stare 18-02-20, 21:11   #1 (permalink)
champion
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3232
Nominowany 53 razy w 16 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie Mity konfrontacji Wilder - Fury



W internetowym lasku rosną mity na temat pierwszej walki między Deontayem Wilderem a Tysonem Fury. Specjalnie dla Was wyrwałem kilka najokazalszych tylko po to, by obwąchać, przeżuć kilka najbardziej trujących. Mądrzy skorzystają, mądrzejsi popolemizują pod tekstem, do czego jak zawsze gorąco zachęcam.

Fury zdeklasował Wildera.

To chyba najczęściej powtarzany mit na temat pierwszej walki, powielany najpewniej przez tych, którzy nie widzieli całego pojedynku.

Punktacja w profesjonalnym boksie ma specyficzną cechę: z jakichś, trudnych do odgadnięcia powodów przyjmuje się, że w 99% przypadków wygraną rundę punktujemy 10:9, bez względu na to czy pięściarz wygrał ją minimalnie, czy wyraźnie. W walkach mistrzowskich (ale też w większości walk nawet na małych galach) minimalizuje się ilość rund remisowych, co również jest nieco sztuczne i może z natury naruszać obiektywizm oceny. Obecna punktacja absolutnie nie obrazuje przebiegu walki, tego czy dany pięściarz wygrał wyraźnie, czy minimalnie.

W pierwszym boju Wildera z Furym praktycznie wszystkie rundy były bliskie. Zdecydowaną większość z nich wygrał Fury, można też powiedzieć, że to przede wszystkim on zaskakiwał i ogrywał przeciwnika, wygrał wojnę psychologiczną, częściej sterował przebiegiem walki. Ale cały czas musiał się mieć na baczności, dwukrotnie zapoznał się z deskami i kilka rund wygrał naprawdę minimalnie.

Werdykt był do przyjęcia.

Zdecydowanie nie. Oceniam punktację sędziów jako spore nieporozumienie. Wilderowi oprócz rund, w których posadził przeciwnika na ziemię, można było przyznać maksimum dwie odsłony. Myślę, jednak, że 115:111 najlepiej oddaje przebieg walki. Rundy dość bliskie, ale tego nie można było punktować jako remisu. Brytyjski (!) sędzia Phil Edwards dał wygraną "Bronze Bomberowi" w 1,6,7 rundzie, do tego doszły dwa nokdauny. Szczególne zdziwienie może tu budzić ocena rund 6-7. Last but not least: pierwsze deski Fury'ego można kwestionować, bo "Król Cyganów" padł po ciosie w skroń, za ucho, ciosie przypadkowym, po uniku, ale jednak nieprawidłowym.

Fury miał olbrzymią przewagę w umiejętnościach czysto bokserskich.

Kontrowersyjna opinia. Boks Wildera polega na wzmacnianiu atutów i maskowaniu słabości, ale to bardzo solidny pięściarz. Fury ma za sobą dość konkretną karierę amatorską, ale nie ma w tym względzie przewagi nad brązowym medalistą olimpijskim. Obaj pięściarze bazują na naturalnych cechach. Trenerzy Wildera pielęgnują siłę i szybkość ciosu, Fury ma kapitalne właściwości sprawnościowe, które jego trenerzy wzmacniali już w czasach amatorskich, a przecież do tego dochodzą bokserskie geny Tysona, środowisko, w którym od najmłodszych lat ogląda się boks i walczy na pięści i wcześnie rozpoczęta kariera amatorska. Głównym problemem Deontaya w pierwszej walce był właśnie sposób walki Fury'ego: jedyny w swoim rodzaju styl oparty na refleksie, balansie głowy i tułowia, zmianie pozycji na leworęczną i świetna praca nóg.

Wilder ma ogromne szanse na celowe rozbicie niedawno kontuzjowanego łuku brwiowego Fury'ego.

Sam "Olbrzym z Wilmslow" wśród swoistej "paczki tekstów maskujących" obok żartów o wzmacnianiu testosteronem i moczeniu rąk w benzynie mówił też o realnym zagrożeniu kontuzji. Przypomnijmy, na łuk brwiowy Fury'ego założono po walce z Otto Wallinem 47 szwów. Czy zagrożenie jest realne? Jasne, że tak. Czy ogromnie prawdopodobne? Raczej nie. Wystarczy przypomnieć sobie przebieg pierwszego pojedynku. Bliskie rundy i niewiele celnych ciosów. I bardzo, bardzo mało trafionych przez Wildera precyzyjnie. On w ogóle niezbyt często trafia w szczękę, prawdopodobnie tak jest przekonany o niszczycielskiej mocy swoich pięści, że zakłada (słusznie), że czyste trafienie w dowolna część głowy co najmniej naruszy przeciwnika. Rywal taki jak Fury, w ciągłym ruchu, poruszający całym ciałem jest dla niego zmorą. Pierwszy nokdaun - nieprawidłowy, drugi trafiony po upływie bodaj 95% czasu walki, po ciosie w przednio-boczną część głowy (okolice policzka), stosunkowo dużą powierzchnię. Trafić w łuk brwiowy Fury'ego Wilderowi łatwo nie będzie, nie jest Sugarem Rayem Robinsonem. W pierwszej walce nie brakowało klinczów - to jest rzeczywiste zagrożenie, bo w walce z bliska o nawet przypadkowe naruszenie rany na głowie trudno nie jest.

Fury znokautuje Wildera.

Wątpliwe. Tyson Fury jest potężnym mężczyzną. Będącym prawdopodobnie w szczytowej formie. Nigdy dotąd nie trzymał tak długo odpowiedniej wagi. Przed swą słynną depresyjną zapaścią nawet do najważniejszej walki o pas z Kliczką "Król Cyganów" zrzucał kilkadziesiąt kilogramów. Obżarstwo i efekt jojo były jego chlebem powszednim, a problemy Adama Kownackiego to naprawdę drobiazg w porównaniu do skoków wagi u Tysona Fury'ego przed przerwą.

Fury ma dobry bilans, 20 nokautów w 30 pojedynkach. Potrafi przełamywać słabszych fizycznie rywali, nie tylko jednak nie można nazwać go puncherem, ale też trudno powiedzieć by miał wyróżniającą się moc ciosu na tle innych ciężkich. Nowy trener może uaktywnić nieco ofensywną stronę Fury'ego, bo Brytyjczyk potrafi atakować, walczyć z bliska i na pewno po walce z Wilderem można było mieć lekki niedosyt. Widać też było wyraźnie, że przepychanki z "Olbrzymem z Wilmslow" i niektóre serie przyjęte od Fury'ego kosztowały Wildera sporo sił. Bezsprzecznie warto urozmaicać swój boks. Wilder pokazał jednak do tej pory bardzo solidną, mistrzowską wręcz szczękę, a siła ciosu jest cechą umiarkowanie stałą. Trudno mi uwierzyć w cud, nie wierzę też oczywiście w jakieś spektakularne utwardzenie pięści Fury'ego naftą (" Rozmawiałem z legendą walk na gołe pięści Big Joe Joycem, który jest też członkiem cygańskiej społeczności. Doradził mi, by maczać dłonie w benzynie i w ten sposób utwardzić pięści. Będę to robił 5 minut każdego dnia") - jego żarty, zasłony dymne i ściemy nie mają granic. Na poziomie walk mistrzowskich jednak każdy detal ma znaczenie. Wilder miał już kilka razy kłopoty, ostatnio w pierwszej walce z Ortizem. Taktyka Fury'ego w zaledwie trzeciej walce po powrocie, musiała być ostrożna i bazować na tym co Fury umie najlepiej. Z całą pewnością jednak temat słabości Wildera warto drążyć, bo defensywa Wildera nie została do końca "przebadana". Wilder nie jest też pięściarzem, który najlepiej walczy w sytuacji zagrożenia. Warto więc "zatrudniać" go na różne sposoby, im mniej ma kontroli nad walką, tym lepiej.

Zmiana trenerów zaszkodzi Fury'emu.

Raczej nie. Tyson to ukształtowany pięściarz. Po długiej przerwie, ma ogromny głód walki, trenuje jak nigdy dotąd i będzie prawdopodobnie w szczytowej formie. Od lat robi postępy (wystarczy popatrzyć na jego pierwszą walkę z Derekiem Chisorą i rewanż).

Trener Wildera Jay Deas sugerował, że Fury popełnił błąd, zmieniając coachów. Na pewno w dużej mierze jest to kolejny etap wojny psychologicznej Wilder-Fury. Jasne, Ben Davison pokazał kapitalne czucie boksu, mimo młodego wieku świetnie poprowadził Fury'ego w najtrudniejszym etapie bokserskiego życia. Wierzę Fury'emu, że chciał mieć duet trenerski z Benem jako trenerem wzmacniającym obronę i Sugarhillem Stewardem - coachem od ofensywy. Trudno się też dziwić, że Davidson nie poszedł na ten układ, bo jednak taki sposób pracy nie jest dla każdego. Rozstali się z Furym ponoć w zgodzie, trudno przypuszczać, żeby tak doświadczony pięściarz, który doszedł na szczyt bez pomocy znanych trenerów, nagle teraz zatracił swoje znane walory. On to potrafi, ma we krwi i nadal będzie robił swoje. Bratanek słynnego Emanuela Stewarda ma mu pomóc rozwinąć dodatkowe moce, na pewno Fury liczy też, że nowy trener pomoże mu dostrzec coś, czego nie widział Davidson.

"Król Cyganów" uwielbia zaskakiwać publikę. To on jako pierwszy przełamał Steve'a Cunninghama, wygrał z Kliczką, będąc przez wielu skazywanym na porażkę, zaskoczył też zupełnie publikę w Staples Center w Los Angeles, prowadząc walkę z panującym mistrzem WBC na swoich warunkach, mimo długiej przerwy i licznych głosów niewiary w to, że w ogóle będzie w stanie powrócić po miesiącach depresji, potężnej nadwagi i flircie z kokainą. Z całą pewnością pięściarz/osobowość o takiej charakterystyce potrzebuje zmian i nowych bodźców. Swych umiejętności w defensywie na pewno nie straci, a skoro otoczenie sugerowało mu pracę nad lepszym zbalansowaniem obrony i ataku, Fury wykonał kolejny krok. Wszyscy jesteśmy ciekawi rezultatów, trudno mi uwierzyć, żeby Brytyjczyk stracił na zamianie trenerów. Jasne, Davison sam miał depresję i zapewne doskonale rozumie problemy "Króla Cyganów", Fury wydaje się być jednak obecnie na innym etapie i choć zdaje sobie sprawę, że z depresją jest jak z alkoholizmem - zagrożony będzie zawsze, to jednak dziś, 18 lutego 2020 roku wszystko wydaje się być pod tym względem w porządku.

Nokdaun w pierwszej walce premiuje punchera w rewanżu

Trudno powiedzieć, zazwyczaj rewanż wygrywa ten, kto lepiej wyciąga wnioski. Wilder ma świetny team, Fury jest bardzo inteligentnym wojownikiem. W dwunastej rundzie pierwszej walki Wilder nie wyglądał dużo lepiej niż w pierwszej. Jasne, co innego analizować na żywo, a zupełnie inaczej wygląda ocena słabości rywala między walkami. Jay Deas i Mark Breland wiedzą, że realnie Wilder nie może wygrać tego na punkty. Fury będzie w jeszcze lepszej dyspozycji, lepszej kondycji, będzie miał więcej siły. Szansą Deontaya jak zwykle będzie wypatrzenie słabości przed walką i cierpliwe czyhanie na błąd. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że zadecyduje prognozowane dodatkowe kilka kilogramów Wildera. Jeśli coś ma mu pomóc, to raczej jeszcze większa szybkość i celność, szczególnie ta druga w pierwszej walce była na bardzo niskim poziomie.

Powyższy tekst nie ma na celu promocji grzybobrania. W tych czasach to niezbyt bezpieczna zabawa.


Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 21:36   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2056
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetny tekst. Nie zgadzam się z kilkoma tezami, ale moim zdaniem dobrze to rozebrałeś. Sam nie mam żadnego dłużej niż kilka godzin trwającego typu jeśli chodzi o wynik walki. Chwilami jestem niemal pewny, że ofensywnie nastawiony Tyson wykorzystując przewagę techniczną i fizyczną wypunktuje Wildera. Z drugiej strony czuję się niemal przekonany, że w którejść rundzie Wilder trafi i Anglika położy
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 21:45   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3232
Nominowany 53 razy w 16 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Świetny tekst. Nie zgadzam się z kilkoma tezami, ale moim zdaniem dobrze to rozebrałeś. Sam nie mam żadnego dłużej niż kilka godzin trwającego typu jeśli chodzi o wynik walki. Chwilami jestem niemal pewny, że ofensywnie nastawiony Tyson wykorzystując przewagę techniczną i fizyczną wypunktuje Wildera. Z drugiej strony czuję się niemal przekonany, że w którejść rundzie Wilder trafi i Anglika położy
Jak Ci się podoba, to klikaj śmiało w niebieską łapę
Ciekaw jestem Twoich refleksji.

Ankieta będzie na 100%, bez typowania nie ma zabawy
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 21:55   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2056
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Gdzież owa niebieska łapa? Nigdy na to uwagi nie zwracałem.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 22:00   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3232
Nominowany 53 razy w 16 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Pod tekstem, obok "szybkiej odpowiedzi". Niebieska rękawica ze złotym medalem.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 22:11   #6 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1391
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobry tekst. Moim zdaniem wygra Tayson na punkty.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-02-20, 19:04   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6865
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Bardzo dobry tekst. Pomyślałem więc, że odniosę się do wszystkich kwestii.

1. Fury zdeklasował Wildera - zdecydowanie mit. Prowadził walkę, ale teorie, że Brytyjczyk wygrał w rundach 10 do 2 śmiało można włożyć między bajki.

2. Werdykt był do przyjęcia - moim zdaniem jednak był. Oglądałem walkę na spokojnie, liczyłem ciosy, punktowałem runda po rundzie, wyszedł mi remis. Przy tym jednak dwie uwagi. Uznaję sam fakt remisu, wynik 115:111 to totalna porażka. Dwa - miałem remis, ale z zastrzeżeniem, że ani jednej rundy więcej Wilderowi bym nie dał, nawet przy "dobrej woli".

3. Fury miał olbrzymią przewagę w umiejętnościach czysto bokserskich - może nie olbrzymią, ale pokazał, że boksersko jest lepszy. Wilder nie ma tak wielu atutów, ale są one świetnie wyskilowane. Fury z kolei jest lepszy całościowo.

4. Wilder ma ogromne szanse na celowe rozbicie niedawno kontuzjowanego łuku brwiowego Fury'ego - zgadzam się w pełni. Odnowienie kontuzji jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Tym bardziej, że Leshun musiałby trafić lewą ręką. To nie jest jego firmowy cios, a przy gibkim Brytolu będzie jeszcze trudniej.

5. Fury znokautuje Wildera - mało prawdopodobne, chociaż nie byłby to dla mnie szok. Nie takie rzeczy się zdarzały, ale jeżeli ktoś szczególnie na to liczy, radziłbym odpuścić, żeby oszczędzić sobie rozczarowania. Zawsze to lepiej być później miło zaskoczonym.

6. Zmiana trenerów zaszkodzi Fury'emu - to zależy czy nowy trener chce przerobić Tysona według swojej koncepcji, czy jedynie wzbogacić jego repertuar. Nie spodziewam się z tej strony wielkiego zagrożenia, ale jest to mały znak zapytania.

7. Nokdaun w pierwszej walce premiuje punchera w rewanżu - raczej nie w tym przypadku. Fury już wcześniej leżał na deskach i nie wywarło to żadnych szkód w jego psychice. Równie dobrze można stwierdzić, że Leshun będzie miał w głowie jak miotał się sfrustrowany kolejnymi pokracznymi sierpami. Więc mój wniosek jest podobny - obaj są na tyle mocni by poradzić sobie z demonami z pierwszego pojedynku i wygra sprytniejszy oraz lepiej przygotowany, także mentalnie.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-02-20, 20:45   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5141
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobry tekst, z większością raczej się zgodzę, co do ostatniego punktu mam wątpliwości. Fury po pierwsze podniósł się po nokdaunie, po drugie a chwile sam pogonił Wildera, ledwie kilkanaście sekund po deskach mając rywala podłaczonego i przeważając w samej końcówce.
Co do znokautowania Wildera - jak najbardziej możliwe. Fury to wielki i silny chłop. Nie jest królem ko ale potrafi nokautować. Wilder nie wdaje się za bardzo w wymiany ale jakaś kontra jak najbardziej może wejsć Furemu, może go też zwyczajnie przełamać. Nie wiadomo jak Deo zachowa się będąc zagonionym w narożniku czy przy linach.
Ciekawi mnie waga Wildera. W pierwszej walce był za lekki i Fury dosyć swobodnie przepychał go w ringu.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-02-20, 21:39   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2765
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jak dwie walki wcześniej ważysz prawie 200kg ...miszcz wbc bierze cie wlasciwie na sciecie (jak każdy prawdziwy lowca lubi chore antylopy a ty mu w ringu robisz "nauke chodzenia krok po kroku" to jak to nie jest deklasacja to co?
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-02-20, 23:08   #10 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 4772
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Zdeklasował to Floyd Canelo, a nie Fury Wildera

a to ile ważyl i co robił Fury przed walką nie ma teraz żadnego znaczenia.
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wilder i Fury na remis, "Gypsy King" dwukrotnie liczony! Krystian Sander Newsy 102 03-12-18 10:24
Wilder vs Fury - typują Tyson, Holyfield, Lewis, Foreman i Bowe Andrzej Pastuszek Newsy 11 28-11-18 12:33
Wilder: Fury będzie potrzebował pomocy Petera| Fury: Wilder nie miał wielkiej walki Krystian Sander Newsy 13 02-10-18 22:26
Fury i Wilder kolejny raz "walczą" na Twitterze Krystian Sander Newsy 1 04-02-15 08:33


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:22.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.