boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 02-11-17, 18:27   #1 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 246
Nominowany 17 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Joshua - Takam: pokaz siły czy obnażenie słabości?


Całkowita dominacja nad twardym i niewygodnym Carlosem Takamem (35-4-1, 27 KO) najwyraźniej nie wystarczyła Anthony'emu Joshui (20-0, 20 KO) na to, by potwierdzić pozycję lidera „królewskiej” kategorii. W zwycięstwie przed czasem pomógł sędzia, są widoczne problemy kondycyjne, a komentarze kibiców sugerują, iż w ewentualnym pojedynku z mistrzem federacji WBC, Deontayem Wilderem, który jest jednym z nadwornych krytyków Brytyjczyka, Joshua wcale nie miałby być wyraźnym faworytem. Czy takie oskarżenia i wątpliwości są słuszne, gdy weźmiemy pod uwagę przebieg sobotniej potyczki o pasy IBF, WBA i IBO oraz postawę Joshui?

W 10. rundzie sędzia Phil Edwards przerwał pojedynek. Nie ratował jednak Takama bezpośrednio przed ciężkim nokautem – Francuz stał twardo na nogach i pomimo bomb, jakie przyjmował od Joshui, nie wyglądało na to, by miał drugi raz (po nokdaunie w 4. odsłonie) paść na deski. Sam zawodnik był nieco sfrustrowany decyzją ringowego, wyraził nawet chęć rewanżu. Z perspektywy jedynie ostatniej rundy faktycznie można było odnieść wrażenie, że walka powinna być kontynuowana, chociaż z drugiej strony Joshua zadawał kombinacje bez odpowiedzi Takama, a tuż przed wkroczeniem sędziego mistrz trafił pretendenta potężnym prawym sierpowym. Spójrzmy jednak na to, jak wyglądał cały pojedynek do momentu jego zakończenia. Takam, wykorzystując balans tułowiem, zaprezentował co najmniej niezłą obronę. Prezentowała się nawet lepiej niż przy okazji wcześniejszych występów Francuza. Sam starał się odpowiadać ciosami, które często jednak nie dochodziły do wyższego o 11 centymetrów rywala. Nawet jeśli Joshua został trafiony, to poprzez wykorzystanie odchyleń i przewagi w warunkach fizycznych ciosy przeciwnika nie miały pełnej mocy. Ryzyko porażki mistrza przed czasem było zatem wręcz znikome. To w przypadku Takama każda kolejna przyjęta przez niego bomba, zadana przez cięższego o 9 kilogramów Joshuę, mogła zakończyć się nokautem, a pojedynek był na tyle jednostronny, iż decyzji sędziego nie możemy nazwać pomocą Anglikowi w i tak praktycznie pewnym zwycięstwie.

Czy w sobotnim pojedynku uwidoczniły się problemy kondycyjne Joshui? Nie były one na tyle widoczne, by się nad nimi rozwodzić. Co innego w bitwie z Władimirem Kliczką, który w 5. rundzie został rzucony na deski, by pod koniec odsłony być blisko zwycięstwa przed czasem z sensacyjnie wtedy zmęczonym Joshuą. Pomimo jeszcze wyższej wagi niż w kwietniu (o 2 kilogramy), Brytyjczyk nie wyglądał w sobotę w późniejszych rundach na zmęczonego. Oczywiście, Takam na pewno nie był takim wyzwaniem jak Ukrainiec i nie wiadomo, jak prezentowałaby się wydolność Joshui przy okazji pojedynku z dużo trudniejszym rywalem, jednak w samej walce z Takamem kondycja nie była piętą achillesową mistrza.

Joshua już nie jest faworytem w unifikacyjnym starciu z Deontayem Wilderem? Po swojej czwartej obronie pasa IBF zarówno kibice, jak i pozostali mistrzowie (Wilder i Joseph Parker) zaczęli wątpić w klasę Brytyjczyka. Zapominają jednak, że wygrał on każdą rundę z zawodnikiem, który toczył wyrównane walki z Aleksandrem Powietkinem i wspomnianym Parkerem. Z Joshuą, oprócz zaprezentowania charakteru godnego walki o mistrzostwo oraz ciekawej defensywy, nie miał praktycznie nic do powiedzenia. Wilder chyba zapomniał, jak wyglądał jego pojedynek z pięściarzem o bardzo zbliżonych warunkach fizycznych do Takama, Ericiem Moliną. Pięściarzem, na którym Joshua w ciągu trzech rund dokonał egzekucji, wreszcie pięściarzem, z którym dwa lata temu Wilder wcale nie miał łatwej przeprawy. Wprawdzie Molina został zastopowany w 9. starciu, a po drodze lądował czterokrotnie na deskach, to w trzeciej rundzie trafił lewym sierpowym, po którym Amerykanin „zatańczył”. Były rywal Tomasza Adamka uwidocznił także spore luki w defensywie mistrza. A przypomnijmy, iż Molina był wtedy w gorszej dyspozycji fizycznej niż w przypadku pojedynku z Joshuą. Ciekaw jestem, jak Wilder poradziłby sobie z niewygodnym Takamem. Moim zdaniem, Francuz byłby w stanie przebić się przez długie ręce Wildera i przedostać się do półdystansu, czego nie był w stanie dokonać w sobotę. A co zrobiłby Joshua? Jestem przekonany, że wyszedłby do pojedynku z „Bronze Bomberem” w roli faworyta. Podobnie zresztą jak z Parkerem, który wyraźnie ustępuję Anglikowi „rozmiarami”, a w dodatku ma wyraźnie słabsze od Joshui umiejętności w defensywie.

Wydaje mi się, że po pokonaniu Władimira Kliczki Joshua przejął po Ukraińcu pałeczkę. Nie tylko dotyczy to miana lidera najcięższej z kategorii wagowych, ale i o sposób, w jaki pięściarz jest oceniany. W przypadku tych najlepszych przyzwyczajamy się do ich całkowitej dominacji, a w każdym, nawet najdrobniejszym ich potknięciu, dopatrujemy się kryzysu. Nawet gdy Kliczko pewnie wygrywał z każdym kolejnym rywalem (a mierzył się i wygrywał ze ścisła czołówką), to na podstawie często mało istotnych szczegółów doszukiwano się u niego wad. Na przykład: odczuł potężnego prawego wyprowadzonego przez Mariusza Wacha, więc świadczy to o jego słabej szczęce. Nieważne, że umiejętnie obronił się przed kolejnymi kilkunastoma ciosami Polaka, a na przestrzeni całej walki nie dał mu szans. Wypunktował niezwykle silnego i szybkiego Haye'a, jednak przegrał kilka rund i kilka razy przyjął groźny cios. Tak samo w przypadku Joshui – nie potrafił znokautować Takama, a jego ciosy często nie robiły takiego wrażenia, więc nie zachwycił. Nie wiem, który inny „ciężki” byłby w stanie tak górować nad zawodnikiem klasy Francuza.

Zgadzam się z tym, że zarówno Kliczko, jak i Joshua, mają słabości. W przypadku „Dr Stalowgo Młota”, mówiąc w skrócie, było to wybicie go z rytmu poprzez jakiś niecodzienny element w sposobie boksowania i aktywność, Joshua za to nie ma jeszcze idealnej defensywy, a w pojedynku z Kliczką odezwały się problemy kondycyjne. Anglik nie jest Floydem Mayweatherem Jr, który upokarzał największych swoją techniką. Joshua to mistrz olimpijski i świetny bokser, potrafiący zadać ciekawe kombinacje (w czym jest lepszy od Kliczki), jednak tłamsi rywali przede wszystkim swoją siłą oraz warunkami fizycznymi. Oraz umiejętnością ich wykorzystania. I właśnie to zrobił w sobotę.

Przemysław Wałowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-11-17, 21:25   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 12440
Nominowany 333 razy w 95 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 29
Domyślnie

Cytat:
Ryzyko porażki mistrza przed czasem było zatem wręcz znikome. To w przypadku Takama każda kolejna przyjęta przez niego bomba, zadana przez cięższego o 9 kilogramów Joshuę, mogła zakończyć się nokautem, a pojedynek był na tyle jednostronny, iż decyzji sędziego nie możemy nazwać pomocą Anglikowi w i tak praktycznie pewnym zwycięstwie.
I tak i nie. Widzieliśmy jak jedna szarża odcięła na dobrych kilku minut Joshuę w walce z Kliczką. Tutaj Anthony oszczędzał się po 6. rundzie. Gdyby sędzia tutaj to puścił, a AJ kontynuował atak, tracąc kolejne siły - zakładając, że Takam przetrwałby do gongu - to Brytyjczyk mógłby w dwóch ostatnich rundach mieć problem. Myślę, że w jakimś stopniu było to jednak małe wyciągnięcie ręki w kierunku mistrza.

Cytat:
Czy w sobotnim pojedynku uwidoczniły się problemy kondycyjne Joshui? Nie były one na tyle widoczne, by się nad nimi rozwodzić. Co innego w bitwie z Władimirem Kliczką, który w 5. rundzie został rzucony na deski, by pod koniec odsłony być blisko zwycięstwa przed czasem z sensacyjnie wtedy zmęczonym Joshuą. Pomimo jeszcze wyższej wagi niż w kwietniu (o 2 kilogramy), Brytyjczyk nie wyglądał w sobotę w późniejszych rundach na zmęczonego. Oczywiście, Takam na pewno nie był takim wyzwaniem jak Ukrainiec i nie wiadomo, jak prezentowałaby się wydolność Joshui przy okazji pojedynku z dużo trudniejszym rywalem, jednak w samej walce z Takamem kondycja nie była piętą achillesową mistrza.
Zgoda, kryzysu nie było. Joshua wprawdzie po półmetku zwolnił, ale wciąż miał wszystko pod kontrolą. Odczuwał z pewnością trudy walki, ale nie był spuchnięty. Raczej zbierał siły na końcówkę walki, gdyż w pewnym momencie wiele wskazywało na to, że zastopować Kameruńczyka będzie bardzo ciężko.

Cytat:
Wilder chyba zapomniał, jak wyglądał jego pojedynek z pięściarzem o bardzo zbliżonych warunkach fizycznych do Takama, Ericiem Moliną
Molina, choć może czepiam się detali, jest większy od Takama i zupełnie inny styl reprezentuje. Jest to zasadniczo przynajmniej półka niżej niż Takam.

Cytat:
Moim zdaniem, Francuz byłby w stanie przebić się przez długie ręce Wildera i przedostać się do półdystansu, czego nie był w stanie dokonać w sobotę
No w rundach 1-6 Carlos w ogóle nie próbował tego robić, boksował z defensywy licząc zapewne na wystrzelanie się Joshuy. Lepiej już to wyglądało w ostatnich trzech rundach.

Wilder nie podjąłby żadnej wymiany w półdystansie z Takamem. Brązowy nieźle opanował boksowanie z defensywy, z odchyleniem, z ciężarem ciała na tylnej nodze. Amerykanin wykorzystywałby jab i szukał mocnego ciosu z prawej ręki. Carlos męczyłby się w takiej walce, jest za mały. Wsteczny, odchylony tułów, obszerne i proste mocne ciosy we wchodzącego w dystans rywala - Wilder by to skontrolował według mnie. Szpilka nie był w stanie nawet dotknąć czysto szczęki Brązowego, który tylko go wyczekiwał. A przecież Polak ma szybkie nogi i szybkie ręce - różnica warunków, tak wyraźna, zawsze zrobi swoje. Z Joshuą Takam miał o tyle łatwiej, że AJ boksuje odważniej od Wildera, sam wiele razy wszedł mu w dystans i podjął wymianę ciosów, w czym i tak dominował.

Cytat:
Wydaje mi się, że po pokonaniu Władimira Kliczki Joshua przejął po Ukraińcu pałeczkę. Nie tylko dotyczy to miana lidera najcięższej z kategorii wagowych, ale i o sposób, w jaki pięściarz jest oceniany. W przypadku tych najlepszych przyzwyczajamy się do ich całkowitej dominacji, a w każdym, nawet najdrobniejszym ich potknięciu, dopatrujemy się kryzysu.
Tutaj zgoda. Choć o ile Kliczko dawał wiele razy powody do krytyki (niektórych jego walk nie dało się oglądać, nie rzadko śmieszni pretendenci, przychylni sędziowie), to jednak Joshua to póki co inny format. Walczy efektownie, walczy czysto, ma już naprawdę fajny rozkład, i też nie rozumiem trochę krytycznych głosów po walce z Takamem.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-11-17, 23:31   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 246
Nominowany 17 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Molina jest wyższy o 6 cm, ale ma krótszy zasięg ramion, jest też wolniejszy od Takama. Z tego właśnie powodu, że jest to półka niżej niż Takam, uważam, że Francuz tym bardziej napsułby krwi Wilderowi. Z tym kontynuowaniem ataku przez Joshuę - Takam w ogóle nie odpowiadał, a Joshua (tak mi się wydaje) ma na tyle rozwiniętą ringową inteligencję, zwłaszcza po walce z Kliczką, by się nie "wystrzelać" .

Takam ma jakieś doświadczenie w walkach z takimi olbrzymami, Szpilka nie miał, Takam jest też od niego agresywniejszy. Wilder w ostatnich walkach przez dłuższy czas nie zadawał wielu ciosów, by dopiero potem czymś wystrzelić, z nacierającym Takamem musiałby zmienić taktykę.
Przemysław Wałowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 01:32   #4 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: May 2015
Postów: 65
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ciężko mi przejść do obojętnie nad teoriami, że sędzia pomógł AJ-owi, że chronił jego rekord itp..... Nie spotkałem się z takim hejtem zwycięzcy, który zdominował rywala do zera, tłókł go jak worek w tej 10 rundzie. Sędzia skrzywdził go jak widać bardziej niż rywala takim przerwaniem, teraz mamy jakieś durne gdybanki, żę może koleś by powstał w z martwych i znokautował mistrza......to jest wyjątkowo niepoważne, tak jakby Takam rósł w siłę i tylko czekał na atak hahah, czujecie jak to brzmi patrząc na to co się działo? AJ zawalczył słabo jak na siebie, ostrożnie, bezpiecznie, zmienili mu rywala na kompletnie innego 12 dni przed walką, musiał się dostosować, nie marudził, zdominował czołowego zawodnika, a ludzie wyciągają takie pierdoły, że aż głowa boli. Tak to można gdybać zawsze i o wszystkim, koleś mógł paść po każdym kolejnym ciosie i zlądować w szpitalu, no co było bardziej prawdopodobne?? Wilder nie ma nawet połowy takiego resume jak AJ po 20 walkach, nawet nie ma startu, ale mordę ma największą, najbardziej śmieciowy mistrz naszych czasów, Parker to w ogóle inna bajka, po prostu nie ta półka, klasa niżej. Niech tylko AJ się jeszcze dotrze, zdobędzie rundy i doświadczenie i nie będzie miał rywala w HW, chociaż moim zdaniem dzisiaj też już nie ma, na pewno jest faworytem każdej walki z urzędu. Jest młody, ambitny, pracowity, ma wszystko, jest coraz lepszy, nie boi się nikogo, nie kalkuluje, bije się, a nie spieprza, zrywa się w 10 rundzie jak nowo narodzony, sprzedaje stadiony w kilka godzin, do tego wygląda jak model, taki koleś to skarb, czy się to komuś podoba czy nie. To jest perła przy tych dzisiejszych lamusach co tylko potrafią krzyczeć o unifikacji, a potem walczą z przysłowiowym Szpilką czy innym leszczem, żal serce ściska.
legos jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 09:16   #5 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 163
Nominowany 36 razy w 9 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

Nie dziwię się pewnemu rozczarowaniu widzów przebiegiem tej walki i porównywaniem Joshuy do Kliczki. Rzeczywiście w pewnym aspekcie nowy champion przypominał tym razem starego championa. Cechą boksu Władimira Kliczki była asekuracja, czyli odnoszenie zwycięstw przy jak najmniejszym ryzyku, co kibicom się nie podobało, ale było bardzo skuteczne. Natomiast Joshua znany był dotąd z boksu spontanicznego i ofensywnego, co prowadziło do efektownych zwycięstw przez nokaut, ale z drugiej strony narażało go w niektórych walkach (Whyte, Kliczko) na poważne niebezpieczeństwa. Tym razem Joshua wykazał w ringu rozwagę, co jest raczej zaletą, niż wadą, ale z drugiej strony obniża widowiskowość. Nie szukał nokautu na siłę, zadowalając się pewną wygraną na punkty, do której zapewne doszłoby, gdyby nie nadgorliwość sędziego. Mieliśmy więc walkę dwóch z założenia ofensywnych i mocno bijących pięściarzy, w której zamiast spodziewanych grzmotów było sporo macanek z dystansu i obcierek. W 1 rundzie do celu doszły 3 ciosy Joshuy i 0 Takama. W 3 rundzie (moim zdaniem jedynej wygranej przez Takama) bilans celnych uderzeń wyniósł 3:3. Trochę ciekawsze były rundy środkowe, w których Kameruńczyk miał kilka zrywów. W sumie jednak Takam też wybrał ostrożny boks. Nie podjął walki o zwycięstwo, celując z góry w porażkę punktową, co prawie mu się udało.
Trudno winić Joshuę, za to że boksował mądrze, a nie ryzykownie, pod publikę. Podobnie, jak kiedyś przesadne były zarzuty pod adresem Kliczki. Obciążono go np. winą za fatalną w odbiorze walkę z Powietkinem, podczas gdy współwinnym był Rosjanin, atakujący bykiem i stosujący uniki typu "struś" ( z wypiętymi półdupkami i głową wiszącą pomiędzy własnymi kolanami). W połączeniu z klinczami i wieszaniem się Kliczki dało to widowisko tragiczne dla oka. Mimo wszystko Joshua z Takamem stworzyli znacznie lepszy show.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 14:37   #6 (permalink)
contender
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Wieden
Postów: 1134
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Do autora tekstu: z sotatnich 3 ciosow nei doszedl zaden a ten potezny prawy byl jeszcze 1 cios przed ostatnia kombinacja. Dla scislosci.

Tak piszecie jakby nie bylo jasne przed walka ze te dodatkowe kilogramy to joshua mial "wrzucic na ring" z pulevem a ze wyszlo z Takamem napewno nei bylo w jego planach. Nie zawalczyl jakos super, przerwanie bylo z dupy i kazdy usprawiedliwiajacy sedziego blazni sie wgm ale to nic......Teraz w nastepnej walce te 115 kilo beda ju lepeij funkcjonowac.

Do tego uzytkownika kotry tam wyzej tak wychwala Joshue jaki on nie jest super cacy - gosciu ma zamiera przejsc na islam - to tez dla ciebie cacy? :DDDDDDD


Wszyscy wiemy ze wygrana Joshuy byla niepodwazalna ale jednak chyba skoro komus zalezalo na tym ze jego bilans bedzie 10 (20ko) to nie wmawiajcie mi ze nie mialo to zadnego znaczeia. Takie cos wlasnie oddala kibicow od boksu. Jebany zart.
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 15:33   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 246
Nominowany 17 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał LegiaPany Zobacz post
Do autora tekstu: z sotatnich 3 ciosow nei doszedl zaden a ten potezny prawy byl jeszcze 1 cios przed ostatnia kombinacja. Dla scislosci.

Tak piszecie jakby nie bylo jasne przed walka ze te dodatkowe kilogramy to joshua mial "wrzucic na ring" z pulevem a ze wyszlo z Takamem napewno nei bylo w jego planach. Nie zawalczyl jakos super, przerwanie bylo z dupy i kazdy usprawiedliwiajacy sedziego blazni sie wgm ale to nic......Teraz w nastepnej walce te 115 kilo beda ju lepeij funkcjonowac.

Do tego uzytkownika kotry tam wyzej tak wychwala Joshue jaki on nie jest super cacy - gosciu ma zamiera przejsc na islam - to tez dla ciebie cacy? :DDDDDDD


Wszyscy wiemy ze wygrana Joshuy byla niepodwazalna ale jednak chyba skoro komus zalezalo na tym ze jego bilans bedzie 10 (20ko) to nie wmawiajcie mi ze nie mialo to zadnego znaczeia. Takie cos wlasnie oddala kibicow od boksu. Jebany zart.
Sędzia zadecydował o przerwaniu właśnie po tym prawym sierpowym, ta ostatnia kombinacja nie miała już dla ringowego znaczenia. Takam nie odpowiadał na ciosy, jedynie starał się bronić.
Przemysław Wałowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 15:57   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 2649
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

@Dariusz Chmielarski

Ojoj, tradycyjnie juz musze sie wstawic z AJ'em Porownanie do Klczki jest mysle bardzo nie na miejscu.. Joshua zwalczyl bardzo odwaznie.. Wyobraza ktos sobie,zeby Wladimir szukal poldystansu(kiedy by nie musial) z kims pokroju Takama? Nigdy w zyciu! Takam zdominowany przez 10 rund do zera,Takam uciekajacy,Joshua nacierajacy - przy olbrzymiej przewadze warunkow(zazwyczaj jest odwrotnie).. Malo, Joshua widząc,ze Takam "unika" walki sam bardzo czesto obnizal pozycje i wchodzil w koronny dystans sowjego rywala i to dominujac w nim, ale i tez narazajac sie na kontry. Ile razy tam zaswistaly takie petardy Carlosa,ze az czlowiek westchnal.. Joshua nie walczyl asekuracyjnie,predzej wskazalbym na Francuza Ale oczywscie nie atakuje,kazdy ma prawo do swojego zdania a ja tylko odbijam pileczke ze swoją optyką
mat.d jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 16:18   #9 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1739
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Problemem AJ jest to, że.kogokolwiek nie pokona, będzie to umniejszane.
Kliczko za stary i.zardzewialy, tu pomógł sedzia, i tak chyba bedzie w kółko.
Nie wiem czy wynika to z ogólnie nienajlepszej kondycji dzisiejszej HW, czy ogólnego krytycyzmu tego, że łatwo pokonuje kolejne przeszkody (wiem wiem, z Wladkiem nie było łatwo), ale obawiam się, ze docenimy Anthony'ego po czasie dopiero...
SlawekW jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-11-17, 18:13   #10 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 163
Nominowany 36 razy w 9 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

@mat.d

Zgadzam się, że Joshua był stroną atakującą, a bardziej asekuracyjny był Takam, który wbrew swemu stylowi boksowania cofał się przez większą część walki. Tym niemniej ataki Joshuy były takie "na pół gwizdka", a ciosy często bite bardziej na postrach, niż z zamiarem wyrządzenia poważnej krzywdy rywalowi. Joshua w tej walce nie szukał aktywnie nokautu, do czego nas przyzwyczaił. Sprawiał wrażenie, że chce wejść w półdystansową wymianę, ale wchodził w nią rzadko. Myślę, że dowiódł swej dojrzałości, a porównanie do wieloletniego championa Kliczki ujmy mu nie przynosi.
Tak nawiasem, to zdarzało się że Władimir Kliczko wchodził w półdystansowe wymiany i efektownie je wygrywał. Np. z Pulewem.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:33.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.