boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 14-02-20, 00:29   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3035
Nominowany 27 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie Tyson Fury. Bez Maski [recenzja autobiografii]



Rodzina
Wiara
Kobieta (żona Paris)
"Cygańska" tożsamość
Boks
Walka z depresją

O tym pisze Tyson Fury w swojej autobiografii "Tyson Fury. Bez maski". Książka jest napisana prostolinijnie, więc nieraz na pierwszy plan wybijają się autentyczne cechy Tysona: megalomania i skłonność do nadmiernie pozytywnego obrazu swoich walk. Z drugiej jednak strony, można mieć wrażenie, że "Król Cyganów" jest autentyczny, nie kreuje się na kogoś, kim nie jest. Kieruje się prostym kodeksem wartości, jego życie wygląda podobnie, jak wielu innych z zamkniętych, homogenicznych społeczności. Z jedną zasadniczą różnicą - Tyson Fury osiągnął sukces i częściowo wyszedł poza swoją grupę, jest nawet taki fragment, w którym pięściarz podkreśla, że sposób życia przeciętnego samca z gatunku "traveller" mocno utrudnia walkę z chorobami psychicznymi. Powszechnie panujący wśród nich maczyzm, wypieranie bądź ukrywanie problemów, trudne z reguły życie koczownika - nie sprzyjają poważnym kłopotom takim jak depresja.

Więcej o Travellersach
Jeszcze więcej


Tyson Fury przeżył sporo i oczywiście ma o czym opowiadać. Na początku jest mdło, widać, że pisze amator i że to są jego słowa, a nie jakiegoś dziennikarza sportowego (co ma mocne i słabe strony). Ale wkrótce książka się rozkręca i trudno się oprzeć tej temperamentnej opowieści. Czasem autor wpada w tryb "zamulacza" i dość rozwlekle rozwodzi się nad swą depresją, ale generalnie fan boksu co rusz może wyłuskać fascynujące perełki zza kulis boksu.

Dowiemy się wreszcie, co dokładnie oznacza pojęcie "Król Cyganów" i skąd się wziął autopromocyjny talent Tysona. Przeczytamy o tym, że w społeczności Travellersów nawet kobiety mają talent do walki (świetny wątek babki Tysona - Patience, która była matką Johna, Petera i Hughiego Furych). Będzie też o uzdolnieniach bokserskim Emanuela Stewarda i kapitalna historia z obozu treningowego u Władimira Kliczki. Fury opowiada, jak blisko był porażki z Kliczką ze względu na obżarstwo i zrzucanie 50 kg (!) już wtedy. Przeczytasz między innymi o tym, dlaczego John Fury przestał się odzywać do swego syna, dowiesz się, że pierwszy nokdaun w walce z Wilderem był prawdopodobnie wywołany nieczystym ciosem za ucho, a sparringi przed bojem z Wilderem (z Joyce'em i Dubois) Tyson toczył ważąc 170 kg!

Nie łudźmy się, udana biografia sportowa jest dobrem rzadkim. Jeśli nie potrafisz pisać (a większość sportowców ma z tym kłopot), to musisz mieć dobrą historię. "Król Cyganów" nie jest literatem, nie jest też człowiekiem szczególnie głębokim. Ma jednak poważną zaletę: wiódł kolorowe życie w niezwykłej społeczności irlandzkich nomadów, "Cyganów", czyli Travellersów. Dlatego finalnie jego opowieść się broni jako niezła książka dla fanów boksu, a na tym samym poziomie umieszczam biografie Mike'a Tysona i Lou Duvy. Do klasycznej już pozycji o Muhammadzie Alim napisanej przez Thomasa Hausera trochę brakuje, bo i życie krótsze, mniej ciekawe i kariera jeszcze nie do końca spełniona, nie mówiąc o literackim wkładzie wspaniałego dziennikarza, jakim bez wątpienia jest biograf Alego.

Tłumacz czasem zanadto szaleje ("nagie pięści" itp.), ale generalnie jak na książkę wypuszczoną przez niepozorne krakowskie wydawnictwo całościowo daje radę. Oprawa miękka, papier ok., jakość kolorowych zdjęć też w porządku.

Lubię:
- bogate opisy wielu walk z wcześniejszych faz kariery Fury'ego
- sporo ciekawostek boksersko-biznesowych np. Tyson opowiada dokładnie, jak doszło do współpracy z poszczególnymi trenerami, promotorami
- uniwersalnie interesujące opisy życia, mentalności Travellersów
- bardzo optymistyczne story o wychodzeniu z depresji i przezwyciężeniu kłopotów

Nie przepadam:
- chwilami opowieść traci tempo, depresja stanowi oś życia Fury'ego, trudno się dziwić, że dużo o tym pisze, ale wpływa to na pewno na tempo akcji
- momentami Fury traktuje chronologię luźno, a przeskoki czasowe nie do końca uzasadnione

Ocena: 6/10 niezła, dla fana boksu - pozycja obowiązkowa.

Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-02-20, 01:37   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2014
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dla mnie obowiązkowa, pomimo żywienia mocno mieszanych uczuć do autora.
Szymon Aleksandrowicz jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-02-20, 12:15   #3 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5893
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja w życiu nie tkne tych bajek. Jakoś mało mnie jaraja zmyslone historyjki.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-02-20, 23:56   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Postów: 294
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bez maski? Bez kitu
Pierwszy_i_ostatni jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-02-20, 14:54   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3035
Nominowany 27 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

W książce Fury'ego jest co najmniej tyle autentyzmu, co w autobiografii Mike'a Tysona. Można się lekko zżymać na ocenę niektórych walk i tę jego zasr... "linearność", ale w jego opowieści jest mnóstwo "cukru w cukrze": mamy życie rodzinne, opowieść o tradycjach familijnych boksu na gołe pięści, opis kariery amatorskiej i przejścia na zawodowstwo, "depresja neverending story". Fury opowiada też o masce przybranej na użytek mediów i promocji. Z jego ocenami faktów można polemizować (zresztą chyba większość przedstawicieli sportów walki przesadza na swoją korzyść i podważa swoje porażki) ale nie zarzuciłbym mu pisania bajek, czy nieszczerości.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-02-20, 18:11   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6731
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Przeczytałem już sporą część. Moje wrażenie jest takie: dupy nie urywa, ale jest OK. Dla mnie autobiografia Mike'a jednak ligę wyżej. Wiadomo, jeden i drugi nieco koloryzują, ale w opowieści Fury'ego brakuje mi tego "łał". Nie wiem czy to jest kwestia redaktora, ale jednak Żelaznego czytałem na jednym wdechu, tutaj "tylko" z ciekawością. Spodziewałem się jednak czegoś więcej. Gdyby jednak ktoś się wahał, to dodam, że nie jest to strata czasu ani pieniędzy. Na pewno warto. W skali szkolnej Tysona Mike'a ocenia na 5+, a Tysona Fury'ego na 4.
Tejksio jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-02-20, 19:32   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3035
Nominowany 27 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

Dla mnie książka "Bestii" była bardzo przereklamowana. Banalne życie, kłopoty idioty. Oczywiście, działo się, ale na pewno dużo ciekawsza byłaby opowieść Cusa D'Amato. Mike budzi po latach jakąś sympatię, także szczerością i tym, że sam się wstydzi wielu lat w degrengoladzie umysłowej. Dla mnie to trochę za mało na dobrą opowieść. Zasadniczo nie spieram się tutaj z Tobą Tejksio@, tylko wyrażam tęsknotę za dobrą książką napisaną z jakąś myślą, bo surowa opowieść pięściarza rzadko jest super moim zdaniem. Przydałoby się jakieś uporządkowanie, selekcja, a przede wszystkim cięcia, bo te książki są z reguły za długie.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-02-20, 17:21   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6731
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Dla mnie książka "Bestii" była bardzo przereklamowana. Banalne życie, kłopoty idioty. Oczywiście, działo się, ale na pewno dużo ciekawsza byłaby opowieść Cusa D'Amato. Mike budzi po latach jakąś sympatię, także szczerością i tym, że sam się wstydzi wielu lat w degrengoladzie umysłowej. Dla mnie to trochę za mało na dobrą opowieść. Zasadniczo nie spieram się tutaj z Tobą Tejksio@, tylko wyrażam tęsknotę za dobrą książką napisaną z jakąś myślą, bo surowa opowieść pięściarza rzadko jest super moim zdaniem. Przydałoby się jakieś uporządkowanie, selekcja, a przede wszystkim cięcia, bo te książki są z reguły za długie.
Wiesz, moim zdaniem kilkaset stron to akurat zaleta. Po prostu mi taka forma bardzo odpowiada, a jak się okazuje nie tylko mi, bo pożyczyłem kilku kumplom pierwszą część Mike'a i byli naprawdę zadowoleni. Kumplom, którzy oglądają tylko większe walki i nie są wielkimi fanami boksu.

Myślę, że jestem dość obiektywny co do Tysona, bo kiedy miał swój prime, to mnie nie było jeszcze na świecie, a kiedy walczył z Holyfieldem, czy nawet jeszcze z Gołotą, to byłem małym szczylem i tak naprawdę nie wiedziałem o co za bardzo w tym chodzi. Tak więc nie mam do niego sentymentu. Nigdy nie byłem jego fanem, nie mogę powiedzieć, że go lubię lub nie. Traktuję go po prostu jako bardzo ważną postać tej dyscypliny. A czy książka jest przereklamowana? Nie wiem, bo nie wnikam w to. Kiedy ukazuje się autobiografia kogoś, kto moim zdaniem ma wiele ciekawego do opowiedzenia, po prostu to czytam i nie patrzę czy się to innym podoba, czy nie.

Z Mike'iem to było tak, że jak wyszła jego książka, to od razu wiedziałem, że będzie się działo. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron wiedziałem już, że to jest to! Gwoli sprawiedliwości dodam, że drugą część zakończyłem bardzo szybko, bo wrażenie było zgoła odmienne i nie miałem zamiaru się męczyć. Moim zdaniem została napisana trochę na siłę, na fali sukcesu wcześniejszej.

Tak to wygląda z mojej strony, ale powtórzę - mi ta formuła bardzo odpowiada i stąd moje pozytywne komentarze.
Tejksio jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 14:35   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2569
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
Wiesz, moim zdaniem kilkaset stron to akurat zaleta. Po prostu mi taka forma bardzo odpowiada, a jak się okazuje nie tylko mi, bo pożyczyłem kilku kumplom pierwszą część Mike'a i byli naprawdę zadowoleni. Kumplom, którzy oglądają tylko większe walki i nie są wielkimi fanami boksu.

Myślę, że jestem dość obiektywny co do Tysona, bo kiedy miał swój prime, to mnie nie było jeszcze na świecie, a kiedy walczył z Holyfieldem, czy nawet jeszcze z Gołotą, to byłem małym szczylem i tak naprawdę nie wiedziałem o co za bardzo w tym chodzi. Tak więc nie mam do niego sentymentu. Nigdy nie byłem jego fanem, nie mogę powiedzieć, że go lubię lub nie. Traktuję go po prostu jako bardzo ważną postać tej dyscypliny. A czy książka jest przereklamowana? Nie wiem, bo nie wnikam w to. Kiedy ukazuje się autobiografia kogoś, kto moim zdaniem ma wiele ciekawego do opowiedzenia, po prostu to czytam i nie patrzę czy się to innym podoba, czy nie.

Z Mike'iem to było tak, że jak wyszła jego książka, to od razu wiedziałem, że będzie się działo. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron wiedziałem już, że to jest to! Gwoli sprawiedliwości dodam, że drugą część zakończyłem bardzo szybko, bo wrażenie było zgoła odmienne i nie miałem zamiaru się męczyć. Moim zdaniem została napisana trochę na siłę, na fali sukcesu wcześniejszej.

Tak to wygląda z mojej strony, ale powtórzę - mi ta formuła bardzo odpowiada i stąd moje pozytywne komentarze.

ta ksiazka w ogole miala bardzo dobre recenzje. ja nie czytalem, bo od poczatku mialem wrazenie ze wiem wszystko o Tysonie, ale wlasnie na fali dobrych recenzji ja kupilem i czeka na swoja kolej.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-02-20, 20:29   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Postów: 192
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jeśli książka o Tysonie Furym jest w połowie tak dobra jak "MIKE TYSON MOJA PRAWDA", którą nawiasem mówiąc przeczytałem w jeden weekend, to kupuję ją od razu i przeczytam.
Zdaję sobie sprawę, że tego typu autobiografie nie będą w pełni prawdziwe ale ja wolę o tym nie myśleć. Naiwnie wierzę, że to w 100% prawda, co pozwala mi odpowiednio "wejść" w klimat lektury, który pozwoli mi stać się tą postacią i czuć to co ona. Wierzę, że się nie zawiodę
Bysiorek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Walki bokserskie(linki)!!! IRONDARIO Strefa ściągania walk 2612 21-10-19 16:58
Tyson Fury potwierdzil, że Peter Fury nie jest już jego trenerem Andrzej Pastuszek Newsy 4 18-12-17 11:07
Kliczko vs Fury - czyli mechaniczna perfekcja przeciw kreatywnemu chaosowi Andrzej Pastuszek Publicystyka 14 28-11-15 10:37
Tyson Fury - nieortodoksyjny pięściarz rozrywkowy Andrzej Pastuszek Publicystyka 37 10-01-13 19:33
Tyson Fury zdeklasował Derecka Chisorę robercik Newsy 24 30-07-11 22:15


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:44.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.