boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-06-15, 15:51   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie "Niemiecki sen" Mateusza Masternaka. Chyba czas się obudzić

Mateusz Masternak poniósł wczoraj trzecią porażkę na zawodowych ringach. Oczywiście, każdy kto widział pojedynek z Johnnym Mullerem wie, że "Master" został w RPA zwyczajnie obrabowany. Niestety wczorajsze wydarzenia dość niefortunnie, a zarazem doskonale wpisały się w krajobraz współpracy naszego pięściarza z niemiecką stajnią Sauerland Event. Czy dziś jest ktokolwiek, kto potrafi powiedzieć, co dalej z karierą pięściarza z Wrocławia?

Gdy w 2012 roku Polak debiutował w ringu, jako bokser potężnej niemieckiej stajni, wydawało się, że dotknął on bokserskiego nieba. Dobre warunki do rozwoju, prężnie działający promotor o wielu układach i znajomościach na szczytach bokserskich federacji, kilka bardzo uznanych nazwisk w zespole, wszystko świetnie zorganizowane. Wydawało się, że raczej prędzej niż później Masternak dołączy do grona polskich zawodowych mistrzów świata w boksie. Niestety tak się nie stało, a czy stanie się kiedykolwiek? Bardzo ciężko być tutaj optymistą.

Ciężko mi zrozumieć politykę prowadzenia kariery Masternaka, jaką posługują się włodarze Sauerland Event. Na co liczyli Niemcy podpisując umowę z Polakiem? Nie wykluczam, że zwyczajnie liczyli na to, że talent Mateusza lada moment eksploduje i będą mieli u siebie po prostu bardzo dobrego boksera. Jednak pojawia się tutaj również wątek biznesowy. Być może Niemcy chcieli zadebiutować w Polsce swoją galą, której głównym bohaterem miałby być właśnie "Master", zbudowany dodatkowo kilkoma zwycięstwami nad pięściarzami o niewielkim potencjale. Pomysł ten jak wiemy, nie wypalił do dziś. Pozycja Mateusza Masternaka w Polsce nie jest silna, jeśli spojrzymy na to wszystko z marketingowego punktu widzenia. Oczywiście, Polsat Sport transmituje walki "Mastera", ale bohaterem ludu z pewnością Mateusz nigdy nie był. Nie wierzę, że gala Sauerlanda, organizowana w Polsce i oparta na plecach Mateusza, przyniosłaby zysk. Nie tylko dziś, ale nawet kiedykolwiek. Nie ma na to szans.

W pewnym momencie Polak w niemieckiej grupie promotorskiej stał się kompletnie neutralną postacią. Ani nie przeszkadzał, ani specjalnie nie był do niczego przydatny. Mateusz nigdy nie skarżył się na współpracę z promotorem, ucinał wszelkie dywagacje na temat lekceważącego podejścia Niemców do pięściarza z Polski, jest z pewnością lubiany u naszych zachodnich sąsiadów, być może dlatego otrzymywał kolejne "szanse".

- Jestem zadowolony ze współpracy z Sauerlandem. Może życzyłbym sobie częściej boksować w Polsce lub Niemczech, a nie za każdym razem na poważną walkę jeździć na teren rywala, ponieważ trudniej wtedy o sukces i o budowę kariery. Nie porównuję się do Abrahama lub Hucka, ponieważ oni od początku rozwoju swoich karier utożsamiani są z rynkiem niemieckim, gdzie ja całą swoją karierę amatorską i sporą cześć zawodowej spędziłem w Polsce.Nie wiem, jakich różnic miałyby dotyczyć te pogłoski - co rano wszyscy razem wybieramy się na to samo śniadanie, idziemy trenować na tę samą salę i do tych samych trenerów, wszyscy mamy jeden cel - osiągnąć prawdziwy sukces. Im się już to udało, ja jestem dopiero w drodze - mówił mi kilka miesięcy temu. Prawda, że bardzo elegancka i dyplomatyczna wypowiedź?

Jeśli plan Niemców na Masternaka zakładał duże zainteresowanie Polakiem w ojczyźnie, bitwę stacji telewizyjnych o prawa do jego walk i ogólnie pojęty "boom" na jego pojedynki, to doszło tutaj do bardzo kiepskiego rozeznania w temacie. Jeśli spodziewano się, że Masternak będzie zwyczajnie lepszy boksersko, to również doszło do rozczarowania. Jeśli nigdy Niemcy nie zamierzali inwestować w niego poważnych pieniędzy, zbudować mu bazy kibiców, zaplecza, zespołu i zwyczajnie zrobić z niego lepszego boksera, to żal mi zwyczajnie Mateusza.

Ostatnie ruchy promotora wobec Masternaka, wyraźnie pokazują, że formuła tej współpracy się wyczerpała. Walki Mateusza nikogo nie interesują w Niemczech, niewielu interesują w Polsce, a zagraniczne eskapady po przeróżnych zakątkach świata, były dla Mateusza wyraźnym sygnałem, że przyszłość w niemieckiej grupie nie rysuje się dla niego w różowych barwach. Doskonale przecież wiemy, że Sauerland jak nikt inny w tym biznesie, potrafi dbać o interesy swoje i swoich pięściarzy. Kogo liczącego się w swojej grupie Niemcy wysyłali na zagraniczne walki, gdzie ryzyko "wałka" zawsze istnieje, w dodatku to zespół rywala odpowiada za całą organizację gali, walki i całą otoczkę? Sauerland zawsze minimalizował ryzyko i trzymał rękę na pulsie. Prowadzenia Mateusza Masternaka to wszystko jednak nie dotyczyło. Skandaliczna porażka w Afryce to kolejny i chyba już ostatni gwóźdź do przysłowiowej trumny z napisem "koniec niemieckiego snu w grupie Sauerland Event". Czas przestać śnić i poważnie zastanowić się nad swoją przyszłością.

- Nie miałem żadnego ultimatum od promotora, aczkolwiek każdy racjonalnie myślący człowiek rozumie, że promotor nie będzie w nieskończoność inwestował w zawodnika, który nie wygrywa walk. Wiedziałem więc, że w następnych pojedynkach muszę dać z siebie wszystko, by odbudować jego zaufanie. Wiem, że w Polsce od razu postawiono na mnie krzyżyk, natomiast Sauerland przeanalizował wszystko i stwierdził, że jestem jeszcze zbyt młody, za mało doświadczony i mam jeszcze czas naprawić swoje błędy, a im w przyszłości opłaci się to, że dali mi drugą szansę - tak Mateusz wypowiadał się o swojej przyszłości w grupie Sauerlanda, kiedy rozmawialiśmy w styczniu bieżącego roku. A może niemiecki promotor będzie chciał przedłużyć wygasającą umową z naszym bokserem? W tym przedziwnym układzie chyba nic nas już nie zaskoczy.

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-06-15, 19:42   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2678
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

w cruiser jest tłok a master jest po prostu za słaby. za to w polskiej juniorciężkiej kończą się kolejne nazwiska , będzie bardzo ciężko zorganizować masterowi głośną walkę dzięki której mógłby się odbić od dna.ja tu nie widze perspektyw...
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-06-15, 20:34   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Cytat:
Napisał wariat3000 Zobacz post
w cruiser jest tłok a master jest po prostu za słaby. za to w polskiej juniorciężkiej kończą się kolejne nazwiska , będzie bardzo ciężko zorganizować masterowi głośną walkę dzięki której mógłby się odbić od dna.ja tu nie widze perspektyw...
W Polsce to nawet nie ma go z kim zestawić. Głowacki u Haymona, będzie czekał na Hucka. Kołodziej poszedł do heavy. Cieślak? Za młody, za słabo rozpoznawalny, za mało dziś znaczy. Diablo? To jest pomysł, jakaś opcja, ale z Krzychem to jest zawsze wszystko niepewne. Ciężko byłoby się pewnie z nim dogadać, choć na pewno jest to zestawienie na fight night Polsat Boxing Night. Błyskawiczny rewanż z Mullerem i ostatnia szansa od Sauerlanda.. Może to jest najlepsze wyjście? Nie wiem jednak czy do tego dojdzie. Jakoś nie za bardzo chce mi się wierzyć, że Niemcy przedłużą umowę z Mateuszem.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-06-15, 22:09   #4 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 1722
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

nie przedłużą. potrzebowali listka figowego w postaci przegranej mastera, no i go mają.
de Villars jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-06-15, 09:32   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Postów: 2038
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wydaje mi się, że myśleli, że Mateusz to większy talent. Przecież gdyby wygrał wtedy z Drozdem i generalnie wszedł na wyższy poziom to ta cała sytuacja mogła być inna. Kto wie, mogła być wielka walka w Polsce z Włodarczykiem o pas WBC, a oni mieliby kolejnego mistrza w stajni.

Samego Masternaka jednak mi nie żal, za dużo bufonował. Janik wiele razy dopominał się o rewanż to ten opowiadał, że to jest dla niego krok wstecz bo on to już jest na wyższym poziomie.
To mogła być duża walka w Polsce i zyskanie popularności.
omen jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-06-15, 19:24   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 2429
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Master mial i ma prawo do swoich ambicji i nie widze w tym nic zlego. Nie chcial walczyc ponownie z Janikiem, ktorego latwo wylaczyl i ja to w pelni rozumiem. Chcial isc do przodu.
Chlopak ma strasznego pecha, bo funkcjonuje jakby kompletnie bez wsparcia promotora. Na pewno potencjal ma Mateusz wiekszy niz to co sie z nim w tej chwili dzieje. Janik walczy o MS, Glowacki ma pojedynek z Huckiem a Masternak jezdzi do RPA zmierzyc sie nie wiadomo z kim i jeszcze jest przekrecany? Brzmi jak zart.
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Czas pokuty Dariusz Chmielarski Publicystyka 5 30-12-14 23:40


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:25.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.