boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-03-20, 12:03   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2020
Postów: 10
Nominowany 3 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie „Marność nad marnościami i wszystko marność”. Czy aby na pewno?



Zjawiskiem dość powszechnym wśród kibiców pięściarstwa jest mówienie o polskim boksie olimpijskim w czasie przeszłym. Zgoda, do złotych lat naszej „amatorki” nie zbliżymy się już prawdopodobnie nigdy, świat za bardzo nam „odjechał”, ba, nawet sam fakt kwalifikacji do głównego turnieju powinniśmy traktować jak zdobycie Mount Everest. Tutaj należy spojrzeć w jakim miejscu jest nasz boks zawodowy. Wylewające się negatywne komentarze na temat gal o (mówiąc delikatnie) niskim poziomie sportowym oraz o słuszności transmitowania ich w ramówkach stacji telewizyjnych są jak najbardziej zasadne. Zastanówmy się jednak czy fakt, iż żywcem pochowaliśmy nasz boks olimpijski, a dziś próbujemy reanimować trupa, upoważnia nas do aż tak krytycznej opinii oraz wojenki w tym hermetycznym środowisku na temat stanu boksu zawodowego.



Zaczynając od dobrze znanego nam wszystkim faktu, ostatni medal olimpijski Wojciecha Bartnika to rok 1992. Od tamtego czasu wielu dobrych, przyszłych zawodowców na igrzyska nie pojechało (z różnych powodów). Mimo to doczekaliśmy się trzech mistrzów świata oraz czterech mistrzów Europy wśród profesjonalistów. Mając na uwadze tego „trupa” o którym wcześniej wspomniałem, liczba ta nie jest najgorsza. Jeśli dodamy do tego fakt, iż szans na pas MŚ było więcej niż zawodników o poziomie choćby zbliżonym do mistrzowskiego, to ogólna ocena naszego sportu w Polsce zła być nie może. No właśnie, czy stać nas na wybijanie narybku z „amatorki” dla walk w „angielskim stylu”? Czy mówilibyśmy dziś o Krzysztofie Włodarczyku, Tomaszu Adamku oraz Krzysztofie Głowackim, gdyby ktoś na początku ich karier zaczął organizować im pojedynki, w których musieliby walczyć dla dobra widowiska, niekoniecznie dla dobra ich karier? Nie możemy porównywać się do rynku brytyjskiego z prostych powodów. Wystarczy wejść na boxrec.com, z którego wielu „ekspertów” zrobiło wyrocznię (tak, tak... zielone, czerwone), aby zobaczyć ilu zawodników przypada na każdą kategorię wagową u wspomnianych Brytyjczyków, a ilu zawodowców mamy u siebie. Odpowiedź jest oczywista. Nie stać nas na marnowanie bokserów z potencjałem i wybijanie ich na wstępnych etapach karier. Kolejnym absurdem jest próba nadania prestiżu dla tytułu Mistrza Polski zawodowców. Dziś wyśmiewane są pasy interkontynentalne, nawet pas tymczasowego mistrza świata jest nazywany (słusznie) „paskiem”. Co Ci sami ludzie mówią o pasie MP? Nic, cisza, bo tak trzeba, bo tak jest wygodniej. Biznes ma się kręcić, a niedzielny kibic wszystkiego przecież wiedzieć nie musi. Nie życzę, abyśmy musieli wspominać ostatnie dwudziestolecie jako złote czasy polskiego boksu zawodowego , ale o optymizm jest coraz trudniej.



Wszyscy kibicujemy Mateuszowi Masternakowi w jego drodze na Olimp, traktujemy to przedsięwzięcie jak historie rodem z dzieł wybitnych romantyków. Kreujemy byłego Mistrza Europy na zbawcę i zarazem ostatnia nadzieję boksu olimpijskiego. Z całą sympatią i szacunkiem do 32-letniego Mateusza, jest to kuriozum najwyższych lotów. Błazenada PZB osiągnęła poziom krytyczny, kiedy to wraz z PWSiP w Łomży, uruchomiono w 2019 roku specjalizację - trener boksu II stopnia na kierunku wychowanie fizyczne. Chciałbym zaznaczyć, że w trakcie kształcenia należałoby „przebrnąć” przez 150 godzin teorii oraz 30 godzin praktyki, które przypadają na 3-letnie studia. Nawet Stanisław Bareja nie powstydziłby się takiego scenariusza. Jeśli ktoś uważa to za plan ratowania naszej dyscypliny nie trzeba dodawać już niczego.

Na koniec fragment z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, który zdecydowanie pasuje do rozumowania Panów odpowiedzialnych za polski boks: Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele i? - jakoś to będzie! No właśnie, jakoś to będzie...

Patryk Konieczny jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-03-20, 12:21   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Avatar Roman Wojewoda
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 730
Nominowany 7 razy w 5 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Miło powitać nowego redaktora na pokładzie, mam nadzieję, że od czasu do czasu pojawią się artykuły spod Twojego pióra.

Mateusz zdał sobie sprawę z tego, że pewnej przygody w życiu mu brakuje, zawodowstwo przyszło zbyt wcześnie i nie miał szansy na rozwój amatorski. Mlodziutki Mateusz pokonał Janika w Atlas Arenie gdy cała Polska żyła pojedynkiem Adamek - Gołota, symbolicznym przekazaniem pałeczki. Plany na wielką karierę u Sauerlanda, prztyczki z Diablo i walka do której nigdy nie doszło, często niewiele brakowało, czasem był pokaz siły, generalnie piękna kariera i utrzymywanie się w światowym top 15 przez dekadę. Mateusz nie będzie lekiem na słabość polskiego boksu, może być co najwyżej inspiracją dla kolejnego pokolenia młodych chłopaków, jeżeli uda mu się awansować na igrzyska i pokazać z dobrej strony.
Roman Wojewoda jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-03-20, 12:35   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11097
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

a Jak odwołają olimpiadę przez koronowirusa, to niezle wtopi MAsternak tym calym planem powrotu do amatorki
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-03-20, 13:04   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3224
Nominowany 48 razy w 15 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Witamy redaktora Patryka na Titanicu

Wyczułem tu dwie tezy naczelne:
- z polskim boksem zawodowym nie jest tak źle, szczególnie na tle zasobów z amatorki
- nie stać nas na walki w "angielskim stylu"

Z pierwszą tezą zgadzam się od razu i staję na baczność.

Druga, to oczywiście niekończące się dyskusje na Twitterze i forach.
Co wolisz kibicu: gale KP czy BP?
Co lepsze dla boksu: gale Wasyla czy Borka?

Jest jeszcze trzeci aspekt. Kibic świadomy, który pragnie dobra polskiego boksu i chce mieć godną rozrywkę. Takich jest niby niewielu, ale jednak są. I jednak, na szczęście, mają jakieś znaczenie. Dlaczego tak myślę? Bo już widzę, że krytyka środowiska i tarcia między dziennikarzem-promotorem, a prawnikiem-promotorem przyniosły jakieś efekty. Nie wiem, czy AW się do tego przyzna, ale jednak są zmiany. Gale Knockout Promotions podnoszą swój poziom, a walki na tych eventach mają większy sens sportowy. Idealnym przykładem są zestawienia z dzisiejszej gali.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-03-20, 15:20   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11097
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Przy braku konkurencji i walki miedzy soba spada konkurencyjnosc.
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-03-20, 17:35   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6852
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Jeżeli chodzi o Brytyjczyków, to porównywanie się z nimi w skali 1:1 jest raczej bez sensu. Tak samo jak polskiej ligi z hiszpańską, czy naszych długodystansowców z kenijskimi. Natomiast ja bym zastanowił się co takiego Anglicy robią, że jest u nich tak dobrze. Prześwietlił od samego dołu do góry i zastanowił co możemy od nich zasięgnąć i zastosować na miarę naszych możliwości. Pytanie: Czy kogoś w Związku to obchodzi?

Zgadzam się co do Masternaka. Od początku jestem przeciwnikiem mieszania zawodowców z amatorami, co jest dla mnie jedynie kolejną bezsensowną próbą zwiększenia zainteresowania boksem olimpijskim, a tym samym zysków. On powinien teraz myśleć o Makabu, Briedisie czy Mchunu, a w sumie marnuje czas. Ambicje - może, ale na to było miejsce kilkanaście lat temu. Po cichu jednak liczę, że mu się nie uda. Raz, że być może wróci wtedy tam, gdzie jego miejsce - na zawodowstwo. Dwa, że w przypadku sukcesu ktoś na górze stwierdziłby, że to świetna droga na skróty i tym bardziej nie trzeba się wysilać.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 16:48   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6852
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał szavci017 Zobacz post
Szczerze mówiąc to przesłanie jest tu dla mnie niejasne.
Zrozumiałem z artykułu, że boks amatorski w Polsce jest na niskim poziomie i do sukcesów olimpijskich daleko. I to, jak się domyślam, martwi autora artykułu.
A z ciekawości - czy na świecie boks olimpijski też tak słabo stoi czy jest lepiej?

A dalej jest wiele pytań na które trudno odpowiedzieć, bo są dziwnie postawione.
Np.
czy stać nas na wybijanie narybku z „amatorki” dla walk w „angielskim stylu”?
Tzn. jakich NAS i dlaczego wybijanie? Ale najpierw tych "nas". Przecież to problem promotorów i zawodników.
To jest pytanie podobne do "Czy stać nas na to, żeby Wiśniewscy kupili sobie nowy dom".
Nie my za to płacimy, nie my ponosimy konsekwencje, więc co to wgl. nas obchodzi?

dziś próbujemy reanimować trupa
Znowu jacyć "my". Przecież to się samo rozwija, jest potrzebne, ciekawe, ludzie się garną to boksu to się będzie rozwijał, nie to nie.


A na dawne sukcesy polskiego boksu olimpijskiego składało się jednak kilka niefajnych spraw :
- brak boksu zawodowego, taki Kulej zdobywał medale w wieku 24 i 28 lat, bo nie miał możliwości przejść na profi
- mniejszy wybór, dziś jest pełno innych sportów walki, innych sportów, zajęć, są komputery
- mniejsza świadomość o szkodliwości boksu
- większe zainteresowanie boksem jako czymś przydatnym, tak wielu zaczynało, chciało się nauczyć bić na ulicy, dziś jest to umiejętność mało przydatna, bo jest monitoring i policja jest bardziej mobilna a ludzie mają komórki
- inne podejście do boksu, dziś mało który rodzic zgodzi się, żeby jego syn chodził na boks
Widzę, że masz zdolności do bezsensownych rozkminek. Każdy wie, że w takim przypadku określenie "my" czy "nas" dotyczy Polaków, bo wspominani bokserzy reprezentują nasz kraj. Wiadomo, że zazwyczaj kibicuje się swoim, więc NAS to interesuje i w ten sposób siedzimy w tym razem. Nie wiem w ogóle czy jest sens tłumaczyć tak fundamentalne rzeczy.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Raubo: Szpilka tą ostatnią rundą spieprzył wszystko Krystian Sander Newsy 8 15-11-18 09:24


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:18.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.