stare 16-02-14, 08:32   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Jak nie Tyson Fury, to kto...?

Jeżeli cofniemy się kilka lat wstecz, do przełomu 2010/2011 roku, przypomnimy sobie następującą sytuację. Panujący niepodzielnie, a przy tym rozdający według swojego uznania "pięściarskie karty", Władimir Kliczko dwukrotnie z rzędu „wyrolował” Derecka Chisorę, odwołując zakontraktowany i zaplanowany pojedynek z Brytyjczykiem. Za pierwszym razem, Ukrainiec tłumaczył się kontuzją mięśni brzucha, lecz zdjęcia Kliczki surfującego gdzieś na ciepłych wodach, były dowodem na „mijanie się z prawdą” posiadacza mistrzowskich pasów w wadze ciężkiej. "Del Boy" musiał pogodzić się ze swoją rolą oraz sytuacją, i za chwilę na nowo wziąć się ostro za przygotowania. Za drugim razem, "Wowa" nie szukał już nawet wytłumaczenia. Stało się jasne, że za plecami Chisory, Kliczko negocjował wówczas walkę z Davidem Haye'em i jak tylko zaczęła przybierać ona bardziej realne kształty, "Del Boy" został na lodzie. Nie należało naturalnie w jakiś szczególny sposób krytykować wówczas championa, gdyż działał on i nadal działa na określonym rynku, wpisując się w typowe dla profesjonalnego boksu środowisko. Biznes jest bezwzględny, a w tym "sporcie", bezwzględny w dwójnasób. Chwilę później, sfrustrowany Brytyjczyk przegrał z Tysonem Furym, wnosząc do ringu dużą nadwagę.

„Robienie wagi” to określony proces, wpisany w całe, trwające wiele tygodni przygotowania pięściarza. Proces ten, polegający na optymalizacji ciężaru ciała, musi mieć swój czas, wkomponowany w okres przygotowań do walki. Trzy „obozy przygotowawcze” w niedługich odstępach czasowych, przy tylko jednym "skonsumowanym", mogły rozstroić wówczas organizm "Del Boya", ale również i pozbawić motywacji pięściarza, który wydolnościowo dobrze zniósł 12 rund „przepychania się” z równie ciężkim Tysonem Furym. Przygotowania Chisory nakierowane wcześniej na Władimira Kliczkę, w tym elemencie zaprocentowały, choć oczywiście w niedostateczny sposób. Wczoraj mieliśmy bardzo zbliżony przypadek. Fury został dwukrotnie wyprowadzony w pole przez Davida Haye'a i to bez względu na prawdziwość tłumaczeń "ostrego" Brytyjczyka, który znany był już wcześniej z lichej wiarygodności. Dwumetrowy bokser palił się do walki z "Hayemakerem", lecz ten, tuż przed pojedynkiem wynalazł u siebie kontuzję łuku brwiowego, następnie jakieś poważniejsze kłopoty ze zdrowiem, o których kilka tygodni wcześniej miał podobno zupełnie nie wiedzieć. Tak oto Fury musiał przystać na innego rywala, czego zabawny efekt widzieliśmy wczoraj.

- Czemu nie potrafisz docenić Fury'ego – zapytałem jakiś czas temu znajomego, kibica boksu. - Bo jest brzydki, papla bzdury i ten jego boks jest taki nieskoordynowany - odpowiedział kolega, który wpisał się tym samym w znakomitą większość naszej kibicowskiej młodzieży. Brytyjczyk chyba brzydki nie jest, potrafię oceniać urodę jedynie kobiet, choć nie mam pojęcia, jaki może mieć to związek ze sportem. Rzeczywiście 25-letni pięściarz papla czasem różne głupoty, ale mam duże przekonanie, że bawi się przy tym świadomie dobrze, w myśl „celebryckiej” zasady - nieważne, co mówią, byle o Tobie. Jeżeli chodzi natomiast o trzecią przesłankę, która ma podobno świadczyć przeciwko Fury’emu, warto zatrzymać się przy niej na chwilę dłużej, zachowując naturalnie przy jej ocenie określone proporcje, czyli poziom dzisiejszej wagi ciężkiej.

Nie mam zielonego pojęcia, jak może wyglądać dzisiaj boks, optymalnie przygotowanego i skoncentrowanego Tysona, gdyż jak dotąd, wszystkie walki Fury wygrywa z dziecinną łatwością. Zdarza mu się przyjąć, zaliczyć deski, lecz nie od dzisiaj wiemy, jak trudno o koncentrację u tego pięściarza, zmuszonego walczyć z rywalami klasy "ciężkiego" Steve'a Cunninghama czy Joeya Abella. Jeszcze przed przygotowaniami pod realnie niebezpiecznego Davida Haye'a, które swoim poziomem mogły wnieść rosłego Brytyjczyka na wyższą półkę, Tyson wygrał wszystkie rundy z Kevinem Johnsonem. Było to w grudniu 2012 roku i przewaga nieopierzonego wówczas brytyjskiego boksera nad Amerykaninem była większa, niż wczorajsza przewaga dojrzałego sportowo Chisory. Należy z całą stanowczością założyć, że mierzący ponad dwa metry Brytyjczyk, dzisiaj może być tylko lepszy. Tu rodzi się zasadnicze pytanie, o dzisiejsze, a może jutrzejsze możliwości brytyjskiego dwumetrowca. Co do koordynacji zawodnika, warto wziąć pod uwagę kwestię jego wzrostu oraz fakt, że Fury nie zakończył swojego sportowego rozwoju. Nie oznacza to oczywiście, że Brytyjczyk ma nieograniczony potencjał fizyczny; jego ograniczenia są widoczne i o ile bokser może je, w jakimś stopniu zminimalizować, swoich fizycznych ułomności nie pozbędzie się nigdy. Niemniej pytanie, o dzisiejszy poziom sportowy pięściarza, pozostaje bez odpowiedzi, aż do pierwszej walki Tysona Fury'ego, którą zawodnik sam uzna za swoją "walkę życia". Takiego pojedynku, zwanego "pierwszą dużą" walką, Fury jeszcze nie zaliczył, stąd pięściarz bawi się dobrze, ku nie do końca zrozumiałej przez mnie krytyce kibiców.

Fury nie cieszy się ani uznaniem, ani szacunkiem ze strony większości kibiców boksu. Być może Haye wiedział, co robi, uciekając od ciężkiej przeprawy z dwumetrowym kolosem, niosącej za sobą olbrzymie ryzyko. Być może Chisora również wie, co mówi, szukając po triumfie nad Johnsonem następnej walki w Moskwie, gdzie miałby rywalizować z Aleksandrem Powietkinem. Należałoby w tym momencie zadać sobie uczciwie pytanie, na które odpowiedź tylko na pozór wydaje się prosta: Jak nie Fury, to kto...? Miejmy nadzieję, że Frank Warren doprowadzi jednak "Del Boya" do walki z dwumetrowcem, wyłaniając rywala dla Władimira Kliczki. Cieszmy się z takiej wagi ciężkiej, jaką mamy, dystansując się do wad obecnej "królewskiej" kategorii wagowej. Za pięć lat, z pewnością będzie ona na wyższym poziomie, lecz na dzisiaj to przewidywane przeze mnie, pewne zwycięstwo Fury'ego nad Dereckiem Chisorą, jakie mogłoby mieć miejsce latem, dałoby nam pod koniec roku pierwszą od lat - zważywszy na ostatnich rywali Władimira Kliczki, sensowną walkę na szczycie wagi ciężkiej.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 09:32   #2 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar eMCe
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 2064
Nominowany 13 razy w 3 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
„Robienie wagi” to określony proces, wpisany w całe, trwające wiele tygodni przygotowania pięściarza. Proces ten, polegający na optymalizacji ciężaru ciała, musi mieć swój czas, wkomponowany w okres przygotowań do walki. Trzy „obozy przygotowawcze” w niedługich odstępach czasowych, przy tylko jednym "skonsumowanym", mogły rozstroić wówczas organizm "Del Boya", ale również i pozbawić motywacji pięściarza...
Chisora miał wówczas taką wagę, bo olał przygotowania. To, że wcześniej dwa razy dobrze się mógł (już nie pamiętam dokładnie momentu, w których te walki Kliczko odwoływał) przygotować, nie wpłynęły na to, że za trzecim razem nie mógł. Nie chciało mu się. Jeśli Adrian coś uprawiałeś, lub uprawiasz i rywalizujesz to wiesz o co chodzi.

Kibicuje Chisorze i wierzę, że wygra z Furym jeśli do rewanżu dojdzie. Jeśli nie, to opcja z Powietkinem jest dla "Del Boy'a" świetna.
eMCe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 09:43   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał eMCe Zobacz post
Chisora miał wówczas taką wagę, bo olał przygotowania. To, że wcześniej dwa razy dobrze się mógł (już nie pamiętam dokładnie momentu, w których te walki Kliczko odwoływał) przygotować, nie wpłynęły na to, że za trzecim razem nie mógł. Nie chciało mu się. Jeśli Adrian coś uprawiałeś, lub uprawiasz i rywalizujesz to wiesz o co chodzi.
Emce.. ktoś, kto olewa całkowicie przygotowania, nie jest w stanie walczyć przez pełne 12 rund.. nie jest w stanie wytrzymać tempa, z wieszającym się ciężkim rywalem.. to wiem na pewno, bo to jest fizycznie niemożliwe.

Nigdy nie widziałeś, jak puchną w połowie walki ci, co nie tyle olali, co nie przyłożyli się do treningu.. ??
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 09:51   #4 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar eMCe
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 2064
Nominowany 13 razy w 3 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Nigdy nie słyszałeś, że Czarni mają lepszą wydolność?

Jakiego tempa? Ta walka tego nie miała, prócz pojedynczych momentów. Nie miał się gdzie zmęczyć. Ciosów było mało, tempo było słabe, siedział cały czas prawie w obronie, a głowę Chisora ma twardą to nie "pływał".
eMCe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 09:58   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał eMCe Zobacz post
Nigdy nie słyszałeś, że Czarni mają lepszą wydolność?
Nie słyszałem! Mógłbym tu długo, o szybko-kurczliwych włóknach mięśniowych, wolno kurczliwych, predyspozycjach do wysiłku tlenowego, beztlenowego, obszarach świata, skąd wywodzą się określone predyspozycje fizyczne ludzi, budowie sportowców, etc.. ale jak się domyślasz, to wymaga określonej wiedzy odbiorcy..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 10:17   #6 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar eMCe
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 2064
Nominowany 13 razy w 3 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ciekawe czy w ogóle wiesz, które to czerwone, a które białe? Mógłbym słuchać długo, ale to wymaga określonej wiedzy mówcy..
eMCe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 10:19   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał eMCe Zobacz post
Ciekawe czy w ogóle wiesz, które to czerwone, a które białe? Mógłbym słuchać długo, ale to wymaga określonej wiedzy mówcy..
Pewnie że wiem, przecież je wymieniłem, ale jak już prowokujesz dyskusję, odpowiedz mi proszę na 3 pytania
1. Czy Twoim zdaniem, sprinterzy mają wysoką wydolność?
2. Czy ciężarowcy, którzy tylko podnoszą sztangę do góry, mają wysoką wydolność?
3. Jak mierzy się wydolność i czym ona jest.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 10:28   #8 (permalink)
V.I.P
  
 
Avatar eMCe
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 2064
Nominowany 13 razy w 3 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

1. Mają wysoką wydolność - beztlenową.
2. Oczywiście.
3. Ogólnie rzecz ujmując wynikami.

PS: Ty zacząłeś prowokacje
eMCe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 12:09   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał eMCe Zobacz post
1. Mają wysoką wydolność - beztlenową.
2. Oczywiście.
3. Ogólnie rzecz ujmując wynikami.
Doprowadza się delikwenta do określonego, wysokiego tętna , a potem mierzy się czas powrotu do tętna spoczynkowego - im krótszy, tym wyższa wydolność. Wiadomo, że ciężarowiec nie pobiegnie maratonu, ale to nie znaczy, że nie ma wydolności.

Nie ma żadnych dowodów, że czarnoskórzy mają wyższą wydolność.. są dowody na inne aspekty budowy fizycznej, w których mają przewagę.. Oczywiście czarnoskórzy Jamajczycy, to nie czarnoskórzy Kenijczycy etc.. to jest bardziej skomplikowane.

Wagę Chisora mógł złapać w tydzień, dwa.. Fakt dotrzymania tempa w walce przez pełne 12 rund, jakkolwiek byś je oceniał, musiało być efektem przygotowań pod Kliczkę.. Dobrze zrobiona wydolność, może utrzymać się długo.. Nie twierdzę, że to była optymalna forma Del Boya, oczywiście nie była, ale widziałem setki walk, gdzie zawodnik był w gorszej formie. Z ciężkiej to ostatnio Bojcow.. który łapał chyba 4 razy tlen w czasie walki, kiedy sędzia na chwilę przerywał, czy to po deskach Rosjanina, czy innych..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-02-14, 12:27   #10 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8532
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Dla mnie dobrym oddaniem postaci Fury'ego są dwie walki z Johnem McDermottem. W pierwszej totalnie chaotyczny boks i w praktyce przegrana (dziwny werdykt sędziowski), w drugiej momentami dobrej jakości boks na dystans i wygrana przed czasem (choć i w tym pojedynku Fury miał kłopoty). Dla mnie Fury i tak już osiągnął więcej, niż się spodziewałem, więc równie dobrze może przekraczać kolejne granice. To taki zawodnik, który prawie każdego może postraszyć, ale z wieloma pięściarzami (nie tylko tymi najlepszymi) może przegrać przez nokaut (i nie będzie to szok) - czołówka słabej wagi ciężkiej.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Walki bokserskie(linki)!!! IRONDARIO Strefa ściągania walk 2608 14-04-15 16:59
Tyson Fury o najbliższym rywalu Mateusz Wajs Newsy 6 24-01-14 18:11
Tyson Fury wraca w lutym. Chce Chisorę, Wildera lub... Roya Jonesa Jr Marek Derylo Newsy 7 29-12-13 09:50
Tyson Fury - nieortodoksyjny pięściarz rozrywkowy Andrzej Pastuszek Publicystyka 37 10-01-13 18:33
Tyson Fury zdeklasował Derecka Chisorę Frazier Newsy 24 30-07-11 21:15


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:40.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.