boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 20-10-20, 20:23   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3979
Nominowany 165 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 19
Domyślnie Czy Teo Lopez powinien być w top 10 P4P?



Zanim świat się otrząśnie po sobotniej unifikacji w wadze lekkiej, Wy będziecie już dawno po konsumpcji i strawieniu tej nadzwyczaj lekkostrawnej lektury.

Zestawienie P4P (Pound for Pound), czyli najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe, to jeden z popularniejszych rankingów bokserskich. Może dlatego, że rozumieją go tylko najtęższe umysły, a kiedy już znajdzie się taki, który pojmie nader zawiłą naturę zagadnienia, to natychmiast rzuci lekko (jak znany ekspert i trener Stephen Edwards), że... właściwie to nie robi takich list.

Są uparte jednostki, których ciągnie do zgłębiania P4P jak knura do szyszek. Są też tacy, którzy poddają się od razu i mówią, że to wszystko jest bez sensu, subiektywne, osobiste, że to zabawa i w ogóle nie wiadomo po co to robią. Skoro jednak redaktorzy "Biblii Boksu", słynnego magazynu The Ring od lat nie tylko bawią się w układanie top 10, ale też potrafią spierać się przez pół godziny o jedną pozycję na liście, to znaczy, że to wciąga.

Dla jednych (to najpopularniejsza opinia) to ranking bokserskich celebrytów, dla innych lista ulubionych pięściarzy. Niektórzy, jak autor niniejszego tekstu, próbują wgryźć się w zdradliwą i śliską strukturę P4P, nie bacząc, że mogą równocześnie stracić zęby i rozum. Czego nie robi się jednak dla Was, Czytelników polskiej "Biblii Boksu", najstarszego portalu i forum o boksie w kraju nad Wisłą.

Skaczę śmiało w przepaść, choć na temacie wyłożył się nawet algorytm Boxreca.



Miejmy to za sobą, ustalmy zasady. Moim zdaniem kryteria P4P powinny być takie, jak w innych moich dotychczasowych rankingach. Ich kolejność nie jest przypadkowa! To naprawdę proste:

1. Wyniki

Najważniejszy czynnik. Tutaj ważne jest wszystko: kim był przeciwnik, jaki miał status, osiągnięcia i formę w momencie walki z naszym bohaterem, końcowy rezultat (skorygowany, jeśli sędziowie ewidentnie skrzywdzili jednego z pięściarzy), styl wygranej. Ważne: najmocniej wpływają na ranking ostatnie sukcesy (w końcu chodzi nam o szeroko rozumianą aktualność rankingu).

Nawet nie mając dużej wiedzy o boksie (szczególnie jeśli niewiele wiemy o dawniejszych latach) jesteśmy w stanie stworzyć bardziej sensowne zestawienie niż niejeden dziennikarz zajmujący się boksem. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i umiejętność analizy, wyciągania wniosków. Bardzo dużo o jakości rywali mówią na przykład zestawienia top 10 poszczególnych dywizji publikowane w The Ring i Transnational Boxing Rankings Board (TBRB).

Im dłuższa lista wartościowych wygranych, tym lepiej. Są oczywiście dylematy (długość serii vs. jakość wygranej - jak porównać na przykład cztery mocne wygrane z dwoma bardzo mocnymi!?).

Ale mają też znaczenie porażki, ich styl. Czym innym jest nadzianie się na kontrę (Pacquiao - Marquez), a czym innym poddanie walki, ucieczka z ringu.

2. Osiągnięcia

Tutaj chodzi o zdobyte pasy, ich jakość, unifikacje, itd. Oczywiście, osiągnięcia są solą sportu. Na mojej liście są pod pozycją "wyniki", bo osiągnięcia wynikają właśnie z konkretnych walk. Czyli jeśli ktoś jest mistrzem WBA w wadze ciężkiej, to znaczy, że musiał w drodze do tego sukcesu kogoś pokonać, chyba że... nazywa się Manuel Charr.

Oczywiście, osiągnięciom trzeba się dokładnie przyjrzeć. Byli w historii boksu pięściarze, którzy przegrywali (i to niejeden raz!), nie zdobyli żadnego pasa, a są określani jako wybitni, ATG, itp. I był też mnóstwo słabych mistrzów. Dlatego dla mnie ważniejsi są przeciwnicy niż tytuły.

W tym przypadku również najwyżej oceniam najświeższe dokonania, o starych zaś... pamiętam (panie, a za dziadka Piłsudskiego to było wojsko!).

3. Dobre chęci

To kryterium może być też określone ilością różnorakich zaniechań. Przykłady? Nie trzeba długo myśleć. Wasyl Łomaczenko bije się na zawodowych ringach siedem lat, stoczył szesnaście walk i już w drugiej bił się o pas mistrza, a "gęstość" jakościowa jego przeciwników i osiągnięć będzie trudna do powtórzenia w najbliższych latach. Jasne, to było możliwe dzięki dzięki amatorskim sukcesom "Łomy", promotorowi, nie zaszkodziło też trochę szczęścia, ale droga "Hi-Techa" do pasów była też tak szybka dlatego, bo Wasyl chciał zdobywać.



I odwrotnie, jest spora pula pięściarzy, którym można zarzucić różne zaniechania, a to wchodzi już w zakres działalności sabotażowej, nie lubi tego kibic, nie szanuje ekspert. Takie sytuacje zdarzały się największym, w ostatnich latach były uwagi do Floyda Mayweathera Juniora i szczególnie - Saula Alvareza, co jest o tyle szokujące, że patrząc z drugiej strony, trudno znaleźć wśród obecnie walczących bogatsze resume (może z wyjątkiem Manny'ego Pacquiao). Ale tak, Canelo również ma na koncie grzech zaniechania. I nie ma zupełnie znaczenia, czy odpowiedzialny był za to chciwy promotor, czy chęć maksymalizacji szans na wygraną z Gołowkinem.

4. Umiętności, klasa pięściarza

Walnę z grubej rury: dla mnie to jest jedynie kryterium pomocnicze. Wiadomo, nikt nie wygrywa przypadkiem z Gołowkinem (chyba, że jest na tyle dobry by przegrać nieznacznie, a sędziowie zrobią resztę). Boks to nie jest jednak jazda figurowa na lodzie. Mogę godzinami cmokać nad urodą zejść Usyka, pivotów "Łomy", wyczucia dystansu Alego, ale faktycznie liczy się tylko to, czy styl prowadzi do wygranej, a więc wyniku (patrz punkt 1).

Skill wpływa na jakość wygranej, określa też poziom dominacji, a to wszystko razem ma wpływ na rezultat.

Czynniki zdradliwe jak skórka od banana redaktora Andrzeja Kostyry

- potencjał

Potencjał to termin dotyczący przyszłości. Określa możliwości rozwoju. Nie może wpływać na ranking, który z założenia reprezentuje linię czasu od przeszłości do punktu bliskiego teraźniejszości.

- ostatnia walka

Staram się nie podejmować ocen ostatecznych na podstawie ostatniej walki. Na naszym podwórku idealnym przykładem deprecjonowania na podstawie jednej, ostatniej przegranej jest Adam Kownacki, a jeśli chodzi o Łomaczenkę z walki z Lopezem, pogdybajmy. Oto kilka możliwych scenariuszy:

- minął się z formą
- jego prime już odszedł w siną dal
- styl i predyspozycje Lopeza bardzo mu nie pasowały
- Lopez jest za mocny, czyli była to typowa porażka starego, mniejszego, świetnego boksera z młodym, większym, równie znakomitym
- w grę weszły czynniki pozasportowe: kontuzje, choroby, itd.

Krótko mówiąc, nie sposób wysnuwać poważne wnioski dotyczące przyszłości na podstawie jednej walki. Można zadać pytanie: a co to ma wspólnego z rankingiem, który dotyczy przeszłości? Zauważyłem kilkakrotnie zbyt optymistyczne oceny pięściarza po wygranej przez błędne uwzględnianie potencjału i odwrotnie: zaniżanie wartości pięściarza po porażce, szczególnie dotkliwej.

- wartość szczytowa

To, jaki maksymalny poziom reprezentował pięściarz ma spore znaczenie w rankingu P4P wszech czasów. W rankingu miesięcznym czy rocznym ważniejsze są jednak ostatnie osiągnięcia i walki.

- waga ciężka i inne popularne kategorie

Niektórzy nie mogę się oprzeć przed faworyzowaniem pięściarzy z najcięższej dywizji. W subtelniejszej formie problem dotyczy wag średniej, półśredniej i lekkiej, w których roiło się od gwiazd rankingów all-time. W tych dywizjach często jest większa konkurencja, ale osobiście staram się patrzeć przede wszystkim na konkretne, pojedyncze wyniki.

Tyle, jeśli chodzi o kryteria. Jest idealny moment byśmy wrócili do tematu dnia.

Teofimo Lopez.

Młody zdobywca po bardzo przekonującej wygranej z Łomaczenką złamał nawet zimne serce Boxreca, lądując tuż za czołową dziesiątką. Internet zawrzał już wcześniej, pojawiły się spekulacje, że Lopez pewnie pojawi się teraz w rankingach P4P, na miejsce pokonanego Ukraińca. Czyli gdzieś w okolicach pierwszego miejsca. Na stronie World Boxing News nie szczypali się w ogóle, nie pozwolili się nikomu wyprzedzić, wrzucając swój ranking już w niedzielę. Z Lopezem na trzecim miejscu, Łomaczenką na siódmym (Fury jest drugi). Wczoraj podobne zestawienie poparł nawet znany dostarczyciel newsów "spod lady" Mike Coppinger.

To nie wszystko. W rankingu "Biblii Boksu" "Łoma" po mało przekonującym występie został zrzucony na siódme miejsce, na czym zyskał nie walczący w ogóle Usyk (czwarta pozycja!), gimnastykujący się ostatnio w próżni Canelo nadal okupuje pierwszą pozycję, Teofimo Lopez debiutuje w P4P na miejscu szóstym. Zza zakrętu wyskakuje tir z napisem: "kochamy bałagan".

Uwzględniając nawet demokratyczny charakter rankingów P4P, które są tworzone zarówno przez znawców jak i tych, którzy myślą, że Tyson był najlepszym pięściarzem w historii, jestem zmuszony odpiąć wrotki, wyskoczyć ze skorupy starego, spokojnego żółwia i schłostać szalbierców lodowatą stalą logiki.

Przyjrzyjmy się opinii:

"Łomaczenko był numerem jeden P4P, a Lopez z nim wygrał, powinien więc zająć jego miejsce".

Rzeczywiście, "Hi-tech" w niektórych rankingach miał nawet pierwszą pozycję. Czy można po jednej walce wymienić go na Lopeza?

Można, w wadze lekkiej. Tam trudno przelicytować wygraną Teofimo. Żaden pięściarz z czołówki nie ma serii zwycięstw z najmocnejszymi konkurentami. Teo pokonał zunifikowanego mistrza, tylko on wygrał z pięściarzem ze ścisłej czołówki wagi lekkiej, musi być numerem jeden.

P4P to lista uwzględniająca wszystkie dokonania pięściarza. Lopez ma kilka wartościowych wygranych w swojej dywizji z dobrymi pięściarzami o fajnych bilansach. Jednak rozważając jakąkolwiek kandydaturę do top 10 P4P, musimy być krytyczni, oddzielić ziarna od plew. I gołym okiem widać, że Lopez wygrał zaledwie dwie naprawdę duże walki: o tytuł z Ghańczykiem Richardem Commeyem i sobotnią unifikację z Wasylem Łomaczenką. To nie jest mało, jak na ten etap kariery, ale czy starczy na top 10 P4P!?

Jest słowo, które wprowadza mnóstwo zamieszania i fałszywej aury. Unifikacja. Wasyl Łomaczenko by zdobyć trzy pasy w lekkiej, musiał pokonać cały rządek świetnych pięściarzy stanowiących o mocy dywizji jeszcze niedawno temu. Teofimo odebrał mu wszystko w jednej walce. A przecież chyba nikt nie ma wątpliwości, że dopiero Tank, Garcia i Haney będą prawdziwymi wyzwaniami - wszyscy młodzi, silni, w naturalnej dla siebie kategorii. Wniosek: Lopez wygrał z prawdziwym mistrzem, ale na prawdziwe docenienie jako zunifikowanego czempiona powinien jednak jeszcze trochę poczekać.

Czy powinien być w rankingu P4P wyżej od Łomaczenki? Moim zdaniem, byłoby to świętokradztwo - lista sukcesów, pasów, a przede wszystkim jakość i ilość pokonanych w ostatnich latach rywali światowej klasy przemawia wyraźnie za Ukraińcem.

Do rankingu P4P Ring Magazine Teofimo wszedł "z dzrzwiami" wyprzedzając nie tylko "Łomę", ale też Gołowkina, Estradę i Beterbijewa.

Giennadij Gołowkin: dwie nieprzegrane faktycznie walki z liderem P4P The Ring w latach 2017-2018 (pierwszą walk moim zdaniem wygrał GGG), minimalna przegrana (choć sędziowie dali mu zwycięstwo) z Derewianczenką, wygrana w 2017 z Danielem Jacobsem. Wcześniej - absolutna dominacja przez kilka lat, był unikany przez wszystkich.

Juan Franciso Estrada: od lat w ścisłej czołówce wagi muszej i junior koguciej. Pasy w obydwu dywizjach. Bilans 8-2 z posiadaczami tytułu.

Artur Beterbijew: 15 walk (o jedną mniej niż Lopez) i 15 wygranych przed czasem. Jeden z najbardziej unikanych pięściarzy świata. Dwa pasy mistrzowskie w półciężkiej (IBF i WBC), dominujące popisy z prawdziwymi półciężkimi. W tym przypadku jednak można się zastanawiać, bo dorobki Lopeza i Beterbijewa są porównywalne.


Wyrzucił z dziesiątki The Ring samego Manny'ego Pacquiao.



Pacquiao: gdyby Manny walczył tylko w półśredniej i tak byłby postacią nie do przegapienia. Za triumfy z mistrzami: Bradleyem, a przede wszystkim z Keithem Thurmanem odniesiony zaledwie rok temu. Mocno bym się wahał, czy dać Lopeza nad Pacquiao, Filipińczyk również pokonał pięściarza z czołówki dywizji, a nie jest przecież naturalnym półśrednim. Na dodatek Pacman zasługuje na zaufanie i dodatkowe punkty za trwałą jakość od lat.

Co z "pukającymi" do top 10 P4P The Ring: Joshem Taylorem, braćmi Charlo, Tysonem Furym, czy nawet Anthonym Joshuą?

Josh Taylor: czy naprawdę Szkot zrobił w limicie 140 funtów mniej niż Teofimo w lekkiej? Do "wyczyszczenia" kategorii brakuje mu właściwie na dziś tylko wygranych z Zepedą i Ramirezem.

Jermell Charlo: nie twierdzę, że młodszy z bliźniaków nie ma już nic do udowodnienia, ale przyjrzyjmy się jego bilansowi. Pas od 2016 roku (z krótką przerwą), 35 walk, jedna porażka - zrewanżowana. Od miesiąca jest posiadaczem trzech pasów w najmocniej obsadzonej dywizji. Wygrane z Troutem, Harrisonem, Rosario, Lubinem i kiedyś - z Martirosyanem. Teo przed nim? Chciałoby się krzyknąć: helllouuu!



Jermall Charlo: 31 wygranych, pasy w dwóch dywizjach. Pokonani: Trout, Williams i Derewianczenko. Też bym się mocno zastanawiał, czy dać Teo nad nim.

Tyson Fury: trzydzieści wygranych. Dwa razy zdobyte pasy w HW. Jako pierwszy naruszył Władimira Kliczkę i to na jego terenie, walka jednostronna. Po przerwie obnażył Deontaya Wildera, pokazując mistrzowską dyspozycję. Długoletni dominator vs. wyrąbujący swą pozycję w lekkiej "Łoma", Wilder vs. Chemmey - chyba minimalnie jednak zagłosowałbym na Fury'ego.

Anthony Joshua: bilans 23-1, mistrz od 2016 roku, mimo przegranej z Andym Ruizem Juniorem (udanie zrewanżowanej) i tak ma najmocniejszy bilans w najcięższej kategorii. Czy można dać Lopeza nad kogoś, kto pokonał całą grupę czołowych graczy dywizji, wygrał bardzo przekonująco z dobrze dysponowanym Kliczką i w zasadzie została mu do rozwiązania już tylko jedna zagadka: on czy Fury? Umieścić Lopeza nad Joshuą? Miałbym opory.




Czy Teofimo Lopez zasłużył po wielkim triumfie i zdobyciu pasów WBO, IBF, WBA, WBC Franchise i The Ring na uroczyste wprowadzenie do top 10 P4P? Moim zdaniem, jeszcze nie. Według mnie dziennikarze "Biblii Boksu" pospieszyli się z adoracją Teofimo Lopeza, dla którego najwcześniejszym momentem na wniesienie na ołtarz przez fanów sweet science powinien być dzień po pokonaniu Devina Haneya. Oczywiście, przy założeniu, że pozostali rywale do top 10 nie polepszają swojego bilansu. I według mnie byłaby to raczej pozycja dziesiąta niż szósta.

Podsumowując: w mojej ocenie, znany w psychologii efekt świeżości zawrócił w głowie kilku ekspertom. Teo Lopez jest od soboty liderem wagi lekkiej - to bardzo dużo i nie musi trwać wiecznie, bo kilku mocnych kandydatów już zaciera rękawice na spotkanie w ringu z Amerykaninem.

Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-20, 21:54   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar T2JD
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Postów: 263
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zasługuje zdecydowanie. Ma najcenniejsze zwycięstwo ze wszystkich bokserów osiągnięte w ostatnich latach.
T2JD jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-10-20, 22:20   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2286
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Oczywiście, że tak. Pokonał zawodnika zaliczanego przez większość do co najmniej TOP 3. Jest niepokonany i jako pierwszy bokser w historii zgromadził wszystkie pasy wagi lekkiej.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 00:15   #4 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1586
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Oczywiście, że tak. Pokonał zawodnika zaliczanego przez większość do co najmniej TOP 3. Jest niepokonany i jako pierwszy bokser w historii zgromadził wszystkie pasy wagi lekkiej.
WBC to chyba nie ma Lopez. Miał Łoma po pokonaniu Campbella,ale Lopez zdobył WBC franchise.Na to by wychodziło że prawdziwym zunifikowanym mistrzem wagi lekkiej będzie po ewentualnej wygranej z Haneyem.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 00:58   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3979
Nominowany 165 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 19
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Oczywiście, że tak. Pokonał zawodnika zaliczanego przez większość do co najmniej TOP 3. Jest niepokonany i jako pierwszy bokser w historii zgromadził wszystkie pasy wagi lekkiej.
Łoma dostał się do P4P za osiągnięcia z trzech dywizji. Czy jeśli Lopez przegra z Haneyem damy Devina do top 10?
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 02:34   #6 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar T2JD
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Postów: 263
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Czy jeśli Lopez przegra z Haneyem damy Devina do top 10?
Oczywiście, że tak. Pokonując boksera z p4p sam wskakujesz do p4p.
T2JD jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 15:06   #7 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 5081
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał T2JD Zobacz post
Oczywiście, że tak. Pokonując boksera z p4p sam wskakujesz do p4p.
Szeremeta wskoczyłby do top10 po pokonaniu Genka? dobre xd
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 15:23   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar T2JD
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Postów: 263
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Gienek, zacznijmy od tego że na chwile obecną nie jest w 10 p4p, na pewno nie po naciąganej wygranej z Derewiaczenką. Gdyby jednak Szeremeta jakimś cudem z nim wygrał to na pewno przesunąłby się znacznie w takiej hierarchii o ile była by to przekonywująca wygrana nad dobrze przygotowanym Kazachem
T2JD jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 16:52   #9 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1211
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Lopez powinien być w TOP 10. Ma już przynajmniej 2 bardzo wartościowe zwycięstwa, w których jednoznacznie i bezapelacyjnie okazał swoją wyższość: spektakularny nokaut nad Commeyem i wypunktowanie Łomaczenki. Jest zunifikowanym mistrzem i niekwestionowanym liderem mocnej wagi lekkiej (135 lbs). Ranking pound for pound jest na tyle uznaniowy, że jeśli ma być sprawiedliwy, musi brać pod uwagę jakość pokonanych przeciwników, ROZMIAR zwycięstwa i generalny poziom sportowy. Nieprzypadkowo napisałem wcześniej o jednoznaczności zwycięstwa, gdyż zupełnie czym innym jest naciągane punktowe zwycięstwo po walce, w której tak naprawdę nie ma wygranego, np. GGG - Canelo II. Wiem, że pojawiają się różne głosy, choćby dopuszczające remis w Lopez-Łomaczenko, jednak konsekwentnie przyjmuję że 7/8 rund dla Teofimo się po prostu należy.
Co do umiejętności bokserskich Lopeza, zapytam przekornie: a w stosunku do kogo z p4p ma się wstydzić? Generalnie chyba jest to człowiek bez kompleksów... Praca nóg, kontrola dystansu, refleks, timing ciosów, spektrum uderzeń - w wieku 23 lat walczy jak rutyniarz. Wbrew wielu przewidywaniom, udowodnił swoją wszechstronność.

Inną cechą dobrego rankingu jest jego aktualność, mianowicie lista powinna odzwierciedlać najlepszych w danym momencie, innymi słowy - tu i teraz. Na korzyść Lopeza działa uczciwa, acz surowa recenzja w stosunku do innych pięściarzy z TOPu:
Spence nie walczy od roku, nikt nie wie, w jakiej jest formie po wypadku - znajduje się w rankingach p4p The Ring oraz ESPN;
Usyk, o którym powszechnie wiadomo, że jego atuty mogą znaczyć mniej w ciężkiej, również jest i to nawet w górnej części The Ring!
GGG - bardzo bliska ostatnia walka, z każdym miesiącem okradany przez czas;
Pacquiao - to samo, co wyżej;
Fury - deficyt wartościowych zwycięstw;

Myślę, że Teofimo pojawi się nie tylko w osobistych rankingach P4P ekspertów, ale również w powszechnych rankingach The Ring, czy ESPN. Wartość zwycięstwa nad Łomaczenką jest jednak ogromna - startował z pozycji underdoga, tymczasem większość czasu walka toczyła się na jego zasadach, a w samej końcówce, gdy Ukrainiec był na fali, ten odrodził się w 12 rundzie.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-10-20, 17:56   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3979
Nominowany 165 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 19
Domyślnie

Liverpoolczyk@ Lopez już jest w top 10 w The Ring o czym wyżej. Zwykle mocno opieram się o The Ring, moim zdaniem jednak w P4P zupełnie brakuje im konsekwencji. Aktualność jest dla mnie bardzo ważna, opisałem to wyżej, porównałem też Lopeza do kilku ludzi z końca top 10 i spoza dziesiątki.

Mój główny argument: Łomaczenko nie dostał się do top 3 P4P różnych zestawień za samą wagę lekką. Jest mistrzem trzech dywizji!. Wrzucenie Lopeza nad Łomę niejako przekreśla te wcześniejsze osiągnięcia, dzięki którym w dużej mierze Łoma jest w P4P. Czy jeśli Lopez przegra z Haneyem, to Haney wchodzi do P4P? Czy ma być wyżej od Lopeza?

I dalej: będący obecnie w The Ring na czwartym miejscu w P4P Usyk przegrywa z nieco większym Chisorą. Chisora do top 10?

Chcę podkreślić, że Lopez nie może "przejąć" chwały Łomaczenki związanej z pasami w piórkowej i junior lekkiej. Wygrał z nim jako przedstawicielem wagi lekkiej, zweryfikowanym w niej na pewnym poziomie, ale mozna śmiało założyć, że Łoma to co najwyżej top 3 lekkiej, kolejka jest długa.

Jeszcze jedno: przygniatająca większość fachowców stawiała na niego, ale czołowi eksperci często mówili o zestawieniu 50-50, w którym faworytem jest Łoma, ale wygrać mogą obaj. Lopez ma jeszcze sporo do udowodnienia w lekkiej, choć pewnie niedługo z niej wyskoczy. Wracając do rzeczy: jeśli nawet Teo sprawił niespodziankę, to nadal wygrał przede wszystkim z czołowym pięściarzem wagi lekkiej, nie "przejął" pasów Łomy z niższych wag, które są osią jego dorobku (stanowią przynajmniej połowę całej wartości). Dla porównania: Manny jeszcze w 2019 pokonał pięściarza z wyższej wagi a nie niższej. To jest krok na miarę P4P.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Prognostyk Boxing.PL: Łomaczenko - Lopez Marek Cudek Newsy 66 21-10-20 10:43
"Juanma" Lopez wznowił treningi, marzy mu się jeszcze duża walka Adrian Golec Newsy 4 30-05-17 18:25
Josesito Lopez - niedoceniany bohater kina akcji Wiechu Publicystyka 3 13-12-13 18:28
Statystyki ComuBox z walki Ortiz - Lopez Mateusz Wajs Newsy 1 24-06-12 12:00


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:21.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.