boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 30-08-17, 00:32   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Recydywista, niedoszły morderca, złodziej, malarz i niespełniony pięściarz w jednym


Uznany przez magazyn "The Ring" za najbardziej ekscytującego boksera wagi ciężkiej w roku 2000. Pisano o nim, że łatwiej zdobyć Kilimandżaro, aniżeli przejść tego faceta w ringu. Sam mówił o sobie, że jest tylko jeden sposób, by go pokonać - zabicie go. Pierwszy pogromca Lamona Brewstera i Lawrence'a Claya Beya (obie walki znakomite i warte obejrzenia). Budził zainteresowanie fanów, telewizji, zmierzał do walki o mistrzowski tytuł, lecz wszystko szybko pękło jak bańka mydlana. Dlaczego? W dużym skrócie można chyba powiedzieć, że zawiodła głowa. Zainkasował milion dolarów za walkę z Mikiem Tysonem, zabezpieczając się finansowo na przynajmniej kilka lat. Niedługo potem trafił do więzienia na zawsze. Zapraszam do kontynuacji opowieści o Cliffordzie Etienne, ekscytującym pięściarzu wagi ciężkiej, który na przełomie wieków uznawany był za materiał na przyszłego czempiona.

- To nie tylko najbardziej niebezpieczny pretendent w całej stawce, ale i jedyny, który tak naprawdę mnie interesuje, wzbudza moje zainteresowanie. "Rhino" to maszyna. Nie czuje w ringu żadnej presji, nic go nie krępuje, każde 3 minuty w ringu z tym facetem to prawdziwa męka - słowa Emanuela Stewarda, rok 2001.

O tym, co 47-letni dziś Amerykanin prezentował sportowo, nie będę tutaj się rozpisywał, wszak trzy lata temu popełniłem niewielki tekst na temat ringowych poczynań "The Black Rhino". Ze względu na styl boksera z Louisiany - dużą ringową agresję, dobre wyszkolenie, dużą siłą fizyczną i ofensywne usposobienie, lubię wracać do potyczek tego "ciężkiego". Pozostał gdzieś pewien sentyment do tamtych czasów, a jakiś czas temu postanowiłem sprawdzić, co obecnie słychać u tego skazańca, który na własne życzenie zrujnował sobie życie.

NIESAMOWITE OTWARCIE WALKI ETIENNE - BREWSTER

Etienne już w bardzo młodym wieku wpadł w kłopoty z prawem, należąc do jednego z ulicznych gangów. Nim zadebiutował na zawodowym ringu, spędził 10 lat w zakładzie poprawczym, a następnie w więzieniu. To właśnie w Dixon Correctional Facility Clifford nauczył się boksować, zostając wielokrotnym mistrzem tego zakładu karnego. Czarnoskóry siłacz, w czasach szkolnych utalentowany zawodnik futbolu amerykańskiego, został skazany za napad z bronią w ręku, a wyrok przewidywał odsiadkę trwającą aż 40 lat. Etienne razem z trzema kompanami napadli na centrum handlowe, gdzie dobrali się do kas, trzymając klientów na muszce. Jednak ze względu na dobre sprawowanie, sąd postanowił zlitować się nad młodym, błądzącym człowiekiem i Etienne opuścił więzienie już po 10 latach, odsiadując zaledwie 1/4 wyroku.

- Mój przydomek powstał w więzieniu. Miałem tam ze sobą fotografię, na której miałem na sobie czarną koszulkę z nosorożcem. Więc chłopaki zaczęli nazywać mnie w ten sposób. Potem edytowaliśmy to na "Czarnego Nosorożca". To gatunek zagrożony, tak jak ja - żartował na początku kariery zawodowej Amerykanin.

O tym, że w głowie tego pięściarza nadal panuje pewien bałagan, mogła świadczyć potyczka z Fresem Oquendo z 2001 roku. Bohater tego tekstu lądował tam na deskach aż siedem razy, zachowując się w ringu bardzo nieprzewidywalnie. Od wielkiej agresji, do całkowitej obojętności. Padał na deski raz za razem, by po chwili z nich wstawać z uśmiechem na twarzy. Po latach pytany o ten pojedynek nie chciał go komentować, ani tłumaczyć, co wtedy działo się z nim w ringu. Po tym występie telewizja Showtime straciła zaufanie do boksera, któremu wcześniej zaproponowała świetny kontrakt.

- On przypomina mi Joe Fraziera. W podobny sposób traktują rywali. Cliff ma jednak większą ringową inteligencję, jest szalenie aktywny w ringu. W ciągu ośmiu rund on wyprowadził kiedyś 800 uderzeń - zachwycał się swoim podopiecznym trener J.C. Davis.

Nikt nigdy nie doczekał się też komentarza Clifforda Etienne'a na temat porażki z Mikiem Tysonem. W opinii wielu fanów "Czarny Nosorożec" zwyczajnie się wtedy podłożył, inkasując przy okazji wielką gażę. Sami osądźcie, jak było. Bokser nigdy nie wspominał o sile Tysona, o trafieniu z dużą mocą w punkt. Odmawiał komentarzy, wskazując tylko na to, że był lekceważąco traktowany przez telewizję i obóz Tysona, gdyż wszystko przy okazji tego starcia miało być ustawionie pod "Bestię". Co ciekawe, śledztwo w sprawie tej walki prowadziło FBI, lecz nigdy nie udowodniono, że potyczka była ustawiona. Nie brakowało jednak plotek, jakoby mafia miała zarobić fortunę na zwycięstwie Tysona przez nokaut już w premierowej odsłonie...


Zostawiamy już sport definitywnie i przenosimy się do tego, co działo się później, po ostatniej walce w karierze urodzonego w Lafayette pięściarza. A był to rok 2005.

Clifford Etienne któregoś popołudnia w sierpniu roku 2005 wtargnął do siedziby jednej z firm na Florydzie, zabierając z kasy dwa tysiące dolarów. Napastnik liczył na zdecydowanie większą ilość gotówki, jednak sterroryzowani pracownicy firmy niechętnie wykonywali polecenia boksera. Amerykanin zdawał sobie sprawę, że za chwilę jego aktywnością zainteresują się stroże prawa, oddał jeszcze strzał w sufit i uciekł z budynku, po czym od razu zaczął się rozglądać za autem, którym można uciec z miejsca napadu. Potężny bokser znalazł szybko samochód z kluczykami w środku i ruszył przed siebie. Po chwili zorientował się, że w środku znajduje się dwójka dzieci i ich matka, która była w ciąży. Miejsca na krok w tył już jednak nie było...

- Gdy odwiedzam więzienie, myślę: dlaczego oni, a nie ja. Ich upadek mógł być moim. Nie czuję się lepszy od nich - papież Franciszek.

Policjanci nie potrzebowali wiele czasu, by dogonić napastnika, w dodatku porywacza. Niespełniony bokser wrócił do swoich korzeni i znów z bronią w ręku wypisał na siebie wyrok. Wycelowany w funkcjonariusza pistolet nie wystrzelił tylko dlatego, że był uszkodzony. Pięściarz został skazany za kradzież broni, porwanie drugiego stopnia, użycie broni niezgodne z prawem i usiłowanie zabójstwa policjanta. Sąd nie mógł mieć żadnych wątpliwości, co należy zrobić z recydywistą z Louisiany. Obrona próbowała przekonać sąd, że Etienne cierpiał na "psychozę kokainową". Wprawdzie w momencie zatrzymania "Rhino" znajdował się pod wpływem kokainy, to jednak sąd nie zamierzał łagodniej spojrzeć na szaleńca, który kradnie i porywa z bronią w ręku.

- Oskarżony Clifford Etienne zostaje uznany winnym zarzucanych mu czynów i skazany na 160 lat pozbawienia wolności - tak brzmiał wyrok dla Amerykanina, który po raz kolejny stracił nad sobą kontrolę.

- Wiedzieliśmy, że wyrok będzie surowy, ale to, co usłyszeliśmy, pozbawia jakichkolwiek nadziei. Jego rodzinie ciężko się z tym pogodzić - powiedział tuż po rozprawie obrońca pięściarza, pan Jim Holt.

Po kilku latach odsiadywania wyroku, który wygaśnie tak naprawdę wraz z ostatnim oddechem "Czarnego Nosorożca", sąd postanowił skrócić karę więzienia dla bohatera tekstu, który właśnie czytacie. Jednak w całej sprawie ta decyzja sądu niewiele zmieniła. Kara 160 lat pozbawienia wolności została zastąpiona wyrokiem przewidującym 105 lat odsiadki. Według prawa Clifford Etienne zostanie uwolniony w 2110 roku...

W więzieniu nie odnotowano z pięściarzem żadnych problemów. Co więcej, Amerykanin po jakimś czasie odnalazł w sobie duszę artysty. Clifford zaczął malować obrazy, a wiele z nich trafiło nawet na aukcje i przynosiło zarobek osadzonemu. Co ciekawe, jedna z jego prac zawisła na... komisariacie policji w Nowym Orleanie! Powstała również strona internetowa, gdzie można zamawiać dzieła, które wychodzą spod ręki Amerykanina.


JEDNA Z PRAC MALARSKICH AUTORSTWA CLIFFORDA ETIENNE'A

Zarządzający więzieniem, w którym przebywał Etienne, postanowili nieco ułatwić mu tworzenie kolejnych obrazów, które budziły coraz większe uznanie. Były bokser dostał zgodę na opuszczenie głównego budynku więzienia i przeniesienie się do małej przybudówki, którą przekształcono w salkę malarską. Etienne spędzał tam niemal całe dnie, ale również nocował w tym miejscu, niejako odcinając się od więziennego piekła. Niestety, sielanka nie trwała długo. Pewnego dnia inni więźniowie zdołali przedostać się do tego zewnętrznego pomieszczenia i napadli na Clifforda, który rozpoczął w zamknięciu swoje życie po życiu. Sprawa była naprawdę poważna, a wedle relacji mediów, Etienne ledwie uszedł wtedy z życiem.

CLIFFORD ETIENNE Z JEDNYM ZE SWOICH OBRAZÓW W RĘKU. ZDJĘCIE Z PAŹDZIERNIKA 2011 ROKU


Jasne stało się, że skazaniec musi zmienić miejsce swojego pobytu. W 2016 roku przeniesiono więc "Czarnego Nosorożca" do innego zakładu karnego, gdzie nie dostał on już żadnego pomieszczenia dla własnej, artystycznej działalności, jednak maluje do dziś i z każdym rokiem czyni w tym zakresie wielkie postępy. Warto tutaj dodać, że zanim Etienne zmienił miejsce odbywania kary, trafił do samotnej celi, w której spędził - dla bezpieczeństwa - aż 18 miesięcy. Bokser w tym czasie opuszczał to małe, ciasne pomieszczenie na zaledwie jedną godzinę na dobę...

TO WŁAŚNIE TUTAJ CLIFFORD ETIENNE SPĘDZIŁ PÓŁTORA ROKU SWOJEGO ŻYCIA


Czy kariera Clifforda Etienne'a rozwijała się za szybko? Czy nie za szybko zyskał on zainteresowanie mediów, kibiców i wszedł w posiadanie sporych pieniędzy? Czy był na to gotowy i miał przy sobie odpowiednich ludzi? Czy kiedykolwiek tak naprawdę odciął się od ulicy? Czy osiagnąłby więcej, gdyby nie jego kryminalna przeszłość? Clifford Etienne ma naprawdę dużo czasu, by się nad tym wszystkim zastanowić...

W ubiegłym roku sąd miał ponownie przyjrzeć się sprawie Etienne'a. Dla bliskich boksera zapaliła się nawet lampka nadziei na ujrzenie Clifforda na wolności, lecz rozprawę ostatecznie anulowano. Nic do dziś się w tej kwestii nie zmieniło... O sprawiedliwe traktownie "Czarnego Nosorożca" za kratami dba wielu przychylnych mu ludzi, którzy podtrzymują go na duchu i pomagają między innymi znajdować nabywców na jego obrazy. Jeśli chodzi o potencjalne wyjście Clifforda Etienne'a na wolność, to sprawa wygląda mało optymistycznie...

Historia zna jednak wiele ciekawych przypadków opuszczania więzień przez przestępców skazanych na - jak mogłoby się wydawać - dożywotnie pozbawienie wolności. W ubiegłym roku wolność odzyskał choćby 62-letni dziś John W. Hinckley Jr., który 35 lat temu usiłował zabić prezydenta USA Ronalda Reagana. Natomiast ledwie miesiąc temu więzienne mury zostawił za sobą John „Sonny” Franzese, członek nowojorskiej rodziny Colombo, który opuścił więzienie licząc sobie 100 lat.

Nadzieja matką głupich...

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-17, 01:45   #2 (permalink)
challenger
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Krakow
Postów: 1989
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nigdy nie zapomne jego walki z Brewsterem.
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-17, 03:51   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2693
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Krystian, poezja Jestem za!
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-17, 19:25   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Skąd: Piła
Postów: 2516
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo przyjemnie się to czytało. Dzięki.
Dinamita jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-17, 19:33   #5 (permalink)
cez
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 319
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Panie Krystianie, czekam na kolejne teksty tego typu.
cez jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-09-17, 10:16   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Nie mam już technicznej możliwości nominacji, zbyt długo zwlekałem z przeczytaniem... Niemniej: nominuję! Dobry, wartościowy materiał.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-09-17, 10:19   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Dziękuję wszystkim za dobre słowo
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-09-17, 17:22   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 2328
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Rewelacyjny temat, zupelnie zapomniana historia, do tego swietnie napisane. Brawo!!!
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-09-17, 17:28   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5786
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Panie Krystianie, popelnil Pan bardzo ciekawy tekst.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-17, 10:19   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Łooo Panie! Świetny tekst! Dzięki za umilenie porannej kawy przy poniedziałkowej robocie
Pawcioo jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:10.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.