boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 20-07-17, 12:49   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 11263
Nominowany 287 razy w 86 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 27
Domyślnie Quo Vadis, Artur? Analiza sobotniej klęski Szpilki


Postawa Artura Szpilki (20-3, 15 KO) w walce z Adamem Kownackim (16-0, 13 KO) okazała się kompletną katastrofą. Brak jakiejkolwiek taktyki, mnóstwo błędów, brak koncentracji i absolutna ringowa bezradność. Dziś nie wiemy, kiedy Szpilka wróci między liny. Nie wiemy, kto stanie wtedy w jego narożniku. Skupmy się jednak na tym, co zobaczyliśmy minionej soboty. Bokser w pełni ukształtowany wyglądał jak nastolatek rzucony na głębokie wody...

Jak doskonale wiemy, "Szpila" siłowo - tak fizycznie, jak w zakresie mocy uderzenia, w wadze ciężkiej nigdy nie imponował. Jego atuty są typowe dla "małego ciężkiego". Szybkość rąk, szybkość nóg, lekkość poruszania. Szczególnie nogi i odwrotna pozycja wydawały się być dużymi zaletami boksera z Wieliczki. W sobotę Artur postanowił jednak nie korzystać z mocnych stron, a użyć tych, które ma słabe.

W oczy rzucało się przede wszystkim to, że Artur - owszem - był ruchliwy i przemieszczał się po ringu, ale tylko wtedy, kiedy Kownacki był w dalekim dystansie. Kiedy Adam podchodził bliżej, Szpilka przyklejał się do maty ringu i czekał na rywala w linach. A powinno być dokładnie na odwrót. Dlaczego Artur tracił siły, poruszając się wtedy, kiedy nie było to potrzebne? Nie mam pojęcia.

Artur podjął się otwartych wymian od samego początku. Ryzykował bardzo wiele. Raz, że nie bije mocniej od Adama, a dwa, że nie jest tak odporny jak rywal. Co do tego drugiego, to przed walką było to prawdopodobne, dziś jest faktem.

Swarmer - a Artur zbudował wokół siebie atmosferę właśnie najbliższą tego stylu, z założenia narażony jest na inkasowanie mocnych ciosów, uderzeń, których nie widzi, zwyczajnie dużo ryzykuje. Artur nie ma bardzo mocnej szczęki i otwartych wymian w półdystansie powinien stanowczo unikać. Oczywiście, Artur nie boksował w sobotę jak klasyczny swarmer, ale również nie był przykładowym counter - puncherem. Wprawdzie podopieczny Ronniego Shieldsa szukał uderzeń kontrujących, ale robił to całkowicie odkryty, zepchnięty do bardzo głębokiej defensywy i zdecydowanie zbyt rzadko przemieszczał się po ringu, gdy był atakowany. Zapraszał Kownackiego do siebie, starając się wciągnąć go na kontrę, po czym podejmował chaotyczną wymianę z bliska, zamiast wychodzić na zewnątrz.

Artur w pierwszej fazie walki powinien korzystać z ruchliwości - efektywnej - i boksować zza prawego prostego. Tak charakterystyczna dla Artura boczna, nieco obniżona pozycja, poparta umiejętnym przemieszczaniem, mogłaby być tutaj naprawdę dobrą receptą na nacierającego w prostych liniach oponenta. Dużo zejść, poruszania się pomiędzy dystansami, prawy prosty na górę i lewy prosty w tułów - Artur potrafi tak boksować i potrafi być przy tym skuteczny. W oczy rzuca się tu też jednak fakt, że Szpilka nie ma dziś żadnych predyspozycji do bicia się z prawdziwymi "ciężkimi". Kownacki skumulował Artura bardzo szybko. A przecież Adam w zakresie techniki uderzeń wciąż ma nad czym pracować, on tych ciosów nie dokręca, nogi często zostawały mu z tyłu. Choć szczęki Szpilki nie dosięgnął żaden wyraźnie kluczowy cios, pasek życia i odporności kurczył się Arturowi bardzo szybko.

Artur, tak myślę, sam jest sobie winien jednej rzeczy. Niepotrzebnie stworzył wokół siebie mit ringowego zabójcy. Uliczna przeszłość, niedawna agresja wobec niemal każdego przeciwnika - fizyczna i werbalna, do tego liczne zapowiedzi w stylu "roz*ebię go", "ciężko go znokautuję". Po takich zapowiedziach, a jest ich mnóstwo, trochę głupio jest wyjść do ringu i przyjąć postawę "pykacza", "uciekiniera". Problem w tym, że Artur właśnie do takiego stylu ma najwięcej predyspozycji. Niestety, często w ringu emocje biorą górę i Szpilka zapomina o taktyce, próbując udowodnić, jak jest mocny, jak mocno bije i niepotrzebnie szuka przełamania rywala.

Co dalej z Arturem Szpilką? Trudniej będzie zapewne wyleczyć rany psychiczne, nie fizyczne...

Zdjęcie: Sylwek Wosko

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-07-17, 19:58   #2 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 1500
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobra analiza. Szpilka stal sie zakladnikiem swojego image i w zwiazku z tym nawet w kompletnym kryzysie chcial pokazac, ze nic mu nie jest i opuszczal rece probujac sie gibac na sztwynych nogach. Naprawde Szpilka wygladal w tej walce jak kompletny bum. Kownacki natomiast zrobil co z bumem zrobic nalezalo, ale jego czlapanie, brak dynamiki i jakies takie dziwaczne pchanie ciosow, zupelnie mi nie imponowalo. Udalo im sie w tej walce pokazac naprawde niski poziom. Oczywiscie Adamowi zycze jak najlepiej. Wyglada na porzadnego chlopaka. A poza tym wychowany na Rockym zawsze bede trzymal kciuki za faceta, ktory smiga/smigal na drugim etacie zeby sie utrzymac i moc realizowac marzenie o wielkich sukcesach sportowych. Szacun Panie Kownacki!
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-07-17, 07:19   #3 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 18
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja myślę, że mimo wszystko najbardziej istotnym czynnikiem była psychika, które Szpilka NIE MA. W takim pykaniu jak Kmicic - jak to powiedział o dziwo nie Kostyra a Pindera trzeba mieć po prostu chłodną głowę i w 100% trzymać się planu taktycznego. Szczególnie, że w HW jeden cios może odwrócić losy walki. Jak dla mnie mentalnie to on jest gorszy od Gołoty. Tu już nawet nie chodzi o to, że on pęka ale na dodatek jest porywczy, impulsywny i niedojrzały jak na swój wiek (żeby nie powiedzieć po prostu - głupi) Taka mieszanka powoduje, że mamy zupełnie nieprzewidywalnego osobnika. Ta dresiarska mentalność w nim siedzi i raczej nie wyjdzie już nigdy.
Pawcioo jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-07-17, 08:22   #4 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1616
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

świetna analiza. Chyba faktycznie Szpilka stał się zakładnikiem własnego image'u, bez oglądania się na swoje faktyczne mocne i słabe strony.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 00:15   #5 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Aug 2016
Postów: 174
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

nie mniej jednak łatwiej się pisze analizy, niż często wprowadzić różne plany na walkę w życiu.
Wg mnie AS ma solidny cios, wnioskuje to po tym, że Adam ma bardzo twardą głowę ale takie czyste ciosy Artura widać było że na chwilę usztywniły i spieły Kownackiego, co prawda szedł dalej jak taran, ale czuć odczuł. Co do odporności, przecież ten chłopak pada nie przez słabą szczękę, ale przez pajacowanie. Każdy nawet tytanowy łeb padnie jak opuści ręce i da się trafiać. Adam ma czym uderzyć, Szpilka pajacował i zebrał czyściochy, padł zamroczony. Wstał, przyjmował kolejne uderzenia w tym jeden który prawie urwał mu głowę, idealnie na szczękę, a jednak nadal stał. Pewnie zaraz by się to skończyło inaczej gdyby nie sędzia, ale AS stał i przyjmował. Daleko mu do słabej szczęki pokroju price gdzie średnio mocny cios odłącza mu świadomość.
Gienek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 08:33   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 11263
Nominowany 287 razy w 86 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 27
Domyślnie

Cytat:
Napisał Gienek Zobacz post
Daleko mu do słabej szczęki pokroju price gdzie średnio mocny cios odłącza mu świadomość.
Artur nie ma szczęki szklanej, a taką mieli Price czy Mitchell, ale można wnioskować, że cios trzyma coraz gorzej, choć nie są to pewnie wielkie spadki. Szpilka jest wywrotny. Temu nie da się raczej zaprzeczyć - był już kumulowany, jak i padał i po ciosach pojedynczych. Tak z pamięci.

- Liczony z Saulsberrym

- z Mollo 2x na deskach

- W rewanżu z Mollo znów deski

- z Jenningsem deski po ciosie w tułów, następnie deski po ciosach na górę i potem czasówka

- z Wilderem okropny nokaut po ciosie na szczękę

- z Kownackim deski i TKO

No i pęknięta szczęka w walce z McCline'em. A pamiętać należy, że Artur przegrywał też przed czasem na amatorce, jak z tym Algierczykiem, po ciosie na głowę, o czym wspominał ostatnio A.W. Wiem, że to kwestia zmęczenia itd. ale jednak Kownacki szybko skumulował Artura.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 22:25   #7 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar Frazier
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 5853
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Artur nie ma szczęki szklanej, a taką mieli Price czy Mitchell
Moim zdaniem to stwierdzenie jest nieprawdziwe. Tzn odchodząc od twardości szczęki Szpili, to co do tych dwóch wymienionych nie nazwałbym ich szklanymi szczękami w porównaniu do Artura.

Seth Mitchell swoje dechy zawdzięcza słabej obronie, odsłonięty jest na ciosy na punkt, zbiera te ciosy na sztywno, samemu się na nie wystawiając nawet ich nie amortyzując jakoś pracą nóg. Wywrócił go Banks w 1 walce 3 razy zanim go powalił, a to jest puncher z krwi i kości, w rewanżu znów trafiał całą rundę, bodajże 3 i Mitchell ustał i wygrał walkę na punkty. Witherspoon, kolejny puncher nawsadzał Mitchellowi ciosów, po których Szpila by już nie wstał raczej, a jakoś to przetrzymał. Ostatni Arreola, który z kontry nawsadzał Mitchellowi ciosów na punkt.

David Price to samo, ma tendencje do łapania ciosów na punkt i to pokazał właśnie Thompson puszczając mu takiego świstaka co się może trafić z normalnym rywalem raz na 100 razy, później Teper go ustrzelił ale to jest rasowy byk. Hammer i Thomposon w rewanżu ubili już Price'a który nie miał sił stać na nogach, a mimo to łapał chyba z tryliard ciosów w końcowych odsłonach i te walki jakoś zostawały przerywane na stojąco (z Hammerem chyba też).

Artur daje radę w obronie i nie ma takich sytuacji za często. Jak go trafi Saulsberry, Mollo itd, to chłopak umie się jeszcze ratować pracując na nogach, balansując itd. Jakby stał jak kołek zbierając serie, albo wystawiając się na ciosy na punkt to by go składali takie byki jakie są w wadze ciężkiej. On odstaje trochę warunkami fizycznymi i jakoś nie widzę go przyjmującego całą rundę bomby od Banksa jak Mitchell, czy łapania 50 ciosów w ostatniej rundzie jak Price w rewanżu z Thompsonem na skraju wyczerpania.

Ja nie skreślam Szpili, on musi wrócić na właściwy tor i budować swoją pozycję poczynaniami w ringu, stopniowo, nabierać umiejętności i doświadczenia. Teraz wróci bez presji, kwestia kilku walk i chłopak może poprawić swój boks, ukierunkować się jakoś, wyeliminować głupie błędy. Te opuszczanie rąk i nonszalancja to był tylko wierzchołek góry lodowej w pojedynku z Kownackim, nie od dzisiaj Artur ma problemy z zawodnikami którzy wywierają presję, od zawsze jest tak że jak rywal ma go przy linach, to Artur na odczepne zadaje jakieś ciosy bez konsekwencji i łapie go taki Mollo, Saulsberry, McCline, Minto czy ostatnio Kownacki. On byłby bardziej efektywny chyba jakby w sytuacji nacisku po prostu schował się za podwójną gardą i wychodził z półdystansu i potem bombardował na dystans.
Frazier jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 22:49   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 11263
Nominowany 287 razy w 86 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 27
Domyślnie

Banks puncher??? W wadze ciężkiej? Przecież Mitchell chwiał się po obcierkach Banksa w pierwszej walce. Rewanż to była parodia. JB wyglądał tak, jakby nie chciał kończyć Setha. Miał go na widelcu, a potem nie zadawał ciosów. Pamiętam komentarze po tamtej walce, każdy się zastanawiał, co to był za shit. Dla Mitchella każdy celny cios, nawet niekoniecznie czysty i mocny, był pewnym zagrożeniem. Nie bez powodu ten chłop nie zarabia już na boksie i zakończył karierę. Psychika plus defekt fizyczny - żadnych szans na poważną rywalizację w boksie.

Price podobnie - paraliż psychiczny po celnych ciosach na głowę, a odporność oczywiście bardzo słaba. Stary, wolny Thompson go dwa razy znokautował. A potem zrobił to Hammer, a wcześniej Teper - czy to był wtedy cios na taką glebę, jaką David zaliczył? Zresztą, jego odporność nie była zagadką już przed tą walką.

Dla mnie to są absolutne szklanki, słaba odporność na ciosy + mankament psychiczny, który też ciągnie w dół, o czym była tu rozmowa jakiś czas temu.

Walka Mitchell - Arreola - Seth wychodzi pewien, że za chwilę będzie leżał. Tylko czekałem, jak coś dojdzie jego szczęki i się zacznie... Nie sądziłem, że ktoś może kwestionować tych dwóch w zakresie odporności na ciosy. Szpilka, jak pada, to wstaje, on zamroczony jest bardzo rzadko, jest wywrotny, choć jego odporność po Wilderze może być słabsza.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 23:43   #9 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar Frazier
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 5853
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Tak, Banks był puncherem w wadze ciężkiej, to że nie trafiał to druga kwestia. Obcierkami bym tego nie nazwał, bo Mitchell wyłapał tyle bomb w tej 2 rundzie co Szpila w obu walkach z Mollo, tak samo od Witherspoona. Mitchell po prostu blokuje ciosy mocne głową, Szpila nie daje się trafiać. Price i Mitchell mają to do siebie właśnie że jak już przyjmują to od początku do końca. Zwiąż Szpilce ręce i puść go na Arreole albo na Banksa, tak właśnie należy porównywać odporność na ciosy. Dostać od Mollo, wstać i się bronić skutecznie, a dostać od Banksa i nadstawiać się jeszcze bardziej na czyściochy to 2 różne kwestie. Szpila wytrzymałby tyle uderzeń co Mitchell w 2 rundzie 1 walki i 3 rundzie 2 walki? Nie jestem do tego przekonany.

Szpila nie wystawia się na mocne uderzenia wbrew pozorom jak ci dwaj powyżsi, szczególnie Mitchell, czysto na punkt to wyłapał tylko z Wilderem, a tak zawsze jakoś amortyzował te ciosy, bo z Kownackim gdzieś mu ta głowa zawsze uciekała na tyle że nie dostał na sztywną głowę stojąc twardo na nogach, z Mollo to samo. Tak samo o Banksie się mówiło, że ma szklaną szczękę, bo go 2 razy wywrócił Castillo czy jak mu tam, a wyłapał czyściochy aż miło. Z Adamkiem zgarnął nokaut będąc na wyczerpaniu i otrzymując idealną kontrę cios za cios, a to tak jakby porównywać Banksa z cruiser do nieryzykującego Banksa w ciężkiej.

PS.

tu jest ten "nienokautujący cios" od Tepera https://youtu.be/wzHCnkz3NFk?t=7m38s

a tu obcierki Banksa https://youtu.be/JnxsoMUXm-0?t=8m57s

Price przyjął cios na skroń a potem lewy sierp na szczęke, a Mitchell zgarnął chyba po kilka sierpowych na szczękę przed każdym nokdaunem.
Frazier jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-07-17, 23:56   #10 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 11263
Nominowany 287 razy w 86 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 27
Domyślnie

Kompletnie obce jest mi zagadnienie Puncher Banks. Nie wiem, coś mnie ominęło

Powiem tak. Price i Mitchell to słaba szczęka, ale i psychiczny paraliż. Mitchell i Price naprzeciw Adamka pokażą niezłą odporność, dadzą radę. Nawet jeśli przegrają przed czasem, to mogą po drodze przyjąć. Ale daj ich na Wildera, to padną mocno na glebę po obcierce, po byle czym. Mitchell po pierwszych kłopotach z równowagą zaczął się zwijać. Koniec końców do walki z Arreolą wyszedł psychicznie zjedzony. Price tak samo, on mentalnie nie dźwiegnie już niczego dużego i każdą walkę z kimś groźnym na papierze przegra przed czasem, choćby dostał jabem, to się przewróci.

Jeśli pod pojęciem szklana szczęka ukryjemy fizyczność i psychikę, to ci dwaj są dla mnie szklani. Może ktoś inny wyrazi jeszcze swoje zdanie?

Chcialem napisać tekst o losach Setha, pogadać z nim, ale nie był chętny, by się zwierzać, co teraz u niego. Natomiast trafiłem na artykuły w amerykańskiej prasie, wszędzie podkreślali, że z taką odpornością on nie ma w boksie czego szukać. Ale to tak tylko na marginesie, każdy widział jego walki i ma swoje zdanie.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wasilewski dla Boxing.pl: Szpilka łapał się za głowę, gdy oglądał walkę z Kownackim Krystian Sander Wywiady 30 29-07-17 21:38
Wasilewski dla Boxing.pl o sytuacji Szpilki: musimy wrócić. Nieobecni nie mają głosu Krystian Sander Wywiady 8 20-05-17 08:45
Mijają dni, miesiące, mija rok... Krystian Sander Publicystyka 10 15-01-17 19:29
Wasilewski dla Boxing.pl: nie dam głowy, że Artur zaboksuje 25 lutego Krystian Sander Wywiady 17 13-01-17 15:08
Artur Szpilka. Pierwsze podsumowanie Adrian Golec Publicystyka 19 02-11-12 05:53


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:45.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.