i utratą nie tyle mocy ciosu, co szybkości jego wyprowadzenia, co obniża procent nokautów
- motywacji w Rosji mu nie powinno zabraknąć, tym bardziej, że można to potraktować jako rewanż za porażkę sprzed lat z Uzbekiem Atojewen na ringach amatorskich
- miewa problemy z dyscypliną, zdarza mu się nadużywać alkoholu, a "Bully" to o wiele poważniejsze wyzwanie niż Anthony Yarde
- kłopoty z prawem, niestabilność poza ringiem i na ringu, porażki przed czasem - wszystko to możpgło negatywnie wpłynąć na ogólną siłę mentalną Rosjanina
-
Cechy Melikuziewa:
- wywodzi się z amatorskiej wagi średniej, czyli limitu 165 funtów, na pro zaczął od super średniej (168 funtów), do naturalnego półciężkiego Siergieja Kowaliowa brakuje mu po kilka centymetrów wzrostu i zasięgu
- o deficycie siły trudno tu mówić, Bek to potwór. Oprócz specjalnie ordynowanych sparingpartnerów, na sali ćwiczy z nieco mniejszym Israiłem Madrimowem, cruiserem i przyszłym olimpijczykiem (zakwalifikował się na olimpiadę w Tokio) Sanjarem Tursunowem oraz z ciężkim Bachodirem Dżałołowem. To idealne warunki to treningu szybkości i siły. Sparingi pokazują, że trudno wskazać sufit Beka. Porównania do Gassijewa, a szczególnie - Gołowkina są pod tym względem trafione.
- leworęczny puncher o dużym ringowym IQ
- nadzwyczaj chętnie i skutecznie bije w tułów, korzysta z pełnego repertuaru ciosów w wątrobę, splot i klatkę piersiową
- Bek jest potwornie silny, podobnie jak koledzy z gymu, regularnie ćwiczy inne sztuki walki (judo, zapasy, itd.), porównania z Beterbijewem absolutnie wskazane!
- bardzo ostro pracuje w gymie, w każdej walce widać jego samoświadomość i postęp, poprawił nawet wyraźnie słabsze strony (jak head movement czy walka z bliska), coraz lepiej bije przednią ręką
- Melikuziew jest zawsze gotowy, cały czas trenuje i sparuje
- nadal mówi się o nim jako prospekcie, ale w przeciwieństwie do Edgara Berlangi, ma on za sobą 350-400 walk amatorskich (źródła podają różne dane), w tym sporo na najwyższym poziomie
- nie jest zwykłym brawlerem, z Alexandrem w pierwszej rundzie trafił 10 jabów, bije ich coraz więcej, choć nadal okolo połowy stanowią power punches, a połowę mocnych to ciosy w tułów

Według bukmacherów od początku notowań Bek jest poważnym faworytem, co jednak może dziwić, bo naturalny (choć "rosnący" i nadal rozwijający masę mięśniową) super średni będzie się mierzył z bardzo doświadczonym i nadal aktywnym półciężkim, byłym mistrzem, dominatorem, w Rosji, do tego w limicie o dodatkowe trzy funty wyższym. Oczywiście, można zakładać, że nieoczekiwanie może się to obrócić na korzyść Uzbeka, bo nadbagaż raczej nie przyspieszy ruchów Rosjanina.

Ńikt nie ma wątpliwości, że Kowaliow sprzed kilku lat byłby naprawdę niebezpiecznym rywalem. Potrafiłby być może utrzymać Melikuziewa w odpowiedniej odległości i kontrolować walkę twardym jabem. Ale jest 2021 i prognozy dla Rosjanina nie brzmią zbyt optymistycznie. To może być jego smutny koniec, pomyśleć, że kilka lat temu, gdyby dostał zasłużoną wygraną z Wardem, byłby pewnie numerem jeden P4P!?

Co sądzą o walce uzbeccy eksperci?

Dziennikarz Jałoł Achmedow:

Promotorzy przejawiają sporo wiary w możliwości Melikuziewa. To rzadkie, by pięściarz, który walczy na pro od roku bił się z takim przeciwnikiem jak Kowaliow. Cios Bektemira jest dużo mocniejszy, świetnie też się ustawia. Kowaliow ma znacznie lepszy jab. Bektemir będzie próbował skończyć walkę przed czasem , najpewniej ciosami w tulów i myślę, że mu się to uda.

Trener Jahongir Kurbanow:

To będzie bardzo interesująca walka, bo według mnie Bektemir będzie dla Kowaliowa bardzo niewygodnym rywalem. Rosjanin ma większe doświadczenie, ale możliwości fizyczne Bektemira są olbrzymie. Łatwo wchodzi w bliższy dystans, robi to błyskawicznie i dobrze się w nim czuje. Styl Kowaliowa jest nieco bardziej amatorski, bazuje na jabie. Wierzę, że Bek wygra, dla mnie to walka 70/30

Trener Mars Koczkarow:

Szczerze mówiąc nigdy nie podobał mi się styl Kowaliowa, także jego taktyka. Na dodatek, jest znacznie starszy. Melikuziew ma swoją specyficzną technikę i czuję, że to będą tortury dla Kowaliowa, bo nigdy nie mierzył się z takimi pięściarzami. Nie sądzę, żeby to potrwało pełen dystans, bo wydaje mi się, ze Kowaliow stracił już odporność na ciosy i myślę też, że nie zdoła się porządnie przygotować do walki.

Dziennikarz Azamat Murodow:

Zanim powiem coś o tej walce, chciałbym coś przypomnieć. Cztery lata temu (nie tak dawno według mnie) Siergiej Kowaliow był w ringu z Andre Wardem w najbardziej wyczekiwanej walce roku, może nawet dekady. Pamiętam, że mocno kibicowałem wtedy Rosjaninowi, bo Ward "wygrał" z Uzbekiem Utyrbekiem Hajdarowem na igrzyskach w Atenach dzięki stronniczym sędziom, co mocno wkurzyło wielu moich rodaków. Kowaliow jest wspaniałym bokserem, biorącym udział w wielkich walkach. Dosłownie rok temu dzielił ring z Canelo - królem nowoczesnego boksu.

Był idolem tysięcy dzieciaków w krajach byłego ZSRR. Jest prawdziwą globalną gwiazdą! Bektemir Melikuziew wychodzi do pięściarza na takim poziomie w siódmej zawodowej walce. Rusłan Czagajew był ostatnim Uzbekiem, który bił się z rywalem tej klasy. Oczywiście mam na myśli Kliczkę.

Z całym szacunkiem do pasów Achmadaliewa, trzeba powiedzieć, że to będzie najważniejsze wydarzenie w boksie zawodowym Uzbekistanu od dziesięciu lat! Chociaż Bektemir nie ma dużego doświadczenia na zawodowstwie, to jest pięściarzem wartym takich walk. Jego obowiązkiem jest podejmować duże ryzyko, szukać właśnie takich wyzwań. Gdybyśmy mieli wysupłać dwóch najlepszych pięściarzy w Uzbekistanie, to jednym z nich jest z pewnością "Bek The Bully" i to raczej tym najlepszym.

Wracając do zbliżającej się walki, wydaje się jasne, że nie będzie łatwa. Jak mówiłem, Kowaliow był mistrzem jeszcze rok temu, przegrał z samym Canelo. W tym aspekcie będzie to bardzo trudna walka dla Bektemira. Choć oczywiście, trudno oczekiwać, by Kowaliow był w mistrzowskiej formie, nie walczył przecież ponad rok. Melikuziew powinien to wykorzystać, jeśli Bóg zechce - wygra to. Nie chcę typować wyniku, ale nie mogę się doczekać!


Kolega Melikuziewa z gymu - Murodion Achmadaliew zdobył pas w ósmej walce. Israił Madrimow w piątej potyczce zawojował pas interkontynentalny.

Źródło: Phil Rodgers, Andrew L. John/Desert Sun, Sportz.UZ

Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Konkurs: Artykuł Miesiąca January, 2021   Zobacz SondeZobacz Sonde   Zobacz 3 Najlepsze NagrodyZobacz 3 Najlepsze Nagrody
Nominated Poniżsi 4 użytkownicy nominowało ten Temat:  
liverpoolczyk  (07-01-21), Marcin Mądry  (07-01-21), Mr.KO  (07-01-21), szmagel  (07-01-21)

stare 07-01-21, 10:02   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2787
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

ciekawe jest to, ze Bek jest duzym faworytem bukmacherow. Wartosc Kowaliowa mocno spadla ale pamietajmy, ze mimo wszystko w 2019 pokonal e.alvareza i yarde a z canelo do czasu KO dawal remisowa walke.

bektimir jest do tego mniejszy i bez zadnego doswiadczenia na pro. super walka
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 13:47   #3 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1304
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ciekawy, a zarazem zwięzły i faktograficznie bardzo cenny tekst. Nie znałem dobrze Uzbeka.

Za słusznością kursów i faworyzowaniem Melikuziewa świadczą dodatkowo aspekty czysto techniczne. O ile Anthony Yarde, mający więcej walk na zawodowym ringu, ale nie będący lepszy ani bardziej doświadczony, był statyczny na nogach i brak mu "head movement", więc był łatwym celem dla prostych Kowaliowa, dla generalnego ustawienia i kontrolowania, o tyle Melikuziew jest w tym względzie bardzo aktywny - robi zajścia, uniki, ucieka i zbliża się od przeciwnika. Będzie trudniejszy do okiełznania, trafienia, w końcu naruszenia... Znowóż nie od dziś wiadomo, że Kowaliow czuje ciosy na korpus, w których specjalizuje się Uzbek.
Nie wykluczam, że walka skończy się szybko.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 17:36   #4 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7344
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ja o tym Beku nie slyszalem nigdy bo ogolnie malo interesuje się boksem. Z tego co widzę w rekordzie ma jedną walkę 10-rundową, a tutaj jakieś gadki o dążeniu do nokautu w jego wypowiedzi. Może ktoś oglądał tą jego 10-rundówkę i ma jakąś refleksję na temat jego kondycji i walki w późniejszych rundach? Kowaliow to wiadomo, że potrafi przejść kryzys w środkowych rundach, to samo Powietkin, no ale potem to się jakoś niwelowało bo rywale też już odczuwali zmęczenie. To ciekawe jak z tym Bekiem, czy to nie zawodnik coś jak Czakijew, że w pierwszych rundach arcymistrz, a później już zmęczenie i gorszy boks. E. Alvarez ladnie wyczekał Kowaliewa, ale wlasnie on jest kondycyjnie równy przez całą walkę i idealnie wczuł się w tą parabolę kondycyjną Rosjanina. Do pewnego momentu uważało się Kowala za nie do pokonania. Te porażki z Wardem to pomijam, bo tam w obu walkach było dużo kontrowersji i rownie dobrze obie mozna zapisac na konto Rosjanina, ewentualnie pierwszą na punkty, a drugą jako NC lub ND jeśli by po walce uznano że te ciosy Warda były nieprawidłowe. Alvarezowi się zrewanżował, potem Yarde i S. Alvarez. Kowaliow to nadal bardzo dobry pięściarz, tyle że teraz już wiadomo że da się go pokonać, że ma słabe strony.
robercik jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 18:07   #5 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1304
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pomysł, który kryje się za tą walką, jest oczywisty, dobrze znany i wielokrotnie stosowany. Młody prospekt o dużym, choć jeszcze nieznanym potencjale, ma zdobyć rozgłos, pozycję faktyczną i rankingową, kosztem starego, wspaniałego mistrza. Walka ma ogólny sens, chyba generuje zainteresowanie i zysk i wciąż wydaje się ciekawa sportowo. Nie krytykuję, wskazuję tylko że nie każdy wysłużony mistrz musi godzić się na taką rolę.

Jeśli chodzi o rozkład szans i atrakcyjność tego typu walk, clou sprowadza się do aktualnych możliwości starszego pięściarza. Instynktownie czuję, ale i mam niezbite dowody, że z dawnego Krushera został wciąż dobry, technicznie walczący Siergiej Kowaliow. Nie podzielam więc zachwytów i nie mam wrażenia, że czeka nas hit. Wciąż jednak z zestawienia może wyjść całkiem niezła walka, choćby trwająca tylko kilka rund.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 20:19   #6 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Marcin Mądry
 
Zarejestrowany: Dec 2016
Postów: 845
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dziękuję za tą bardzo ciekawą analizę i za obszerne przedstawienie postaci człowieka, który do dziś był dla mnie niemalże anonimowy.
Podczas czytania artykułu cały czas siedziało mi w głowie to, że za szybko jest na taką walkę dla Uzbeka z takim gościem, jak Kowaliow, dopóki nie doszedłem do miejsca, w którym obijanie tułowia przedstawiono, jako jedną z mistrzowskich cech Melikuziewa. Może być ciekawie, ale nie podoba mi się ten brak samokrytycyzmu ze strony rodaków Beka. Więc albo ten bokser ma faktycznie niesamowity potencjał, albo to jest bardzo mocne lanie wody. Zobaczymy. Ciekawe ile miałby dostać Rosjanin za taką walkę? Na pewno za parę groszy by nie wyszedł do takiego młodego, głodnego sukcesów wilczka.
Marcin Mądry jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 21:07   #7 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1304
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zgodnie z umową, jest to ostatnia walka Kowaliowa na DAZN. Jeśli przegra przed czasem, będzie to już druga z rzędu porażka przez TKO / KO i to na sam koniec. Zawsze źle to wygląda... Ogólnie kariera już teraz jest przeciągnięta. Kolejne propozycje uzależnione od tego, co pokaże w ringu 30 stycznia.
Edit: Przepraszam za pomyłkę, w ramach umowy Rosjanin ma jeszcze 2 walki, czyli po Melikuziewie zawalczy raz jeszcze...
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 22:56   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4206
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie

Dziękuję za miłe słowa. Myślę, że jeszcze coś się pojawi w tym klimacie niedługo
Był czas na historię, szczególnie na początku pandemii, a teraz więcej teraźniejszości i przyszłości.

Cytat:
Napisał Marcin Mądry Zobacz post
Dziękuję za tą bardzo ciekawą analizę i za obszerne przedstawienie postaci człowieka, który do dziś był dla mnie niemalże anonimowy.
Podczas czytania artykułu cały czas siedziało mi w głowie to, że za szybko jest na taką walkę dla Uzbeka z takim gościem, jak Kowaliow, dopóki nie doszedłem do miejsca, w którym obijanie tułowia przedstawiono, jako jedną z mistrzowskich cech Melikuziewa. Może być ciekawie, ale nie podoba mi się ten brak samokrytycyzmu ze strony rodaków Beka. Więc albo ten bokser ma faktycznie niesamowity potencjał, albo to jest bardzo mocne lanie wody. Zobaczymy. Ciekawe ile miałby dostać Rosjanin za taką walkę? Na pewno za parę groszy by nie wyszedł do takiego młodego, głodnego sukcesów wilczka.
Z tego co wróbelki ćwierkały, była mowa o kwotach siedmiocyfrowych. Ja również zwróciłem uwagę na nieco kibicowskie komentarze większości Uzbeków. Cóż, taki naród. Oni kochają boks, ostro rywalizują z innymi krajami z ZSRR, a z Rosją pewnie szczególnie. I jakieś tam powody do optymizmu mają, choć w moim odczuciu byłaby to wielka sprawa i duży sukces. Nie ma sensu patrzeć na kursy buków, bo one nie oddają wielu niuansów. Myślę, że Bek to wygra i to rzeczywiście przed czasem.

Cytat:
Napisał liverpoolczyk Zobacz post
Pomysł, który kryje się za tą walką, jest oczywisty, dobrze znany i wielokrotnie stosowany. Młody prospekt o dużym, choć jeszcze nieznanym potencjale, ma zdobyć rozgłos, pozycję faktyczną i rankingową, kosztem starego, wspaniałego mistrza. Walka ma ogólny sens, chyba generuje zainteresowanie i zysk i wciąż wydaje się ciekawa sportowo. Nie krytykuję, wskazuję tylko że nie każdy wysłużony mistrz musi godzić się na taką rolę.

Jeśli chodzi o rozkład szans i atrakcyjność tego typu walk, clou sprowadza się do aktualnych możliwości starszego pięściarza. Instynktownie czuję, ale i mam niezbite dowody, że z dawnego Krushera został wciąż dobry, technicznie walczący Siergiej Kowaliow. Nie podzielam więc zachwytów i nie mam wrażenia, że czeka nas hit. Wciąż jednak z zestawienia może wyjść całkiem niezła walka, choćby trwająca tylko kilka rund.
A tutaj troszkę Cię nie rozumiem Dla mnie hit to walka wyrównana, im bardziej zacięta, tym lepiej. Mam dużą nadzieję, że Kowaliow będzie w dobrej formie, powiedzmy 80-90% tego co z Canelo. Oby, wtedy będzie ciekawie.

Kowaliow jest dziwny - grzybieje wolno, jak na swój wiek, a z drugiej strony, choć od paru lat widocznie się starzeje, to jednak, o dziwo, wcale nie boksuje tak długo, po prostu wcześnie mu odcięło prąd.

Jeśli Melikuziew to wygra w dobrym stylu, to będzie blisko największych walk, bo byłaby to wygrana na miarę pokonania Campbella czy Linaresa. Kowaliow od lat niczym nie zaskakuje, poza zmiennością formy. Boksuje prosto, rzeczywiście nieco amatorsko, poprawnie, dość bezpiecznie. Kondycyjnie trzyma się nieźle, ale Melik tu nie odstaje na pewno.

Ciekawi mnie jak Rosjanin poradzi sobie z tym krążeniem, obskakiwaniem, nagłym doskokami z ciosami w każdej płaszczyźnie. Widzę, że Bek jest bardzo twardy i trudno go będzie położyć. A Kowaliow jest coraz wolniejszy i przewaga dynamiki po stronie Uzbeka spora.

Cytat:
Napisał robercik Zobacz post
Ja o tym Beku nie slyszalem nigdy bo ogolnie malo interesuje się boksem. Z tego co widzę w rekordzie ma jedną walkę 10-rundową, a tutaj jakieś gadki o dążeniu do nokautu w jego wypowiedzi. Może ktoś oglądał tą jego 10-rundówkę i ma jakąś refleksję na temat jego kondycji i walki w późniejszych rundach? Kowaliow to wiadomo, że potrafi przejść kryzys w środkowych rundach, to samo Powietkin, no ale potem to się jakoś niwelowało bo rywale też już odczuwali zmęczenie. To ciekawe jak z tym Bekiem, czy to nie zawodnik coś jak Czakijew, że w pierwszych rundach arcymistrz, a później już zmęczenie i gorszy boks. E. Alvarez ladnie wyczekał Kowaliewa, ale wlasnie on jest kondycyjnie równy przez całą walkę i idealnie wczuł się w tą parabolę kondycyjną Rosjanina. Do pewnego momentu uważało się Kowala za nie do pokonania. Te porażki z Wardem to pomijam, bo tam w obu walkach było dużo kontrowersji i rownie dobrze obie mozna zapisac na konto Rosjanina, ewentualnie pierwszą na punkty, a drugą jako NC lub ND jeśli by po walce uznano że te ciosy Warda były nieprawidłowe. Alvarezowi się zrewanżował, potem Yarde i S. Alvarez. Kowaliow to nadal bardzo dobry pięściarz, tyle że teraz już wiadomo że da się go pokonać, że ma słabe strony.
Wiesz, skoro planują to skończyć w pierwszych sześciu rundach, to trudno, żeby interesowała ich sprawa wydolności. Ale wygląda to obiecująco, on od dawna sparuje długie dystanse, ze zmieniającymi się sparingpartnerami.

Z tym Alexandrem ciekawa sprawa, nawet nie wiedziałem, że siedział w "sanatorium" 11 lat. Więc jest nierozbity Solidnie walczy i nikt go jeszcze nie posadził. Ale dość statycznie, więc Melikuziew obijał go równo przez 10 rund, walcząc często na wstecznym. Trudno powiedzieć, czy był go w stanie skończyć wcześniej, w każdym razie w ostatnich rundach nie było po nim widać dużego zmęczenia. Natomiast sędzia ostro musiał Amerykanina strofować, bo parę razy próbował z bezradności zakończyć to ciosem z bani i raz czy dwa się mu udało trafić. Po Uzbeku to spłynęło jak po kaczce.

Czakijew? Nieeee. Myślę, że o szczękę i wydolność Melikuziewa możemy być zupełnie spokojni. Chciałbym jednak, żeby miał trochę kłopotów, jak się dobrać do Kowaliowa, miał jakieś nerwy. Ale obawiam się, że nie w tej walce.

Kowaliow był świetny długo i moim zdaniem nie dlatego zaczął przegrywać, że go wyczuli, ale po prostu walki z Wardem to był koniec jego prime fizycznego i mentalnego. Coraz trudniej mu się zmobilizować, jest troszkę wolniejszy z każdym rokiem. Dawniej się do niego nie mogli dobrać, ale sam był wtedy koniem, a nie miał rywali, którzy by mu fizycznie zagrozili. A teraz, po latach, swoje szanse miał dość prosty w swym boksie i zupełnie nie radzący sobie z jabem przeciwnika Yarde. Kowaliow przecież tam walczył o życie w dwóch momentach. Myślę, że jeszcze w 2017 by to łatwo wygrał.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-21, 23:18   #9 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1304
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

" A tutaj troszkę Cię nie rozumiem Dla mnie hit to walka wyrównana, im bardziej zacięta, tym lepiej. Mam dużą nadzieję, że Kowaliow będzie w dobrej formie, powiedzmy 80-90% tego co z Canelo. Oby, wtedy będzie ciekawie"

Nie będą stanowczo bronił swojego stanowiska. Po części zrobiłeś to za mnie
Aktualnymi "hitami" w półciężkiej byłyby starcia Beterbijew - Biwoł, Beterbijew - Smith, Biwoł - Canelo, walki Marcusa Browne'a z czołówką itd.
Michalczewski z Tiozzo (ta sama kategoria) kiedyś też zapowiadało się "hitowo", a dzisiaj patrzy się na tę walkę w innym kontekście.

"Ring wszystko zweryfikuje". Podobnie jak Ty mam cichą nadzieję, że będzie lepiej niż się wydaje
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-01-21, 01:40   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4206
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie

Wiele walk nie spełnia oczekiwañ. Ale wychodząc poza to, moja optyka jest taka, że pokonanie Kowaliowa nie będzie sensacją (bo bukmacherzy swoje wiedzą i niektórzy eksperci też), ale spełni swoją rolę:
- ciekawe zestawienie
- niezła kasa
- wygrana będzie trampoliną dla młodszego, mniej więcej taką, jaką było dla Garcii zwycięstwo z Campbellem, tyle że przeciwnik z lepszym nazwiskiem i jednak nawet na starsze lata, z minimalnie większym pazurem

Masz rację z tą perspektywą czasu, w sumie wiele walk po latach zupełnie inaczej się ocenia. Kiedyś Tiozzo - Michalczewski to było dla mnie spore rozczarowanie, bo jednak oglądałem transmisję z nastawieniem znającego się na sporcie, ale niekoniecznie na boksie - janusza. Teraz bym się nie dał nabrać na spóźnioną o dobre parę lat walkę dwóch pastprime'owców
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wilder: ludzie nie chcą, żebym wygrał z Ortizem Przemysław Wałowski Newsy 19 04-02-18 21:18
Pindera: Ameryka nie lubi czekać. Michalczewski prawdopodobnie o tym nie wie Krystian Sander Newsy 15 22-01-16 17:50
Mayorga: Ludzie chcą oglądać wojowników, a nie... Leszek Mańka Newsy 5 29-07-15 20:08
Khan: Arum i De La Hoya chcą współpracować. Niech zrobią moją walkę z Pacquiao Andrzej Pastuszek Newsy 0 30-06-14 19:12
Floyd Mayweather: Dajmy fanom to, co chcą zobaczyć! Arum o walce Mayweather vs Cotto Paweł Rozmytański Newsy 21 09-05-12 09:43


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:36.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.