boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 08-08-16, 10:44   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6696
Nominowany 277 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie Poniedziałkowy Scorecard - runda 37 (Bokserskie niebo na wyciągnięcie ręki)

Andre Ward pokonał ostatni zakręt przed szlagierowym starciem z Siergiejem Kowaliowem. Złoty medalista olimpijski w boksie może więc już zogniskować swoją uwagę na mistrzu pięści z Rosji, z którym zetrze się w listopadzie w Las Vegas.

Zdmuchnięty kurz
Walka z Alexandrem Brandem miała stanowić dla "S.O.G." rozgrzewkę przed chwilą prawdy i tak też się stało. W sobotnią noc 39-letni Kolumbijczyk był jedynie tłem dla znakomitego stratega ze słonecznej Kalifornii, swoje działania ofensywne Brand sprowadził właściwie do nielicznych prób zaskoczenia Amerykanina lichymi kombinacjami uderzeń. A z takim repertuarem zagrań nie ma przecież czego szukać, gdy staje się w szranki z byłym czempionem wagi super średniej. Dla Warda był to drugi występ w bieżącym roku i tym samym mistrz olimpijski z Aten na dobre już odrestaurował swoją karierę, która w pewnym momencie miała się bardzo źle. "S.O.G." zdmuchnął kurz ze swojego biurka, rozprostował kości i z możliwie wysokiego pułapu rozpocznie już za chwilę przygotowania do najważniejszej jak dotychczas walki w zawodowej karierze.

Zestawienie marzeń
Niepokonany mistrz kategorii super średniej kontra niepokonany mistrz kategorii półciężkiej. Jeden z najlepszych "super średnich" w historii kontra jeden z najlepszych "półciężkich" w historii. Genialny strateg i technik kontra destruktor z potężnym ciosem. Pięściarska klasa kontra pięściarska klasa - mistrzowie w swoim fachu. Czy można chcieć czegoś więcej? Przed nami, nie boję się tych słów, jedno z najlepszych zestawień w zawodowym boksie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Musi być przecież intrygujący fakt, jakie antidotum, jakie narzędzia wyciągnie z plecaka Ward, by oszukać Kowaliowa. I na odwrót. Po jaką broń sięgnie "Krusher", by unicestwić oponenta. Amerykanin i Rosjanin nie pójdą oczywiście w ślady Arturo Gattiego i Micky'ego Warda, którzy przed laty tworzyli między linami istne wojny na pięści, ale będzie to pozycja obowiązkowa dla każdego fana boksu (Kowaliow pewnie zdecydowałby się na podobny ruch, jak Gatti i Ward, ale ringowe DNA "S.O.G." wyrazi sprzeciw). W Las Vegas Ward z Kowaliowem spełnią więc marzenia kibiców, a zwycięzca meczu dotknie bokserskiego nieba.

Sport > Kasa
Pomimo zawieszenia na szyi medalu z najcenniejszego kruszcu podczas igrzysk olimpijskich, pomimo mistrzowskich pasów na gruncie zawodowego boksu i pomimo niebanalnych umiejętności oraz faktu bycia niepokonanym od dawien dawna, Andre Ward nie zalicza się do najpopularniejszych pięściarzy świata, a jego walk nie śledzi z pozycji trybun kilkanaście tysięcy widzów. I taki stan rzeczy nie ulegnie już raczej zmianie do końca kariery "S.O.G.". Z jednej strony to musi rodzić smutek, ale z drugiej nie ma się co dziwić, bo takie są prawidła tego biznesu. Kibice kochają przecież pięściarzy walczących na wskroś ofensywnie, dla których atak jest wszystkim, a obrona jedynie marginesem; kiedy to po przyjęciu na swoją twardą szczękę ciosu, oddają ze zdwojoną siłą. "Gorący towar" stanowią ponadto postacie kontrowersyjne, które rozchwytywane są nie tylko za sprawą ringowych występów, ale i tego, co dzieje się z ich udziałem poza linami. Ward nie należy do żadnej z tych grup, a jego pojedynku z "Krusherem" nie można określić mianem przede wszystkim "kasowego". Nie o kasę tu chodzi, ale to dobrze, bo jestem przekonany, że 19 listopada wygra sport, a na konferencjach prasowych kultura wypowiedzi, czego próbkę dają obaj od pewnego czasu. Gotówka w tle i przepychanki na słowa odegrają w tym wszystkim rolę drugorzędną, na pierwszym planie znajdą się za to Andre Ward i Siergiej Kowaliow, którzy już niebawem zaproszą sympatyków pięściarstwa do lektury bokserskiego poematu.

Fot. boxingscene.com

Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 11:07   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 27148
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Paweł Rozmytański Zobacz post
Kibice kochają przecież pięściarzy walczących na wskroś ofensywnie, dla których atak jest wszystkim, a obrona jedynie marginesem; kiedy to po przyjęciu na swoją twardą szczękę ciosu, oddają ze zdwojoną siłą. "Gorący towar" stanowią ponadto postacie kontrowersyjne, które rozchwytywane są nie tylko za sprawą ringowych występów, ale i tego, co dzieje się z ich udziałem poza linami
Mocno Przyjacielu uprościłeś kwestię tego konkretnie kryterium popularności... Na wysoką oglądalność wpływa więcej czynników, a samo "mordobicie", jako takie chyba nigdy nie było towarem dla mas... Oczywiście kibice lubią twardy boks, boks efektowny, ale to jedynie punkt wyjścia... Najbardziej popularni, najbardziej medialni w historii boksu, niemal zawsze stawiali i reprezentowali dużo więcej, niż tylko "wojna" w ringu.

Kwestie samej "kontrowersyjności", jakoby mogło to zwiększać popularność, to chyba też nieco naciągana teza.. Pytanie też o jaką "kontrowersyjność" chodzi, ale same kontrowersje + skłonności do bitki niczego nie załatwiają. Najbardziej medialni pięściarze to zawsze byli najlepsi pięściarze. Ward jest świetny, ale spójrzmy nawet na ostatni jego występ... Po pierwszych 3 rundach, mało wtajemniczony kibic nie miałby pewności, kto jest faworytem tego pojedynku. Gdyby Ward nokautował, byłby bardzo popularny. Tylko i aż... Nokauty to sól boksu. Wielu "kibicowskich intelektualistów" (również wielu pozerów) stwierdzi, że nie... Tymczasem gdyby Ward nokautował, przy zachowaniu tych zbliżonych umiejętności w defensywie (czyli bez mordobicia; nokauty z kontry), byłby bardzo popularny. Dwóm ostatnim występom Warda zabrakło jednego - nokautu. Dzięki temu jego pozycja byłaby zupełnie inna. Zdolność do nokautowania wyklucza konieczność uciekania się do "sztuczek", a boks to nie cyrk, gdzie uprawia się "sztuczki". Boks to uderzanie, to kombinacje ciosów, to przełamywanie, nokautowanie rywali.
Adrian Golec jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 11:34   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6696
Nominowany 277 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

O nokautach zgoda, ale tak czy siak to wszystko sprowadza się do jednego - widowiskowość walk, a tej wyraźnie brakuje, gdy walczy Ward. On chce rywala w ringu oszukać, a nie zranić, a ponadto nie jest postacią kontrowersyjną.

Kto jest lepszym pięściarzem? Ward czy Broner? Oczywiście, że Ward. Kto popularniejszym? Oczywiście, że Broner. Pokazują to chociażby liczby obserwujących na instagramie - ponad 3 razy więcej u Bronera.

Piszesz, że "Najbardziej medialni pięściarze to zawsze byli najlepsi pięściarze". Tymczasem teraz tak nie jest.
Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 11:46   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 27148
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Ja nie wymagam od Warda bycia panczerem, bo nim nie jest i koniec. Ale rywali przewraca się nie tylko siłą, ale precyzją. Ward ma wielkie umiejętności, zwykle wyprzedza rywali. On mógłby walczyć efektowniej, to znaczy przewracać rywali.. W sobotę nawet próbował; w ostatnich rundach trafiał mocno.. Generalnie postawa Warda ma wiele z postawy Rigo... wiemy, o co chodzi. Taką samą postawę miał pod koniec kariery Money, tylko on mógł sobie na to pozwolić.. czyli ograniczać ryzyko. Powtórzę, Ward mógłby przewracać rywali, ale do tego potrzeba więcej ryzyka...

Twierdzisz, że Broner jest bardziej popularny... ale spójrz na ich rywali.. z kim i jak ten Ward walczy (??) Gdyby Ward walczył dzisiaj z czołowymi bokserami, czy to 168 czy 175, których popularność byłaby co najmniej średnia, gdyby przewrócił co drugiego, zdystansowałby Bronera. Wyobraźmy sobie dobrze rozreklamowaną walkę wieczoru Ward-Ramirez... to by się świetnie sprzedało. Może Ward-Jack..? W wadze półciężkiej jest wielu świetnych, ale to głównie wschodzący.. ale np. Ward - Cleverly. Tu jednak pojawia się domniemany problem braku zdolności negocjacyjnej obozu Warda. Broner tymczasem walczy ze znanymi rywalami, Molina, Porter, Maidana. Z tymi najbardziej znanymi co prawda przegrywa, ale w pamięci pozostaje.

- Piszesz, że "Najbardziej medialni pięściarze to zawsze byli najlepsi pięściarze". Tymczasem teraz tak nie jest
.
To przejściowe.
Adrian Golec jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 11:56   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6696
Nominowany 277 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Broner jest popularniejszy od Warda, bo walczył z Johnem Moliną, Porterem czy Maidaną? Zresztą dwie z tych walk przegrał.
Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 12:03   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 27148
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Ward to długa przerwa... a po niej powrót i walka z trzema ZUPEŁNIE w USA nieznanymi bokserami, z czego z dwoma zupełnie spoza czołówki... i to gdzie? w Oakland.. hmhm. To teraz wyobraźmy sobie inny scenariusz. Ward wypełnia kontrakt, walczy regularnie, występuje w MGM czy MSG, od czasu do czasu Wyspy, bierze na celownik dostępną czołówkę i co drugiego przewraca (moim zdaniem fizycznie stać go na to). Czyli standard dla czołowego boksera świata. Jak dzisiaj wyglądałaby pozycja Warda?
Adrian Golec jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 12:11   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6696
Nominowany 277 razy w 82 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Nie przekonuje mnie ten argument dotyczący przerwy w boksowaniu, bo jeśli pięściarz jest bardzo popularny, to jego powrót na ring po długim rozbracie jest niezwykle wyczekiwany przez kibiców. Przykłady można mnożyć.

Żeby walczyć w głównych walkach na galach w MGM czy MSQ trzeba mieć za sobą wielu kibiców. Nie ma przypadku, że Ward walczy tylko w Kalifornii, czyli u siebie.
Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 12:16   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 27148
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Gdyby Ward pociągnął po super szóstce i nadal walczył z dobrymi rywalami, baza kibiców byłaby coraz większa. Dzisiaj to już po ptakach... Dlatego od tego zacząłem, że trochę uprościłeś kwestię popularności. No bo jeżeli weźmiemy na warsztat Warda, to mamy .. i przerwa.. i brak dobrych, znanych rywali, i Oakland i nie podejmowanie ryzyka, brak nokdaunów i nokautów, a w rezultacie walki mało interesując.. czyli postawa zaciągnięta z Rigo.. Jak to wszystko zsumujemy, wychodzi nam dzisiejszy Ward.

Gdyby nie Kowal i pomysł tej dużej walki, on by już nie walczył... Jakiś czas temu powiedział, że nie miałby z kim (?)
Adrian Golec jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 17:40   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8365
Nominowany 224 razy w 56 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 10
Domyślnie

Kontrowersyjność w oczywisty sposób wpływa na popularność i tutaj chyba nie ma czego kwestionować. Dodatkowo kontrowersyjność zdecydowanie ułatwia znalezienie rywali, przez co potem można spojrzeć na rekord i powiedzieć "ten Broner to jednak walczył z dobrymi bokserami, dlatego jest popularny". Walczył z nimi dlatego, bo ma potencjał medialny. Przecież nie dostał walki z Malignaggim dwie kategorie wyżej za zasługi dla sportu. Przykładu nie musimy daleko szukać - spójrzmy na naszego Szpilkę. Nokauty pomagają, ale nie są niezbędne. Myślę, że sama narodowość Warda i jego kolor skóry wystarczyłyby, jeśli miałby parcie na szkło.

Na popularność ma też wpływ to, czy media / promotorzy zadecydują, że dany bokser ma być popularny. Każdy produkt przy dobrej promocji da się sprzedać na jakimś poziomie. Wiadomo, że ocenia się potencjał na sprzedaż takiego produktu, ale to nie działa idealnie i często przez różne źle podpisane kontrakty, złe ruchy bokser traci szanse na dużą karierę. Tutaj główną rolę gra USA, amerykańskie portale (glównie bscene, z którego pochodzi większość newsów na polskich stronach) i telewizja. Ilość artykułów, programów o danym zawodniku jest wg mnie skorelowana z popularnością. Nie wystarczy, żeby bokser był dobry, nawet nie musi taki być. Ważne, by w kółko powtarzać ludziom, że jest dobry i popularny (nawet jeśli jeszcze tak popularny nie jest). Ludzie uwielbiają iść za masami.

Ward jest popularny. Jako czarnoskóry Amerykanin boksujący na najwyższym poziomie ma dużo większy potencjał. Promotorzy / stacje TV pompują kasę od dłuższego czasu w kategorie 140-154 i to tam kreują swoje gwiazdki. Ludzie widzą porównania z Mayweatherem, newsy "A chce walczyć z Mayweatherem" "B pokona Mayweathera" trafiają do mas. Warda niespecjalnie z kim jest porównywać.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-08-16, 18:00   #10 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 27148
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

W UK niezwykle popularny jest kontrowersyjny Fury, niekontrowersyjny i świetny Brook (swego czasu Froch), a w opozycji do Brooka, zupełnie nie jest popularny niekontrowersyjny i świetny DeGale.. Dlaczego?

Szpilka jest popularny również dlatego, że uosabia/ uosabiał potencjalne sukcesy... Zresztą polski rynek nie jest wyznacznikiem. Jest zbyt dziewiczy, nieprzewidywalny...

Broner to skrajny idiota. Umysł i mentalność 14-latka. To zjawisko, ciekawostka, który przyciąga młodą amerykańską publiczność. Thurman nie jest kontrowersyjny, a jest chyba co najmniej tak samo popularny jak Broner (?)
Adrian Golec jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Poniedziałkowy Scorecard - runda 12 Paweł Rozmytański Publicystyka 3 20-01-16 17:29
Poniedziałkowy Scorecard - runda 8 Paweł Rozmytański Publicystyka 2 14-12-15 18:38
Poniedziałkowy Scorecard - runda 4 Paweł Rozmytański Publicystyka 2 17-11-15 07:07
Poniedziałkowy Scorecard - runda 3 Paweł Rozmytański Publicystyka 7 13-11-15 18:12
DOUBLE TROUBLE - round-by-round kubakj Strefa punktowania walk 1101 08-02-13 22:32


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:54.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.