boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 22-11-15, 07:42   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Oficjalny werdykt w walce Cotto z Alvarezem krzywdzi Portorykańczyka!

Saul Alvarez wszedł dzisiaj w posiadanie pasa WBC wagi średniej. Na ringu w Las Vegas, wyraźnie mniejszy, lecz nieporównywalnie lepiej wyszkolony technicznie, Miguel Cotto, na wielu płaszczyznach szermierki na pięści udzielił młodszemu koledze lekcji boksu i jak można było przypuszczać, to nie on został ogłoszony zwycięzcą, to nie wystarczyło. Cotto został wykorzystany i co tu dużo prawić - oszukany przez organizatora; był pięściarzem, który nie odstawał od rywala, był bardziej wszechstronny, bardziej skuteczny w ilości ciosów w celu. Sędziowie uznali inaczej, a CompuBox, jak to zwykle ma miejsce, dostosował się do tej sytuacji.

Kiedy tuż po walce Alvareza z Cotto, prezes organizacji WBC Mauricio Sulaiman podszedł uśmiechnięty do sfrustrowanego, pewnego słusznej porażki Meksykanina i szepnął mu coś do ucha, stało się jasne. "Zło" po raz kolejny triumfuje nad "dobrem", a duża część z nas, kibiców boksu, czuje bezradność i niesmak.

Jak długo jeszcze fani pięściarstwa będą tolerowali obecność takich zawodników, jak właśnie Alvarez, będący symbolem brudnej polityki i biznesu, które są w wyraźnej opozycji do przesłanek sportu w profesjonalnym boksie? Trudno kierować żale i pretensje bezpośrednio do pięściarza z Meksyku, niemniej to on jest głównym bohaterem czarnej komedii, trwającej niemal od początku jego medialnej kariery. Począwszy od sięgnięcia „Canelo” po pas WBC wagi junior średniej, w rywalizacji z nigdy nienotowanym wcześniej w tak wysokim limicie Matthewem Hattonem, poprzez kolejne kontrowersje, w tym dyskusyjny werdykt z Erislandy Larą, aż do wczoraj, czyli swoistego apogeum korupcji i uznaniowości.

Trudno być obiektywnym kibicem, oglądając pojedynki Saula Alvareza. Niemniej stając na wysokości zadania, z długopisem w ręku, można zapisać mu maksymalnie pięć rund wczorajszej konfrontacji, ze wskazaniem na cztery. Tymczasem werdykt wskazujący na triumf młodszego z pięściarzy w skali 118:110, 119:109, 117:111 to nic innego jak jawne oszustwo i drwiny z czterech głównych przesłanek punktacji. "Canelo" nie miał przewagi w żadnym, uznanym za oficjalny elemencie punktowania walk bokserskich. Ta konfrontacja, mająca jasne przepisy, nie była wyrównana, a jeżeli ktoś uważa, że był świadkiem pojedynku trudnego do punktowana, daje wyraz luźnego podejścia do zasad punktacji walk bokserskich. Ani skuteczność ciosów w celu, ani tzw. „ring genaralship”, rozumiany jako wyższość jednego stylu nad drugim, czy po prostu narzucenie rywalowi swoich warunków boksowania, ani tym bardziej jakość obrony, na którą w przypadku Cotto nakładała się m.in. wspaniała praca nóg, nie były wczoraj mocniejszą stroną Alvareza. "Canelo" uderzał co prawda mocniej, ale jak miał nie uderzać, skoro była to walka bokserów z innych kategorii wagowych. Niemniej Meksykanin trafiał zdecydowanie rzadziej, a ponadto nie tylko ten element stanowi przedmiot punktacji.

Można ironicznie zadać sobie pytanie, czy problemem Cotto w walce z Saulem Alvarezem był fakt, że „Junito” nie jest Floydem Mayweatherem Jr? Pamiętamy głosy oburzonych kibiców, kiedy to w jednostronnym pojedynku Amerykanina z Meksykaninem, jeden z sędziów wypunktował remis. Portorykańczyk nie jest rzeczywiście tak doskonały jak” Money”, niemniej to Cotto zasłużył wczoraj na wyraźne zwycięstwo. Nie będąc wielkim Mayweatherem Jr, portorykański pięściarz nie może liczyć na podobną siłę głosu kibiców, mamionych niespotykaną wcześniej na taką skalę promocją boksera z Meksyku. To wielka szkoda, wszak przede wszystkim sprawozdawcy zobowiązani się do solidności. Jeżeli bowiem uznajemy, że Floyd pokonał „wyraźnie” Cotto, nie możemy, a raczej nie powinniśmy przejść obojętnie obok wczorajszego nadużycia. Mówiąc kolokwialnie, wczorajsza walka była tak samo wyrównana, jak wyrównana była potyczka Cotto z "Moneyem"; jakby nie patrzeć, obie były zacięte, w których dwie strony miały coś do powiedzenia.

- Moje ciało nie jest jeszcze gotowe na pojedynek w limicie do 160 funtów (pełny limit wagi średniej - przyp. Red.). Może za rok lub dwa lata będę na to gotowy. Nie wiem. Jeśli Gołowkin chce ze mną walczyć, niech zejdzie do 155 funtów. Wtedy mogę się z nim zmierzyć, kiedy tylko zechce - stwierdził kilka dni temu Alvarez, przecząc rzeczywistości. Następnym rywalem Meksykanina ma być wspomniany posiadacz pasa WBA, IBF, a także tymczasowej wersji tytułu WBC w wadze średniej Giennadij Gołowkin, który - jak można mniemać - znokautowałby łatwo dużo słabiej wyszkolonego rywala z Meksyku. Lwia część kibiców będzie oczekiwała tego starcia, ale czy ktoś jest w stanie w nie uwierzyć..?

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 08:59   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Przyznam szczerze, że mam już dość oglądania i dyskusji o tym facecie.. Według mojej wiedzy i doświadczenia, nie dało się tego wypunktować dla Meksykanina, a mówienie, że walka była wyrównana, to jak powiedzenie - "równa walka" o wielu innych pojedynkach, w których jednak fani potrafili dostrzec szczegóły... Ring Generalship to jak 80:20 dla Cotto; statystyki zafałszowane… Jedyna przewaga Canelo to siła uderzenia, ale trafiał wystarczająco rzadziej, by nie uznać tego za przewagę. Nawet jeżeli uznamy, że w tym elemencie był remis: ilość ciosów Cotto / siła ciosów Meksykanina, to co z resztą? Kto był do licha lepszym bokserem? Kto miał lepsze obrony, pracę nóg..., kto miał pomysł na walkę, kto komu narzucił swój styl??? Cotto robił tu niemal co chciał; kiedy chciał, naciskał, kiedy chciał dystansować, był poza dystansem Meksykanina. Jedyny problem Cotto to fakt, że walczył z facetem z wyższej wagi, który miał przewagę wyłącznie w sile i gabarytach, ale Alvarez nie zdołał jej wykorzystać!

Tym bardziej mnie to irytuje, gdyż to była szopka, a nie walka. To był pojedynek zawodników z innych dywizji; to oczywiste było przed tym pojedynkiem, że Canelo będzie uderzał mocniej. Nawet nie przypuszczałem, że Meksykanin będzie o tyle większy.. że będzie miał w tym elemencie tak drastyczną przewagę. Nie wykorzystał jej jednak... Więc za co miałbym dać mu zwycięstwo - za to, że jest większy, że jest bokserem wagi średniej.. a walczy z naciąganym junior średnim..?? Tymczasem Alvarez sięga po tytuł kolejnej dywizji, po raz kolejny nie mając do czynienia z bokserem tejże kategorii wagowej… Skąd tolerancja kibiców dla tego typu patologii...?? Nigdy tego nie pojmę.

Mam wrażenie, że w przypadku Alvareza jakby coś blokowało wielu rozsądnych kibiców... Przypomina mi się kazus Marco Hucka i część środowiska broniącego jego postawy w niektórych walkach... Dzisiaj obserwuję to samo jeśli chodzi o Canelo.. - "walka wyrównana"... od dzisiaj tak będzie można mówić o wielu pojedynkach. Tym bardziej mam dość tego faceta, kiedy spoglądam na oficjalną punktację... to jakiś koszmar tego sportu. Nie mam zamiaru już więcej komentować i oglądać tego Canelo w ringu. To już przekroczyło moją wrażliwość… Zbyt wiele emocji i zupełnie niepotrzebne spory. Jedyną walkę, jaką obejrzę w wykonaniu tego pompowanego do granic możliwości balonu, to pojedynek z Gołowkinem, choć nie liczę, że do tego dojdzie.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 10:20   #3 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Postów: 1372
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Radzę obejrzeć bez złych emocji i skupić się na trafionych ciosach, a nie na polityce. Cotto piękna praca nóg tyle że jak już zbliżył się, by zaatakować to zjadał więcej kontr niż sam trafiał. Praca nóg i dobry lewy w prosty dla Miguela. Natomiast Alvarez kontrował go jak chciał. Prawymi crosami po jabie, sierpami, podbródkami z obu rąk, pięknie obijał korpus. Meksykanin nie wygrał siłą. Nawet balans i uniki głową były po stronie Meksa. Ja za bieganinę i ciosy na gardę bądź w powietrze dałem Portotlrykanczykowi cztery rundy. W boksie główne kryterium oceny to czyste ciosy.
clyde22 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 10:22   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał clyde22 Zobacz post
Radzę obejrzeć bez złych emocji i skupić się na trafionych ciosach, a nie na polityce. Cotto piękna praca nóg tyle że jak już zbliżył się, by zaatakować to zjadał więcej kontr niż sam trafiał. Praca nóg i dobry lewy w prosty dla Miguela. Natomiast Alvarez kontrował go jak chciał. Prawymi crosami po jakie, sierpami, podbródkami z obu rąk, pięknie obijał korpus. Meksykanin nie wygrał siłą. Nawet balans i uniki głową były po stronie Meksa. Ja za bieganinę i ciosy na gardę bądź w powietrze dałem Portotlrykanczykowi cztery rundy. W boksie główne kryterium oceny to czyste ciosy.
Cotto miał przewagę w ciosach celnych..! Zadawał je w seriach. Canelo tylko pojedyncze, nie był w stanie zrobić nic więcej.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 10:25   #5 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Postów: 1372
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Proszę bardzo. Tylko nie licz obijania gardy i prucia powietrza. Jestem spokojny, że wyjdzie ci wygrana Alvareza.
clyde22 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 10:32   #6 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Postów: 1372
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dlaczego. Wszyscy pewnie są ciekawi Twojego liczenia. Ja też jak będę miał chwilę obejrzę jeszcze raz. Natomiast nie sądzę, żebym krzywdził Cotto, bo oglądałem to bardzo wnikliwie, bez uprzedzeń i w dobrej jakości.
clyde22 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 11:48   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jul 2015
Postów: 107
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
(...)Maravilla był zupełnie bez formy (szybkość, nogi.. ), ale to nie zmienia, że Cotto nie był ani specjalnie mniejszy, ani tym bardziej słabszy fizycznie od niego.. To było widać, jak piekielnie mocno stoi na nogach. Stwierdzenia - większy silniejszy Alvarez, wyrzucam już do spamu.

Walka z Geale'em jedynie pozwoliła mi i wielu innym spojrzeć na Cotto w sposób, przed jakim wielu z nas się wzbraniało.. dezawuując m.in. W PEŁNI triumf nad Maravillą.. A to jest chyba bardziej złożone.
Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Przyznam szczerze, że mam już dość oglądania i dyskusji o tym facecie.. Według mojej wiedzy i doświadczenia, nie dało się tego wypunktować dla Meksykanina, a mówienie, że walka była wyrównana, to jak powiedzenie - "równa walka" o wielu innych pojedynkach, w których jednak fani potrafili dostrzec szczegóły... Ring Generalship to jak 80:20 dla Cotto; statystyki zafałszowane… Jedyna przewaga Canelo to siła uderzenia, ale trafiał wystarczająco rzadziej, by nie uznać tego za przewagę. Nawet jeżeli uznamy, że w tym elemencie był remis: ilość ciosów Cotto / siła ciosów Meksykanina, to co z resztą? Kto był do licha lepszym bokserem? Kto miał lepsze obrony, pracę nóg..., kto miał pomysł na walkę, kto komu narzucił swój styl??? Cotto robił tu niemal co chciał; kiedy chciał, naciskał, kiedy chciał dystansować, był poza dystansem Meksykanina. Jedyny problem Cotto to fakt, że walczył z facetem z wyższej wagi, który miał przewagę wyłącznie w sile i gabarytach, ale Alvarez nie zdołał jej wykorzystać! (...)
Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać.
b7e7 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 11:51   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Albo przepraszasz, albo jesteś złośliwy i nieelegancki, jedno z dwóch..
Przytaczasz moje wypowiedzi sprzed walki i po walce... a tak się nie robi. Prognozy przed walką, a ocena walki to coś osobnego.

Bardzo zaskoczyła mnie aż tak ogromna przewaga w gabarytach Alvareza.. sądziłem, że będą bardziej bliscy w tym elemencie... z przewagą Canelo, ale bez przesady. Walka pokazała, że Alvarez to rasowy średni, waży w dniu walki chyba więcej niż GGG, jest coraz większy, ale rozumiem, że on nic nie musi, nawet bronić pasa z oficjalnym pretendentem w 160...

To niczego nie zmienia w kontekście walki z Cotto, pokazuje jedynie Twoje specyficzne intencje... Fakty są takie, że Cotto trafiał zdecydowanie częściej, mając przewagę taktyczną, stylową, w każdym elemencie rzemiosła. Canelo to jedynie ciosy pojedyncze, bez czucia dystansu, bez pomysłu na walkę.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 13:16   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

ja tam nie widziałem, żęby Cotto miał rundy wygrywać. jeśli porównać wczoajszy wieczór i porażkę Murraya, to Anglik powinien wygrać na tle Abrahama. Cotto odstawał wyraźnie w większości starć
Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-11-15, 14:14   #10 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Felixous
 
Zarejestrowany: May 2006
Skąd: Warszawa
Postów: 2690
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tomasz Nowak Zobacz post
ja tam nie widziałem, żęby Cotto miał rundy wygrywać. jeśli porównać wczoajszy wieczór i porażkę Murraya, to Anglik powinien wygrać na tle Abrahama. Cotto odstawał wyraźnie w większości starć
No dla mnie też wygrana Alvareza nie budziła wątpliwości, 117:111 tak widziałem na żywo, kibicowałem Cotto, ale w tej walce Canelo wyszedł jakoś strasznie wielki, nabity, żeby nie powiedzieć nakoksowany, sporo ciosów z kontry wsadził Miguelowi, wg mnie tym razem wygrał uczciwie, nie było tam takiego ordynarnego wała jak remis z Mayweatherem czy wygrana z Larą, można by się głównie spierać co do wysokości wyniku w werdykcie.
Felixous jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Cotto o walce z Alvarezem: To będzie wielka walka. Jestem prawdziwym "średnim" Krystian Sander Newsy 6 18-08-15 19:33
Miguel Cotto vs Shane Mosley (10.11.2007) Tomasz Baranek Strefa punktowania walk 4 12-07-15 22:43
Duran: Cotto nie jest odporny na ciosy. Przegra z Alvarezem Andrzej Pastuszek Newsy 1 28-12-14 13:06
Video: Konferencja prasowa po walce Cotto - Martinez Tomasz Baranek Newsy 0 08-06-14 17:39
Wybieram Cotto Adrian Golec Publicystyka 4 05-06-10 14:02


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:53.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.