boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 11-07-18, 10:24   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
Zobacz Sonde  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 15020
Nominowany 417 razy w 121 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 33
Domyślnie 22. rocznica walki, w której nie było wygranych


Równo 22 lata temu Andrzej Gołota stoczył walkę, dzięki której już nigdy nie był obojętny kibicom boksu w Polsce, choć nie tylko. 11 lipca 1996 roku "Andrew" zmierzył się w Madison Square Garden z Riddickiem Bowe'em, dla którego walka z mało znanym Polakiem miała być tylko rozgrzewką przed zdecydowanie większymi pojedynkami. Jak potoczyła się ta historia, wszyscy doskonale wiemy. Tymczasem postanowiliśmy zajrzeć do amerykańskich gazet i przypomnieć sobie, jak media w USA zapowiadały ten pojedynek i jak go później relacjonowały. Nie zabrakło też przedstawienia wspomnień Marioli Gołoty i Lou Duvy. Zapraszamy do lektury!

Washington Times


Walkę zapisano jako zwycięstwo Bowe'a, ale to była noc, podczas której przegrał boks, przegrał Nowy Jork, przegrał Gołota, a Bowe prawdopodobnie przegrał wówczas swoją przyszłość. Tej nocy chuligani przejęli mekkę boksu na blisko pół godziny i rozpętali prawdziwe piekło. To była jedna z najbrzydszych nocy w dziejach tego sportu. - Gdzieś tam jest moja 16-letnia córka! - krzyczał z przerażeniem w głosie Jim Lampley, przyglądając się ringowej zadymie.

Bowe po trzeciej walce z Holyfieldem wpadł w konflikt z HBO. Ostatecznie się z nimi dogadał, ale nim wyszedł do walki z Gołotą, to jego przerwa sięgała ośmiu miesięcy. Ponadto ważył o 5 kg więcej niż w ostatniej walce.

Riddick nie traktował Polaka poważnie, ciągle myślał o walce z Lennoxem Lewisem. Faworyci widzieli go jako faworyta w stosunku 12-1. Gołota był kompletnie niesprawdzony, nieprzewidywalny. Nie walczył z nikim mocnym, jednego rywala ugryzł, drugiego uderzył głową. Przed walką sędzia Wayne Kelly ostrzegał Gołotę przed faulami - "Robię to, co muszę robić, aby wygrać" - odpowiedział "Andrew".

Gołota mocno pobił Bowe'a. Oglądając to, jeszcze nie wiedzieliśmy, że przyglądamy się upadkowi Riddicka. Gołota był jednak tak samo destrukcyjny wobec rywali, jak i wobec siebie. Bił poniżej pasa w czwartej i szóstej rundzie, a w siódmej dołożył do tego kolejne za niskie ciosy. Dyskwalifikacja, wygrywa Bowe. A potem rozpętało się piekło...

Ludzie Bowe'a wtargnęli na ring, jeden z kumpli Riddicka uderzył Polaka w głowę ogromnym walkie-talkie, doszło do szalonej bójki pomiędzy oboma obozami. Lou Duva opuszczał front z podejrzeniem zawału serca na noszach. Nim się obejrzeliśmy, bili się już wszyscy na trybunach, nie tylko ci na ringu. Krzesła fruwały w powietrzu, kumple Bowe'a z Brownsville chwytali w ręce wszystko, co się tylko dało i czym dało się rzucić. Widzieliśmy młodego chłopaka na wózku, który został staranowany przez tłum, zdeptany.

Policja? Nigdzie nie było ich widać. Tego wieczoru korzystano z usług firmy ochroniarskiej, choć przewidywano, z uwagi na wypełnioną po brzegi halę, że mogą być kłopoty. Minęły 22 minuty, nim policjanci pojawili się na terenie hali i zaczęli ją "czyścić".



New York Times (tuż po ogłoszeniu walki)


Bowe może czuć się strasznie rozczarowany. Zarobił w ringu 40 milionów dolarów, nazywa sam siebie "mistrzem ludzi", ale nie ma pasa. Mike Tyson będzie niebawem walczył z Brucem Seldonem o pas WBA, a Riddick zmierzy się z Andrzejem Gołotą z Polski, który niewiele znaczy. Ludzie Riddicka twierdzą, że nikt mocny nie chce z nim walczyć. - Boją się Bowe'a! - grzmiał Rock Newman.

- Lennox Lewis i Mike Tyson - dla nich tu jestem. Lennox jeszcze nie nauczył się walczyć. Będę na niego naciskał, nie będzie w stanie boksować z defensywy. Gdy uruchomię swój jab, ci wszyscy wielcy faceci kompletnie się pogubią - przewidywał Bowe, będąc pewnym, że Gołota nie będzie stanowił dla niego zagrożenia.

- Bowe vs Tyson? To może się odbyć na początku przyszłego roku (1997). To będzie jedno z największych wydarzeń w dziejach boksu - mówił menedżer "Big Daddy'ego". Bowe zapewnił, że chce wielkich walk, które zdefiniują jego karierę. Walka z Gołotą? Traktował ją jako karę za stratę mistrzowskiego tytułu.



Baltiomore Sun


Jedna z najbrzydszych, najbardziej brutalnych zamieszek w historii boksu wybuchła wczoraj w Madison Square Garden po tym, jak były mistrz wagi ciężkiej Riddick Bowe wygrał przez dyskwalifikację w siódmej rundzie z wcześniej niepokonanym Andrzejem Gołotą. Polak mocno bił Amerykanina w każdej rundzie, zanim w szokujący sposób powalił rywala ciosami poniżej pasa. Ludzie Bowe'a wskoczyli do ringu, nie wytrzymał choćby Rock Newman, Gołota oberwał czymś w rodzaju wielkiego walkie-talkie. Fani Gołoty nie czekali biernie i wylali się do ringu, dołączając do bitwy.

Jak informuje rzecznik policji, aresztowano 10 osób, a 8 policjantów zostało rannych. 7 osób biorących udział w awanturze trafiło do szpitala. Po walce ani Gołota, ani Bowe nie byli dostępni dla mediów.

- Gołota to przyzwoity wojownik, ale to brudny, paskudny wojownik - mówił menedżer Bowe'a.

- Bowe uderzył Andrzeja trzy lub cztery razy w tył głowy, a dostał tylko jedno ostrzeżenie. Ale nie chcę się teraz licytować, kto zaczął. To jest hańba - mówił w rozmowie z HBO Roger Bloodworth.

Dziwaczne zakończenie walki uratowało twarz Bowe'a i został on w grze jako godny rywal dla Mike'a Tysona. Jednak waga 252 funty okradła go z szybkości i części umiejętności. Bowe był w głębi duszy bardzo szczęśliwy, że zdołał uniknąć tej dewastującej porażki. Gołota do tej pory walczył z anonimami, ale w ringu nie okazał rywalowi żadnego respektu. Wstrząsnął Bowe'em kilka razy i gdyby zachował zimną głowę, to odniósłby zdumiewające zwycięstwo.

- Ludzie Gołoty powinni mu zabronić ciosów na dół. Sędzia ostrzegał go i karał kilka razy. Od 6. rundy Gołota powinien rzucać pojedyncze ciosy i pilnować tej wygranej. Inna sprawa, że Bowe wyglądał po ciosach poniżej pasa, jakby liczył na to, że dostanie za tę rolę Oscara - mówił Randy Gordon, były członek komisji bokserskiej z Nowego Jorku.



Independent


Jak udało nam się dowiedzieć, Andrzej Gołota i jego zespół domagają się odszkodowania za narażenie ich zdrowia na szwank po walce z Riddickiem Bowe'em. Tuż po zakończeniu tej walki kumple "Big Daddy'ego" rozpętali w ringu prawdziwe piekło, a Gołota został uderzony w głowę walkie-talkie. Do tego jego trener, Lou Duva, trafił po tych zajściach do szpitala. Organizatorzy walki (Rock Newman, Komisja Sportowa Stanu New Jersey), zdaniem ludzi Gołoty, nie zapewnili odpowiedniego bezpieczeństwa. Jedna z warszawskich gazet donosi, że Polak wnioskuje o 5 mln dolarów odszkodowania!

- Mieliśmy pełne wyposażenie służb bezpieczeństwa, które obsługiwało pięć poprzednich walk na tej arenie bez żadnych incydentów - powiedział John Cirillo, wiceprezes Madison Square Garden.

Wcześniej podobne wnioski składało też kilku kibiców, którzy ucierpieli w hali w wyniku zamieszek po walce. - Kolejny głupi cios poniżej pasa. Gołota znów zostanie zdyskwalifikowany - skomentował sprawę Rock Newman. - Andrzejowi założono 13 szwów na głowie - kontrował prawnik "Andrew", Thomas DiBiase. Obóz Polaka miał pretensje nie tylko o to, że na hali nie było policji, ale również o to, że została ona wezwana dopiero po 15 minutach wielkiej burdy.



Walka Gołota - Bowe I okiem Marioli Gołoty, fragment wywiadu dla sport.tvp.pl.


To było szaleństwo! Byłam wtedy w Madison Square Garden z malutką córką. Nikt nie był przygotowany na to, do czego doszło. Nigdy w historii nie było tam takiej sytuacji. Było trochę poszkodowanych – Polacy to nie są ludzie, którzy w takich chwilach chowają się pod krzesła.

Co do wydarzeń w ringu – gdyby Andrzej nie miał założonych rękawic, to jestem przekonana, że poradziłby sobie z każdym napastnikiem. Sama z małym dzieckiem siedziałam wtedy w wyższym rzędzie i widziałam wszystko z góry. Nie miałam zamiaru czekać aż ta awantura do nas dojdzie. Mąż musiał sobie poradzić, a my uciekałyśmy w popłochu.

Zapamiętałam jeszcze jedno z tamtego dnia – policjanci, którzy w końcu pojawili się w hali oraz ci, którzy ochraniali obiekt w późniejszych walkach Andrzeja w Madison Square Garden, byli bardzo zadowoleni, że mogli się wykazać i dorobić po godzinach i dziękowali... Andrzejowi. Bardzo mnie to dziwiło, bo to przecież nie jego wina, że został zaatakowany. To nie była awantura między ekipami Gołoty i Bowe'a – to był jednostronny atak. Ciosy poniżej pasa nie są zgodne z regulaminem, ale są częścią – taką czy inną – tego sportu. Bandyckie ataki po walce już nie. To byli zwykli bandyci. Następnego dnia te wydarzenia relacjonowały wszystkie stacje telewizyjne! Czegoś takiego wcześniej po prostu nie było. Chcąc nie chcąc, Andrzej zyskał wtedy dużą rozpoznawalność.



Lou Duva o walce Andrzeja Gołoty z samym sobą (wywiad dla portalu sport.dziennik.pl).


Prawda o Gołocie jest taka – zawsze, kiedy przegrywał, przegrywał ze sobą, nie z rywalem. Kiedy Andrew chce walczyć, niewielu gości jest w stanie stanąć z nim oko w oko. Kiedy chce się skupić i poświęcić swoją uwagę, słuchać, co się do niego mówi. Znałem Bowe'a doskonale, od czasów amatorskich. Wiedziałem, jak Andrew powinien z nim walczyć. Z Bowe'em wygrywał zdecydowanie, bił go, jak chciał. I nagle uderzył go poniżej pasa, potem drugi. Mówiłem mu w narożniku: „słuchaj, jeszcze raz i cię zdyskwalifikują”. On odpowiadał: „yeah, yeah, don't worry”. Wyszedł do ringu i bum. Jedyne, o co byłem wtedy zły, to to, że Andrew stracił, i to na własne życzenie, szansę walki o tytuł. I na dziesiątki milionów dolarów. To była cena za to, co zrobił w walkach z Bowe'em.

Zdjęcia: Getty Images

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Konkurs: Artykuł Miesiąca July, 2018   Zobacz SondeZobacz Sonde   Zobacz 3 Najlepsze NagrodyZobacz 3 Najlepsze Nagrody
Nominated Poniżsi 6 użytkownicy nominowało ten Temat:  
clyde22  (Wczoraj), killleeerrr85  (11-07-18), Kosmonauta  (11-07-18), Marek Cudek  (11-07-18), Przemysław Wałowski  (11-07-18), Z!D0  (11-07-18)

stare 11-07-18, 13:59   #2 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 1762
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetna robota!

Bardzo interesująca jest wypowiedź Bloodwortha. Wynika z niej, że Gołota przegrał tę walkę naprawdę o włos. Powodem były nie tylko jego ciosy, ale też zaniechanie sędziów, którzy olali ciosy faworyzowanego Bowe'a w tył glowy.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-07-18, 14:08   #3 (permalink)
contender
  
 
Avatar thekudiq
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Skąd: Bydgoszcz
Postów: 1117
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ogromna zadra w sercu Andrzeja bo to pierwsza przegrana. Forma wyborna, dużo lepsza niż w poprzedniej walce z Docem. Szkoda że tak się skończyło....
thekudiq jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-07-18, 15:01   #4 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Postów: 1778
Nominowany 23 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 4
Domyślnie

Bardzo fajnie było znów powrócić do walki, która odbiła się szerokim echem nie tylko w USA, ale również u nas w Polsce. Gołota był wówczas na ustach niemal wszystkich a dyskusji ,,co by było gdyby" było co niemiara ... Z perspektywy czasu to wszystko wydaje się jakieś magiczne.
Kosmonauta jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-07-18, 15:08   #5 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Ofensywa
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Skąd: Lublin
Postów: 1935
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jestem pewien,że w drugiej ich walce w obecnych czasach byłoby TKO na korzyść Gołoty ale jak kolega pisze gdybać sobie można
Ofensywa jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-07-18, 18:40   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4492
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ofensywa Zobacz post
Jestem pewien,że w drugiej ich walce w obecnych czasach byłoby TKO na korzyść Gołoty ale jak kolega pisze gdybać sobie można
Mimo wszystko dobrze się stało, że walka poszła dalej. Ułomności w psychice Gołoty zostały obnażone i to były pierwsze przesłanki mówiące o tym, że Gołota nie jest materiałem na mistrza.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-07-18, 19:13   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4201
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
Mimo wszystko dobrze się stało, że walka poszła dalej. Ułomności w psychice Gołoty zostały obnażone i to były pierwsze przesłanki mówiące o tym, że Gołota nie jest materiałem na mistrza.
O ile pamietam to w 9 r Goły tuż przed dyskw. dostał porządnego gonga z prawej kontry. Bowe do końca się odgryzał ale ogólnie obaj w tej walce popełnili sporo błedów. Magia tej walki polega na tym, ze obaj walczyli w stylu Warda i Gattiego, bez defensywy i na przełamanie.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-07-18, 17:32   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4492
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
O ile pamietam to w 9 r Goły tuż przed dyskw. dostał porządnego gonga z prawej kontry. Bowe do końca się odgryzał ale ogólnie obaj w tej walce popełnili sporo błedów. Magia tej walki polega na tym, ze obaj walczyli w stylu Warda i Gattiego, bez defensywy i na przełamanie.
Zgadza się. Ale nie oszukujmy się, to Bowe dostawał lanie. A jednak to Gołota spanikował, tylko dlatego, że tłukąc gościa nie tylko nie mógł go położyć, ale ten jeszcze oddawał. Zadziwiające, biorąc pod uwagę, że wystarczyło wytrzymać do końca, ale Gołota to Gołota.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Pindera: Michalczewski wyszedł po piwo, a gdy wrócił... było już po walce Gołoty Krystian Sander Newsy 11 01-03-17 12:54
Video: wczoraj minęła 24 rocznica pierwszej walki Bowe - Holyfield Adrian Golec Newsy 0 14-11-16 09:04
Agnieszka Rylik dla Boxing.pl: czegoś mi brakuje w tym polskim kobiecym boksie Wiechu Wywiady 7 21-10-16 08:59
Sanchez: Ward nie był w stanie zrobić limitu 168 funtów, stąd walki z "GGG" nie było Andrzej Pastuszek Newsy 1 30-09-16 19:06
Niezapomniany Rocky Marciano Rocky'Balboa Historia boksu 9 02-07-16 19:15


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:06.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.