stare 03-04-17, 17:30   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 11263
Nominowany 287 razy w 86 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 27
Domyślnie O wdzięczności w boksie słów kilka...


Każdy z nas lubi doświadczać wdzięczności. W rozmaitych formach. Zawsze to małe słowo "dzięki" sprawia, że czujemy się lepiej. Świadomość, że ktoś docenił ten nasz mały gest od razu poprawia samopoczucie i motywuje, by zrobić coś komuś przydatnego ponownie. Słabo to jednak czasami z tą wdzięcznością bywa w boksie.

Dariusz Sęk udzielił mocnego wywiadu dla bloga prostozboku.pl. W dużym skrócie: Andrzej Gmitruk od pewnego czasu nie przykładał się, nie miał motywacji, nie komunikował się, nie miał czasu. Już sam tytuł wywiadu "nie żałuję, że rozstałem się z Gmitrukiem" mocno mnie zaskoczył. Ale dodajmy nieco fragmentów tej rozmowy, z której wyszedł jednak brak wdzięczności:

"Zdecydowanie. Powiem ci szczerze, że ciężko mi się pod sam koniec współpracowało z Andrzejem Gmitrukiem. Nie przekładał się już do treningów tak, jak wcześniej. Moim zdaniem nie ma już zdrowia do boksu. Albo spadła mu motywacja – nie wiem, to moje przypuszczenia. Teraz natomiast dostałem wiatr w żagle, znowu mi się chce. Andrzej łapał się wszystkiego. Był trenerem, koordynatorem, promotorem i organizatorem gal. Miał mnóstwo zajęć na głowie, przez co nie do wszystkiego się przykładał. Gdy ktoś chce odpowiadać za wszystko, to nie wychodzi to najlepiej."

"Gdyby wszystkie te rozmowy miały się ziścić, to ja już tych walk zagranicznych powinienem mieć stoczonych tysiące. Tyle się tych obietnic nasłuchałem, że głowa mała. Każdy, kto go trochę zna wie, jakim jest człowiekiem. Dużo mówi i ja zdawałem sobie sprawę, że trzeba na to wszystko brać sporą poprawkę. Dopiero gdy były już finalne rozmowy i przygotowane kontrakty to wiedziałem, że naprawdę jest coś na rzeczy."

"Ja też nie mam do niego żadnych dużych pretensji. Gdy przegrywam, to wszystko zostaje zapisane na moje konto. Andrzej Gmitruk jest uważany za bardzo dobrego trenera."

Nie wiem, gdzie dziś byłby Dariusz Sęk bez Andrzeja Gmitruka. Nie wiem też, po co teraz wylewać tyle pomyj na głowę tego zasłużonego trenera. Dlaczego to wszystko pojawia się tak późno? Przecież można było to wszystko załatwić już podczas współpracy z Gmitrukiem. Wówczas dowiadywać się, dlaczego to wszystko wygląda nie tak, jak Darek by oczekiwał. Jaki ma to sens dziś? Oprócz niszczenia reputacji Gmitruka? A tak swoją drogą. Wydaje mi się, że Sęk więcej na współpracy z Gmitrukiem zyskał, aniżeli Gmitruk, jako promotor tego boksera, na występach Darka zarobił. Chciałbym poznać liczby sprzedawanych biletów na gale, które uświetniał swoją osobą Sęk. Dariusz powinien być zadowolony, że ktoś tak doświadczony, kto tyle w boksie widział, w ogóle poświęcał mu swój czas. Nie oszukujmy się, nawet na polskim skromnym podwórku można znaleźć większe talenty niż Sęk. Panowie współpracowali nie od wczoraj. Jeżeli już od dawna Sęk był niezadowolony z tego, co robi Gmitruk, to czemu milczał? I to tolerował? A jeżeli dawniej było spoko, a kiepska była koncówka, to jest to mocno nieeleganckie. Całą, długą współpracę sprowadzać do ostatnich miesięcy, kiedy Andrzej Gmitruk chorował i jeszcze musiał wspierać chorującą żonę. Niczego Sęk dziś już tym nie zyska. "Trener Gmitruk wiele mnie nauczył, sporo mi dał. Raz było lepiej, raz gorzej, nasze drogi się rozeszły. Życzę mu wszystkiego dobrego" - nie brzmiałoby lepiej? Lepiej choćby od "kto go trochę zna wie, jakim jest człowiekiem." A same walki Darka, te ostatnie, ale i nie tylko, były naprawdę słabe. Oczywiście teraz wszystko się zmieni, na plus! Bo już bez Andrzeja Gmitruka.

Mało wdzięczny, tym razem dla Polsatu, okazał się Eric Molina. Amerykanin w ubiegłym roku spędził w Polsce sporo czasu, kiedy przyleciał tutaj na walkę z Tomaszem Adamkiem. "Drummer Boy" i jego żona na każdym kroku dziękowali za otrzymaną szansę walki z rywalem o znanym nazwisku, za ciepłe przyjęcie, za znakomite zorganizowanie pobytu w Polsce i okazję do zarobienia fajnych pieniędzy. Molina był tak zauroczony Polską i przyjaciółmi z Polsatu, że zobowiązał się nawet do tego, że przeznaczy kilka biletów na walkę z Anthonym Joshuą właśnie dla tych osób, które zaprosiły go na walkę z Adamkiem, które o niego w Polsce zadbały. Jakież musiało być zdziwienie w szeregach przedstawicieli słonecznej stacji, kiedy Eric szybko zapomniał o swoich obietnicach. Wielka wypłata, jaka czekała na niego w Anglii, szybko odebrała mu pamięć. Nie oszukujmy się, to nie Polsat bił się za Molinę z Adamkiem, ale i bez tej walki raczej starcia z Joshuą by nie było, a już na pewno nie tak szybko. Z wdzięczności niewiele zostało. Obietnica nie została spełniona. Oczywiście, to nie był żaden obowiązek Moliny, ale byłby to ładny, rzadko spotykany gest, do którego sam się zobowiązał. Byłby...

Na koniec dodam też, że czasami mało wdzięczni, ogólnie, swoim promotorom są nasi pięściarze. Trochę ruszyła mnie sytuacja z Krzysztofem Głowackim, który najpierw obwieścił, że nie będzie się bił w Legionowie przed Krzysztofem Zimnochem, jakby było to jakieś poniżenie, następnie dodał, że ogólnie to wolałby bić się w maju, a na sam koniec wyszło tak, że "Główka" podobno doznał kontuzji i w Legionowie na pewno nie zawalczy. Odniosłem wrażenie, że Głowacki wprawił swojego promotora w spore zakłopotanie. Tomasz Babiloński zamieścił w sieci plakat z podobiznami Krzysztofa Zimnocha i Michaela Granta. Odebrałem to tak, że to ta walka ma być starciem wieczoru 22 kwietnia. Następnie Głowacki wyraził spore oburzenie tym faktem i już następnego dnia w sieci pojawiły sie plakaty promujące walkę Głowacki - Meroro, jako main event. Rozumiem ambicje Krzyśka. Ale liczby nie kłamią. Liczby sprzedaży PPV na walkę z Usykiem, jak i te od biletów za tę samą imprezę. Boks to biznes, a lepszy biznes da się w Polsce zrobić na walce Zimnoch - Grant niż Głowacki - Meroro. Trochę szkoda też, nasi boskerzy żyją w tak dobrej komitywie ze swoimi promotorami. Ci czasami nie mogą robić biznesu za swoje pieniądze tak, jakby chcieli. Bo zawodnik, którego znają od lat, zaraz zadzwoni, albo odwiedzi w domu i będzie przekonywał do swoich racji, czy też wywierał presję przez media. Tomasz Babiloński, być może, bo tego nie wiem, chciał promować galę na bazie wagi ciężkiej. Ale już następnego dnia trzeba było korygować swoje plany, bo w mediach Krzysiek już zapowiedział, że w ogóle nie zawalczy w co-main evencie. Szefem jest tutaj promotor, on ustala kto, kiedy i za ile. Nikt nie podpisywał chyba kontraktu z lufą przy skroni? Wyobrażacie sobie, że jakiś bokser z USA mówi w wywiadzie, że jeżeli ma walczyć przed bokserem X, to on w ogóle nie będzie walczył? W Polsce opakowanie boksu i tak jest ponad poziomem sportowym. Niektórzy jednak naprawdę momentami odlatują...

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-04-17, 20:06   #2 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 1307
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Hehe, odważnie.

Okazywanie wdzięczności jest jednym z najważniejszych wskaźników tego czy dana relacja między ludźmi ma sens. Jak tak na to patrzeć, to w sumie Polsat ma prawo oczekiwać, że Szpilka będzie dla nich nieco tańszy niż dla innych TV, trener Łapin mógłby się spodziewać jeszcze lepszej promocji jego osoby przez zawodników, a Izu Ugonoh ma pełne prawo i obowiązek wręcz choć trochę zrekompensować trenerowi Barry'emu włożony wkład, zanim ... trenera zmieni.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-04-17, 12:31   #3 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1616
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

W sumie się z całym tekstem zgadzam. Tych wypowiedzi Sęka nie znałem, wydawało mi się, że się z Gmitrukiem rozstali bezkonfliktowo, a on teraz takie rzeczy wygaduje. jestem zaskoczony, trochę to słabe. Zobaczymy, jak z jego postawą teraz będzie. Żeby nie być gołosłownym, powinien teraz wystrzelić od razu mocno w formą w górę...
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Kilka słów o gali w Łomiankach Black Dragon Publicystyka 4 24-12-15 12:21
"O boksie przy kawie" - Mayweather Jr vs Pacquiao, odc. 9 Adrian Golec Publicystyka 13 27-04-15 21:52
''O boksie przy kawie'' - Alvarez vs Lara, odc. 8 Adrian Golec Publicystyka 1 11-07-14 22:48
"O boksie przy kawie" - Kliczko vs Powietkin, odc. 5 Andrzej Pastuszek Publicystyka 9 03-10-13 22:48
O wydarzeniach w 'naszym' boksie amatorskim słów kilka eMCe Newsy 3 29-12-12 14:19


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.