stare 24-12-14, 13:21   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Święty Mikołaj odwiedził polski boks

Święta Bożego Narodzenia - dla wielu czas relaksu, odpoczynku od codziennego pędu, czas spędzany z rodziną, najbliższymi, kilka dni w których możemy złapać oddech. W końcu również czas obdzielania się nawzajem prezentami. Ja sam postanowiłem zabawić się dziś w wirtualnego Mikołaja i przyznać prezenty oraz rózgi osobom, stacjom telewizyjnym, szeroko pojętemu polskiemu środowisku bokserskiemu. Komu prezent, komu rózga? Zapraszam do lektury, Ho! Ho! Ho!




PREZENTY DLA...



TELEWIZJI POLSAT

Stacja ta po raz kolejny przez cały rok obdarowywała swoich abonentów bokserskimi prezentami. Największe gale światowego boksu, znakomicie wypromowana i zorganizowana kolejna edycja Polsat Boxing Night, magazyn "Puncher", który wypełnił lukę publicystyczną jeśli chodzi o programy o tematyce bokserskiej. Nie widzę niczego, co można zarzucić słonecznej stacji. Fachowość, wiedza i ciągły rozwój w temacie pięściarstwa. Oby tak dalej.


ANDRZEJA GMITRUKA

Po rozstaniu z Mateuszem Masternakiem, które przebiegało w dość kontrowersyjnych okolicznościach, wielu zdążyło poważnie skrytykować doświadczonego trenera i podważać jego autorytet, metody szkoleniowe.
Gala Polsat Boxing Night dobitnie jednak pokazała, że Andrzej Gmitruk wciąż ma się dobrze i jest dziś numerem 1 jeśli chodzi o trenerów boksu w Polsce. Nie dość, że Maciej Sulęcki w spektakularny sposób zastopował Grzegorza Proksę, to jeszcze w końcówce roku prowadzony przez Gmitruka Dariusz Sęk dał bardzo dobrą walkę Robinowi Krasniqiemu i przegrał tylko w oczach trzech sędziów punktowych, którzy oceniali tamten pojedynek. Na plus również działalność w roli komentatora telewizji Polsat Sport.


EWY PIĄTKOWSKIEJ I EWY BRODNICKIEJ

Nasze panie w błyskawicznym tempie zyskały sporych rozmiarów popularność, są dziś rozpoznawalne, a na ich kolejne walki czeka coraz liczniejsza grupa kibiców. Fajnie, że boks kobiet wychodzi z cienia i coraz cześciej gości na salonach. Oczywiście bez odpowiedniej promocji, zainteresowania telewizji nie byłoby to możliwe, ale samym paniom Ewom umiejętności i talentu odmówić nie można. Pojedynki naszych dziewczyn warto oglądać zarówno ze względów czysto sportowych, jak i wizualnych.


MACIEJA SULĘCKIEGO I ANDRZEJA SOŁDRY

Jeden i drugi przed galą Polsat Boxing Night III byli skazywani na porażkę. Sulęcki miał zostać pokonany przez bardziej doświadczonego i obytego na międzynarodowych ringach Grzegorza Proksę, zaś Sołdra miał zostać szybko odprawiony przez wracającego na ring, niezwykle pewnego siebie Dawida Kosteckiego. Jak było, wszyscy doskonale wiemy. Sulęcki zaprezentował boks na bardzo wysokim poziomie i nawet na moment nie stracił kontroli nad walką z Proksą. Sołdra za to bardzo boleśnie odpłacił się Kosteckimu za liczne kpiny i prowokacje. Dla Sulęckiego listopadowe zwycięstwo może być trampoliną do naprawdę ciekawej kariery.


TOMASZA ADAMKA I ARTURA SZPILKI

Po pierwsze za to, że do ich walki podczas Polsat Boxing Night III w ogóle doszło, była to na pewno świetna reklama boksu w Polsce. Dla Adamka również za to, że po wyraźnej porażce z młodszym rywalem szczerze i uczciwie przyznaje, że jego czas w boksie minął i nadszedł moment na przejście na emeryturę. Szpilka po porażce z Bryantem Jenningsem wyraźnie spokorniał, nabrał większego dystansu do siebie samego. W pojedynku z Adamkiem zaprezentował naprawdę ciekawy boks i rok 2015 może być dla niego kluczowy jeśli chodzi o rozwój kariery. Ambitne plany wyjazdu do Stanów Zjednoczonych również są godne pochwały.


ANDRZEJA FONFARY

Za bardzo dobrą postawę w walce z Adonisem Stevensonem. "Polski Książę" coraz śmielej realizuje swój bokserski amerykański sen. Zaczynając od walki za jednego dolara, dziś jest podopiecznym potężnego Ala Haymona, boksuje dla telewizji Showtime i ma przed sobą szerokie perspektywy, z rewanżem ze Stevensonem na czele. Zwycięski powrót walką z Doudou Ngumbu może być "przystawką" do kolejnych dużych walk w roku 2015 i na to z pewnością liczymy.



RÓZGI DLA...



FIODORA ŁAPINA

Lubię i szanuję głównego szkoleniowca grupy Sferis KnockOut Promotions, ale ten rok był dla niego naprawdę wybitnie nieudany. Pasmo porażek podopiecznych Łapina, często w bardzo słabym stylu, to w jakiejś części również "zasługa" samego trenera, choć i pięściarze sami również są winni. Kołodziej bez szans z Lebiediewem, Włodarczyk w bardzo słabym stylu oddający pas WBC Grigorijowi Drozdowi, Grzegorz Proksa zdeklasowany przez Macieja Sulęckiego, Dawid Kostecki kiepsko wyglądający w powrotnej walce z Sołdrą. Dużo tego..
Może opieka nad tak liczną grupą pięściarzy to za duży bagaż dla jednego trenera? Może problem tkwi jeszcze gdzieś indziej?


KRZYSZTOFA ZIMNOCHA

Za serię chamskich, wulgarnych prowokacji pod adresem Artura Szpilki. Cały ten konflikt przez długi czas był ciągnięty głównie przez pięściarza z Wieliczki. To Szpilka zaatakował Zimnocha głową podczas słynnej konferencji prasowej, to Szpilka zapowiadał, mówiąc delikatnie, rozjechanie Zimnocha w ringu. Do ich walki nigdy nie doszło, i tak jak Szpilka w pewnym momencie zapomniał o Zimnochu i przestał sie wypowiadać na jego temat, tak pięściarz z Białegostoku nie wyobraża sobie wywiadu w którym wulgarnie, chamsko i nie wiadomo po co, nie wypowiada się na temat odwiecznego rywala.


KRZYSZTOFA WŁODARCZYKA

Za nie wyciąganie wniosków. "Diablo" zbyt mocno zawierzył sile swojego ciosu, kilka razy udawało mu się odwracać niekorzystny przebieg walki dzięki jednemu silnem uderzeniu, ale Grigorij Drozd bardzo mocno obnażył Polaka w Moskwie. Krzysiek zadawał mało ciosów, przegrywał kolejne rundy, był spięty, sztywny i przewidywalny. Dokładnie tak samo możemy opisać długie fragmenty walk Włodarczyka z Greenem czy Czakijewem. Tam udawało się nokautować rywali, w Moskwie stało się jednak to co nieuniknione. Przeciwnik w końcu nie oddał wypracowanej przewagi punktowej, nie dał się zastopować i po jednostronnym spektaklu zabrał pas Włodarczykowi. Oczywiście, sam pięściarz tłumaczył porażkę problemami osobistymi, ale kto ich nie ma?


POLSKIEGO ZWIĄZKU BOKSERSKIEGO

Cóż, panom zarządzającym polskim boksem pociąg odjechał, a tory już dawno zarosły. Władze PZB specjalizują się w wydawaniu pięknie brzmiących oświadczeń, wymyślnych haseł, unikaniu odpowiedzialności za błędy w strukturach związku. Sandra Drabik to najnowsza ofiara wielokrotnie skompromotiwanego urzędu. Kto będzie następny? Dziś nie wiemy, ale, że ktoś taki się pojawi, to więcej niż pewne.


PAWŁA GŁAŻEWSKIEGO I PAWŁA KOŁODZIEJA

Panowie, przegrać po walce to nie wstyd, przegrywali najwięksi. Niestety, nie pokazaliście nawet minimum przyzwoitości, wyglądaliście jakbyście byli pogodzeni z porażką już od pierwszego wejścia między liny ringu, który mieliście dzielić kolejno z Juergenem Braehmerem i Denisem Lebiediewem. Szkoda, może mało kto spodziewał się, że wrócicie do Polski z pasami mistrzowskimi, ale mało kto przewidywał, że nie zdążycie podjąć jakiejkolwiek walki.


DARIUSZA MICHALCZEWSKIEGO

Naczelny krytyk polskiego boksu na łamach różnych pism wielokrotnie przekraczał granice dobrego smaku. Pan Dariusz często chce być kontrowersyjny, ale zdecydowanie częściej bywa śmieszny. Czym nasz rodzimy boks tak zaszedł za skórę "Tigerowi"? Ciężko powiedzieć, ale życzę trochę więcej obiektywizmu i rozsądku przy ocenie bieżących wydarzeń w naszym boksie.

Wesołych Świąt!

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 24-12-14, 15:12   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Sandra Drabik, nie Joanna. Do PZB dodałbym jeszcze oszołoma nożownika. A teraz wesołych i smacznego, czas wyłączyć komputery
Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-12-14, 07:44   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Ależ urocza ta Pani Mikołaj..

Prezenty również dla Dariusza Sęka, Dariusza Głowackiego i Michała Syrowatki.
Duża ruzga i mały prezent (dwa w jednym) dla Mateusza Masternaka..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Kostyra: Ta sprawa rzuca cień na polski boks Krystian Sander Newsy 7 15-12-14 21:58
Boks po polsku - czyli Przemysław Opalach dla boxing.pl Wiechu Wywiady 6 07-03-14 09:08
Polski boks amatorski - dno, od którego trzeba się odbić. eMCe Boks amatorski 8 10-03-12 15:58
Obóz K1 - Zakopane 5-12 luty 2011 Fight Team Inne sporty walki 0 04-01-11 12:22


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:39.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.