boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 11-04-17, 11:43   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 9859
Nominowany 259 razy w 74 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Time to say goodbye. Roger Bloodworth zastąpiony przez Gusa Currena


Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) 24 czerwca w Ergo Arenie, po raz pierwszy od wielu lat, pokaże się w ringu z nowym szkoleniowcem. Roger Bloodworth odszedł na zasłużoną emeryturę, a za szkolenie "Górala" odpowiedzialny będzie Gus Curren. Czy ta decyzja może doprowadzić do rewolucji w boksie i formie Adamka? Raczej nie. Ale czy jest to decyzja słuszna? Z pewnością tak.

Osobiście nie przewidywałem, że między byłego mistrza dwóch dywizji a doświadczonego trenera z USA ktoś wbije klina. Z obrazków medialnych wyjawiał się obraz dwóch facetów, którzy dobrze się ze sobą czują, którzy się rozumieją i szanują. Tak, szacunek w tym duecie odgrywał dużą rolę. Kto wie, czy to właśnie nie szacunek sprawiał, że bokser z Gilowic wychodził do kolejnych pojedynków z Rogerem Bloodworthem w narożniku? Był tam też na pewno sentyment. Dlatego nieco się zdziwiłem, że teraz, w sumie na koniec kariery, Tomek pokusił się o zmianę w swoim sztabie. Taka decyzja byłaby bardziej zasadna kilka lat temu, co nie znaczy, że nie jest ona dobra dziś.

Z tej współpracy pomiędzy Adamkiem i Rogerem zapamiętam najbardziej taktykę na walkę z Arturem Szpilką. "Góral" trenował do tamtej potyczki w mało profesjonalnych warunkach, nie da się porównać tamtego obozu do tych, jakie później zorganizował Tomaszowi Mateusz Borek. A to treningi w okolicznej szkole, a to bujanie się siwowłosego trenera na bujaczce w ogródku... Oczywiście, nie ma co sprowadzać tamtego okresu do obijania się, ale to były takie obrazki, które mogły kibica lekko zdezorientować. Trudno było nie wyczuć sielanki, nawet przez ekran telewizora. Ale abstrahując od samego obozu, dobrze pamiętam, jak duże było moje zdziwienie, kiedy Tomek, który w wadze ciężkiej nigdy nie zaliczał się do bokserów bijących mocno, polował przez 10 rund walki z Arturem na jeden cios. Oczywiście, Tomasz był do tamtej konfrontacji przygotowany słabo, ale pomysłu na szybszego i bardziej mobilnego rywala nie było absolutnie żadnego.

Formuła powoli się wyczerpywała, a kolejne osoby z bliskiego środowiska Tomasza dostrzegały, że z tym trenerem nie tylko ciężko będzie jeszcze o jakikolwiek rozwój, ale i wyciśnięcie maksimum z tego, co w tej chwili bokser z Gilowic może z siebie wykrzesać.

W sierpniu ubiegłego roku o ewentualnej zmianie trenera przez Tomasza Adamka rozmawiałem z Mateuszem Borkiem, świetnie zorientowanym we wszelkich kwestiach dotyczących naszego byłego mistrza. Wypowiedź dziennikarza Polsatu, dziś już również promotora, była bardzo trafna.

- Taka była pierwsza myśl wszystkich ludzi, którzy byli dookoła niego. Tomek sam przyznał, że Roger zawsze będzie w jego sercu, będzie jego przyjacielem. Jednak ja, jeśli miałbym znów wziąć udział w tym całym projekcie, to nie woybrażam sobie tego, że Tomek nie pojawi się w Polsce z innym szkoleniowcem. Jeśli Tomek zmieni zdanie, co do zmiany trenera, to ja to zrozumiem. Ja Rogera znam, ja Rogera lubię, przegadałem z nim wiele godzin, ale ja się pod tym nie będę podpisywał. Uważam, że w zawodowym sporcie indywidualnym zasada jest jedna; młody zawodnik i stary trener, to się może udać. Stary zawodnik i stary trener, to już się nie udaje. Stary zawodnik powinien mieć trenera młodego, głodnego, żywego, optymistycznego, zarażającego pasją. To jest moje zdanie. Ja nigdy Tomkowi nie powiem, by nie robił czegoś z Rogerem, bo to on musi mieć przekonanie, z kim chce pracować. To są sprawy zbyt osobiste, indywidualne. Jeśli Tomek mi powie, że wraca na ring, że dogadał się z Polsatem i wraca z Rogerem, to będę mu życzył powodzenia, trzymam kciuki, ale nie włączam się w proces organizacji pewnych rzeczy, bo ja już tego nie czuję.

(...)

- Myślę, że przyjaciel plus dobry nauczyciel. To jest super trener. Sam widziałem, jak on pomógł Earlowi Newmanowi podczas obozu przed walką z Moliną. Super nauczyciel. Gdy trzeba nauczyć techniki, właściwego stania, to on jest fajny. Natomiast na tym najwyższym poziomie to są dwie, trzy najważniejsze rzeczy, moim zdaniem. Pierwsza rzecz to jest coaching - coaching podczas obozu, dobór sparingpartnerów, konkretyzacja uwag w narożniku. Druga rzecz to kwestie taktyczne. Dla mnie takie mówienie, że boksowanie z mańkutem niczym się nie różni od walki z praworęcznym... Ja się z tym nie zgadzam. Na każdego zawodnika trzeba przygotować kilka wariantów, które mogą w ringu przynieść powodzenie. A trzecia rzecz to przygotowanie mentalne. Tonowanie nastroju zawodnika, podgrzewanie atmosfery. Coaching po prostu. Jeśli Tomek chce się w to dalej bawić i realnie myśleć o zwycięstwie, to musi znaleźć jakąś nową energię.


I tą nową energią będzie Gus Curren. Ktoś może powiedzieć, że to trener bez żadnego specjalnego CV, ale to nie musi mieć tutaj wielkiego znaczenia. Doświadczenie na najwyższym poziomie jest ważne, ale nie kluczowe. Trener i zawodnik to musi być jedność. To musi być zrozumienie, podobne spojrzenie. Szkoleniowiec musi motywować, musi zarażać optymizmem, nakreślić plan, w który zawodnik uwierzy. Zadanie przed Currenem nie jest łatwe, wszak Tomek to bokser spełniony. Wiele widział, wiele zarobił, pewnie sam jest świadom, że najlepsze minęło, ale to ciągle pięściarz, któremu się chce, a to dobry fundament.

Adamek - Curren to nie będzie duet, który sprawi, że Polska doczeka się wreszcie mistrza w wadze ciężkiej, ale jeszcze trochę fajnych chwil z "Góralem" w roli głównej możemy przeżyć. Duet Adamek - Bloodworth już nie rokował. O ile rokował kiedykolwiek. Oczywiście, Bloodworth zasługuje na szacunek, na podziękowania, zrobił na pewno tyle, ile mógł, dobrych chęci nikt mu nie odmawia. Było, minęło, idzie nowe, a nowe to zawsze jakaś nadzieja. Nadzieja, że będzie lepiej, bo tak z natury człowiek zawsze chyba najpierw myśli pozytywnie.

Zdjęcie: Boxing.pl

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-17, 21:30   #2 (permalink)
prospect
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Wieden
Postów: 716
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Chetnie obejrzal bym adamka z whytem lub mansourem..obie walki do wygrania ale ze sporym ryzykiem...napewno jednak ciekawsze niz walka z molina
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Niezapomniany Rocky Marciano Rocky'Balboa Historia boksu 9 02-07-16 19:15
Hugh Jackman: twardy jak Wolverine (Men's Health) luki29 Ćwiczenia 2 21-04-16 09:53
Time to say goodbye Dariusz Chmielarski Publicystyka 49 14-11-14 11:37
Roger Bloodworth o walce Adamek - Szpilka dla Boxing.pl Tomasz Nowak Wywiady 3 24-09-14 15:15
Bloodworth: Adamek przegrał przez opuchnięte oko Andrzej Pastuszek Newsy 18 05-04-14 11:33


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:24.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.