stare 14-05-17, 18:30   #1 (permalink)
champion
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Skąd: Wierzejewice/Bydgoszcz
Postów: 4840
Nominowany 5 razy w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Tekst czytelnika: 16. runda Rubina Cartera


Gdyby żył, 6 maja skończyłby 80 lat. Niestety, zmarł trzy lata temu, 20 kwietnia 2014 roku. Mowa o Rubinie Carterze, pięściarzu o tragicznej biografii.

Lata sześćdziesiąte to ciężki okres dla czarnoskórej części obywateli USA. W tym czasie regułą były demonstracje i pacyfikacje Murzynów. Ciemnoskórzy mieszkańcy Stanów Zjednoczonych Ameryki traktowani byli jak obywatele drugiej kategorii. Dyskryminacja rasowa była na porządku dziennym. Pech chciał, że w tym trudnym okresie swój żywot toczył Rubin „Huragan” Carter.

Pech, ponieważ przez decyzje ówczesnego wymiaru sprawiedliwości, na potrójne dożywocie niesłusznie został skazany jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy lat sześćdziesiątych. Wyrok skazujący przerwał jego pięcioletnią karierę bokserską. Mimo decyzji sądu „Huragan” toczył walkę. Nie była to walka na ringu, ale pojedynek z wymiarem sprawiedliwości. Pojedynek o wolność i prawo do sprawiedliwego procesu.

Rubin Carter urodził się 6 maja 1937 roku. Dorastał w Paterson w stanie New Jersey wraz z szóstką rodzeństwa. Ze swego dzieciństwa nie cieszył się zbyt długo, ponieważ w wieku 11 lat trafił do zakładu poprawczego, w którym przebywał do 17 roku życia, kiedy to udało mu się z niego uciec. Krótko potem Rubin wstąpił do armii, gdzie zaczął uprawiać boks. Po powrocie do New Jersey w roku 1957, Rubina dosięgła ręka wymiaru sprawiedliwości. Carter został skazany na odsiadkę m.in. za ucieczkę z poprawczaka oraz za pobicie trzech osób.

Czas spędzony za więziennymi kratami Rubin postanowił wykorzystać na intensywny trening. Po czterech latach spędzonych w dwóch zakładach karnych 24-letni Carter wyszedł na wolność.

Krótko po tym „Huragan” zaczyna przygodę z boksem zawodowym. Swoją pierwszą walkę stoczył na ringu w Annapolis we wrześniu 1961 roku. Od początku Rubin dał się poznać jako twardy, dobrze wyszkolony zawodnik kategorii średniej. Po serii spektakularnych zwycięstw Carterowi nadano przydomek „Huragan”, który w pełni oddawał osobowość ringową Rubina. Już rok po debiucie trafił do dziesiątki najlepszych zawodników wagi średniej magazynu „The Ring”.


Carter zaskoczył bokserski świat nokautując w pierwszej rundzie mistrza świata Emile Griffitha. Rok po tej spektakularnej wygranej „Huragan” otrzymał szansę walki o pasy WBC oraz WBA kategorii średniej. Jego przeciwnikiem był ówczesny mistrz świata, obrońca tytułów Joey Giardello. Mimo iż pojedynek toczył się pod dyktando Rubina, sędziowie orzekli zwycięstwo posiadacza pasów mistrzowskich. Decyzja sędziów została przyjęta gwizdami widowni oraz krytyką dziennikarzy. Wszyscy, którzy walkę oglądali, nie potrafili zrozumieć werdyktu sędziowskiego, który tak naprawdę nie miał wyłonić nowego mistrza, tylko musiał być poprawny politycznie. W dobie rasistowskiego traktowania murzyńskiej części społeczeństwa, werdykt mógł być tylko jeden. Kibice boksu wiedzieli jednak, że nowym królem wagi średniej jest Carter.

W swej karierze „Huragan” wygrał m.in. z Jimmym Ellisem, późniejszym mistrzem świata w wadze ciężkiej. W sumie na ringu zawodowym Rubin stoczył 40 pojedynków, z których 27 wygrał (19 KO), 12 przegrał oraz jeden zremisował. Godny uwagi jest fakt, że zawodnik z New Jersey tylko raz przegrał przed czasem, na skutek kontuzji łuku brwiowego. Tylko dwóm zawodnikom udało się posłać Cartera na deski (Holly Mims i Dick Tiger).

Kariera Rubina nie zakończyła się z jego własnego wyboru. Dzień 17 czerwca 1966 roku zmienił bieg życia boksera. Tego dnia dwóch czarnoskórych mężczyzn wtargnęło do jednego z barów w rodzinnej miejscowości Cartera. Po krótkiej strzelaninie zginęły dwie osoby, a sprawcy zniknęli. Niecałą godzinę po tym incydencie „Huragan” wraz z Johnem Artisem znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Wracali samochodem do domu pięściarza. Podczas rutynowej kontroli policja wzięła ich za sprawców mordu i zabrała na miejsce zbrodni. Mimo, iż na początku wykluczono ich udział w tym morderstwie, siedem miesięcy później policjanci prowadzący śledztwo aresztowali Cartera i Artisa, stawiając im zarzut podwójnego zabójstwa. Pięć miesięcy wcześniej „Huragan” stoczył jeszcze jedną, ostatnią już walkę, z Juanem Carlosem Rivero w Argentynie. Ring w Santa Fe okazał się pechowy. Carter przegrał na punkty po dziesięciorundowym pojedynku.


Na początku 1967 roku sąd skazał Rubina Cartera oraz Johna Artisa na karę potrójnego dożywocia opierając się jedynie na zeznaniach świadków, którzy kilka miesięcy wcześniej wykluczyli ich udział w tym krwawym zdarzeniu. Dziwny jest fakt, że podczas śledztwa nie pobrano odcisków palców, a ława przysięgłych składała się jedynie z „Białych”. Bez większych przemyśleń można dociec, że obaj skazani znaleźli się w środku politycznej gry, która miała na celu po raz kolejny pokazać opinii publicznej, że to "Czarni" są winni rosnącej przestępczości, a z drugiej strony zobrazować w jak szybki i skuteczny sposób działa policja i wymiar sprawiedliwości.

Wyrok sądu w brutalny sposób zakończył karierę utalentowanego pięściarza, czołowego zawodnika wagi średniej lat sześćdziesiątych. Carter za murami więzienia postanowił rozpocząć walkę o wolność i sprawiedliwy wyrok. Sytuacja w jakiej się znalazł sprawiła, że Rubin postanowił napisać swoją autobiografię, która ukazała się w roku 1974. Publikację wydano pod tytułem „16. runda”. Mimo ciężkiej i na pozór beznadziejnej sytuacji, „Huragan” studiował akta swojej sprawy i robił wszystko, by doprowadzić do ponownego procesu, który dowiódłby jego niewinności. Sytuacja w jakiej znalazł się bokser stała się inspiracją dla Boba Dylana, który nagrał w 1975 roku utwór pt. „Hurricane”. Piosenka ta dopingowała tych, którzy wspierali Rubina w walce o sprawiedliwy proces.

W 1976 roku rozpoczął się ponowny proces, który z dłuższymi przerwami trwał aż do roku 1985, kiedy to sąd uznał Cartera oraz Artisa za niewinnych. Jako jeden z powodów swej decyzji sąd podał m.in. iż ówczesny wyrok miał wymiar rasistowski, a śledztwo oraz zebrane dowody nie pozwalały jednoznacznie uznać oskarżonych za winnych. W trakcie procesu wyszło na jaw wiele nieścisłości oraz błędów wymiaru sprawiedliwości. W czasie wieloletniego postępowania w walce o wolność „Huragana” Cartera wspierały masy ludzi, którzy na terenie USA organizowali pikiety, a za pośrednictwem utworu Boba Dylana próbowali przekazać światu historię Rubina.

Po wyjściu na wolność były pięściarz osiadł na farmie niedaleko Toronto w Kanadzie. Od roku 1988 piastował funkcję prezesa stowarzyszenia, które zajmuje się walką z niesprawiedliwymi, krzywdzącymi wyrokami sądowymi.

W roku 1993 najbardziej prestiżowa federacja boksu zawodowego World Boxing Council uhonorowała Rubina specjalnym pasem mistrzowskim. „Huragan” został również włączony do Bokserskiej Galerii Sław.


Historia niesprawiedliwości i krzywdy, której doznał bohater tego tekstu, stały się inspiracją dla twórców filmu biograficznego „Huragan”. W rolę boksera wcielił się Denzel Washington, który za rolę Cartera otrzymał Złoty Glob, Srebrnego Niedźwiedzia festiwalu w Berlinie oraz nominację do Oskara.

Jak pokazuje historia Rubina „Huragana” Cartera, aby osiągnąć sukces sportowy nie wystarczy talent i determinacja, z którą wychodzi się na ring. Czasem trzeba urodzić się w odpowiednim czasie. Sytuacja, w której znalazł się bohater tej opowieści, pozwala stwierdzić, że czasem kolor skóry może stać się jedynym powodem, aby ludzkie życie legło w gruzach. Gdyby Rubin urodził się dwadzieścia lat później, taka sytuacja nie miałaby miejsca, a bokserski świat mógłby cieszyć się talentem Cartera dłużej niż pięć lat, które spędził na ringu.

Historia ta pokazuje brutalną prawdę o ówczesnej władzy, której rządy dalekie były od demokratycznych. Poprawne politycznie werdykty sędziowskie oraz wymiar sprawiedliwości zrujnowały karierę oraz życie „Huragana” i jego rodziny. Mówi się, że czas leczy rany. Pytanie tylko, czy rany, które zadano Rubinowi, kiedykolwiek się zagoją.

Marek Rugowski
Lewy Prosty. Blog o boksie

mareno jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-05-17, 18:35   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 10916
Nominowany 278 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 26
Domyślnie

Bardzo ciekawa lektura. Bardzo ciekawią mnie historie bokserów z początków (choć nie tylko) XX wieku. Ma to swój klimat, te walki Jacka Johnsona pod gołym niebem - same fotografie robią duże wrażenie. Do tego sprawy polityczne, wszystko zupełnie inne niż dziś. Mógłbym o tym czytać godzinami.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-05-17, 19:00   #3 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Postów: 1404
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie wiem, czy to tylko zbieg okoliczności, ale artykuł o Carterze, o takim samym tytule, czytałem ładnych parę lat temu.
Pokrak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-05-17, 19:05   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 10916
Nominowany 278 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 26
Domyślnie

Cytat:
Napisał Pokrak Zobacz post
Nie wiem, czy to tylko zbieg okoliczności, ale artykuł o Carterze, o takim samym tytule, czytałem ładnych parę lat temu.
W 2009 roku na łamach Boxing.pl ten tekst już się pojawił. Teraz odświeżamy, w lepszej oprawie, bo warto - tak myślę.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-05-17, 19:22   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Skąd: Wierzejewice/Bydgoszcz
Postów: 4840
Nominowany 5 razy w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
W 2009 roku na łamach Boxing.pl ten tekst już się pojawił. Teraz odświeżamy, w lepszej oprawie, bo warto - tak myślę.
Dokładnie, ten tekst wrzuciłem na Boxing.pl w 2009 roku, więc starzy czytelnicy mogą mieć deja vu
mareno jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-05-17, 21:54   #6 (permalink)
prospect
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Wieden
Postów: 907
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie wiadomo co myslec o tej historii - jest tez wiele argumentow na to ze byl winny. Film z D. W. o nim pokazal landrynkowy obraz ktorego - tak - nie bylo.
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Floyd Mayweather Jr vs Oscar De La Hoya (05.05.2007) Tomasz Baranek Strefa punktowania walk 5 07-07-15 09:58
Mayweather > Pacquiao - runda po rundzie Andrzej Pastuszek Publicystyka 19 05-05-15 13:29
Kontrowersyjne werdykty w walkach Marco Hucka Paweł Rozmytański Publicystyka 21 03-11-12 18:50
Peterson nie chce już słuchać roszczeń Khana. Za priorytet bierze Pacquiao Adrian Golec Newsy 23 10-01-12 09:18
Moim zdaniem: Pacquiao vs Marquez runda po rundzie Tomasz Nowak Publicystyka 20 22-11-11 15:11


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:33.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.