stare 27-05-20, 22:54   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3950
Nominowany 157 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie Polish Fantasy Cruiser Tournament - wyniki



Ale ossochozi z tym Polish Fantasy Cruiser Tournament? Kiedy będzie i kto wystąpi? A może "to już było i nie wróci więcej"? Dla tych, którzy nie zdążyli się załapać i uczestniczyć w tym znaczącym wydarzeniu parę słów wyjaśnienia.

Turniej się odbył i szczęśliwie zakończył. Liczba uczestników zabawy przerosła nasze oczekiwania. Właśnie dzisiaj nastąpi oficjalna prezentacja wyników, już za chwileczkę, już za momencik.

Kluczowe jest tu słowo "fantasy". W turnieju chodziło o zebranie najlepszych polskich pięściarzy wagi cruiser w celu skonfrontowania ich ze sobą. Powszechnie wiadomo, że Polacy, szczególnie w wadze junior ciężkiej, niechętnie walczą z sobą w tzw. realu. Z różnych względów: najważniejszą przyczyną jest to, że akurat w tej kategorii mamy wyjątkowy urodzaj wysokiej klasy pięściarzy, którzy, zapewne ze względów finansowych, byli zmuszeni sparować ze sobą częściej, niż to bywa np. w USA czy Wielkiej Brytanii, większość z nich łączą pozytywne relacje koleżeńskie, czasem nawet przyjaźń, co absolutnie zniechęca do organizowania im bratobójczych walk. Do tego dochodzi fakt, że kilku z nich ma realne szanse coś ugrać na arenie międzynarodowej, wewnętrzne bitwy na wyniszczenie zdają się być strzałem do własnej bramki. Ale to, co jest niemal niemożliwe w rzeczywistości, może być realne w czasie gry, zabawy (jakkolwiek to zabrzmi).

Polish Fantasy Cruiser Tournament jest turniejem typu all-time, czyli uczestnicy to cruiserzy z różnych czasów. Zabawa polegała na typowaniu wyników walk między zawodnikami. Założenie było takie, że mierzyli się ze sobą pięściarze w prime, czyli u szczytu formy. Czyli np. Krzysztof Włodarczyk z roku 2006 z Michałem Cieślakiem z 2020. Okres koronawirusowej pandemii ze względu na zawieszenie wszelkich sportowych wydarzeń sprzyjał zarówno powrotom do historii jak i bokserskim turniejom fantasy, których mnóstwo pojawiło się na Twitterze i na poważnych stronach. Bodaj najbardziej znane były różne zawody na portalu Boxing Scene.



Nasz turniej miał być eksperymentalnie "wzbogacony" kilkoma postaciami, których udział mógł budzić kontrowersje. W eliminacjach pojawili się półciężcy: Dawid Kostecki, Aleksy Kuziemski, a nawet pięściarze niższych kategorii tacy jak Fiodor Czerkaszyn, Robert Parzęczewski. Różnica między półciężką a cruiser to ponad 11 kg, w przypadku "średniego" Czerkaszyna było to blisko 18 kg! Pozornie nie miało to zupełnie sensu, ale Polish Fantasy Cruiser Tournament to przede wszystkim zabawa. Zauważyłem, że niektórzy kibice boksu mają problemy w odnalezieniu się w tej konwencji. A przecież sparringi przy sporej różnicy wagi nie są rzadkością, jasne, często mają charakter zadaniowy, ale nie zawsze, a sami świadkowie tych "konfrontacji" pozwalają sobie czasem na dość śmiałe wypowiedzi.



W turnieju startowało 16 pięściarzy. Najlepsi zostali rozstawieni, reszta dolosowana. W szesnastce nie zmieściło się paru kandydatów z cruiser i niższych wag: Marek Matyja, Paweł Stępień, Krzysztof Twardowski, Paweł Kołodziej, Tomasz Bonin, Dariusz Sęk, Norbert Dąbrowski, Piotr Wilczewski, Paweł Głażewski. Wszystkich szanujemy, jednak cruiser była w Polsce naprawdę mocno obsadzona, no i ta nieszczęsna różnica wagi...

Nawet w ośmioosobowym finale (w którym zawodnicy walczyli już w systemie "każdy z każdym") pojawiło się dwóch nieco "podejrzanych" cruiserów: Andrzej Gołota i Andrzej Fonfara. Szersze wyjaśnienie ich udziału w turnieju zamieściłem w samym rankingu (patrz niżej). Jest też legenda kickboxingu Marek Piotrowski. Zarówno Gołota jak i Piotrowski znaleźli się tu w celu powspominania, przypomnienia tych żyjących legend sportów walki, ale też po to, by pobudzić wyobraźnię. Kryteria nie były sprecyzowane do oporu, to był eksperyment, który wprowadził zarówno sporo bałaganu, jak i zaskakujące wypowiedzi. Najważniejszym słowem w tym turnieju jest ZABAWA.

Zapraszamy Was gorąco do zapoznania się z wynikami Polish Fantasy Cruiser Tournament. Bonusem (szczerze mówiąc - oczekiwanym) była możliwość rzetelnej oceny i uszeregowania polskich cruiserów nie tylko tych już niewalczących, ale także tych, którzy od dobrych kilku lat są w polskiej (i nie tylko) czołówce. Niektóre pozycje mogą was zaskoczyć. Jako bonus dla czytelników spoza portalu, pozwoliliśmy sobie zamieścić najciekawsze komentarze typujących boxingowiczów.

Możemy startować. Tidim!

10. Łukasz Janik

Miejsca 10 i 9 to wynik dogrywki, w której brali udział: Janik, Saleta, Szpilka, Piotrowski i Jeżewski. Braliśmy pod uwagę zarówno głosowanie na Twitterze, jak i sondę czytelników boxing.pl, jak zawsze szczególnie premiowane były głosy zalogowanych userów (największą wagę przywiązywaliśmy do zdania forumowiczów o dużym stażu, znanych z dużej celności wypowiedzi i przewidywań), a już najnaj były komentarze.

Łukasz Janik minimalnie wyprzedził Przemka Saletę, który w cruiser wyglądał chyba najlepiej pod względem fizycznym, w ciężkiej po prostu zabrakło mu walorów. Trudno porównać wyrównaną walkę Janika z Afolabim, do wygranych "Chemka". Gdyby patrzeć na résumé w cruiser, to Saleta powinien trafić przynajmniej na siódme miejsce. W konfrontacji prime-to-prime nasi głosujący stawiali jednak na Janika i jestem skłonny przychylić się do takiej oceny.

9. Marek Piotrowski

Postać będąca w tym rankingu nie tyle na wyrost, ile w roli kogoś w rodzaju Supermana. Jego legenda, podobnie jak w przypadku Gołoty przysłania rzeczywiste wyniki. Kontrowersji było sporo: Marek Piotrowski to naturalny półciężki, w zasadzie przez całą karierę trzymający limit. Argumenty o tym, że to kickbokser są trudne do przyjęcia, bo wystarczy obejrzeć kilka jego walk bokserskich, by zobaczyć, że "Punisher" potrafił boksować, a jego postępy w krótkiej, kilkuletniej karierze zawodowego boksera były porażające. Zapewne uczynił je dzięki nadzwyczajnej etyce pracy, choć miał też ogromny, naturalny talent.

Są też i rozsądne argumenty kontra: Piotrowski był półciężkim, przekraczał ten limit na zawodowych ringach, ale raczej nie więcej niż 3 kg. Jego opozycja nie należała do najmocniejszych, moim zdaniem miał jednak kilku lepszych rywali niż Rusiewicz czy Kracik, a jego łatwość składania kombinacji, znane wszystkim serce do walki, niezły cios, kapitalny silnik i wysoka odporność wróżyły świetnie na przyszłość. Jak wiemy, Piotrowski dostał ofertę walki o pas IBF z Reggiem Johnsonem w momencie, w którym dalszy boks zagrażał już poważnie jego zdrowiu. Jednego można być pewnym: w żadnej jego potyczce emocji by nie zabrakło.

8. Andrzej Fonfara

Fonfara był cruiserem właściwie przez chwilę, w naszej grze chodziło o wyobrażenie sobie różnych scenariuszy: Fonfara z walki z Siłłachem, z najlepszych konfrontacji w półciężkiej i wyciągnięcie zdroworozsądkowej średniej. Wiekowo i fizycznie Andrzej w najlepszej formie był pewnie w okolicach roku 2015, z kolei faktycznym cruiserem był już zdecydowanie past prime.

7. Krzysztof Włodarczyk

To jest największa niespodzianka. Nosić na biodrach tyle lat pas WBC i wylądować na siódmym miejscu! Łaska kibica na pstrym koniu jeździ, mamy tu zapewne do czynienia z "efektem nieświeżości", po prostu "Diablo" wielu kibicom się już nieco przejadł, być może za kilka lat, kiedy Krzysztof już skończy karierę, będzie się na niego w takich "fantasy turniejach" patrzyć zupełnie inaczej.

Podkreślę tu jeszcze raz wyraźnie: to nie jest ranking dorobku. Był on na pewno w jakiejś mierze brany pod uwagę, ale naczelną zasadą było zestawianie ze sobą przeciwników w sportowym prime. Krzysztof Włodarczyk miał taki szczyt w połowie lat 00, czyli w okolicach 2005-2006 roku. I jednak wielu z naszych forumowych ekspertów zadecydowało, że ta jego wersja, która potrafiła toczyć równy bój z Cunninghamem, nie dałaby rady najlepszym wersjom: "Główki", "Mastera" i "Cieślaka", czy to ze względu na styl, czy też po prostu na czystą jakość.

6. Michał Cieślak

Miejsca 4-6 to wynik dogrywki. Po prostu Cieślak, Masternak i Głowacki uzyskali jednakową ilość punktów w turnieju, nie uzyskaliśmy też wystarczającego rozstrzygnięcia w bezpośrednich pojedynkach między zainteresowanymi. W dogrywce wzięliśmy pod uwagę dotychczasowy dorobek i tutaj minimalnie Michał musiał uznać wyższość pozostałych konkurentów. Przyszłość jednak należy do niego.

5. Mateusz Masternak

Masternaka od Cieślaka i Głowackiego dzielił dosłownie włos. Jesteśmy dumni z naszych forumowiczów, którzy wychodząc poza same pasy i tytuły, potrafią docenić realną klasę sportową "Mastera", posiadacza licznych mniejszych "pasków", mistrza EBU, ale też pięściarza, który toczył równe walki z najlepszymi (Bellew, Dorticos).

4. Krzysztof Głowacki

Głowacki zdobył czwarte miejsce "rzutem na taśmę". Zadecydował pas wywalczony w sensacyjnej i atrakcyjnej dla oka walce z Marco Huckiem. Przy dość zbliżonej palecie rywali u konkurentów, Głowacki ma jednak na koncie zwycięstwa zamiast porażek. Jasne, Bellew, Dorticos i Makabu prawdopodobnie byli nieco trudniejszymi rywalami niż ówczesny Marco Huck, Głowacki jednak wygrał w sposób niepozostawiający wątpliwości, stąd minimalnie jednak uznaliśmy ten wynik za najcenniejszy sportowo, w połączeniu z wygranymi z Własowem, plus mniejszymi: z mocno past prime Cunnnghamem i Nurim Seferim, dało to zasłużoną czwartą pozycję.

Trzeba też zauważyć, że Krzysztof Głowacki osiągnął najwyższą pozycję z aktywnych polskich cruiserów. Gratulujemy!

"Głowka" ma jeszcze szansę na mocną "korektę" w różnych rankingach, w przypadku wygranej z Lawrence'em Okoliem. Dla gruntownej oceny jego kariery na pewno przydałaby się mocna kropka nad "i", ale to jest temat na osobną dyskusję.

3. Andrzej Gołota

Dla kogoś, kto ma pierwszy raz do czynienia z naszym turniejem, sam fakt zaliczenia Gołoty do cruiserów może być czymś trudno zrozumiałym. No cóż, ta zabawa nie ma granic. A całkiem poważnie wersja Endrju przyjęta do turnieju ma następujące cechy:
- jest to Gołota z okresu między rokiem 1989 a 1992. W 1989 walczył jeszcze jako amator w kategorii do 91 kg, trzy lata później debiutował na profesjonalnych ringach ważąc już ok. 100 kg
- oprócz wagi, trzeba jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że jako amator Gołota bił się przez trzy rundy, nie było lig WSB konfrontujących amatorów na dłuższym, "przejściowym" dystansie pięciu rund, bez kasków itd. Rok 1992 na zawodowstwie to były dla niego głównie 4- i 6-rundowe walki.
- czyli wersja Gołoty z roku 1992, to było największe doświadczenie, niezłe już przystosowanie do walk 6-rundowych i zarazem 7-13 kg ponad limit.

Trzeba to sobie było jakoś wyobrazić i uczestnicy naszej zabawy świetnie sobie dali z tym radę. Co ciekawe, wyżej też ocenili talent i możliwości młodego "cruisera" Gołoty niż walory realnych junior ciężkich: Masternaka, Cieślaka, Diablo czy Głowackiego.

Przegrał z "Tigerem", zremisował z Adamkiem. Poza tym - same zwycięstwa.

2. Dariusz Michalczewski

"Tiger" wygrał niedawno polski ranking wszech czasów P4P. Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że i tutaj "z rozpędu" przegoni konkurencję. Nasi oceniający nie dali się nabrać i doskonale rozczytali niuanse turnieju. Znakomity półciężki i raczej chwilowy cruiser mógł wygrać z lekką przewagą w P4P, ale w junior ciężkiej nie było siły na moc, odporność i warunki fizyczne "Górala".

W Polish Fantasy startował Michalczewski z końca lat 90.

Tylko jeden remis, z Krzysztofem Głowackim, porażka w walce o tytuł z Adamkiem, reszta - wygrane.

1. Tomasz Adamek

Mimo zbyt krótkiego pobytu w cruiser i pójścia za lepszymi pieniedzmi w ciężkiej sportowo nadal najmocniejszy kandydat do pierwszego polskiego HOF (Hall Of Fame).

W turnieju brała udział wersja Tomka z 2008 roku.

Tylko jeden remis z Andrzejem Gołotą (historyczna sprawiedliwość!). Z pozostałymi pięściarzami wygrał, bez większych problemów.

1. Tomasz Adamek
2. Dariusz Michalczewski
3. Andrzej Gołota
4. Krzysztof Głowacki
5. Mateusz Masternak
6. Michał Cieślak
7. Krzysztof Włodarczyk
8. Andrzej Fonfara
9. Marek Piotrowski
10. Łukasz Janik


Ciekawsze walki i komentarze:

Tomasz Adamek vs Artur Szpilka (eliminacje)

@zmora
Pod uwagę biorę Adamka z formy z USS. Ze Szpilką jest problem, że ten sprzed więzienia był zbyt zielony, a ten z Radczenki zbyt rozbity. Zakładam więc Szpilkę z jego najlepszej walki... czyli tej z Adamkiem.

Myślę, że to był maks możliwości Artura, w niższej wadze mógł być trochę bardziej lotny na nogach, ale CW Adamek był o tyle szybszy i bardziej mobilny od siebie z HW, że to on bardziej zyskuje na zmianie kat. wagowej

Więc mamy nieco szybszego Szpilkę, skoncentrowanego na taktyce, z Łapinem w narożniku. Nie wierzę, że nawet taki Artur zawalczyłby lepiej niż Cunningham w pierwszej walce z Adamkiem. Myślę, że przebieg walki byłby podobny do tej Adamka z Cunnem. Oczywiście proporcjonalnie do tego o ile Szpilka odstaje od USS motoryką i wyszkoleniem. Koniec końców widzę to tak:
- początek dla Artura, który jest bardzo ostrożny, stara się atakować z doskoku, punktuje, ale ciosy nie mają dużej wymowy (z resztą...szczęka Górala wytrzymałaby najlepsze cios,y jakie Artur miał do zaoferowania)
- Adamek atakuje seriami, na jeden cios Szpilki odpowiada serią 2-3 ciosów. Idzie do przodu i narzuca presję na Artura
- w jednej z wymian Adamek trafia i posyła Artura na deski. Góral zawsze imponował mi umiejętnością wykończenia zamroczonego rywala. Tu byłoby podobnie. Tomek zasypałby podłączonego Szpilkę ciosami, nie dał dojść do siebie i walka zostałaby przerwana.

Wynik walki: Tomasz Adamek przez KO w rundach 6-9

@pain.exe
Adamek przez KO/TKO, Szpila nie miałby nic do powiedzenia z młodym, szybkim, agresywnym Adamkiem, którego kontry były w punkt, wystarczy obejrzeć KO na Banksie - tam naprawdę była szybkość, o której często sam Tomasz wspomina

Łukasz Janik vs Andrzej Fonfara (eliminacje)

@Przemysław Mrzygłód
Janik UD Fonfara

A tutaj przekornie wrzucę kontrowersyjny typ. W moim odczuciu sporo osób patrzy na to zero-jedynkowo, Fonfara miał o wiele lepszą karierę = wygrałby. Spoglądam na to inaczej. Fonfara zaczynał jako półśredni, zaliczył wpadkę antydopingową i koniec końców przybił masą do półciężkiej. I w moim odczuciu to był fizycznie max Andrzeja.

Zapomina się, ze przeskok pomiędzy 175 a 200 jest naprawdę olbrzymi, największy spośród wszystkich kategorii z górnym limitem wagowym. To jest mała ciężka, tutaj boksują chłopy ważące nieraz ok. 100 kg w dniu walki. I ja w tym przeskoku Fonfary zupełnie nie widzę. On w LHW bazował nie na szybkości, refleksie czy technice. On skupiał się na parametrach wytrzymałościowych, przełamywał przeciwników - tylko przełamywał głównie świetnie nazwiska PAST PRIME. Bardzo często już naprawdę styrane, po ciężkich czasówkach. Andrzej nie ma wygranej nad choćby jednym zawodnikiem z powiedzmy top 10, który byłby w swoim prime. A jak takowy przyszedł, to Fonfara dostał czasówkę w pierwszej.

Janik to kariera oczywiście trochę bez puenty, ale w pojedynku z Afolabim pokazał potencjał na takie miejsca 8-15 wagi cruiser. Przygotowany (co nie zawsze mu się zdarzało) to był fajnie wyszkolony, charakterny, bitny pięściarz, który zdecydowanie nie pękał. I nie widzę za bardzo scenariusza, w którym Fonfara w top formie, w cruiser Janika łamie. Pod kątem wyszkolenia zupełnie również nie widzę przewagi u AF - wręcz przeciwnie. On w półciężkiej przegrywał rundy z pięściarzami wyszkolonymi przeciętnie. Bliska, fajna walka zakończona minimalną wygraną ŁJ.

@LegiaPany
Fonfara na pkt. - Janik stricte technicznie chyba troszkę lepszy, ale widzę wygraną Fonfary na pkt. doświadczenie z lepszymi przeciwnikami będzie górowało.

Marek Piotrowski - Andrzej Gołota (eliminacje)

@LegiaPany
Piotrowski - Gołota z 1989 to młody niedoświadczony chłopek, Piotrowski zaś mimo bumów w rekordzie (stan 1995), to jednak killer międzynarodowych ringów w sportach walki.......Piotrowski TKO.

@Marek Cudek
Najsłynniejszy polski bokser po 1989 roku i Marek Piotrowski, który zrobił najbłyskotliwszą obok Joachima Halupczoka karierę w polskim sporcie, od zera do superbohatera. "Punisher" zdobył powszechne uznanie jako kickbokser, ale był też o krok od zrobienia sporej kariery w boksie, być może nawet na miarę pasa mistrza świata. To zestawienie jest z mojej strony nieco przekorną zabawą, ale też rodzajem hołdu.

Kariera Andrzeja Gołoty rozwijała się na pewno mniej błyskotliwie, ale bardzo harmonijnie. Talent, pozwalający na zdobywanie juniorskich medali, szybkie sukcesy na amatorstwie. W 1989 roku Gołota myślał już pewnie o kolejnym etapie, miał spore podstawy do snucia optymistycznych planów. Bardzo dobre warunki fizyczne i już solidne wyszkolenie, Gołota w tamtym czasie był szczupły, bez wyraźnej masy mięśniowej, ale silny, szybki i ostry. Nie miał jakichś dojmujących problemów natury psychicznej, które później tak mocno ograniczały go w ringu. W potencjalnej walce z Piotrowskim mógł ważyć 90-94 kg.

Marek Piotrowski stoczył 21 bokserskich walk, wszystkie wygrał. Ważył wtedy około 80 kilogramów, bez większych wahań. Wszystko robił na 100%, więc trudno się dziwić, że z dość surowego pięściarza szybko przeistaczał się w bardzo interesującą ringową postać. Do Gołoty brakowało mu kilku centymetrów wzrostu i zasięgu, pewnie też około 10 kg wagi. Miał jednak spore atuty: spore już umiejętności, siłę, odporność, idealnie pasujące do boksu zawodowego, twardość, niezłomność, odporność psychniczną, skalkulowaną agresję. Bił ciosy w różnych płaszczyznach, uderzał dużo i mocno, miał żelazną kondycję.

Problem z oceną wynika z tego, że dla mnie Piotrowski miał wszystkie cechy, które stawiały go w roli ringowego koszmaru Gołoty. Dla mnie różnica wagi nie stanowi najmniejszego problemu, przewaga warunków fizycznych zostałaby zrównoważona z naddatkiem przez serce do walki "Punishera", a kiedy dodamy fakt, że Gołota w 1989 roku był jeszcze amatorem i trudno było oczekiwać, by mógł stoczyć wojnę na choćby 8-rundowym dystansie... Przecież Andrzej pierwszy bój w pełnym wymiarze stoczył tuż przed walką z Bowe'em, co miało swój wpływ na wyniki walk z Riddickiem. A Piotrowski był jeszcze bardziej nieustępliwy, jeszcze twardszy [...].

Nie pamiętam, kto był pierwszym kickbokserem, który odniósł realny sukces w boksie, wiem jednak, że Piotrowski mógł być bodaj pierwszym mistrzem świata z zawodowymi pasami w obu dyscyplinach.

Krzysztof Włodarczyk vs Fiodor Czerkaszyn (eliminacje)

@pain.exe
Fiodor vs Diabeł hmm no moim zdaniem to trochę odklejone zestawienie, ciężko to sobie wyobrazić... Prime Wlodarczyka zależało w dużej mierze od jego formy psychicznej, bo fizycznie on bardzo długo trzymał się wyśmienicie, czy ten od Greena czy ten od Czakijewa wiele się nie różnią, forma była. Z jednej strony wyobrażam sobie jak Ukrainiec punktuje go na dystansie 12 rund i obija jego podwójną gardę, a z drugiej wiem, że Krzysiu potrafi zaskoczyć kontrą, a że lewy sierp ma mega mocny to gasi światło.
Fiodor wygląda jak magik na tle swoich kolegów ze stajni, ale z Włodarem w prime trzeba było się liczyć, to była czołówka CW, a Czerkaszyn nie walczył jeszcze tak naprawdę z nikim. Stawiam na to, że Fiodor czując się aż za dobrze w ringu, mając przewagę nad Krzysztofem, chcąc bardziej zaznaczać swoją dominację, w końcu wyłapuje w półdystansie tego słynnego lewego sierpa i pada. Włodarczyk przez KO, a co tam.

Dariusz Michalczewski vs Andrzej Gołota

@zmora
Tiger, jaki by nie był (czyt. jakby nie oceniać jego zwycięstw i kariery), to miał psychikę mistrza. Do tego w tym zestawieniu miażdży Andrew doświadczeniem. Czytałem kiedyś, że Gołota już za młodu niezwykle stresował się przed występami. Tu mamy starcie dorosłego faceta, z dużym doświadczeniem i mocną psychiką, z młodym chłopakiem, o wątłym charakterze. Myślę, że nawet gdyby Andrzejowi początkowo jakoś szło, to spaliłby się psychicznie w takiej walce i taki cwaniak jak Tiger wykorzystałby to i zastopował chłopaka. Dorosły Andrew w prime przegrywał największe walki swojej kariery, dlaczego żółtodziób Andrzej miałby być inny?

@asuser
Nie wiem, dlaczego ludzie typują Michalczewskiego, powołując sie na słabą psychikę Gołoty. W tym rozdaniu to nie działa. Andrzej pękał jak miał przed sobą dwumetrowego murzyna z kowadłem w łapie, na Michalczewskiego wyszedłby jak na Chrisa Byrda bez zbędnej spiny. Biorąc pod uwagę złą krew jaka między nimi buzowała dla Gołoty, to byłby totalny dyshonor przegrać z półciężkim "niemieckim" mistrzem, za jakiego go uważał. Gołota w tym rozdaniu nie odpuściłby i tu przykład gdzie Gołota z Mikiem Mollo bił się do końca z jednym okiem, po prostu gołota nie był w stanie pogodzić się, że może przegrać z kimś takim jak Mollo. Podobny mechanizm zadziałby przy walce z Michalczewskim.

Michał Cieślak - Krzysztof Włodarczyk

@zmora
Myślę, że Diablo zamroziłaby siła Cieślaka. Obawiałby się przyjąć, polował na jeden cios zza tego swojego żółwika. Cieślak ma chyba wystarczająco siły, żeby Diablo przestawiać swobodnie po ringu. Raz-dwa razy na rundę wpadłby tym swoim furiackim atakiem i nawet jeśli po gardzie to porzucał po ringu Krzyśka. Wystarczałoby to, żeby skraść rundy pasywnemu i mało widowiskowemu Diablo. Pytanie, czy Diablo dałby radę go ustrzelić. Moim zdaniem nie, bo:
1) Michał jest o tyle wyższy, że cios byłby bity pod górę, co jak wiemy zmniejsza jego wymowę
2) kogo klasowego tak naprawdę Diablo dał radę wykończyć jednym ciosem? Czakijew się wypruł, a Green był mały i stary. Mit jego ciosu chyba jest lekko zbyt duży. Na pewno kopie mocno, ale nie potrafi wypracować sobie okazji do idealnego uderzenia.

Jak dla mnie, Cieślak wysoko na punkty. Co bardziej mnie ciekawi, to czy Wasyl uciekłby i zostawił Cieślaka, jak to ma w zwyczaju, czy raczej niańczył Diablo. Chłop miałby niezły dylemat :D

Andrzej Gołota - Tomasz Adamek

@zmora
Ależ tu jest ciągle kult Gołoty! Myślę, że gdybyśmy zrobili fantasy turniej, w którym walczyliby: Gołota, Lennox, Riddick, Bowe, Brewster, Tyson, Ruiz, Byrd i Predator, to Andrew wygrałby tu wszystkie walki :D

Ja stawiam tak: żadna wersja Adamka w ciężkiej nie wygrywa z prime Gołotą w ciężkiej. Andrew miał naturalne warunki, żeby zdrowo przypakować. Góral musiał się pompować.

Cruiser to inna bajka, to jest świat Adamka. Andrew nie dałby rady obtańczyć i wypykać Adamka. To nie taki pięściarz. Oboje pewno poszliby na wojnę, gdzie doświadczenie Adamka _ jego przewaga szybkości, kondycji i charakteru dałyby mu wygraną.


Cieślak, Głowacki czy Masternak?

@Marek Cudek

Cieślak już teraz nie tylko rokuje najlepiej, ale ma najwięcej atutów do walki o pas. Żaden z nich nie unikał nikogo, pod wieloma względami to naprawdę pięściarze na zbliżonym poziomie. Jak weźmiemy pod uwagę 3-4 najlepszych to Masternak się nie wyróżnia, ale jak popatrzymy na całą karierę, to jednak jego zestaw przeciwników jest najdłuższy, wielu bardzo solidnych, dwóch na najwyższym poziomie, z którymi poniósł minimalne porażki, jedną walkę spokojnie można było punktować na remis. Ale to Głowacki ma w tych walkach najważniejsze zwycięstwa.

Podsumowując: mimo że bardzo cenię umiejętności Masternaka, siłę psychiczną i skill Cieślaka, to jednak nie mogę przymykać oczu na fakty. Głowacki wygrał to co najważniejsze.

@robercik

Każda walka Mastera na wyjezdzie w niesprzyjających warunkach udowodniła, że można sądzić, że zaprezentowałby się lepiej od Cieslaka. Do tego doświadczenie, umiejętności. Jeśli ktoś z tej trojki miałby wycisnąć więcej z jakiejś walki to właśnie Master, bo udowadniał to za każdym razem. Zresztą, Glowackiego też bym nie skreślał, bo na wyjazdach tez robił to, co do niego należało. Z Cieślakiem jest tyle wiadomo, że nic nie wiadomo. Jest silny i agresywny, ma tez ciąg na rywala, jednak to Ali i czy Young poskromili Foremana, Tillis o malo nie sprawił sensacji z Tysonem itd itd. Niech Cieślak poprobuje walk z kimś pokroju Mastera, to się może okazać, że jeszcze sporo do poprawy. Z tym Rosjaninem Kubichem tez tak kolorowo nie było, ale nie oglądałem pojedynku Mastera z Kubichem, żeby porównać.

@zmora

Prime'u Cieslaka jeszcze nie znamy, wydaje się ciągle mieć duży potencjał i dużo przed sobą. Myślę, że prime Master wypunktowałby Głowackiego z najlepszej walki. Główka potrafi walczyć i wygrywać z zawodnikami z topu o określonej charakterystyce. Taki Huck to była dla niego walka życia. Stary USS to już było trudne. Własow ciężka walka. Myślę, że Master sprzed walki z Drozdem, zanim jego skrzydła zostały brutalnie podcięte, zrobiłby wszystko na tyle poprawnie, żeby Główkę pokonać.

Cieślak dla mnie ma super potencjał być type, który wpada, agresywnie i trochę brudno rozbija rywala i tym wygrywa walki. Taki amerykański bully w ringu. Główce zrobiłby pewnie to, co Briedis. Główka lubi bitki, więc poszedłby na takie zasady i poległ.

Master miałby szanse Cieślaka wypunktować. Ale pozwolę sobie "przecenić" Cieślaka i uwzględnić jego jeszcze nie w pełni przedstawiony potencjał i postawić na niego w tej konfrontacji.

@DzikiDzwon

Bardzo ciężkie pytanie, w bezpośrednich walkach raczej nie byłoby wyraźnego faworyta. Głowacki osiągnął najwięcej jak dotąd, ale miał do tego najlepsze warunki - kluczową walkę z Huckiem stoczył na neutralnym terenie, Master i Cieślak toczyli swoje na trudnych wyjazdach. Każdy z nich ma swoje atuty, każdy jest dobrze wyszkolony i należy do czołówki wagi cruiser. Szczerze, to ustawiłbym ich ex aequo na 3 miejscu za Adamkiem i Michalczewskim, a nad Włodarczykiem i Gołotą.

@pain.exe
Gdybym miał oceniać realne możliwości pięściarzy, bez patrzenia na ich résumé to bez problemu Cieślak jest dla mnie najlepszym polskim cruiserem na długo przed walką w Kongo.
W potencjalnych walkach uważam, że Michał miałby łatwiejszą walkę z Głowackim, który by mu bardziej pasował stylowo, spokojnie do przełamania, a z Masterem by byla ciezka walka, ale również tutaj wskazałbym na Cieślaka, który w końcu musi trafić, a instynkt killera ma naprawdę duży. Fizycznie jest od tych dwóch ww. bokserów sporo silniejszy.

Wyobraźcie sobie ze to Głowka lub Master dostał tę walkę w Kongo i miał identyczne warunki jak Michał, ten sam cyrk od początku do końca. Żadnego z nich nie widzę wygranego, ba myślę że poradziliby sobie gorzej niż Cieslak. Makabu ma ogromne umiejętności i cień na jego karierę kładzie tylko ta przegrana frajerska z Bellew.

Ale jeśli chodzi o résumé to faktycznie GŁÓWKA>MASTER>CIEŚLAK. Tego się nie da podważyć.

================================================== ================================================== ==================================================

Tak, to już koniec. Bawiliśmy się w typowanie wyników ponad 2 tygodnie. W rezultacie powstała nieco zaskakująca, ale jednak wiele mówiąca lista Top 10, w której obok najlepszych w historii byłych mistrzów i pięściarzy spoza cruiser, pojawili się aktywni pięściarze, w kolejności niekoniecznie odpowiadającej ich popularności czy obecności w mediach.

Dziękujemy Wam bardzo za udział! Do zobaczenia podczas następnego Fantasy Tournament. Wszelkie pomysły i udoskonalenia piszcie, proszę, pod tym postem.

W tym miejscu znajdziecie wszystkie wyniki rundy finałowej.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 09:55   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Zmora
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 474
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Thumbs up

Kapitalna akcja Marek! Świetnie się bawiłem, a analizowanie większości turniejowych pojedynków sprawiło mi więcej frajdy niż większości walka w okresie przedkowidowym :D Włożyłeś w to mnóstwo pracy, a samo podsumowanie to wisienka na torcie. Fajnie widzieć, że forum wraca do życia!
Zmora jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 17:09   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3950
Nominowany 157 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Cała przyjemność po mojej stronie

Tak naprawdę myślę, że najciekawsze fantasy robiliby nasi rodzice i dziadkowie na walkach polskich amatorów, których mieliśmy kiedyś bez liku w każdej wadze. Dziś jest ciężko, dlatego trzeba bardziej kombinować.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 22:09   #4 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1578
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Proponuję następnym razem turniej trochę bardziej rozwlec w czasie, żeby więcej użytkowników mogło się wypowiedzieć, bo nie każdy śledzi codziennie od deski do deski i nie zawsze jest wena na pisanie
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 22:15   #5 (permalink)
champion
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Krakow
Postów: 2029
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cudek robi cuda. Dzieki ze w autobusie jest czasem cos ciekawego do przeczytania na boxing.pl. W sumie to powinnismy sie na skrzynke piwa dla goscia zrzucic.
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 22:22   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3950
Nominowany 157 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
Proponuję następnym razem turniej trochę bardziej rozwlec w czasie, żeby więcej użytkowników mogło się wypowiedzieć, bo nie każdy śledzi codziennie od deski do deski i nie zawsze jest wena na pisanie
Tzw. słuszna racja. Nie wiem, co mnie tak goni, może wiosna, a może myśl o nachodzących dziesiątkach gal :D

Cytat:
Napisał LegiaPany Zobacz post
Cudek robi cuda. Dzieki ze w autobusie jest czasem cos ciekawego do przeczytania na boxing.pl. W sumie to powinnismy sie na skrzynke piwa dla goscia zrzucic.
Miło się czyta takie zapowiedzi :D

A wiesz że jak na złość, dziś akurat ta nasza stara, niemobilna strona zupełnie się zbuntowała, akurat na tym tekście. Nie da się go czytać na telefonie, bo jakiś czarny pasek przesłania kawałek tekstu.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 22:25   #7 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 6103
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Właśnie. Super robota to raz, a dwa, ze w przyszlosci warto by pomyśleć nad podobna formula jakies "fantasy tournament'u". Swietny pomysl z tym, a i wykonanie jak na peirwszy raz - super.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 22:53   #8 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7255
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
A wiesz że jak na złość, dziś akurat ta nasza stara, niemobilna strona zupełnie się zbuntowała, akurat na tym tekście. Nie da się go czytać na telefonie, bo jakiś czarny pasek przesłania kawałek tekstu.
Kiedys byly 2 wersje tej strony, jedna taka jak teraz a druga na urzadzenia mobilne, rozmiarowo bardziej się to zgadzalo. Strone ogolnie rozwalaja te bannery chyba, szczegolnie te od portali spolecznosciowych. Ja na swoim przedepokowym telefonie widze wsio normalnie.
robercik jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 23:06   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3950
Nominowany 157 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rockefeller Zobacz post
Właśnie. Super robota to raz, a dwa, ze w przyszlosci warto by pomyśleć nad podobna formula jakies "fantasy tournament'u". Swietny pomysl z tym, a i wykonanie jak na peirwszy raz - super.
Dzięki Te wyższe wagi się nadają, więc do końca roku starczy

Cytat:
Napisał robercik Zobacz post
Kiedys byly 2 wersje tej strony, jedna taka jak teraz a druga na urzadzenia mobilne, rozmiarowo bardziej się to zgadzalo. Strone ogolnie rozwalaja te bannery chyba, szczegolnie te od portali spolecznosciowych. Ja na swoim przedepokowym telefonie widze wsio normalnie.
Dzięki, potwierdziłeś moje obawy. Sprawdziłem wszystkie obrazki z newsów, felietonów i wywiadów. Tylko ten post coś nawala. No nic, tu na szczęście same oldskule siedzą.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-05-20, 09:06   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Zmora
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 474
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Cała przyjemność po mojej stronie

Tak naprawdę myślę, że najciekawsze fantasy robiliby nasi rodzice i dziadkowie na walkach polskich amatorów, których mieliśmy kiedyś bez liku w każdej wadze. Dziś jest ciężko, dlatego trzeba bardziej kombinować.
O tak! Ja chowałem się na historiach dziadka o tym jak Trela walczył z większymi od siebie. Szkoda, że tamte czasy nie są lepiej udokumentowane, bo można byłoby się pokusić o taki turniej
Zmora jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Polish Fantasy Cruiser Tournament odc. 9 Marek Cudek Newsy 8 17-05-20 15:55
Polish Fantasy Cruiser Tournament odc. 4 Marek Cudek Newsy 26 13-05-20 22:52
Polish Fantasy Cruiser Tournament odc. 3 Marek Cudek Newsy 7 10-05-20 23:35
Polish Fantasy Cruiser Tournament odc.2 Marek Cudek Newsy 8 10-05-20 22:12
Polish Fantasy Cruiser Tournament Marek Cudek Newsy 23 10-05-20 00:42


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.