stare 22-02-16, 10:36   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6879
Nominowany 287 razy w 87 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie Poniedziałkowy Scorecard - runda 17

Mike Mollo miał zawitać nad Wisłę, być może w premierowych odsłonach napędzić trochę strachu Krzysztofowi Zimnochowi, a następnie powrócić do Stanów Zjednoczonych z kolejną, prawdopodobnie ostatnią już porażką na koncie w zawodowej karierze. Taki zapewne obraz rysował się w głowach wielu ludzi związanych z boksem. Tymczasem polski pięściarz brutalnie zderzył się z murem rzeczywistości, a "Bezlitosny" eksplodował niekłamaną radością. Po jednej stronie rozległ się huragan szczęścia, a po przeciwnej zagościł smutek i niedowierzanie.

Umówmy się. Do Polski przyleciał bokser z nadwagą i po kontuzjach; bokser, który ostatnią walkę stoczył dwa i pół roku temu, a ostatni smak zwycięstwa doznał wtedy, gdy Tomasz Adamek przygotowywał się do starcia z Chrisem Arreolą. Sceptycznie byłem nastawiony do tego pojedynku. Uważałem, że jeśli Polak marzy o kolorowych dniach w wadze ciężkiej, to tak dysponowany Amerykanin nie może stanowić żadnego problemu. Mimo tych wszystkich niedoskonałości i ułomności "Bezlitosny" nie naraził jednak na szwank swojego ringowego pseudonimu. Wyszedł po zwycięstwo, a Zimnoch nie potrafił ustrzec się przed spadającymi piorunami. Pierwiastek kontrowersji związany z zachowaniem sędziego ringowego oczywiście jest, lecz nie można całej winy zrzucać na Leszka Jankowiaka. Papier przyjmie wszystko, co powinno się zrobić w podobnych przypadkach. Znacznie trudniej z realnymi wydarzeniami w ringu i odpowiednią reakcją w tak dynamicznej sytuacji.

Porażka i to w takim stylu z 36-letnim Mollo, ważącym blisko 110 kilogramów, nie wystawia rzecz jasna dobrego świadectwa Zimnochowi, ale trzeba dać Polakowi kolejną szanse. Już przed sobotnią walką z Amerykaninem mówiło się, że Zimnoch ma pod koniec maja stoczyć "duży" pojedynek. Może za szybko pojawiły się takie informacje? Nikt nie wie, jak to wszystko wpłynęło na Polaka. Być może tylko usztywniło i wpędziło w poczucie dyskomfortu oraz dodatkowego, niepotrzebnego stresu? Polak wiedział przecież, że po ewentualnym triumfie nad Mollo czeka go ciekawa przyszłość i nie chciał tej szansy zaprzepaścić. Nie chciał zawieść, a koniec końców jednak zawiódł. Pod skrzydłami nowego szkoleniowca Zimnoch miał zaprezentować skuteczny boks, tymczasem efekt nowej miotły póki co nie zadziałał. A waleczny Mollo wskrzesił swoją karierę i teraz nie będzie raczej narzekał na brak ofert, zwłaszcza na polskim podwórku. Już się zgłosił Mariusz Grabowski, proponując konfrontację z Mariuszem Wachem, a i zapewne sam Zimnoch chciałby wziąć odwet za bolesną porażkę.

Daleki jestem od tego, by już dzisiaj skreślać polskiego "ciężkiego". Wielu było skreślanych, a później okazywało się, że zdecydowanie przedwcześnie. Zimnoch oczywiście pewnego poziomu nie przeskoczy, lecz porażka w takich okolicznościach nie definiuje górnego limitu Polaka. Dobrze nie jest, ale tym słodszy będzie tort, gdy Krzysiek powstanie z kolan i odniesie cenny triumf.

Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-02-16, 13:45   #2 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1947
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Oby się podniósł, ale niestety te potencjalne duże wlaki już w niedalekiej przyszłości oddaliły się o co najmniej rok jak nie dłużej.
A gdyby wyszedł do rewanżu i także przegrał, czego nie życzę, to Babiloński musiałby przemyśleć dalsze inwestycje w Krzyśka i jego Londyn.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-02-16, 18:19   #3 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1722
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie ma go co skreślać. Oczywiście, nie każdy może być mistrzem świata, ale też nie każdy kto nim nigdy nie będzie, jest od razu nikim. Myślę, że o jakieś mniej prestiżowe tytuły (EBU, tytuły interkontynentalne) może jeszcze powalczyć, być może nawet z powodzeniem.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 23-02-16, 08:44   #4 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1947
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie lubię jednak, gdy po pompowaniu balonika bezpodstawnie zaraz potem szczytem ambicji ma być EBU. Trzeba było nie robić z Krzyśka kozaka i go nie pompować tak w mediach, teraz to sami promotorzy też wyglądają trochę mniej poważnie.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 23-02-16, 08:59   #5 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14268
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał SlawekW Zobacz post
Nie lubię jednak, gdy po pompowaniu balonika bezpodstawnie zaraz potem szczytem ambicji ma być EBU. Trzeba było nie robić z Krzyśka kozaka i go nie pompować tak w mediach, teraz to sami promotorzy też wyglądają trochę mniej poważnie.
Akurat ja nie zauważyłem robienia z Zimnocha - jak to ująłeś kozaka. Oprócz spinki ze Szpilką, Krzysiek w ogóle był mało widoczny w mediach i jego rozpoznawalność była nikła. Teraz po Mollo ta sytuacja mogła obrać odmienny skutek, ale wyszło jak wyszło i budowanie wizerunku czas zacząć od początku. Ale to jest już problem jego i promotorów...
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 23-02-16, 14:25   #6 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1947
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Chodziło mi jedynie o ostatnie tygodnie, gdy zaczęły się opowieści o tym jak to Londyn na niego dobrze nie wpłynął, że będą propozycje z obozu Haye'a, i że w ogóle UK stoi otworem przed nim.
Teraz faktycznie, ale wszyscy już wiemy co to za otwór

Kto się nie wypowiadał o Zimnochu, to zaraz jego amatorskie zwycięstwo z Wilderem gdzieś podnosił, nieskazitelny rekord, to że sparuje z Chisorą... Za dużo gadania po wygranej z Oluokunem jak dla mnie. Nawet po ewentualnej wygranej z Mollo nie powinno mieć to miejsca.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 23-02-16, 14:55   #7 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1722
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał SlawekW Zobacz post
Nie lubię jednak, gdy po pompowaniu balonika bezpodstawnie zaraz potem szczytem ambicji ma być EBU. Trzeba było nie robić z Krzyśka kozaka i go nie pompować tak w mediach, teraz to sami promotorzy też wyglądają trochę mniej poważnie.
Ale to też nie jego wina, tylko promotorów, którzy są jacy sa. Ja kibicuje zawodnikom, a nie ich promotorom i dlatego na niektóre sprawy okołobokserskie przymykam oko (na niektóre inne jednak nie)
Cóz, próbowali go trochę ostatnio podlansowac, ale w sumie chyba nienachalnie. Mnie to jakoś strasznie nie raziło. Teraz musi się chłopak pozbierać i niech walczy dalej. Ja na pewno będę go oglądał.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Poniedziałkowy Scorecard - runda 16 Paweł Rozmytański Publicystyka 11 19-02-16 15:14
Poniedziałkowy Scorecard - runda 14 Paweł Rozmytański Publicystyka 3 02-02-16 12:58
Poniedziałkowy Scorecard - runda 8 Paweł Rozmytański Publicystyka 2 14-12-15 18:38
Poniedziałkowy Scorecard - runda 7 Paweł Rozmytański Publicystyka 5 07-12-15 17:56
Poniedziałkowy Scorecard - runda 6 Paweł Rozmytański Publicystyka 12 30-11-15 15:03


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:53.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.