stare 06-11-18, 09:47   #1 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 895
Nominowany 184 razy w 47 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie O jeden występ za dużo


Żyjemy w czasach, w których radykalnie zostały przesunięte granice wiekowe wielu rodzajów aktywności życiowej. Mamy 75-latków nadal z powodzeniem brylujących w roli gwiazd estrady i 90-latków aktywnie uprawiających sport. Generalnie to „przedłużenie młodości” jest zjawiskiem bardzo pozytywnym, choć powinniśmy pamiętać, że niektóre dyscypliny sportu są z natury niebezpieczne i ich uprawianie w zaawansowanym wieku lub przez osoby poważnie w przeszłości kontuzjowane może prowadzić do fatalnych konsekwencji. Wiemy o przykrej w skutkach kontuzji, jaka dotknęła w ubiegłym roku naszego znakomitego żużlowca Tomasza Golloba podczas treningu będącego przymiarką do startów w motocrossie. Wczoraj przeczytałem o jeszcze groźniejszym urazie, jakiego doznał nasz wielki mistrz kolarstwa z przeszłości Ryszard Szurkowski, startując w wyścigu weteranów w niemieckiej Kolonii. Obydwu wybitnym polskim sportowcom życzmy powrotu do pełni sprawności, choć z pewnością nie będzie to łatwe.

W boksie od dawna znane było zjawisko zbyt długiego uprawiania tego sportu z przyczyn finansowych. Jednak od kilku lat pojawiła się także inna tendencja, a mianowicie boksowanie w zaawansowanym wieku nie tyle z pobudek materialnych, co dla zaspokojenia własnych ambicji. Medyczny fenomen, jakim był Bernard Hopkins z powodzeniem broniący tytułu mistrza świata jako 49-latek, znalazł wielu naśladowców, którzy w podobnym wieku również chcą występować na zawodowych ringach i zwyciężać. W ubiegłym tygodniu w tekście „Król nokautu ciężko znokautowany” opisałem przypadek Włocha Christiana Daghio, byłej gwiazdy Muay Thai, który w wieku 46 lat rozpoczął sportową „karierę po karierze” w zawodowym boksie. Wygrał 10 walk przez nokaut, lecz w 11-tej, mając już ponad 49 lat, sam został ciężko znokautowany. Niestety, Daghio nie odzyskał po nokaucie przytomności i po tygodniu zmarł w szpitalu. Czy w jego przypadku nie została przekroczona jakaś granica zdrowego rozsądku? Czy podobne granice nie są przekraczane co miesiąc lub co tydzień na różnych ringach świata?

Z jednej strony ponad 40-letni mistrzowie świata stali się już w zawodowym boksie częstym zjawiskiem, ale z drugiej wiekowe granice wydolności ludzkiego organizmu jednak istnieją i dla zdecydowanej większości bokserów powinna po 40. zapalać się „czerwona lampka”. Jednym z tych, którzy to ostrzegawcze światełko najbardziej ignorują jest były mistrz świata WBA w wadze cruiser Firat Arslan. W sierpniu 2014, mając prawie 44 lata, po zaciętym boju uległ nieznacznie na punkty Yoanowi Pablo Hernandezowi w walce o pas mistrzowski IBF, ale to niespełna 30-letni wówczas Kubańczyk był tym, który po tym pojedynku zakończył karierę. Arslan stoczył kolejnych 10 zwycięskich walk (w większości ze słabymi przeciwnikami), a niebawem przymierza się do następnej ze znanym z bardzo mocnego uderzenia (wskaźnik nokautów 84%) Seferem Seferim. Ponad 48-letni Niemiec tureckiego pochodzenia jest sportowcem spełnionym i chyba dobrze ustawionym życiowo, więc to raczej nie motywacja finansowa skłania go do niebezpiecznego boju z albańskim osiłkiem. Chyba chodzi bardziej o zdobycie „pasa mistrza świata” Global Boxing Union i przymiarkę do pobicia w przyszłości rekordu Bernarda Hopkinsa. Czy naprawdę pasek tej kanapowej federacji wart jest ryzykowania zdrowia i życia? Niech Allah ma w opiece Firata Arslana 17 listopada na ringu w Goeppingen.


Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-11-18, 13:31   #2 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 524
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Więcej chyba umiera młodych bokserów, którzy umierają wskutek wylewu do mózgu bo mają niewykryte/nie możliwe do wykrycia problemy z krążeniem. To samo dotyczy piłkarzy - to młodzi zawodnicy z problemami sercowymi umierają na boisku a nie stare wybiegane konie. Na śmierć Daghio mogło się złożyć wiele przyczyn - wreszcie mocniej bijący przeciwnik, być może jakiś doping.
kretos jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Sulęcki: podłączył mnie, ale przetrwałem kryzys. Dużo do nauki, dużo do poprawy Krystian Sander Newsy 12 23-10-17 22:38
De La Hoya: Jacobs okazał Gołowkinowi za dużo respektu. Canelo tego nie zrobi Paweł Rozmytański Newsy 6 22-03-17 10:21
Bisping: Floyd stracił dużo pieniędzy, dlatego chce walki z McGregorem Krystian Sander Newsy 1 15-03-17 15:09
Harrison: jeden strzał i Haye leży/ Haye chce Adamka? Marcin Zimerman Newsy 1 09-06-10 11:43
Stewart: Cotto jest dużo szybszy Adrian Golec Newsy 0 01-06-10 15:57


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:46.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.