stare 17-01-16, 08:21   #1 (permalink)
Stażysta
  
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Postów: 126
Nominowany 3 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Nie taki Wilder straszny

Opadły już pierwsze emocje po starciu Deontaya Wildera (36-0, 35 KO) z Arturem Szpilką (20-2, 15 KO). Polak został brutalnie znokautowany i w pewnym sensie sprowadzony na ziemię. Artykuł ten poświęcony będzie obecnemu mistrzowi, jednakże chciałbym na wstępie nakreślić kilka zdań o Polaku. Przede wszystkim Artur pokazał wielki hart ducha oraz sporą dyscyplinę taktyczną. Do feralnej 9 rundy, mimo iż na punkty przegrywał, sprawiał bardzo pozytywne wrażenie. Śmiem twierdzić, że porażka na pełnym dystansie dałaby Arturowi sporego kopa marketingowego. Ot, przegrany ale walczący ambitnie i z sercem, zasługuje na kolejne szanse. A tak, brutalny nokaut zaciera dobre wrażenie i 90 % widzów będzie pamiętało fakt ściągania Szpilki z ringu na noszach, zapominając o jego bardzo solidnej postawie. Oby zdrowie Polaka pozwoliło na kontynuowanie kariery.

Rozczarowałem się natomiast Deontayem Wilderem. Ogromne zastępy trolli internetowych z konkurencyjnego portalu nazywa go mianem "króla bumów". Określenie to jest krzywdzące dla bądź co bądź mistrza poważnej organizacji, ale podobno "ziarno prawdy" można znaleźć wszędzie. Faktycznie, Wilder do tej pory walczył z zawodnikami przeciętnymi, bądź prospektami bez doświadczenia. Bardzo mocno rzucił mi się w oczy respekt, jakim darzył Szpilkę. Respekt, który w pewnym sensie mógł zostać odebrany jako obawa przed młodym i nieobliczalnym Polakiem. Walka na dystansie, pojedyncze ciosy, stosunkowa mała ich ilość. Wyglądało to, jakby "Bronze Bomber" za przeciwnika miał młodszego z braci Kliczko. Co więcej, wyraźnie było widać, że nie leżą mu leworęczni pięściarze. Być może taki był plan taktyczny. Ja jednak uważam, że każdy mistrz powinien w walce udowadniać swoją wyższość, lepsze umiejętności i opanowanie. Śmiem twierdzić, że Wilder wciąż nie został porządnie "zweryfikowany". Dostrzegalne są również dość duże braki w wyszkoleniu technicznym zawodnika z Alabamy.

Rodzi się pytanie - co dalej? Czy stać Wildera na pojedynek z kimś z czołówki wagi ciężkiej? Czy może dalej będzie wyszukiwał przeciwników "na swoją miarę" i starał się utrzymać pas jak najdłużej... Na koniec trzeba oddać jedno Wilderowi, po nokaucie zachowywał się z klasą. Widać było, że zdrowie Szpilki nie jest mu obojętne. Udowodnił swoją wartość jako człowiek. Czy kiedyś udowodni jako pięściarz?

Daniel Wielgus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 09:00   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Solidna postawa przez 9,5 rundy nic nie znaczy, wobec 12-rundowej walki, z zwłaszcza w kontekście rund mistrzowskich. Walka Wildera ze Szpilką zakończyłaby się niemal zawsze czasówką na Polaku w drugiej połowie pojedynku.

Co do Wildera ja osobiście nie jestem rozczarowany; zależy kto jakie miał oczekiwania w stosunku do niego. Tak wysoko dysponowany Szpilka jak wczoraj, w pierwszej połowie walki, czyli kiedy jest świeży i ma w baku paliwo, to zawodnik wymagający co do zasady... To był dużo lepszy Szpila niż ten z Jenninsgem. W walce z Wilderem stanowił jednak jedynie tło, nie zagrażał faworytowi, stwarzał pozory bliskiej walki, a czas, jaki upływał z rundy na rundę, zwiastował to, co się stało.. Jak nie w 9, to w 10.. czy w 11... wcześniej czy później Szpilka zacząłby słabnąć, otwierać się, co Wilder wykorzystałby niemal zawsze. Amerykanin był mało aktywny, w odróżnieniu od Szpiki, co procentowałoby w ostatnich rundach, gdyż zachował na koniec pełnię sił. Wilder wniósł taktykę.

Czy Wildera stać na walkę z kimś z czołówki? Oczywiście. Stiverne'a pokonał. Z Powietkinem walka raczej bez faworyta, z małym wskazaniem na Rosjanina. Z Ortizem stawiałbym na Kubańczyka. Sądzę, że Widler miałby ciężko z Jenningsem ale wynik otwarty. Jedyne co mogę przyznać, to zderzenie z oczekiwaniami fanów, w przypadku Wildera, wypada na minus. Sam jest sobie winien, nokautując wcześniej masowo w ekspresowym tempie słabych rywali. Jak na mój gust Wilder wypadł nieźle.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 11:40   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar whisky
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Postów: 472
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jak dla mnie Wilder to bardzo mądrze walczący gość. Gdy przeciwnik jest bardziej wymagający to on trzyma się planu. Wiedział ze Szpila po paru rundach biegania nie wytrzyma tego tempa, w ciężkiej to nie do zrealizowania. Nastawił się na jeden cios i wystarczyło. Po jego mordzie nie było widac śladów pojedynku, wyglądał lepiej niż niejeden na widowni.
whisky jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 16:14   #4 (permalink)
Stażysta
  
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Postów: 126
Nominowany 3 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Na początku sorki dla adminów Zamieściłem ten felietonik w złym miejscu. Dzięki za przeniesienie do właściwego.

Co do Wildera. Zgadza się, Szpilka tej walki wygrać nie mógł. Brakowało mu argumentów, jak i od 6,7 rundy wyraźnie zaczął słabnąć. Dostrzegłem to jak po którejś z tychże rund wracał do narożnika. Jednakże nie odbierałbym mu szans na dotrwanie do końca pojedynku. Trzymając się żelaznej taktyki teoretycznie było to możliwe. I pisząc ten felietonik takie założenie przyjąłem.

Co do rozczarowania Wilderem. Ja rozczarowany jestem osobiście. Nie odbieram mu ani mądrości ani zmysłu taktycznego. A rozczarowałem się, bo w pewnym momencie dostrzegłem jakąś swego rodzaju "kopię Kliczki". Ot zawodnik z dużą przewagą warunków walczy na dystans, czeka na przeciwnika i zadaje mało ciosów. Po prosto powiało mi nudą a la "Dr steel hammer". A ja nie chce oglądać takich mistrzów bo się człowiek naoglądał przez ostatnią dekadę. Gdzie te czasy złotych lat 90tych, czy pojedynki przedwojennego Jacka Dempseya

Powietkin? Jak będzie stosował metodę "dyszla" to może Saszke wypykać. Ortiz? Tutaj widze duże szanse kubańczyka który cholernie mi zaimponował w ostatniej walce. Jeżeli nie pójdzie w ślady Solisa i będzie solidnie trenował to śmiem twierdzić, że to przyszły mistrz, który być może pozbawi tytułu Bronze Bombera
Daniel Wielgus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 16:45   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2585
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Chyba mini-felietonik
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 17:10   #6 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1720
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Solidna postawa przez 9,5 rundy nic nie znaczy, wobec 12-rundowej walki, z zwłaszcza w kontekście rund mistrzowskich
Dokładnie. wszystkie te zachwyty postawą Szpilki ignorujące zakończenie walki po prostu zakłamują rzeczywistość. A ona jest taka, że dziurawy Szpilka dostaje KO od każdego czołowego ciężkiego, z szybkością, ciosem i warunkami fizycznymi.
Cytat:
A ja nie chce oglądać takich mistrzów bo się człowiek naoglądał przez ostatnią dekadę. Gdzie te czasy złotych lat 90tych, czy pojedynki przedwojennego Jacka Dempseya
Ach, przydałby się taki nowy Dempsey, który by zrobił z Wilderem to, co oryginalny Dempsey z Willardem. To było coś pięknego Generalnie brakuje mi w dzisiejszej HW zawodników małych ale dynamicznych, z silnym ciosem i ciągiem na przeciwnika.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 17:11   #7 (permalink)
Stażysta
  
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Postów: 126
Nominowany 3 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mini mini za duzo sie wczoraj działo zeby sklecić porządne wypracowanie.

Maly z ciągiem na przeciwnika? Mike Tyson
Daniel Wielgus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 17:15   #8 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Mar 2014
Postów: 76
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

de Villars jest jeszcze Pove, imo w nim nadzieja. Donatan strasznie sie odsłania i widzę szanse ruska na spektakularne KO
TheMatrix jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-01-16, 18:20   #9 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1720
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Powietkin to jest gość w tym kierunku i czuję że z Wilderem sobie poradzi.
Ideałem tego typu zawodnika oczywiście był Mike Tyson
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-01-16, 18:05   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 2302
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wilder w ogóle nie jest straszny. Przez całą walkę zerowe zagrożenie ze strony Szpilki a jak sam go sięgnął dość krótkim machnięciem (bez dwóch zdań potrafi mocniej) to Artur dochodził do siebie przez pół godziny...
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Wilder: Floyd odchodzi, a ja nadchodzę. Taki był plan Krystian Sander Newsy 7 24-09-15 09:27
Deontay Wilder nowym mistrzem świata WBC w wadze ciężkiej! Wiechu Newsy 60 19-01-15 07:35
Eksperci typują walkę Stiverne vs Wilder dla "Biblii Boksu" Krystian Sander Newsy 6 16-01-15 07:11
To się chyba nie uda, panie Wilder Krystian Sander Publicystyka 21 25-12-14 15:08
Maidana przed rewanżem z Mayweatherem: Nie taki "Money" straszny, jak go malują Marek Derylo Newsy 0 18-08-14 21:24


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.