stare 28-08-19, 17:08   #1 (permalink)
Felietonista
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1563
Nominowany 257 razy w 63 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie Precz z umownymi limitami

Poruszam dziś temat, który co jakiś czas odżywa, a aktualnie pojawił się za sprawą mocno już zaawansowanych negocjacji w sprawie pojedynku Saula „Canelo” Alvareza z Siergiejem „Krusherem” Kowalowem. Obu bokserów dzielą 2 kategorie wagowe, ale do tej pory mówiło się, że walka będzie się toczyć o należący do Rosjanina pas WBO w półciężkiej, co tym samym dla Canelo będzie szansą zdobycia mistrzowskiego tytułu w czwartej kategorii. Tymczasem trener Kowalowa Buddy McGirt stwierdził, że jego podopieczny jest skłonny do zmierzenia się z Alvarezem w niższym umownym limicie. Nie wiem, czy ta wypowiedź to jego osobista inicjatywa, czy też wyszedł on naprzeciw sugestiom strony przeciwnej, ale tak czy owak doprowadziła mnie do furii. Myślę, że zupełnie słusznej i zaraz postaram się to sensownie uzasadnić.

Część kibiców boksu, trenerów, promotorów i dziennikarzy sportowych nie widzi w umownych limitach niczego złego. Skoro tak się dogadali, to niech tak walczą – argumentują. Otóż nie, moi drodzy. Walki w umownych limitach są szkodliwe i niemoralne, a porządny człowiek nie powinien ich oglądać, bo to już nie jest uczciwy sport, tylko widowisko w takim samym złym guście, jak walki psów lub kogutów, jarmarczna rozrywka dla żądnej krwi prymitywnej tłuszczy.

Tradycyjny boks zawodowy nie znał umownych limitów. Jeżeli mistrz wagi lżejszej chciał zaatakować tytuł mistrza wagi wyższej, to po prostu w tej wadze startował. Sam mógł ważyć mniej, ale nikomu do głowy nie przychodziło, by mistrza z wyższej kategorii w jakiś sposób zachęcać do zrzucania wagi poniżej ustalonego przepisami limitu. W 1909 roku znakomity mistrz świata wagi średniej polskiego pochodzenia Stanley Ketchel rzucił wyzwanie mistrzowi wagi ciężkiej Jackowi Johnsonowi. Po dramatycznej walce przegrał przez KO12, ale istotna była też waga obydwu rywali. Ketchel ważył 170 funtów, a Johnson 205 funtów. W 1921 roku doskonały francuski mistrz świata w półciężkiej Georges Carpentier bez powodzenia zaatakował pas mistrza świata HW będący w posiadaniu Jacka Dempseya. I znów każdy wniósł do ringu „swoje”, czyli Carpentier 172 funty, a Dempsey 188 funtów. Było takich przypadków znacznie więcej, ale zawsze obowiązywała zasada, że broniący pasa champion może ważyć tyle, na ile pozwala mu limit danej kategorii. Do niedawna.

Zacznijmy od samej genezy zjawiska umownych limitów, bo ona doskonale pokazuje, co się za nim kryje. W czasie II Wojny Światowej wielu dobrych bokserów (zwłaszcza żydowskiego pochodzenia) znalazło się w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Ich wzajemne walki były ulubioną rozrywką zbrodniarzy z SS. Ponieważ czasami ciężko było w jednym obozie znaleźć dwóch wysokiej klasy pięściarzy podobnej wagi, wymyślono umowne limity. Jak mieli jednego z półciężkiej, a drugiego z piórkowej, to tego pierwszego głodzili, a drugiego podtuczali. Sportowcy godzili się na to, po to by przeżyć parę miesięcy dłużej. Dzisiaj Kowalow i inni skłonni są do tego samego dla dużych pieniędzy. Czy ta różnica usprawiedliwia niecny proceder nakłaniania człowieka do rujnowania sobie zdrowia? Jeśli tak, to może zaakceptujemy widowiska w postaci skoków z 10 piętra na beton za powiedzmy 100 mln dolarów. Jakiś szalony miliarder mógłby wyłożyć kasę, a chętni desperaci na pewno by się znaleźli. Nie, nie zaakceptujemy, bo człowieczeństwo nam na to nie pozwala.

Siergiej Kowalow od młodości boksuje w tej samej kategorii czyli półciężkiej. W wieku 36 lat na pewno z wielkim trudem przychodzi mu zbijanie do limitu tej kategorii czyli 175 funtów (79,379 kg). Gołym okiem widać, że w ringu jest wychudzony jak głodomór i nie ma ani grama tłuszczu. Co stanie się z jego ciałem, jeżeli zachęcony kasą zgodzi się na występ przeciwko Canelo w limicie powiedzmy 170 funtów zamiast przepisowych 175. Jak wiemy, organizm człowieka głodzonego (lub dobrowolnie głodzącego się) po zużyciu tkanki tłuszczowej zaczyna „pożerać” własne mięśnie. Czy Krushera, który straci w ten sposób blisko dwa i pół kilograma swojej masy mięśniowej nadal będziemy uważać za zawodnika o optymalnych możliwościach i dobrze do walki przygotowanego? Czy może raczej za człowieka chorego, niepełnosprawnego, potrzebującego pomocy lekarza? Czy to będzie uczciwa walka o pas mistrzowski w wadze półciężkiej? Czy też kolejna hucpa wylansowana przez niegodziwców bez sumienia i zaaprobowana przez „ciemny lud”?

Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 07:16   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Avatar Roman Wojewoda
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 474
Nominowany 4 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pełna zgoda. Umowne limity, zwłaszcza w takich wysokich kategoriach wagowych są bardzo niemoralne i wypaczają obraz walki. Kowaliow jest stary a Alvarez chce na jego plecach zbudować swoją legendę, odchudzić go i chwalić się zdobyciem pasów.

Roy Jones Jr ważył 87.5 kg gdy atakował tron wagi ciężkiej walcząc z Johnem Ruizem. Nie wymuszał na Ruzie żadnych umownych kategorii, pokonał go swoimi atutami, nie pozbawieniem atutów rywala.

Pamiętajmy, że w XXI wieku królem "catchweghtu" był Manny Pacquiao, na jego cześć zaczęto używać nazwy "pacweight". "Najlepsze" były umowne limity w dniu walki...
Roman Wojewoda jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 10:53   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2015
Postów: 384
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mnie może krew nie zalała ale jak przeczytałem, że kręcą z waga to wartość/zainteresowanie tego spotkania przez moja osobę spada do zera. Jeśli tak się stanie to jej nie obejrzę. Tak jak nie widziałem i na trzeźwo się nie skusze na freeki typu Floyd vs Irlandczyk.
Sputnik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 11:28   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2395
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Roman Wojewoda Zobacz post
Pełna zgoda. Umowne limity, zwłaszcza w takich wysokich kategoriach wagowych są bardzo niemoralne i wypaczają obraz walki. Kowaliow jest stary a Alvarez chce na jego plecach zbudować swoją legendę, odchudzić go i chwalić się zdobyciem pasów.

Roy Jones Jr ważył 87.5 kg gdy atakował tron wagi ciężkiej walcząc z Johnem Ruizem. Nie wymuszał na Ruzie żadnych umownych kategorii, pokonał go swoimi atutami, nie pozbawieniem atutów rywala.

Pamiętajmy, że w XXI wieku królem "catchweghtu" był Manny Pacquiao, na jego cześć zaczęto używać nazwy "pacweight". "Najlepsze" były umowne limity w dniu walki...
gdyby nie umowne limity to nie byloby walki kowaliow-alvarez...ktora wszyscy chetnie by obejrzeli. swoja droga rusek nie zbije zbyt duzo, nie ma do tego warunkow. ani nie jest otluszczony ani nie ma duzej masy miesniowej.

po 2 kowaliow jest wybitnym puncherem z polciezkiej, dla mnie bylby faworytem z canelo. puncher z sredniej (ggg) a puncher z polciezkiej to duza roznica...canelo po walkach z kazachem jest pewny swojej szczeki ale nawet sliski mistrz defensywy ward zaliczyl deski z ruskiem.

jednoczesnie ward juz w amatorce bil sie w polciezkiej i wydawal sie conajmniej tych samych rozmiarow co kowaliow. z canelo bedzie inaczej.

co do ruiz-jones. roy jest top5 w historii, wtedy byl krolem p4p. ruiz byl mistrzem psim swedem, po kontrowersyjnych walkach z pastprime evanderem.do tego nie byl wielkoludem. dla roya to byla latwa szansa na pas w hw.

canelo moglby do konca kariery bic sie w junior sredniej/sredniej , ja wycieczki wyzej baaardzo szanuje. nawet w umownych limitach. skoro golowkin nokautuje ciezkich w sparingach, czemu nigdy nie poszedl chociaz do supersredniej?nie kazdy ma duze ambicje
wariat3000 jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 12:04   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4855
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zawsze to jakieś wypaczenie rywalizacji. Skoro sie umówili to ok ale z pewnością pas nie powinien być w stawce. Ale boks to chory biznes a pasy, kategorie to popelina panie...
Koval kiedyś mówił że nigdy nie zejdzie niżej. Chyba on powiedział coś w ten deseń : rękę mam sobie upierdolić żeby wazyć mniej?
ogólnie równie dobrze w celu wyrównania szans mogliby sie umówić że Rosjanin zawiąże sobie prawą rękę za pasem, albo Rudy do ciosów pieściami dołoży np łokcie. Będzie duzo prosciej i zdrowiej
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 13:51   #6 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: Kraków
Postów: 488
Nominowany 34 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Co do głównej tezy - to rzecz jasna catchweight (zwłaszcza w walkach o tytuły) - jest oczywistym złem, podszytym idiotycznym hasłem "o wyrównywaniu szans".

Natomiast geneza umownych limitów nie tkwi w żadnych walkach więźniów w obozach. Catchweighty pojawiają się już w XIX wieku. Sam pomysł zachęcenia dwóch ludzi z innych kategorii wagowych do walki przy pomocy umownego limitu jest zresztą dość oczywisty i wcale nie wymaga udziału zdeprawowanych umysłów oficerów totalitarnego systemu

@wariat3000

Co to za argument, że gdyby nie umowny limit nie doszłoby do walki Alvareza z Kowaliowem? Umowne limity to w zdecydowanej większości przypadków po prostu próba osłabienia przeciwnika przez mocniejszą stronę. SR Robinson jakoś wyszedł do Maxima ze średniej do półciężkiej, podobnie jak wielu innych wychodziło "wyżej" bić się o pasy bez tego typu sztuczek. I to w epoce gdy był jeden tytuł mistrzowski a nie 4 jak dziś, gdzie de facto można sobie polować na najsłabsze ogniwo.
Przemysław Mrzygłód jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 16:18   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6156
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

McGirt jeszcze po walce Dadaszewa próbował robić sobie wyrzuty, że nie stopował pojedynku po 9 rundzie, Kowaliowa chciał poddać z Yarde'em, jeżeli dalej będzie tyle przyjmować, a teraz sam wyskakuje z tym umownym limitem. Nie wie facet jak na odporność na ciosy wpływa osłabianie się zrzucaniem wagi ponad realne możliwości? A tym samym na zdrowie? Ręce opadają.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 17:06   #8 (permalink)
challenger
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Krakow
Postów: 1984
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Sputnik Zobacz post
Mnie może krew nie zalała ale jak przeczytałem, że kręcą z waga to wartość/zainteresowanie tego spotkania przez moja osobę spada do zera. Jeśli tak się stanie to jej nie obejrzę. Tak jak nie widziałem i na trzeźwo się nie skusze na freeki typu Floyd vs Irlandczyk.
Zgadzam sie, jezeli pas bedzie w stawce a nie bedzie pelnego limitu to walic taki cyrk. Btw czy zaden dziennikarz nie ma jaj, by w wypadku oficjalnego ogloszenia walki, zadac piesciarzom czy promotorom wlasnie pytanie o to cale gowno?
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-19, 20:55   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2577
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Klasyczne kupno pasa...nut krucher sobie zarobi przed emerytura zanim jakis mlody kot posle go na smietnik za psi grosz. W takich przypadkach oporcz obu bokserow winna jest przedewszystkim federacja ktora zezwala na takie ustawki ...nie wymagajac wczesniej rankingowek od pretendenta a potem sankcjonujacc jakies umowne limity. A kovaliov i tak juz se wiecej zdrowia przez wode zniszczyl ...
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-09-19, 22:54   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 4208
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
McGirt jeszcze po walce Dadaszewa próbował robić sobie wyrzuty, że nie stopował pojedynku po 9 rundzie, Kowaliowa chciał poddać z Yarde'em, jeżeli dalej będzie tyle przyjmować, a teraz sam wyskakuje z tym umownym limitem. Nie wie facet jak na odporność na ciosy wpływa osłabianie się zrzucaniem wagi ponad realne możliwości? A tym samym na zdrowie? Ręce opadają.
Co do Dadaszeva,absolutnie bym tego nie przywolywał. 99% nie wykazałoby sie takim instynktem przy tak równej walce jak McGirt,szczególnie ze nie takie wojny sie widzialo... Chłop pokazał,że wie co pełni!

Co do tematu,niby wygląda na klasyczne oddanie pasa... McGirt chyba wie,że firmówka Canelo nie da past prime Kowaliowa chwili wytchnienia Przeciez co o Canelo 'można' gadać to można,ale to jest przech^j, a jego koronna akcja jest urodzona na kazdego Kowaliowa Schaby, albo w przypadku Sergeja - formacja nieżywych schabów
mat.d jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:16.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.