stare 03-03-19, 11:17   #1 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1362
Nominowany 237 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 16
Domyślnie Książka życzeń i zażaleń - rozdział 3


Za nami gala w Legionowie zorganizowana przez Babilon Promotion. Pomimo obecności 3 bokserów z wysokiej półki (Cieślak, Kalenga, Kotoczigow) przeszła bez większego echa, o czym świadczy znikoma ilość komentarzy tak na naszym, jak i na innych portalach bokserskich. Mam nawet wrażenie, że wielu polskich fanów boksu w ogóle jej nie oglądało pomimo transmisji telewizyjnej na 2 kanałach Polsatu. No cóż, żyjemy w takich czasach, że dobrze rozpropagowana miernota, a nawet kompletne zero zyskuje sławę i pieniądze, podczas gdy autentyczne talenty same się do świadomości ogółu nie przebiją. Nie tylko w boksie zawodowym, ale także w sztuce, literaturze czy rozrywce. Z drugiej strony trudno powstrzymać się od spostrzeżenia, że Tomasz Babiloński za mało starań poświęca reklamowo-marketingowej stronie organizowanych przez siebie widowisk. Nie znam się na tym, więc nie podpowiem, co trzeba konkretnie zrobić, ale wypadałoby przynajmniej skorzystać z usług jakiejś dobrej agencji reklamowej. Można by wówczas zapełnić kibicami boksu nie tylko halę w Legionowie, ale znacznie większą, nie mówiąc już o widzach przed telewizorami.

Jak wiemy, w walce wieczoru Michał Cieślak pokonał przez RTD7 Youriego Kalengę i tym samym pokonał dość wysoko zawieszoną poprzeczkę, przy czym nie chodziło jedynie o umiejętności bokserskie, ale także o zbicie wagi do pełnego limitu wagi cruiser, z czym nasz bokser miewał problemy. Mam trochę zastrzeżeń, co do wybranej przez obóz Cieślaka taktyki, ale nie chcę się do tego w tym momencie odnosić. Ważne, że Michał pokazał, iż stać go na bardzo dużo. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że jest materiałem na najlepszego polskiego cruisera od czasów występów w tej kategorii Tomasza Adamka. Jednak doprowadzenie go do któregoś ze światowych pasów mistrzowskich, a nawet do jakiegoś title shota będzie niezwykle trudne. Po pierwsze dlatego, że w tej chwili trwa w wadze cruiser turniej WBSS i siłą rzeczy jego zwycięzca zapewne zgarnie wszystkie pasy, o ile wcześniej zwakuje je Ołeksandr Usyk, triumfator poprzedniej edycji. Po drugie, chociaż Cieślak po zwycięstwie nad Kalengą awansował na 14 miejsce w rankingu Boxreca, to nie ma go w żadnym rankingu federacyjnym (nawet EBU) w pierwszej piętnastce. A więc dla federacji jakby w ogóle nie istnieje, chociaż w ich rankingach można znaleźć pięściarzy, których Michał poskładałby jedną ręką w przeciągu 3 rund. Tak to jest, gdy nie zabiega się w odpowiednim czasie, żeby w stawce pojedynków znajdowały się federacyjne „paski od spodni”. Niestety, na 19 walk Cieślaka tylko raz taki przypadek miał miejsce, a chodziło o pas IBF Baltic w feralnej, unieważnionej walce z Nikodemem Jeżewskim.

Co więc dalej z Cieślakiem? Z góry trzeba odrzucić na bok chodzące mu od lat po głowie mrzonki o wyjeździe do USA. To oznaczałoby tylko duże i niepotrzebne koszty, bo w USA poza Andrew Tabitim (jak wiadomo półfinalistą WBSS) nie ma klasowych pięściarzy w tej wadze, a sama kategoria nikogo tam nie interesuje. Od lat najlepsi cruiserzy są w Europie, a w Europie Środkowo-Wschodniej w szczególności. W tej chwili najwięcej ich jest w Rosji i to tam trzeba się starać o kolejną walkę (lub kolejne walki), nie wybrzydzając przy tym na ewentualną kasę do zarobienia. Rosjanie są wysoko notowani w rankingach federacyjnych, więc przy jednym ogniu można by upiec dwie pieczenie: dostać się do tych rankingów i zapewnić sobie kolejne walki na rosyjskich ringach, już za dużo lepsze pieniądze.

Co roku w okresie pomiędzy 1 i 9 majem (w tym roku chyba nawet do 12 maja z uwagi na układ kalendarza) Rosjanie intensywnie świętują. Większość firm wysyła pracowników na urlop, a w całym kraju odbywa się wiele imprez artystycznych i sportowych, w tym zwykle ze 2-3 gale boksu zawodowego na wysokim poziomie sponsorowane przez władze centralne lub lokalne. Byłoby potrzebą chwili ulokować Cieślaka na takiej gali z odpowiednim przeciwnikiem. Najbardziej pożądanym wydaje mi się Dmitrij Kudriaszow, który wprawdzie potężnie bije, ale sam za bardzo ciosu już nie trzyma, co byłoby handicapem dla Cieślaka. Poza tym w grę wchodzą tacy pięściarze jak: Murat Gassijew (o ile zaleczył już kontuzję i da radę utrzymać się w limicie kategorii), Denis Lebiediew, Maksim Własow, Jurij Kaszyński, Rusłan Fajfer, Aleksiej Papin, Aleksiej Jegorow, Raszid Kodzojew i Jewgienij Tiszczenko, z czego tylko ci dwaj ostatni chyba nie są notowani w federacyjnych rankingach.

W Legionowie pomimo ambitnej postawy Piotr Gudel przegrał przed czasem z doskonałym Wiktorem Koczotigowem z Kazachstanu. Nad jego przyszłością też warto się zastanowić. Przede wszystkim powinien zbić co najmniej 2-3 kategorię w dół, bo ze wzrostem 162 cm z góry nie ma szans na zwojowanie czegokolwiek w super piórkowej lub lekkiej. W Europie w ogóle ciężko mu będzie znaleźć rywali, ale jeżeli już, to głównie w Wielkiej Brytanii. Właśnie na dobrze płatnych ringach brytyjskich Piotr powinien szukać swojej przyszłości, nawet w roli journeymana na telefon, jeśli nie wyklaruje się lepsza ścieżka kariery. O pozostałych uczestnikach legionowskiej gali lepiej szybko zapomnieć. Nie dała im Bozia talentu do boksu i szkoda na jego uprawianie czasu i zdrowia. Chyba pora żeby nasi promotorzy zaczęli poszukiwać narybku do swoich grup na Ukrainie lub w Kazachstanie, bo w Polsce zanosi się pod tym względem na długotrwałą posuchę.

Zdjęcie: Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl

Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-03-19, 17:15   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 5763
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co do spraw promocyjno-transmisyjnych dodam, że zazwyczaj w otwartym Polsacie jest na następny dzień powtórka (najczęściej rano), którą chętnie oglądam. Tym razem nie było nic i wygląda na to, że nie będzie. Szkoda, bo wiem, że było na co popatrzeć.
Kierunek rosyjski dla Cieślaka wydaje mi się OK. Na wypłaty nikt tam nie narzeka, a sędziowanie jest na przyzwoitym poziomie. Podobnie jak w Anglii, gdzie zawsze się znajdzie kilku twardych i ambitnych zawodników. Mam nadzieję, że obędzie się bez pseudokalkulacji i nie czekają nas trzy walki na przetarcie, jak to nie raz w przeszłości bywało po zaliczeniu ważnego testu.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-03-19, 19:25   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar The Greatest
 
Zarejestrowany: Oct 2018
Postów: 177
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wiadomo, że nie ten lvl ale Cieślak byłby świetny na powrót Gasieva, ruski dawno nie walczyl wiec moglby byc lekko zardzewialy a stylami pokazaliby pewnie ze 3-4 rundy dobrej naparzanki. Z bardziej realnych nazwisk - Lebiedev - tutaj szanse Michała rosną ze względu na warunku (pomijajac przepasc techniczna). Optymalny bylby moze jakis Własow ? albo weteran typu Arslan
The Greatest jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Książka życzeń i zażaleń - rozdział 2 Dariusz Chmielarski Publicystyka 1 15-02-19 17:12
Książka życzeń i zażaleń - rozdział 1 Dariusz Chmielarski Publicystyka 23 12-02-19 17:25
Historia dębickiego pięściarstwa - książka PiotrKrysiak Boks w Polsce 1 25-03-17 05:27
Książka o losach Lou Duvy: Lou wierzył, że Gołota zdobędzie wszystkie pasy Krystian Sander Newsy 15 16-01-17 23:06
Lista życzeń Tarvera eMCe Newsy 4 02-01-12 18:20


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:32.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.