boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 05-01-17, 05:33   #1 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Postów: 3
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Okiem czytelnika: czy będzie powtórka z rozrywki?


25 lutego 2017 r. w obronie tytułu WBC Amerykanin Deontay Wilder (37-0, 36 KO) zmierzy się z kolejnym bokserem znad Wisły. Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) będzie szóstym Polakiem w historii wagi ciężkiej, który stanie przed szansą wywalczenia mistrzowskiego tytułu. Jednocześnie to druga walka Wawrzyka, kiedy ma okazję zostać czempionem prestiżowej federacji. Pierwszy raz, 17 maja 2013, plany pięściarza z Krakowa w brutalny sposób pokrzyżował ówczesny posiadacz pasa WBA Regular, Aleksander Powietkin. Choć od tego dnia do lutego minie ponad 3 i pół roku, ewentualne zwycięstwo Wawrzyka wciąż może być rozpatrywane w kategorii cudu lub największej sensacji roku.

Kolejny raz powtarza się sytuacja, gdy Polak przystępuje do walki o mistrzostwo świata niemal z marszu. Do Powietkina wyszedł z nieskazitelnym bilansem walk. 27 zwycięstw, żadnej porażki. Jednak jedynym cokolwiek znaczącym wtedy nazwiskiem w rekordzie podopiecznego Fiodora Łapina był Denis Bachtow. W czerwcu 2012 Rosjanin uległ Wawrzykowi na punkty, choć okazał się wymagającym przeciwnikiem dla Polaka – w pierwszej rundzie posłał go na deski, a w późniejszych odsłonach wciąż stanowił zagrożenie. Minął rok, w trakcie którego Wawrzyk wypunktował w 6-rundowej walce klasycznego journeymana, Roberta Hawkinsa, a następnie przyjął ofertę od Aleksandra Powietkina. Dla mistrza olimpijskiego z 2004 roku miała to być jedynie rozgrzewka przed pojedynkiem z Władimirem Kliczką. Choć żaden z ekspertów nie dawał Wawrzykowi szans na zwycięstwo, to podkreślano, iż ambitna postawa – nawet w przypadku porażki – może mu zapewnić kolejne ciekawe oferty. Niestety, po trzech nokdaunach i biernej postawie pretendenta do tytułu WBA Regular sędzia przerwał potyczkę. Walkę bez walki.

Od tego momentu Wawrzyk stoczył 6 pojedynków, z których tylko jeden, zwycięstwo przed czasem z Marcinem Rekowskim, uważam za krok do przodu w karierze „Guliwera”. Istotną rolę odegrała jego szybkość oraz niezły timing. Pięściarz z Krakowa, do momentu nokautu, wygrał wszystkie rundy, choć należy zwrócić uwagę na to, iż 38-letni „Reksiu” nigdy nie zaliczał się do grona czołowych bokserów wagi ciężkiej. Pozostali rywale: Botha, Williams, Kowoll, Sheppard, Sosnowski – po prostu nie mogli pozwolić najbliższemu rywalowi Deontaya Wildera na nabranie nowego, niezbędnego doświadczenia. Wprawdzie w przeciągu 3 ostatnich lat widać pewne zmiany w boksie Wawrzyka – do ringu wnosi kilka kilogramów więcej, co pewnie przekłada się na większą siłę (wszystkie 6 walk zakończył przed czasem), to wciąż popełnia wiele błędów w obronie. W ostatnim pojedynku przyjął kilka uderzeń od mocno wyeksploatowanego już ringowymi wojnami Alberta Sosnowskiego, a cios z trzeciej rundy byłego mistrza Europy nawet zmusił Wawrzyka do klinczu. Jakie wrażenie zrobiłby cios Wildera, który z 37 zwycięstw 36 rozstrzygnął przed czasem?

Podobnie jak w 2013 roku, sztab Andrzeja Wawrzyka oraz sam pięściarz przekonują, iż walk o mistrzostwo świata się nie odmawia. Zrozumiałbym to, gdyby był faktycznie gotowy na taki pojedynek. Gdyby stoczył chociaż jedną (zwycięską) potyczkę z klasowym zawodnikiem. Nie mówiąc już o odpowiednich warunkach fizycznych takiego przeciwnika. Wilder jest przecież wyższy od Polaka o 6 centymetrów (201 cm), a różnica zasięgu ramion wynosi aż 10 na korzyść Amerykanina (211cm). Tymczasem Wawrzyk mierzył się jedynie z dwoma przeciwnikami o lepszych od niego warunkach fizycznych: z Oleksiejem Mazikinem (wyższy o centymetr, 196 cm) w 2009 roku oraz Clausem Bertino (197 cm) w lutym 2012. Obie walki wygrał na punkty. Było to jednak dawno temu, a klasa tych rywali nie jest nawet zbliżona do tej Wildera.

Duży nacisk w maju 2013 kładło się na psychikę Wawrzyka. Kluczem do nawiązania jakiejkolwiek rywalizacji z Powietkinem miała być przede wszystkim chłodna głowa. Pamiętamy jednak usztywnionego, wręcz wystraszonego pretendenta. Polski „ciężki” tłumaczył to brakiem doświadczenia oraz przeskokiem z lokalnych gal na taką o wymiarze międzynarodowym. Zastanawia mnie więc, w jaki sposób do pojedynku z Amerykaninem miałby wyjść pewny siebie, skoro od porażki z Rosjaninem tylko jedną z sześciu walk stoczył za granicą? 26 września 2015 Wawrzyk wystąpił w Legacy Arena w Birmingham (tam też odbędzie się pojedynek z „Bronze Bomberem”), gdzie przed pojedynkiem Wildera z Johannem Duhaupas znokautował 40-letniego Mike'a Shepparda. Właśnie – 40-letniego Shepparda, którego największym sukcesem w zawodowej karierze było zdobycie w 2008 roku wakującego pasa Zachodniej Wirginii kategorii cruiser.

Oczywiście, jak zawsze się mówi: to jest boks, wszystko się może zdarzyć. Pamiętamy chociażby Tysona Fury'ego padającego po ciosie Steve'a Cunninghama, który nie należy do puncherów. Skazywany na porażkę przed czasem z Władimirem Kliczką, zdołał wypunktować ukraińskiego mistrza. Artur Szpilka, który zmierzył się z Deontayem Wilderem w styczniu ubiegłego roku, przed walką o mistrzostwo stoczył 3 walki z – delikatnie mówiąc – przeciętnymi rywalami, a w ringu pokazał się – mimo ciężkiego nokautu – z niezłej strony, kilka razy z uśmiechem przyjmując potężne bomby od mistrza federacji WBC. Jeżeli podopieczny Fiodora Łapina faktycznie wyszedłby skupiony, rozluźniony, to może byłby w stanie, dzięki swojej szybkości, „urwać” Wilderowi kilka rund. Amerykanin ma luki w obronie, często atakuje w sposób chaotyczny, a od pojedynku z Arturem Szpilką minie w lutym ponad rok. Jednak spójrzmy realnie – Wilder nie odstaje szybkościowo, a przed czasem odprawiał naprawdę solidnych bokserów. Andrzeja Wawrzyka bez żadnych problemów znokautował Powietkin, który ma wyraźnie gorsze warunki fizyczne: jest niższy od „Guliwera” o 7 cm (188), a jego zasięg wynosi 191 (o 10 mniej). Sam Polak przyznaje, że ciosy rywali mogą na nim robić większe wrażenie niż na innych bokserach. A jego obrona na pewno nie będzie zdumiewająco lepsza od tego, co zaprezentował we wrześniu w pojedynku z Albertem Sosnowskim...

Do lutowego starcia między Wawrzykiem a Wilderem zostały niecałe dwa miesiące. Sprawdziłem, że 25 lutego odbyły się także premiery dwóch ważnych filmów w polskiej kinematografii: „Człowiek z marmuru” oraz „Chłopaki nie płaczą”. Który z tytułów będzie adekwatny dla Wawrzyka po walce z Wilderem? Mimo tego, iż nie wierzę w zwycięstwo Polaka, mam nadzieję, że przepracuje ten obóz przygotowawczy najsolidniej w karierze. Charakter i wolę walki już pokazał nie tylko w trudnym boju z Denisem Bachtowem, ale przede wszystkim wtedy, gdy dzięki wielogodzinnej pracy nad rehabilitacją wrócił po bardzo poważnej kontuzji kolana (nabawił się jej w wypadku samochodowym w 2014 r.), choć lekarze nie dawali większych szans na powrót do boksu zawodowego.

Czynnikiem, który eliminował Polaka z wyrównanej rywalizacji z Powietkinem, a eliminuje z Wilderem, jest przepaść w klasie rywali. Brak tutaj przechodzenia na coraz wyższy poziom – jest albo niski, co najwyżej przeciętny, lub najwyższy. Wynikałoby z tego, jakby środowisko Polaka i on sam nie wierzyli w to, że stać go na wygranie walk z dobrymi rywalami. W pojedynku z „Bronze Bomberem” nie można liczyć na przypadek, łut szczęścia. Ale najwyraźniej tylko to pozostało. Zwycięstwa z Bachtowem i Rekowskim to zdecydowanie za mało. Pomimo zapewnień o tym, że Andrzej Wawrzyk jest gotowy na pojedynek o mistrzostwo świata, odbieram pojedynek z Deontayem Wilderem jako akt desperacji ze strony sztabu Wawrzyka oraz samego pięściarza.

Wałek'96 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 08:07   #2 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1662
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tekst w porządku, natomiast temat bez historii, nie zasługujący na długie wywody moim zdaniem.
Każdy wie, jak to się skończy, i jak szybko.

Wtrącę tylko jedną myśl o rywalach Wawrzyka, i generalnie wielu innych polskich pięściarzy - nikt ich poprawnie nie buduje medialnie, stąd nikogo też nie stać na zakontraktowanie ich do walk na coraz wyższym poziomie, zwłaszcza w PL.
A potem zbudowany na leszczach może wykonać skok na kasę, kto by odmówił?
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 08:48   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 26575
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Sławek... każdy temat jest dobry. Dla Ciebie ten jest tematem bez historii, dla innych inny. Nie jest to co prawda wnikliwa rozprawka o Davis - Pedraza (znajdź mi taką), ale generalnie tekst jest niezły i zachęcam autora do czynienia kolejnych
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 09:53   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 9859
Nominowany 259 razy w 74 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Fajnie by było, jakby Andrzej chociaż mógł pokazać umiejętności bokserskie. Gdyby była jakaś walka. Ale jeśli będzie od początku walka na wstecznym, niby ciosy na alibi itd to scenariusz jest jeden, a środowisko nie zostawi na Wawrzyku suchej nitki. Zastanawiam się, czy to będzie większe wyzwanie sportowo czy mentalnie?
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 12:12   #5 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1662
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tzn. ja bez złych intencji względem autora, a sam tekst czyta się dobrze.
--
Ja właśnie myślę, że wyzwanie dużo większe mentalnie.
Raz, ze z tyłu głowy Povetkin, ciężko będzie od tego uciec, a dwa - ta siła ciosu vs odporność Cyca.
Andrzej mówił, że trzeba będzie "wejść w cios", bo Wildera nie wypyka przecież, i sądzę, że po jednym takim nieudanym wejściu i mocnym ciosie, przejdziemy na wsteczny jak Wach z, notabene, Povetkinem.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 13:01   #6 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 1175
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

W Polsce słabo buduje się medialnie nie tylko polskich pięściarzy, ale także ich zagranicznych przeciwników - ostatnia walka Głowacki - Usyk jest tego idealnym przykładem. A przecież to wszystko decyduje o sprzedaży ppv, frekwencji na trybunach.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-01-17, 21:28   #7 (permalink)
prospect
  
 
Avatar LegiaPany
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Skąd: Wieden
Postów: 716
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

dobre porownanie z filmami
LegiaPany jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-17, 09:07   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 26575
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Co ciekawe, ale z punktu widzenia modelowego, teoretycznego, Wawrzyk jest lepiej ułożony technicznie od Wildera, bo nie chcę powiedzieć - lepiej wyszkolony, gdyż "poziom " wyszkolenia to szerszy temat, niż się wielu wydaje. Idę o zakład, że na sparingach Wawrzyk nie ustępowałby zasadniczo Wilderowi... sparing, jak wiemy, to nie walka. Charyzma Wildera plus moc w pięściach, zważywszy na lichą odporność Andrzeja, to dużo...

Klucz doboru ludzi do grupy nie może polegać na przesłankach:
1. Atleta
2. Łatwość przyswajania rzemiosła...
(Wawrzyk, Kołodziej, w jakiejś części Masternak)

Musi być coś więcej. Facet musi być z bokserem z krwi i kości. Jako przykład przyszła mi do głowy ostatnia walkę DeGale - Rogelio Medina...
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-17, 09:55   #9 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 1432
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Czyli musi mieć jaja po prostu do tej zabawy.
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-01-17, 17:10   #10 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Postów: 3
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Chciałem głównie pokazać, że Wawrzyk jest znowu w tym samym miejscu pod względem klasy rywali przed tak prestiżową walką. Mówi się o jego rzekomym większym doświadczeniu...

Dzięki za komentarz
Wałek'96 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Przed walką Stiverne vs Arreola o mś WBC w ciężkiej [sonda + typy redakcji] Paweł Rozmytański Newsy 21 12-05-14 20:15
"O boksie przy kawie" - Mayweather Jr vs Alvarez, odc. 4 Adrian Golec Publicystyka 13 14-09-13 15:56
Bradley: Jeżeli nie będzie testów organizacji VADA I USADA, nie będzie walki Wiechu Newsy 6 27-07-13 10:05
Wokół Adamek vs Kliczko okiem naszego czytelnika: "Ostatni nieobici" Adrian Golec Publicystyka 44 27-09-11 20:32


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.