boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 02-12-18, 16:58   #1 (permalink)
champion
Zobacz Sonde  
 
Avatar Endrjus
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 3936
Nominowany 46 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie The Lord of the Rings: Return of the King


14 marca 2009 roku. 21-letni wówczas Brytyjczyk Tyson Fury, w czwartej zawodowej walce staje się pośmiewiskiem bokserskiego świata uderzając sam siebie w twarz. Kreuje wokół siebie aurę ciamajdy, do czego przyczynia się również zabawny styl poruszania się, charakterystyczne odruchy (poprawianie spodenek, ocieranie nosa) czy brak powagi w wypowiadaniu się. Do tego dochodzą momenty dekoncentracji jak podczas słynnej walki ze Stevem Cunninghamem, gdzie Olbrzym z Wilmslow (jak go wówczas nazywano) upadł na deski po ciosie w czoło. Większości obserwatorów umyka, że mimo atomosfery śmieszności Anglikowi dość łatwo przychodzą kolejne zwycięstwa: zarówno ze wspomnianym USS, jak i szczytowym Dereckiem Chisorą, niewygodnym Kevinem Johnsonem a także Joeyem Abellem czy Christianem Hammerem.

28 listopada 2015 roku. Tyson Fury mierzy się w ringu z ówczesnym dominatorem kategorii ciężkiej, Władimirem Kliczko. Zdaniem sporej części kibiców, w tym również i mnie, nie jest faworytem w tym starciu. Uważałem, że na Władimira potrzeba ofensywnie nastawionego byczka, który niczym jego trzej dawni pogromcy uczyni mu w ringu piekło. Jednak pojawiają się głosy, także na naszym portalu, że Fury może zaskoczyć. Te przypuszczenia okazały się prawdziwe.


Choć pojedynek z Ukraińcem był w gruncie rzeczy dość równy a przewaga punktowa niewielka to z historycznego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia. Zapamiętaliśmy Kliczkę bezradnego, bojacego się podjąć zdecydowane działania, szukającego ratunku w nieczystych zagrywkach. Fury świetnie wykorzystywał szybkość, pracę nóg, zasieg ramion i przede wszystkim umiejętność zadawania ciosu z nieprzewidywalnych płaszczyzn. Ten, jak wcześniej wspomniałem, w miarę równy pojedynek, w oczach kibiców był zdecydowanym zwycięstwem Brytyjczyka. Fani boksu na całym świecie zacierali ręce na to co się będzie działo dalej. Rewanż z Ukraińcem? Unifikacja z Wilderem? A może hitowa na Wyspach walka ze wschodzącą gwiazdą dywizji, Anthonym Joshuą? Tyle wspaniałych opcji! Tymczasem Fury wybrał... imprezowanie.

Alkohol, kokaina i śmieciowe żarcie - tak wyglądały dwa lata życia Brytyjczyka po osiągnięciu największego sukcesu w karierze. Zdjęcia, jakie od czasu do czasu trafiały do internetu nie dawały większych nadziei na jego udany powrót. Fury przytył do 160 kg, przywodząc na myśl emerytowanych Marcosa Maidanę, Prince'a Hameeda czy swojego nowego mentora - Ricky'ego Hattona. Tyson ponownie stał się pośmiewiskiem: "Nie udźwignął sukcesu", "Nie ma mentalności sportowca" - takie komentarze czytaliśmy na rozmaitych forach. Aż do momentu ogłoszenia wielkiego powrotu.

Gdy w czerwcu tego roku Tyson wyszedł ponownie do ringu ważył już 125 kilogramów. Sporo, ale zbliżony wynik osiągnął już kilka lat wcześniej, chociażby w pojedynku z Abellem. Fury po powrocie wyglądał dość słabo, przyprawiając wszystko zdwojonymi wygłupami. Obaj jego rywale nie prezentowali wysokiego poziomu, więc Fury odniósł zdecydowane zwycięstwa. Ale prawdziwe wyzwanie dopiero czekało - i to w bardzo niedalekiej przyszłości.

1 grudnia 2018 roku. "Zardzewiały" Tyson Fury ma walczyć w USA z opromienionym wiktorią nad Luisem Ortizem, Deontayem Wilderem. Ostatni występ obdarza Amerykanina szacunkiem kibiców i to on wskazywany jest na faworyta. Choć nikt juz nie wątpi w umiejętności Fury'ego to zagadką pozostaje jego forma po tak długim czasie słabego prowadzenia się. Czy wciąż będzie lotny na nogach? Co z balansem i refleksem? Co z kondycją na którą zbijanie wagi ma przecież ogromny wpływ? I przede wszystkim czy wystarczy mu koncentracji na uniknięcie ciosów najmocniej bijącego człowieka na tej planecie?

Tymczasem mieliśmy trochę bardziej dramatyczną powtórkę z Kliczki. Tyson korzystał z pracy nóg i zasięgu ramion. Ataki Wildera szybko kończył klinczem, co przy dużej przewadze w masie ciała kosztowało Amerykanina dużo sił. Do tego tradycyjne wygłupy - ręce za sobą, wystawianie języka, opieranie się o liny. Za momenty dekoncentracji Gypsy King musiał zapłacić dwa razy - w rundach dziewiątej i dwunastej padł po ciosach rywala na deski. I choć zwłaszcza w ostatniej odsłonie wyglądało to bardzo dramatycznie, to Anglik wstawał i dominował do końca przegranych już rund.

Sędziowie orzekli remis, zdaniem większości obserwatorów krzywdząco dla Anglika. Nie chcę się na ten temat wypowiadać - w niektórych momentach miałem problemy z transmisją na zagranicznym kanale i pewne momenty mogły mi umknąć. Jednak biorąc pod uwagę całokształt sytuacji mentalny zwycięzca mógł być tylko jeden.

Długo nie doceniałem Tysona Fury'ego. Jego aparycja zakrzywiała mi obraz umiejętności. Dopiero na etapie drugiej walki z Dereckiem Chisorą zacząłem uświadamiać sobie, że on naprawdę dużo potrafi. Nie przypominam sobie tak lotnego na nogach dwumetrowca, płynnie zmieniającego pozycję na leworęczną. Od czasów Chrisa Byrda prawdopodobnie nikt w najcięższej dywizji nie dysponował tak dobrym balansem ciała (choć tutaj czarnym koniem mógłby być David Haye). Do tego dochodzi świetna szczęka oraz psychika - deprymująca rywali już na etapach konferencji prasowych.

Przegrywający w pojedynku z MMA boks potrzebuje Tysona Fury'ego. Dwumetrowego, charyzmatycznego, posiadającego ponadprzeciętne umiejętności pięściarza. Waga ciężka się odradza a wraz z nią cała dyscyplina. Król powrócił na ring!


Endrjus jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Konkurs: Artykuł Miesiąca December, 2018   Zobacz SondeZobacz Sonde   Zobacz 3 Najlepsze NagrodyZobacz 3 Najlepsze Nagrody
Nominated Poniżsi 10 użytkownicy nominowało ten Temat:  
Andrzej Pastuszek  (08-12-18), ArturBorubar  (02-12-18), clyde22  (02-12-18), drozdeQ  (02-12-18), Krystian Sander  (02-12-18), LegiaPany  (02-12-18), Marek Cudek  (02-12-18), Przemysław Wałowski  (09-12-18), Rockefeller  (02-12-18), Z!D0  (02-12-18)

stare 02-12-18, 21:18   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2025
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Napiszę po krakowsku: piszże częściej!
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-18, 21:26   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5271
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tyson Fury jesli bedzie w stanie podkrecic jeszcze pewne parametry, to w moim odczuciu ma realne szanse na pokonanie Joshui, czy Wilder'a w rewanzu.

Najwiekszy talent dzisiejszej HW.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-18, 21:45   #4 (permalink)
challenger
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Krakow
Postów: 1831
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Sam tytuł już mnie rozwalił.
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-18, 21:52   #5 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1716
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Skoro taka ma być nadzieja boksu, to ja dziękuję, wysiadam. Nic mnie już nie trzyma przy tej dyscyplinie.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-18, 21:53   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar Endrjus
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 3936
Nominowany 46 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Napiszę po krakowsku: piszże częściej!
Dziękuję, postaram się.

Cytat:
Napisał Rockefeller Zobacz post
Tyson Fury jesli bedzie w stanie podkrecic jeszcze pewne parametry, to w moim odczuciu ma realne szanse na pokonanie Joshui, czy Wilder'a w rewanzu.
Myślę, że nawet we "wczorajszej" formie jest równorzędnym rywalem dla Joshuy. Wyglądał naprawdę świetnie, nie gorzej niż z Kliczką, a biorąc pod uwagę jego ostatnie przygody wciąż ma szanse wykrzesać z siebie coś więcej.

Jeżeli chodzi o Wildera to obstawiam, że do rewanżu nie dojdzie. Obóz Amerykanina zapewne liczył, że Fury będzie cieniem samego siebie i ugrają cenny skalp niewielkim kosztem.
Endrjus jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-18, 00:16   #7 (permalink)
bum
  
 
Avatar The Greatest
 
Zarejestrowany: Oct 2018
Postów: 98
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

tak jak już gdzieś wspominałem - stawiałem na Furego w drugiej połowie walki, prawie się przejechałem bo było blisko dech. Tak czy owak Fury wygrał tą walkę a remis jest ukłonem w stronę mistrza. Nie wiem co więcej może zrobić DW w rewanżu niż zrobił w tym pojedynku. Fury natomiast może lekko podrkęcić kondycję i mniej pajacując po prostu konsekwentnie realizując swój plan. Tak czy owak DW mnie zaskoczył bo nie odstawał aż tak okrutnie i starał się punktować (chociaż w rundach gdzie nie było kd to można mu dać max 2 wygrane rundy). Walka fajna ze względu na to, że w każdej chwili ktoś może kogoś położyć. Jeżeli będzie rewanż to myślę, że lekcję odrobi TF i rozjedzie punktowo DW, ale temu drugiemu nigdy nie można odbierać szans.

Na chwilę obecną w HW mamy ; AJ, Fury, DW, Ortiz, Povetkin .. ciekawe też jakby wypadł z nimi wielki Miller oraz jednym z nich (ale nie z każdym) Pulev, który ostatnio zaskoczył przygotowaniem fizycznym a techniki i "brudu" nie można mu odmówić. Do tego doskakują jeszcze Kownaś/Chisora/Whyte a może w niedalekiej przyszłości (2-3 lat) któryś z prospektów: Hrgovic/Joyce/Dubois/Yoka. HW, która wydawała się totalnie martwa za czasów WK nagle stała się ciepłym o ile nie gorącym produktem
The Greatest jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-18, 08:22   #8 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 550
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Powinno być The Lord of the Belts: Return of the King

A co więcej może zrobić DW? Przede wszystkim przybrać z 5kg mięśni bo zwyczajnie padł kondycyjnie. W 12 rundzie nie miał już siły na skończenie TF. Dla mnie top HW to AJ, TF, DW, Ortiz, Miller i Parker (ma umiejętności ale brak mu ambicji)/Whyte (odwrotnie niż Parker)...
kretos jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-18, 08:44   #9 (permalink)
contender
  
 
Avatar Nelson
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1394
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Endrjus Zobacz post
Wyglądał naprawdę świetnie, nie gorzej niż z Kliczką, a biorąc pod uwagę jego ostatnie przygody wciąż ma szanse wykrzesać z siebie coś więcej.
Według mnie to nie była taka forma jak z Kliczką. Wtedy był jednak szybszy. Uzyskanie identycznej formy po takiej przerwie, spasieniu się i dwóch walkach z trzecią ligą chyba nie byłoby możliwe i bardzo źle świadczyłoby o podejściu Fury'ego przed tą słynną przerwą.
Nelson jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-18, 11:58   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 356
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dużo ludzi pisze, że DW już nic nie jest w stanie nowego zrobić i rewanż na pewno by przegrał. Możliwe.

Mnie jednak zastanawiają przedmeczowe informacje, płynące m.in. od Roacha, że obóz DW olał przeciwnika i zaniedbał przygotowania. Moim zdaniem coś w tym jest, kondycyjnie są rezerwy, Fury zamęczył Wildera, m.in. stąd tyle przestrzelonych ciosów (choć to nie główny powód). Druga sprawa, waga koszmarna, 96 kg to proszenie się o kłopoty kondycyjne w drugiej połowie walki po klinczach z wielkim, silnym, 20kg cięższym rywalem. Nie zauważyłem przy tym jakiegoś wzrostu szybkość czy innych atrybutów. Bez sensu. 100-103 kg powinno być co najmniej, nawet przy tych jego pajęczych nogach.

Ogólnie większe rezerwy jeśli chodzi o przygotowane stricte fizyczne miałby - w obliczu ewentualnego rewanżu - na pewno Fury. Nawet u dziwoląga fizycznego (w pozytywnym znaczeniu) nie ma możliwości, aby po takiej przerwie (bardzo że tak powiem specyficznej) organizm już funkcjonował na najwyższych obrotach - takie jest moje zdanie.
Natomiast większe rezerwy do podciągnięcia rzemiosła bokserskiego ma Wilder, tutaj jest jeszcze sporo do zrobienia.
Zwróćmy uwagę, że Fury walczy bardzo nietypowo, jest bardzo niewygodny. Z rzekomo doskonałym technicznie Ortizem, jednak walczącym bardziej sztampowo, Wilder radził sobie dużo lepiej. Czy bogatszy o 12-rudnowe doświadczenie z pierwszej walki, z lepszą wagą i lepiej przepracowanym okresem przygotowawczym Wilder miałby większe szanse? Nie wiem, ale nie widzę tego tylko w czarno-białych kolorach. Wygląda na to, że i jeden i drugi przed kolejnym starciem jest w stanie zrobić kilka rzeczy lepiej.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
King i Stiverne złożyli pozew przeciw Riabińskiemu i Powietkinowi Krystian Sander Newsy 5 05-10-18 15:36
Don King coraz słabszy, lecz dla Polaków nadal mocny Krystian Sander Publicystyka 22 24-01-18 16:34
Riabiński i King się nie dogadali. W piątek przetarg na walkę Powietkin - Stiverne Krystian Sander Newsy 0 05-10-16 13:38
Don King - Po sprawiedliwość! Andrzej Pastuszek Publicystyka 14 14-02-14 20:51
King wspomina Larkina. Marcin Zimerman Newsy 1 11-08-10 21:00


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:59.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.