stare 05-08-18, 11:10   #1 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 814
Nominowany 183 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 10
Domyślnie Wada ukryta


Bardzo lubię oglądać gale boksu z rosyjskim komentarzem. W porównaniu do komentatorów polskich, niemieckich lub brytyjskich, Rosjanie demonstrują większą fachowość, obiektywizm i mniejszą dozę szowinizmu. Nie znaczy to, że obce im jest poczucie narodowej dumy z dokonań ich bokserów. Parę tygodni temu słyszałem nawet wypowiedź w rodzaju: „Wagi półciężka i cruiser to właściwie nasze kategorie, ponieważ dominują w nich nasi pięściarze”. Stwierdzenie to nie było bezpodstawne, biorąc pod uwagę ówczesną sytuację (w półciężkiej 3 pasy mistrzowskie w rekach Rosjan, w cruiser 2 w posiadaniu Gassijewa plus Lebiediew jako champion emeritus), ale okazało się wypowiedzianym w złą godzinę. 21 lipca 2018 na moskiewskim ringu Murat Gassijew został zdeklasowany przez Ołeksandra Usyka w pojedynku unifikacyjnym o 4 pasy w wadze cruiser, będącym jednocześnie finałem rozgrywek WBSS w tej kategorii. 4 sierpnia 2018 w Atlantic City niekwestionowany lider wagi półciężkiej Siergiej Kowalow został znokautowany przez Eleidera Alvareza w 7 rundzie walki o tytuł mistrzowski WBO. Chyba można więc mówić o „czarnych tygodniach rosyjskiego boksu”.

Na temat przyczyn fatalnej postawy Gassijewa w pojedynku z Usykiem już pisałem, więc teraz skoncentruję się na „Krusherze” od paru lat przez wielu fachowców zaliczanym do czołówki rankingów P4P. Do chwili nokdaunu w 7 rundzie i dwóch kolejnych będących jego następstwami, Siergiej Kowalow nie spisywał się w tej walce źle. W mojej ocenie przegrał tylko 2 rundę, wygrał rundy 3, 4 (bardzo wyraźnie) i 6, natomiast rundy 1 i 5 były wyrównane. Po 6 rundach punktowałem więc 58:56 dla Rosjanina, podobnie jak jeden z sędziów. Dwaj inni widzieli nawet większą przewagę Krushera, skutkująca punktacją 59:55. Należy dodać, że również w rundzie 7 do momentu pierwszego nokdaunu przewagę miał bezspornie Rosjanin. Cóż więc takiego się stało, że nagle padł jak gromem rażony i w konsekwencji został w ciągu niespełna minuty dosłownie rozniesiony przez Kolumbijczyka, któremu przed walką nie dawano prawie żadnych szans na zwycięstwo?

Są dostępne powtórki w zwolnionym tempie i możemy dokładnie sobie obejrzeć cios Alvareza, który zadecydował o wyniku pojedynku. To szybki i silny overhand, który zaskoczył Rosjanina w momencie, gdy miał opuszczone ręce. Nietypowy o tyle, że zwykle overhandy są bite po paraboli przechodzącej górą nad gardą. W tym przypadku gardy nie było, więc cios był skierowany lekko ku górze w zasadzie po linii zbliżonej do prostej. Warto zwrócić też uwagę na miejsce trafienia. Kowalow nie został trafiony ani w szczękę, ani w ucho, ani w skroń, czyli w żadne ze szczególnie wrażliwych miejsc. Cios Alvareza uderzył go mniej więcej w połowie odległości pomiędzy uchem, a okiem, czyli w okolice kości jarzmowej i klinowej. To nie był cios precyzyjny, a jednak spowodował skutki fatalne dla Kowalowa. Jestem zdania, że dobrej klasy bokser, a tym bardziej wieloletni mistrz świata nie powinien się po takim ciosie przewrócić. Czyżby nagle ujawnił się mankament Kowalowa w postaci kiepskiej odporności na ciosy? Moim zdaniem, to właśnie nastąpiło.

W komentarzach po walce na międzynarodowych portalach i forach o boksie spotkałem się z opiniami, że Siergiej Kowalow utracił swą naturalną odporność na ciosy za sprawą dwóch przegranych w kontrowersyjnych okolicznościach pojedynkach z Andre Wardem w latach 2016-2017. Nie zgadzam się z tymi twierdzeniami, chociażby z tego powodu, że Ward nigdy nie słynął z mocnego ciosu, a w drugiej z walk wprawdzie znokautował Rosjanina, ale ciosami w korpus (w tym poniżej pasa), a nie w głowę. Dobra postawa Kowalowa w walkach z Szabrańskim, Michałkinem i Alvarezem (do momentu zainkasowania feralnego ciosu) świadczy również o tym, że nie można mówić o jakimkolwiek „psychicznym rozbiciu” przez Warda, bo takie określenia też tu i ówdzie się pojawiały. Skąd więc u niego ta słaba odporność?

Ażeby odpowiedzieć rzetelnie na to pytanie, warto dokładnie przyjrzeć się zawodowej karierze rosyjskiego championa, a konkretnie przeciwnikom, z którymi walczył. Dostrzeżemy wówczas, że na 34 rywali na zawodowym ringu Krusher miał tylko 3 z procentem nokautów przewyższającym 50%. Owa trójka to: Cornelius White, Ismaił Siłłach i Wiaczesław Szabrański. Wszyscy trzej obok mocnego ciosu słyną ze „szklanej, a nawet bardzo szklanej szczęki”. Zostali znokautowani przez Kowalowa zanim sami zdołali go mocno trafić. White w trzeciej rundzie, a obydwaj Ukraińcy już w drugiej. Nasuwa się wniosek wprawdzie szokujący, ale jedynie logiczny. Wieloletni mistrz świata trzech federacji nie utracił na zawodowym ringu przyzwoitej odporności na ciosy. On nigdy jej nie miał, chociaż bardzo długo udawało mu się ten mankament skutecznie maskować.

David Price do momentu feralnej walki z Tonym Thompsonem stoczył jako zawodowiec 15 zwycięskich pojedynków, z których 13 wygrał przed czasem. Pokonał kilku rywali przyzwoitej klasy o niezłej sile ciosu, zanim „szydło wyszło z worka” (na zawodowym ringu, bo bywał nokautowany jako amator, ale porażki przed czasem jako amatorzy zanotowali także Anthony Joshua i Deontay Wilder). Oczywiście przypadek Kowalowa nie jest tak skrajny, jak Price'a, ale myślę, że zadziała tu podobny mechanizm. Rywale, którzy wcześniej nie śmieliby zaatakować Price'a w obawie przed ciężkim nokautem z jego rąk, rzucali się na niego odważnie od pierwszego gongu, gdy przekonali się o jego „szklanej szczęce” i fatalnej kondycji. To samo czeka teraz Siergieja Kowalowa, Krushera. Rewanż z Eleiderem Alvarezem będzie z dużym prawdopodobieństwem podobny do rewanżu Price'a z Thompsonem. Na szczęście dla Rosjan, mają oni w jeszcze w zanadrzu Dmitrija Biwoła i Artura Beterbijewa. Może za jakiś czas znowu będą mieli prawo powiedzieć, że waga półciężka to „rosyjska kategoria”.

Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-18, 13:55   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 307
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jest jedna walka, która przeczy tezie postawionej przez Autora. Mianowicie pierwsza walka z Pascalem. Kowaliow przyjął tam kilka bardzo mocnych ciosów, które powinny być nokautujące jeśli by miał szklankę. Ja więc optuje,że odporność na ciosy mu się zmniejszyła. Z drugiej strony ciężko twierdzić aby rozbił go Ward (który jednak mocno go zranił). Być może prawdą jest,iż Kowal nadużywa alkoholu i to wódka, a nie ciosy rywali sprawiły,że nokałtuje go taki waciak jak Alvarez
Jobi jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-18, 15:52   #3 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 814
Nominowany 183 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 10
Domyślnie

Cytat:
Napisał Jobi Zobacz post
Jest jedna walka, która przeczy tezie postawionej przez Autora. Mianowicie pierwsza walka z Pascalem. Kowaliow przyjął tam kilka bardzo mocnych ciosów, które powinny być nokautujące jeśli by miał szklankę. Ja więc optuje,że odporność na ciosy mu się zmniejszyła. Z drugiej strony ciężko twierdzić aby rozbił go Ward (który jednak mocno go zranił). Być może prawdą jest,iż Kowal nadużywa alkoholu i to wódka, a nie ciosy rywali sprawiły,że nokałtuje go taki waciak jak Alvarez
Alvarez na pewno nie jest waciakiem. W jego przypadku niezbyt imponujący procent nokautów jest mylący. Moim zdaniem bije mocniej od Pascala, tylko często nie wykorzystywał w przeszłości okazji do wykończenia zranionych przeciwników. Tym razem uczynił to po mistrzowsku, aczkolwiek obstaję przy twierdzeniu, że pierwszy decydujący cios był nieprecyzyjny i nie powinien powalić boksera o przyzwoitej odporności. Nadużywanie alkoholu może raczej doprowadzić do spadku kondycji, precyzji, szybkości, a nawet siły, ale chyba nie do spadku odporności. Zresztą nie sądzę, żeby te posądzenia miały dużo wspólnego z prawdą.
Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-18, 17:50   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4946
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Osobiście przychylam się do opinii Jobiego. Też od razu pomyślałem o walce z Pascalem. To również zawodnik silny fizycznie, który puncherem nie jest, ale na pewno nie głaszcze. Uważam, że jego siła ciosu i Alvareza są na podobnym poziomie (nie zgadzam się kompletnie, że to waciak, suchy bilans nie zawsze wszystko zdradza). Ponadto w mojej opinii cios ten jak najbardziej mógł powalić. Był mocny, odległość była dobra i nie był to pierwszy mocny przyjęty w tej walce. Kowaliow to na pewno nie szklarz. O przyczynach się nie wypowiadam, bo jeszcze nie wyrobiłem sobie w pełni zdania. Do wymienianych argumentów Adrian pewnie by dorzucił kwestie psychiczne i myślę, że w tym konkretnym przypadku byłoby to uzasadnione.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-18, 18:28   #5 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18001
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Pewne legendy na temat szklanego Kovaleva który lądował na dupie w trakcie sparingów krązyły już od lat...
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-08-18, 09:07   #6 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 814
Nominowany 183 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 10
Domyślnie

Pojawiło się wiele hipotez odnośnie przyczyny nieoczekiwanej porażki Kowalowa z Alvarezem. Odniosę się do tych najbardziej popularnych.
1. Problem alkoholowy
W zasadzie teza oparta na gołosłownym stwierdzeniu byłego trenera. Nikt nigdy nie widział i nie sfotografował pijanego Krushera, w przeciwieństwie np. do Tomasza Adamka zatrzymanego kiedyś przez policję za jazdę samochodem na podwójnym gazie. A jednak Góralowi nikt alkoholizmu nie zarzuca, traktując sprawę jako jednorazowy incydent.
2. Wiek i fizyczne zużycie.
35 lat w wadze półciężkiej to naprawdę nie jest dużo, zwłaszcza w porównaniu do blisko 41-letniego Stevensona. Alvarez, Jack i Beterbijew to pięściarze bardzo niewiele młodsi od Kowalowa. Poza tym do tej pory to zdecydowanie Krusher bił innych, niż oni jego. Przeboksował na zawodowym ringu zaledwie 150 rund. Dlaczego więc miałby się zużyć?
3. Słaba kondycja
To opinia pochodząca od Kathy Duvy. Rzeczywiście kończącego zazwyczaj swe pojedynki przed czasem Kowalowa można o to podejrzewać, zwłaszcza jeśli musi mocno zbijać wagę. Gdyby katastrofa nastąpiła w jednej z końcowych rund, byłyby przesłanki żeby tak twierdzić. Jednak Krusher padł w rundzie 7 i bynajmniej nie ze zmęczenia. Do chwili pierwszego nokdaunu nie można było mu wiele zarzucić. Absolutnie nie wyglądał na zmęczonego.
4. Psychika
Na pewno miała znaczenie w drugiej walce z Wardem, gdy mogliśmy zobaczyć najgorszego Kowalowa w karierze. Jednak w kolejnych pojedynkach nic nie wskazywało na jakiekolwiek psychiczne problemy. Wychodził do ringu i robił swoje, jak należy.

Pojawiła się także dyskusja, co dalej z Kowalowem. Oliwy do ognia dodał jego obecny trener Tursunpułatow, twierdząc że Krusher powinien zakończyć karierę niezależnie od wyniku walki z Alvarezem. Dziwne stwierdzenie, jak na kogoś, kto żyje z jego trenowania. Czy on wie coś, czego my nie wiemy? Możliwe. Ja jednak uważam, że Siergiej Kowalow powinien jeszcze wrócić do boksu. W wadze cruiser.
Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-08-18, 12:57   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8532
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Alvarez to puncher, nie można nazwać go waciakiem. On bardzo mało zadawał w pojedynkach mocnych ciosów, głównie pykał lewym, jakby był zablokowany psychicznie przed ryzykiem. Niewielki współczynnik nokautów wynika u niego z defensywnego stylu walki i małej aktywności, poleganiu głównie na jabie. Jak już trafiał, to ciosy robiły robotę. Do tego jest niezły technicznie, więc potrafi wydobyć moc z tych uderzeń. Do tego, tak jak napisał kolega wyżej, niespecjalnie ruszał do ofensywy, gdy miał rywala zranionego. Miałem wątpliwości, czy wejdzie na szczyt, ze względu na blokadę psychiczną.

Tutaj jednak charakter go nie zawiódł, a wręcz mam wrażenie, że po mocnych ciosach Kowaliowa coś się w nim obudziło.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-08-18, 13:07   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4339
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

zgadzam się z Mateuszem, dobre spostrzeżenie dotyczące Alareza. Często procent ko jest bardzo mylący. Poza tym sporo też racji w porównaniu Kovala do Kurdiaszowa. On też nie był rozbity fizczynie i ma dobrą odporność ale nie potrafi walczyć w defensywie. Podobnie Koval. Po tym pierwszym ciosie wstał dosyćszybko i wyglądał na bardzoej zdeprymowanego niż zamroczonego ale po drugim nokdaunie juz nie wiedział o co sie rozchodzi. Nie jestem rzecz jasna psychologiem i nie wiem co mu w głowie siedzi ale chyba jednak psycha zawiodła, przypadłosć wielu puncherów przyzwyczajonych do bicia a nie bycia bitym. Z Pascalem troszke przyjał i spłyneło po nim jak po kaczce ale wówczas był w sztosie, nie pamietał jak wygląda porażka i cały czas dominował. Niewykluczone że Ward faktycznie złamał a przynajmniej nadwyrężył go mentalnie. Moim zdaniem Sergiej będzie miał juz mocno z górki. Tego dominatora sprzed 2, 3 lat zwyczajnie nie ma. Szkoda wielka, można było zrobić z nim tyle świetnych zestawień. Mam niedosyt zwiazany z jego karierą bo mogła być duzo bardziej ekscytująca ale to niestety przypadłość dzisiejszego boksu - marnowanie potencjału.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-08-18, 14:13   #9 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 318
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Darku, tak jak pisałem w innym temacie - mi to pachnie problemami poza-ringowymi, osobistymi. Stawiam na alkohol.

Wprost nazwał to poprzedni trener Krushera - jednak okoliczności rozstania obu Panów jak i schyłek ich współpracy rzucały podejrzenie ile prawdy jest w słowach J.D. Jacksona. Coś jednak musiało być na rzeczy, tym bardziej że nikt z Main Events ani sam pięściarz w sposób jednoznaczny i zdecydowany nie zaprzeczył tym doniesieniom. Gdyby były one zupełnie wyssane z palca, wzięte z sufitu, to na pewno byłaby bardziej zdecydowana reakcja - tak myślę.

Jeszcze bardziej zastanawia opinia nowego szkoleniowca. Po kilku nokautach nad solidnymi rywalami, po niezłej walce (do momentu KO) z Alvarezem nagle trener mówi - czy by wygrał dzisiaj, czy nie - powinien kończyć. Mówi to w sposób zdecydowany, bezprecedensowy. Mówi to, jako jego szkoleniowiec, nie do końca zgodnie ze swoim interesem finansowym, wiec ciężko szukać tu jakiejś złośliwości czy knucia aby zrobić sobie dobrze. Powiedział to ze szczerą, nazwijmy to "wschodnią" otwartością. Gołym okiem widać, że Krusher nie stał się nagle na tyle słabym bokserem, by natychmiast rezygnować z boksu (z solidnymi wygrywał łatwo,z bardzo dobrym Alvarezem radził sobie bardzo dobrze do 7. rundy). W grę muszą wchodzić sprawy zakulisowe, coś o czym trener wie, a my możemy się tylko domyślać. Jest jakiś głębszy problem, skoro szkoleniowiec radzi odejście z boksu nawet w przypadku wygranej walki i przy dalszym posiadaniu pasa mistrzowskiego. Ja stawiam więc na problem alkoholowy, być może już w jakimś sensie zaawansowany.

Ostatnia rzecz, jaka skłania mnie ku teh hipotezie, to dziwny, nieregularny, nieszablonowy spadek jakości bokserskiej Kowaliowa. Tak jak pisze sporo osób, rosyjski pięściarz traci część atrybutów ale ciężko to przypisać konkretnej przyczynie. Słabsza szczęka z reguły jest wynikiem ciężkich nokdaunów, tym czasem u Krushera ten rgres nastąpił bez przyczyny (walki z Wardem nie miały prawa aż tak odbić się na Siergieju). Spadek wymowy jego ciosów, kiedyś łatwiej nokautował, teraz ALvarez przetrwał cięzkie chwile. Spadek kondycji, spadek woli zwycięstwa. Czy to wiek? Wszyscy tu twierdzimy chyba podobnie, że trochę za wcześnie. Ten regres Kowaliowa jest nietuzinkowy. Potrafi walczyć nadal bardzo dobrze, a nagle "bum" i nie ma zawodnika, w połowie walki. Skąd więc taki niespotykany, wymykający się standardowym wytłumaczeniom spadek niektórych parametrów? W tej niestandardowej sytuacji ja stawiam na niestandardową, ale mogącą objawiać się w przedziwny sposób przyczynę - alkohol.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-08-18, 18:21   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4946
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Dariusz Chmielarski Zobacz post
Pojawiło się wiele hipotez odnośnie przyczyny nieoczekiwanej porażki Kowalowa z Alvarezem. Odniosę się do tych najbardziej popularnych.
1. Problem alkoholowy
W zasadzie teza oparta na gołosłownym stwierdzeniu byłego trenera. Nikt nigdy nie widział i nie sfotografował pijanego Krushera, w przeciwieństwie np. do Tomasza Adamka zatrzymanego kiedyś przez policję za jazdę samochodem na podwójnym gazie. A jednak Góralowi nikt alkoholizmu nie zarzuca, traktując sprawę jako jednorazowy incydent.
2. Wiek i fizyczne zużycie.
35 lat w wadze półciężkiej to naprawdę nie jest dużo, zwłaszcza w porównaniu do blisko 41-letniego Stevensona. Alvarez, Jack i Beterbijew to pięściarze bardzo niewiele młodsi od Kowalowa. Poza tym do tej pory to zdecydowanie Krusher bił innych, niż oni jego. Przeboksował na zawodowym ringu zaledwie 150 rund. Dlaczego więc miałby się zużyć?
3. Słaba kondycja
To opinia pochodząca od Kathy Duvy. Rzeczywiście kończącego zazwyczaj swe pojedynki przed czasem Kowalowa można o to podejrzewać, zwłaszcza jeśli musi mocno zbijać wagę. Gdyby katastrofa nastąpiła w jednej z końcowych rund, byłyby przesłanki żeby tak twierdzić. Jednak Krusher padł w rundzie 7 i bynajmniej nie ze zmęczenia. Do chwili pierwszego nokdaunu nie można było mu wiele zarzucić. Absolutnie nie wyglądał na zmęczonego.
4. Psychika
Na pewno miała znaczenie w drugiej walce z Wardem, gdy mogliśmy zobaczyć najgorszego Kowalowa w karierze. Jednak w kolejnych pojedynkach nic nie wskazywało na jakiekolwiek psychiczne problemy. Wychodził do ringu i robił swoje, jak należy.

Pojawiła się także dyskusja, co dalej z Kowalowem. Oliwy do ognia dodał jego obecny trener Tursunpułatow, twierdząc że Krusher powinien zakończyć karierę niezależnie od wyniku walki z Alvarezem. Dziwne stwierdzenie, jak na kogoś, kto żyje z jego trenowania. Czy on wie coś, czego my nie wiemy? Możliwe. Ja jednak uważam, że Siergiej Kowalow powinien jeszcze wrócić do boksu. W wadze cruiser.
Może najpierw odniosę się do punktu pierwszego. To nie tylko stwierdzenie byłego trenera. Kowaliow w jednym z wywiadów sam przyznał, że kiedy wszedł na szczyt, zaczął imprezować. I ta jego rzekoma przemiana ma polegać m.in. na tym, że teraz się opamiętał.
Druga rzecz - psychika. Jeżeli odnosisz się do mojego wpisu, to nadmienię, że nie chodziło mi o problemy psychiczne, a o nastawienie mentalne względem odporności. Jak napisał kubuś: Kowaliow przyzwyczaił się do bicia, a bycia bitym. W mojej opinii po nokdaunie demony wróciły (przynajmniej częściowo) i zdał sobie sprawę, że jednak nie jest nowym Kowaliowem.
Wiek. Oczywiście, 35 lat to nie jest dużo. Wydaje się natomiast, że nie oszuka już wieku biologicznego, który zaczął wyprzedzać ten metrykalny.
Zgadzam się natomiast, że nie ma żadnych przesłanek, by twierdzić, że przegrał przez słaba kondycję. Nie mam wątpliwości, że tam było jeszcze trochę paliwa. Również uważam, że powinien jeszcze spróbować, ale w półciężkiej. Na cruiser będzie za mały, natomiast jeżeli faktycznie tak dobrze się prowadzi, to powinien sensownie robić wagę.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
WADA chce igrzysk w Rio bez rosyjskich sportowców Krystian Sander Newsy 15 20-07-16 20:51
WADA: Powietkin oczyszczony z zarzutu stosowania nielegalnych substancji Adrian Golec Newsy 11 04-07-16 15:16
Trening, a wyleczona operacyjnie wada serca grzesiekstaw Trening bokserski 7 24-06-16 17:38
Stevenson i Bika regulanie badani przez WADA Adrian Golec Newsy 0 26-03-15 09:51
Boks a wada wzroku prosze o pomoc Mat123 Trening bokserski 1 20-06-12 23:18


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:42.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.