boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 27-04-15, 21:12   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18818
Nominowany 460 razy w 135 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 37
Domyślnie Nigdy nie szedłem na skróty - nieśmiertelny Sakio Bika

Sakio Bika kilka tygodni temu uległ na punkty Adonisowi Stevensonowi. Dzielny pięściarz pochodzący z Kamerunu, był przed tym pojedynkiem skazywany na pożarcie, ale przetrwał pełen dystans z mocno bijącym "Supermanem" i po raz kolejny udowodnił, że nigdy się nie poddaje oraz posiada wielkie serce do walki. Nie może być jednak inaczej. Sakio przez całe swoje życie zmagał się z przeciwnościami losu, na każdym kroku musiał walczyć o swoje i wszystko co osiągnął, zawdzięcza swojemu charakterowi oraz niezłomnej postawie.

"Skorpion" urodził się w bardzo ubogiej rodzinie, zamieszkującej Dualę, największe miasto Kamerunu. Tak jak nie każdy mieszkaniec Las Vegas musi być milionerem, tak nie każdy mieszkaniec największego miasta Kamerunu, może dorastać, mając dostęp choćby do bieżącej wody. Sakio Bika o takim luksusie mógł tylko pomarzyć. Dziesięcioosobowa rodzina musiała się zmieścić w mieszkaniu z ledwie dwoma pomieszczeniami. W dodatku ojciec Sakio, będący jedyną pracującą osobą w rodzinie, zmagał się z ciężkim urazem ramienia oraz nogi, widmo amputacji kończyny nie było dla niego jednak żadnym znakiem ostrzegawczym, mimo takich problemów zdrowotnych zdołał on zapewnić swojej rodzinie podstawowy, jak na warunki slamsów w Duali byt.

W wieku 13 lat Sakio stanął oko w oko ze śmiercią. W okolicach domu został ukąszony przez skorpiona. Gdy go znaleziono, miał pianę na ustach, a jego ciało było w znacznej części sparaliżowane. Jak wspominał po latach, zabrakło kilku minut, by zginął. Szybka interwencja lekarza uratowała mu życie, po tygodniu doszedł do siebie, a Skorpion został po latach jego ringowym przydomkiem. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu, Sakio wziął udział w pierwszym turnieju bokserskim w życiu. Wszystko odbywało się w sali, gdzie nikt cywilizowany nie chciałby nawet spędzić pięciu minut, mniej więcej tak warunki, w których przyszło mu zaliczyć swój bokserski debiut wspominał Kameruńczyk. Sakio wygrał ten turniej i na zawsze porzucił swoją pierwszą miłość, którą była piłka nożna. Wiedział, że boks to szansa na zdobycie pieniędzy, że jeśli ma talent, to musi go rozwinąć. Za pierwszy wygrany turniej nie zarobił wiele, a jedną z nagród była rolka papieru toaletowego... W tym samym czasie jego przyszły trener, Mark Pitts przy ognisku w jednej z filipińskich wiosek uczył się podstaw bokserskiego treningu, był 24-letnim niedoszłym futbolistą, jedną z najważniejszych osób w życiu Sakio Biki, ale to już historia na zupełnie inne opowiadanie.

Jego drugim domem była Australia. To tam kształtował się jako bokser. Musiał wyjechać, zostawić rodzinę i udać się w nieznane, by spróbować zawalczyć o lepszy byt, tak swój jak i całej rodziny. Nie znał angielskiego, ale prowadziła go tylko jedna myśl, która pomagała mu przetrwać. Cieszył się, że udało mu się opuścić piekło Kamerunu, a jednocześnie chciał z tego piekła wydobyć swoich najbliższych. Początkowo jedynym człowiekiem, którego znał, był wspomniany trener Mark Pitts. Do Australii trafił poprzez udział w Igrzyskach Olimpijskich w Sydney, miał odpaść z turnieju olimpijskiego przez nieudolność sędziów.

W 2007 roku Bika po raz kolejny zajrzał śmierci w oczy. Na kilka dni przed walką z Lucianem Bute doszło do sytuacji, która miała później mocno przyczynić się do porażki Kameruńczyka w walce o pas IBF kategorii super średniej. Po jednym z trenigów "Skorpion" zdecydował się popływać w basenie. Niestety zamiast relaksu i regeneracji, było blisko dramatu. Pięściarz wskoczył do wody i przez kilkadziesiąt sekund nie wypływał na powierzchnię. Trener Mark Pitts, zaniepokojony sytuacją wskoczył do wody i ujrzał swojego podpiecznego na dnie.. Jak pięściarz sam przyznaje, nie pamięta, co się wówczas stało, ale usłyszał od lekarza, że zabrakło niewiele, by doszło do tragedii.

Wcześniej Sakio Bika miał okazję mierzyć się z samym Joe Calzaghe, a także wygrał niezwykle popularny bokserski reality show Contender. To właśnie udział w tym turnieju uznaje za największy krok naprzód w swojej karierze.

- Stała obecność kamery peszyła mnie, nie byłem do tego przyzwyczajony, ale zyskałem wtedy wielką popularność, miałem okazję poznać Sugar Raya Leonarda, to było niesamowite - wspominał.

Bika zawsze cenił sobie życie w Australii, był wdzięczny za to, jak został tam przyjęty, dziękował Bogu za to, że trafił na życzliwych ludzi. Jedno zawsze nieco go bolało. Brakowało mu poczucia wsparcia i jedności z rodakami. W Kamerunie nie był popularny, mało kto o nim słyszał, o statusie gwiazdy nie mógł nawet marzyć. Australijczycy za to chyba nigdy do końca nie traktowali go jak swojego. Sakio skarżył się, że jest bardziej popularny w Ameryce, niż w kraju, w którym mieszka, w którym żyje i któremu tyle zawdzięcza.

Bika nigdy nie został znokautowany na zawodowych ringach, jak twierdzi zawdzięcza to swojej ojczyźnie i temu, czego doświadczył w Kamerunie.

- Nigdy nie szedłem na skróty. Moje dzieciństwo w Kamerunie ukształtowało mnie i moje serce do walki, nie tylko tej w ringu. Boks, obrywanie po głowie w Kamerunie to nic przy tym, co oferuje ten kraj, szczególnie jego najbiedniejsze zakątki. Nic nie jest mnie w stanie złamać po tym, co przeżyłem i czego doświadczyłem. Boks to pestka przy tym, co mam już za sobą. Zawsze gdy padam, to mam przed oczami siebie w dziurawych ciuchach, głodnego, przestraszonego i brudnego. Wtedy nie pękłem, a teraz mam się poddać, bo ktoś mnie uderzył? Nic nie jest w stanie mnie złamać.

Sakio Bika to dziś człowiek, który ma szczęśliwą rodzinę i szacunek fanów na całym świecie. Ojciec trójki dzieci, przykładny mąż i obywatel. Pięściarz, który wiele razy udowodnił, że nie wie, co to ringowa kalkulacja. Osobiście nigdy nie będę już narzekał na to, że Sakio Bika będzie walczył o pas, na który być może nie zasługuje. Narzekałem, gdy ogłoszono jego pojedynek z Adonisem Stevensonem, dziś jest mi wstyd. Boks jest pełen ludzi, którzy nie szanują pieniędzy, potrafią je nawet spuszczać z wodą w toalecie. Boks jest pełen bandytów, ludzi niegodnych miana sportowca. Boks jest również pełen wojowników, niezłomnych, herosów, pełnych wdzięczności i o dobrym sercu - takich jak Sakio "The Scorpion" Bika. Nie chciałem pisać tutaj o pojedynkach tego pięściarza, redagować Wam notatek z boxreca, chciałem Wam pokazać, jakim człowiekiem jest Sakio Bika, jaką drogę przebył, by spełnić marzenia. Niebawem powstanie film ku czci tego pięściarza, będziemy mogli poznać pełną historię dziecka z Kamerunu, która zawiera wiele mrocznych i dramatycznych epizodów, niech to będzie tylko wstęp.

Kłaniam się, panie Sakio!

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-04-15, 13:35   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 2583
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetny tekst Sander i szczerze czekam na film o nim !
Andre Ward jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-04-15, 13:36   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18818
Nominowany 460 razy w 135 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 37
Domyślnie

Dzięki i również czekam na ten dokument. Podobno Sakio przeżył w dzieciństwie wiele dramatycznych historii, o których nigdy nie mówił. Świetny człowiek.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-04-15, 18:53   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Endrjus
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 3992
Nominowany 47 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 4
Domyślnie

Kawał boksera, od wielu lat w czołówce i nawet najlepsi rywale musieli się z nim liczyć. Szacunek należy mu się bez wątpienia.
Endrjus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-04-15, 20:58   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8582
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Fajnie, ze Krystian pojawil sie tekst o Sakio, bardzo go lubie i tez mialem okazje sie zapoznac z faktami z jego przeszlosci co do bokserskiej kariery to mam wrazenie, ze w koncowce zrezygnowal troche ze skutecznosci na rzecz efektownosci, zeby zarobic wieksze hajsy na koniec kariery. Jest mega twardy i do tego kreowal wizerunek troche wariata ringowego. Chocby w walce ze Sjekloca pokazal jednak ze umie boksowac i wg mnie cepowanie i ten styl troche szalenca to swiadomy wybor.

Mi podobalo sie, kiedy po rundzie w ktorej zaliczyl nokdaun z Direlem w 1 walce wyszedl do nastepnej odslony i atakowal cala runde, zeby pokazac przeciwnikowi, co to znaczy byc twardym. Ze Stevensonem zaskoczyl mnie, ze wytrwal pelen dystans, bo Adonis i odpornych nokautowal. Ale Bika to nie tylko odpornosc fizyczna!

Mam nadzieje, ze Sakio jednak stoczy jeszcze jakas pozegnalna walke i da sobie spokoj z boksem, wiele ciezkich walk z topem za nim, czas konczyc, zeby zdrowia nie stracic.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-04-15, 17:31   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18818
Nominowany 460 razy w 135 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 37
Domyślnie

Zawsze mi się fajnie Sakio oglądało, szczególnie w walkach z kimś, kto też szedł na wariata i lubował się w bitce. Walka z Codringtonem to było coś, wojna.

Może być w tym sporo prawdy co mówisz Mateusz, że ten styl to świadomy wybór, a nie ułomność.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-04-15, 06:05   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Może być w tym sporo prawdy co mówisz Mateusz, że ten styl to świadomy wybór, a nie ułomność.
Jaka ułomność..?? Mówimy o czołowym pięściarzu świata.. Boksował tak, jak potrafił, w oparciu o swoje atuty.. Jeżeli szarżował, to tylko dlatego, że mógł to robić, właśnie z uwagi na swoje atuty.. na przewagę w tych elementach nad rywalami..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Sakio Bika vs Jaidon Codrington (06.11.2007) Krystian Sander Strefa punktowania walk 1 15-04-15 00:49
Adonis Stevenson i Sakio Bika w limicie kat. półciężkiej [+video] Wiechu Newsy 3 04-04-15 05:56
Sauerland: Sakio Bika będzie na radarze Grovesa Andrzej Pastuszek Newsy 3 02-06-14 22:14
Joe Calzaghe vs Sakio Bika (14.10.2006) Mateusz Wajs Strefa punktowania walk 7 11-02-14 05:06
Sakio Bika vs. Marco Antonio Periban (22.06.2013) Mateusz Wajs Strefa punktowania walk 1 11-02-14 05:02


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:54.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.