stare 06-12-13, 15:33   #1 (permalink)
V.I.P
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 1999
Nominowany 28 razy w 2 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie Boks pod ciemną gwiazdą - część 1.

Ostatnio natrafiłem na ciekawy materiał na temat niechlubnych zagrywek w zawodowym (i nie tylko) boksie, który rozbudził moją ciekawość, lecz nie był w stanie jej w pełni zaspokoić. Zdumiony tym, jak bardzo zawzięci są niektórzy, by dopiąć swego w tym biznesie, postanowiłem znaleźć lub przypomnieć sobie więcej mrocznych epizodów z historii boksu. Okazuje się, że wielokrotnie do celu docierano nawet za najwyższą cenę. Ponieważ materiał ten dotyczyć będzie wielu płaszczyzn, na których splamiono wizerunek pięściarstwa, poukładałem je w mniej lub bardziej subiektywnej skali. Przejdziemy od skorumpowanych dyrektorów, wpływowych, wywierających nielegalną presję dżentelmenów przez przekupionych sędziów lub zawodników, na tragicznie zmarłych bokserach kończąc.
Zdając sobie sprawę, jak wyrafinowanymi znawcami są czytelnicy boxing.pl, wyszukałem przypadki, z których mam nadzieję, chociaż część była im wcześniej nieznana.
Z racji obszerności materiału, tekst podzieliłem na dwie części, poniżej prezentuję część 1.


James Butler...

… to prawdziwy typ spod ciemnej gwiazdy. Będąc jeszcze obiecującym bokserem wagi super średniej z Nowego Jorku, zmierzył się z mocno przeciętnym i bez specjalnych sukcesów Richardem Grantem. W momencie walki Butler miał za sobą nieudaną próbę sięgnięcia po pas IBF, właśnie w dywizji super średniej - dwa miesiące wcześniej poniósł punktową porażkę ze Svenem Ottke. Grant z kolei, dopiero w późniejszych latach kilkukrotnie otrzymał szansę na zdobycie takich „pasków”, jak NABA, czy WBC Continental Americas. Za każdym razem zaprzepaszczał szansę porażkami.


Na zorganizowanej w 2001 roku gali charytatywnej, z której dochody miały zostać przekazane rodzinom ofiar zamachu na WTC, faworyzowany Butler niespodziewanie poległ na punkty. W momencie, kiedy Grant podszedł do niego, aby podziękować za walkę, Butler zdecydował się na błyskawiczny rewanż, wykraczający nieco poza zasady tego sportu i powalił go potężnym prawym sierpowym. Został natychmiast aresztowany. „Harlem Hammer” poszedł siedzieć na dwa lata, a Grant musiał poddać się leczeniu złamanej szczęki, zszyciu języka i kuracji z kilku innych urazów.
Po wyjściu z odsiadki, Butler nie zrezygnował z przestępczego trybu życia. W 2004 roku został aresztowany pod zarzutem morderstwa swojego przyjaciela, u którego mieszkał, Sama Kellermana, brata rozpoznawalnego Maxa ze stacji HBO. Czarnoskóry pięściarz dopuścił się najgorszego.
Podobno w chwili, gdy Butler przeżywał gorsze chwile kariery, a związek z ówczesną dziewczyną wisiał na włosku, Sam nalegał, aby ten wyprowadził się z jego mieszkania. Zezłoszczony Butler najpierw uderzył młotkiem swojego przyjaciela (zadał około trzydziestu uderzeń), a potem podpalił jego dom w Hollywood. Morderstwo odbiło się sporym echem w USA, mówiły o nim na przykład stacje NBC Sports czy ESPN. To między innymi NBC Sports podało w 2006 roku do informacji, że Butler przyznał się do winy. Zgodnie z zapiskami murderpedia.org, po zakończaniu wielomiesięcznego śledztwa, sędzia skazał winnego na 29 lat więzienia.


Źródło: redakcja, ESPN, NBC, murderpedia



Wyimaginowane rankingi IBF

W latach 90-tych federacja IBF (International Boxing Federation) lubiła namieszać co nieco w swoich rankingach. Szanse na skok w notowaniach miał każdy, w zależności od tego, ile był gotów zapłacić. Oficjalnie zasada IBF mówiła, że każda waga ma swojego mistrza, a każdy mistrz może mierzyć się tylko z pierwszą piętnastką rankingu. O pozycji w notowaniu decydowali członkowie federacji. Pieczęć ostateczną nad rankingiem trzymał prezes. By namieszać, wystarczyło go przekupić. Ówczesny prezydent IBF Bob Lee Sr niewątpliwie miał słabość do dużych i brudnych pieniędzy. Współpracował on z prezesem komisji ds. ustalania rankingów C. Douglasem Beaversem.

Duet nagminnie przyjmował łapówki. Nie ma to, jak tworzyć firmę w firmie i to z nowymi procedurami, bo jak napisałem, miejsce w rankingu było zależne od wysokości wyłożonej na stół gotówki. W efekcie powstał system rankingowy, który nie miał za wiele wspólnego z rzeczywistymi zasługami i wartością sportową pięściarzy. Groteskowo mówiąc, ciekawe, czy panowie stworzyli sobie jakiś kuszący klientów system lokat? Przecież zastój w biznesie, to najgorsze, co może się zdarzyć.

W roku 1999 Lee Seniorowi i Beaversowi przedstawiono zarzuty korupcyjne. W sprawę zamieszany był nawet, a jakże – Don King. Ciekawe jest, że Bob Lee przed założeniem federacji IBF, przegrał wybory na prezydenta innej federacji, mianowicie WBA. Szkoda, bo w WBA i bez łapówek mógłby układać nikomu niezrozumiałe rankingi po dziś dzień. Żeby nie było, kuriozalnie, dzisiaj uważam IBF za jedną z najrozważniejszych federacji, ponieważ nie szasta swoimi pasami z byle podniecenia, jak inni.

Źródło: redakcja, NYtimes



Śmierć Deukoo Kima


Deukoo Kim był młody, był bohaterem narodowym, a w perspektywie miał walkę o mistrzostwo świata. Mimo, że skazywany był na porażkę w spotkaniu z Rayem Mancinim, dał zaskakująco dobrą walkę, stawiając mistrzowi zacięty opór. Po wyrównanych dwunastu rundach, Koreańczyk z Południa zaczął słabnąć, co natychmiast wykorzystał Mancini.
W czternastej odsłonie Kim desperacko bronił się przed seriami rywala, jednak Mancini zdołał posłać go na deski. Dzielny pretendent wstał o własnych siłach, aby krótko po tym stracić przytomność i nigdy jej nie odzyskać.

Po czterech dniach pobytu w szpitalu, odłączono aparaturę trzymającą przy życiu 23-letniego Kima. Ze śmiercią chłopaka nie mogła pogodzić się jego matka, która odebrała sobie życie cztery miesiące później. Wypiła butelkę pestycydów.
Wkrótce po niej, samobójstwo popełnił sędzia ringowy Richard Greene. Amerykański arbiter nie umiał zaakceptować faktu, że nie uchronił Kima przed śmiercią.

Dramatyczna walka wprowadziła szereg zmian w zawodowym boksie. To po niej federacja WBC zmniejszyła ilość rund w walkach mistrzowskich (później we wszystkich) z 15 do 12. W kolejnych latach przykład z tego wzięły inne organizacje bokserskie. Przypadków podobnych do losów Koreańczyka są dziesiątki, jednak ten opisany miał znaczący wpływ na zmiany w zawodowym boksie.
W 2002 roku powstał film „Champion”, opowiadający smutną historię Kima.

Źródło: redakcja, WBC, reviewjournal



Droga Luisa Resto do odkupienia

Czego nie nauczono się po walce Kima z Mancinim, dopracowano po zdarzeniach w Madison Square Garden z 1983 roku.
Przedstawiciel wagi półśredniej, Luis Resto, w dniu walki z Billym Collinsem Juniorem miał 28 lat i legitymował się rekordem 20-8-2. Na tym etapie kariery był po prostu solidnym pięściarzem, dobrym na tyle, by wybrać go na śrubowanie rekordu dla prospekta. Właśnie takim był Billy Collins Junior. Rudowłosy młodzieniec o ksywce „Irish” miał pobić Resto i zapomnieć o nim jak najszybciej.

Ekipa Resto miała jednak zgoła inne plany.
W szatni pochodzącego z Portoryko Resto zadziały się złe rzeczy. Prowadzący go wówczas trener Panama Lewis, zabrał rękawice pięściarza i udał się z nimi do toalety. Wrócił po kilku minutach i założył je na dłonie podopiecznego.
Resto, który z tamtych czasów łudząco przypomina mi stylem walki Antonio Margarito, zastosował się do słów trenera: - just keep punching [nie przestawaj bić – ang.]. Narożnik faworyzowanego Collinsa Juniora, najwyraźniej był zaskoczony siłą Resto, a tuż po pierwszej rundzie Collins powiedział do trenera – jest mocniejszy, niż sądziłem – nic dziwnego, z górnej partii rękawic Resto zostało jedynie obicie wierzchnie, a bandaże były moczone w substancji na wzór roztworu gipsowego.

Po kilku rundach twarz młodego Collinsa przypominała bliżej nieokreśloną figurę. Opuchlizna znajdowała się dookoła oczu, a nos był złamany. Wizualnie walka była bardzo wyrównana, obaj bokserzy szli na wyniszczenie, szkoda tylko, że Resto miał ogromną przewagę przy takim obrocie spraw. Po ostatnim gongu sędziowie orzekli Luisa Resto zwycięzcą.



(Collins po walce z Resto)

Wielki skandal został odkryty jeszcze w ringu. Do narożnika przegranych podszedł chcący podziękować Resto. Trener i ojciec Billy’ego przybił piątkę z Portorykańczykiem i natychmiast wyczuł, że z jego rękawicami coś jest nie tak. Do narożnika zwołano sędziego oraz nadzorującego walkę komisarza. W szatni wygranego okazało się, że ktoś przed walką wyciągnął część gąbki z rękawicy, a na bandaże nałożono niedozwolone, twarde elementy.
Konsekwencje tego oszustwa były przygnębiające. W wyniku urazów twarzy młodemu Collinsowi zakazano dalej boksować. Doznał on uszkodzenia rogówki oka i każdą następna walką ryzykował utratę wzroku.

Nie potrafiący pogodzić się ze swoim losem, Collins rozbił się samochodem nieopodal rodzinnego domu o betonową część kanału, ginąc na miejscu. Wcześniej jego małżeństwo legło w gruzach, bo pięściarz zaczął pić na umór. Resto oraz Panama Lewis zostali skazani na pobyt w więzieniu za napaść na człowieka z bronią w ręku (rękawice Resto). Negatywni bohaterowie tej smutnej historii zostali dożywotnio pozbawieni przez Komisję Sportową Nowego Jorku [NYSAC] licencji. Resto miał zakaz pojawiania się w ringu, Panama natomiast, na asystowanie w narożniku u jakiegokolwiek pięściarza podczas walki (Panama może nadal trenować zawodowców w lokalnym klubie, co potwierdził dokument HBO z 2007 roku).

Po odsiedzeniu kary 2,5 lat więzienia, Resto próbował wrócić do normalnego życia. Zamieszkał w obskurnej piwnicy, licząc na przywrócenie mu licencji. Pytany o oszustwo, podkreślał, że nie wiedział o planach trenera. W 2007 roku do Resto zwrócił się dziennikarz telewizji HBO, który poza nakręceniem dokumentu o tragedii, namówił go do rachunku sumienia. Portorykańczyk przyznał się, że podejrzewał Panamę o modyfikacje rękawic i dodał, że trener robił to co najmniej dwukrotnie wcześniej. W trakcie przemierzania USA w celu przeprosin, Resto odwiedził grób Collinsa i powiedział – przepraszam, że ci to zrobiłem. Złożył on również przeprosiny wdowie po Collinsie. Jedynymi, którzy nie chcieli z nim rozmawiać byli rodzice Billy’ego.
Z żalem patrzyłem na Resto, który częściowo padł ofiarą spisku. W nakręconym dokumencie HBO, pięściarz wyznał, że chodziło o sporą sumę pieniędzy, postawionych na zakładach na jego wygraną przez osoby trzecie. Dodał również, że nie wiedział, kto i ile postawił.
Oceniając postawę Panamy, po obejrzeniu dokumentu, uważam, że sędziwy dzisiaj trener jest oczywistym winowajcą i pośrednim sprawcą tej tragedii, pomimo, że nigdy się do niej nie przyznał. Jest jasne, że Resto zwyczajnie nie byłby w stanie zrealizować tego oszustwa w pojedynkę – bez wiedzy i pomocy osób ze swojego teamu.



Źródło
: redakcja, Assault In the Ring


Koniec części pierwszej.

Tomasz Groblica jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-12-13, 18:02   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 6917
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobra robota Tomek. Czekam na kolejne czesci, i nawet sie spodziewam juz kilku anty-bohaterow.
Literatt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-12-13, 18:03   #3 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Wojto
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1605
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Brawoooooooo!!!!!!!!!!!!

Jak bedzie więcej to bardzo chętnie przeczytam. Zajebioza
Wojto jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-13, 01:54   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Wojtek Mistrzu
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Skąd: Łomianki
Postów: 2821
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Propsy, fajny pomysł na artykuł. Czekam na kontynuację; mam nadzieję, że będzie więcej "undergroundowych" historii, bo czyta się bardzo ciekawie!
Wojtek Mistrzu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-13, 12:25   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 2412
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pewnie w którejś z serii pojawi się coś o człowieku z kamienia (gipsu) mianowicie o Tonym Margarito
ArturBorubar jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-13, 13:41   #6 (permalink)
challenger
  
 
Avatar mis64
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 1740
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Uwielbiam artykuły o historii boksu oby więcej takich
mis64 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-12-13, 00:34   #7 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Postów: 6
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Genialny artykuł! Więcej, więcej, więcej!
Casual way of life jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-12-13, 05:26   #8 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Postów: 16
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo fajnie, że autor tematu zdecydowal się do napisania takiego artykulu i ma w zanadrzu kolejne części. Na pewno wplynie to na poszerzenie wiedzy na temat historii boksu, jak i mam nadzieję do ciekawej dyskusji na jej temat.
W temacie śmierci Deukoo Kima warto wspomnieć, że przyczyną utraty przez niego przytomności byl potężny krwiak w czaszce, dzięki któremu byla wykonywana operacja mózgu w szpitalu, a to rodzi szereg pytań. Ciekawym wątkiem może być również popelnienie samobójstwa przez Richarda Greena, który sędziowal tą walkę.
Cichy40 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-12-13, 20:16   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar ArchieMoore
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Skąd: Петропавловск-Камчатский
Postów: 3464
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A w czesci drugiej - Ikebauchi , Ayala , Tyson, Valero, Bowy i inne Gołoty
ArchieMoore jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-12-13, 18:31   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 2583
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kurde dopiero teraz zauważyłem ten artykuł, świetna robota autorze !

Dobrze, że po prawej na głównej za często wpisy sie nie zmieniają, bo bym tego nie przeczytał
Andre Ward jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Pacquiao, Huck, Alvarez - symbole patologii współczesnego pięściarstwa. Część I Adrian Golec Publicystyka 2 04-11-12 16:29
Sosnowski o "królewskiej" kategorii i polskich ciężkich. Część 3 wywiadu Mateusz Wajs Wywiady 0 11-05-12 13:03
Polski boks amatorski - dno, od którego trzeba się odbić. eMCe Boks amatorski 8 10-03-12 15:58
Przez życie z lewym sierpowym - Joe Frazier. Część II Paweł Rozmytański Publicystyka 9 01-10-11 12:00
Przez życie z lewym sierpowym - Joe Frazier. Część I Paweł Rozmytański Publicystyka 11 28-09-11 01:47


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:55.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.