boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 01-12-13, 11:34   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Kowaliew i Stevenson w autorskim rankingu Najlepszych Pięściarzy Świata

Minionej nocy czasu polskiego, zarówno Siergiej Kowaliew, jak i Adonis Stevenson nie zawiedli fanów i wypadli na miarę bardzo wysokich oczekiwań. Znokautować Bellew to spory wyczyn. Biorąc pod uwagę realne możliwości obu pięściarzy na tle reprezentowanej przez siebie dywizji, jeden jak i drugi byliby w top P4P, gdyby za kryterium przyjąć wypracowaną przez ostatni okres pozycję w swoim limicie wagowym. Jak inaczej mierzyć wartość boksera, jak nie przykładając do niego innych zawodników, reprezentujących rzecz jasna ten sam przedział wagowy(?) Wiele wskazuje na to, że walka Rosjanina z Kanadyjczykiem, jest najbardziej pożądaną dzisiaj konfrontacją, spośród wszystkich możliwych, jakie można wymyślić w dzisiejszym zawodowym boksie.

Obecna miara jakości pięściarzy, sprowadza się najczęściej do „magii nazwisk”, co skutkuje różnego rodzaju przedstawieniami w stylu ostatniej walki Floyda Mayweathera Juniora. Wybitny Amerykanin, mierzył się o pasy wagi junior średniej, lecz po pierwsze w limicie niższym niż limit 154 funty, po drugie z rywalem, który poza przypadkiem jednej wyrównanej walki, nie mierzył się wcześniej z czołowymi bokserami ze swojej dywizji. Jest to naturalnie jeden z wielu przykładów, zamazania czytelności, a co za tym idzie - jakości zawodowego boksu. Drugim przykładem, może być ostatni pojedynek Juana Manuela Marqueza. Meksykanina z wagą półśrednią, w kontekście czołówki tej wymagającej dywizji łączy jedynie Manny Pacquiao. Filipińczyk służy równolegle za wyznacznik jakości "półśredniego" Tima Bradleya. Panowie "Dinamita" i "Desert Storm", rywalizowali między sobą o mistrzowski pas limitu 147 funtów, o miejsca na liście P4P, podczas, gdy nikt tak naprawdę nie wie, gdzie należałoby umieścić ich na liście najlepszych "półśrednich". Jak zatem zmierzyć obecną wartość Marqueza i Bradleya? Musielibyśmy poczekać, aż pięściarze sprawdzą się na tle różnych stylowo i gabarytowo, czołowych przedstawicieli kategorii półśredniej.

Zawodowy boks ma bawić, cieszyć, szokować i trudno uciec od tego typu komercyjnych zabiegów, kiedy głównym kryterium dobierania rywali są duże i znane nazwiska. Pięściarze ci, walczą na co dzień w innych często dywizjach i popyt na określone wydarzenia, wypacza w ten sposób idee sportowe, tworząc hybrydowe zestawienia. Nie daj Bóg, jak mawiamy w Polsce, a niebawem zobaczymy w ringu Giennadija Gołowkina z "Moneyem". Co gorsza, przyklaśnie temu część ekspertów, którzy już dzisiaj „na poważnie” wskazują na tę rywalizację. Niewiele w tym sensu stricte sportowego, wywodzącego się z genezy tworzenia limitów wagowych. To tego typu sytuacje, tworzą coraz bardziej powtarzalne obrazy, gdzie mniejszy i szybszy skupia się wyłącznie na „ucieczce” po ringu, wygrywając walkę sprytem, przekładającym się na ilość dotknięć rywala. Być może na potrzeby zawodowego boksu, jeżeli rozwinie się ta tendencja, wprowadzi się inną definicję, zaprzestając używania „szlachetnego” określenia - „Walka”. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, a wybitny Mayweather Junior będzie udowadniał swoją niezwykłą wartość w limicie 147 funtów. Jeżeli zechciałby przejść uczciwie piętro wyżej, czekaliby na niego bokserzy najpewniej poza jego możliwościami, jak na przykład mierzący 185 centymetrów, dynamicznie bijący Demetrius Andrade.

„Bokserscy celebryci” rywalizują między sobą, często ku uciesze mas, stacji telewizyjnych i niejednokrotnie właścicieli The Ring, a równolegle obserwujemy walki zawodników, którzy miażdżą czołowych rywali ze swojej kategorii wagowej. Bez wątpienia, do ścisłej czołówki tak klasyfikowanych w rankingu pięściarzy, sprawdzonych na tle czołowych konkurentów z tego samego przedziału wagowego, należą Kowaliew oraz Stevenson. Prym w tej kategoryzacji bokserów, gdzie nie aspekt biznesowy, a głównie pozycje rankingowe, czy po prostu czołowe miejsca w swoim przedziale mają decydujące znaczenie, wiedzie naturalnie Andre Ward. Oczywiście wielki Floyd Mayweather Junior, niemal zawsze i wszędzie będzie na pierwszym miejscu rankingów najlepszych pięściarzy świata i to jedyny „bokserski” celebryta, który udowodnił już wystarczająco dużo, by cieszyć się milionami organizowanymi mu przez stację Showitme, różnymi ścieżkami i w różnej formule pojedynków. Czy wspomniani wcześniej i służący tu za przykład, Juan Manuel Marquez czy Tim Bradley, to pięściarze o czytelnej pozycji w zawodowym boksie w ujęciu czysto sportowym (w reprezentowanej przez siebie wadze)? Oczywiście nie, choć to bokserzy o olbrzymim dorobku. Chcąc jednak odnieść się do najlepszych pięściarzy świata, musimy mieć jakiś filtr, przez który przepuścimy każdego z zawodników. W zawodowym boksie, jedynym filtrem jest na dany moment określona kategoria wagowa i jej poziom. Amerykanin i Meksykanin, zbierają owoce swojej długoletniej, wybitnej pracy i przez to ciężko sklasyfikować ich, chcąc rozmawiać o najlepszych pięściarzach świata. Tu należałoby przyłożyć miarę statusu swojej dywizji, a ani Bradley, ani Marquez, nie dystansują reszty limitu 147 funtów, a niejeden mniej znany pięściarz wagi półśredniej, narobiłby z pewnością między linami "bigosu" tym dwóm niewątpliwie uznanym i docenionym przedstawicielom współczesnej szermierki na pięści.

Czy jest inny, uczciwy sposób, by zmierzyć wartość boksera, rozumianą jako poziom jego dzisiejszego boksu? Zgodnie z moim przekonaniem, ów filtr w postaci konkurentów z czołówki swojej dywizji, to jedyne sensowne kryterium. Wspomnienia z niższych wag, wieloletnia praca nad marką pięściarza, mogą służyć różnym innym zestawieniom, lecz nie będą to katalogi uwzględniające miarę obecnych sportowych możliwości zawodnika. Chcąc posłużyć się przykładem, gdy Usain Bolt przeniesie się na dystans 400 metrów, chcąc ocenić dzisiejszą wartość lekkoatlety zapomnimy o jego rekordach na dystansach 100 i 200 metrów. Skupimy się wyłącznie na ostatnich, 400-metrowych występach genialnego Jamajczyka. Jest to naturalnie przykład z kosmosu, lecz dobrze obrazuje poruszone tu zagadnienie.

Gdyby zatem stworzyć ranking najlepszych bokserów globu, w oparciu o jedyne, obiektywne kryterium, w postaci dokonań, przekładających się na pozycję na tle konkurentów z reprezentowanej przez siebie dywizji, obok walczącego od dawna w limicie 147 funtów Floyda Mayweathera Juniora, obok rewelacyjnego Andre Warda, znaleźliby się Adonis Stevenson oraz Siergiej Kowaliew. Potyczka tych dwóch pięściarzy, wyłoni tego, który niezależnie od ilości posiadanych pasów, uzyska nieformalny i dopuszczalny w doktrynie status „Mistrza Świata” swojej kategorii wagowej. Poniżej zaproponowany ranking, w oparciu o przedmiot jakości pięściarzy, mierzonej rywalizacją w "swojej" wadze. Trafią tu pięściarze, co do oceny których, zgodnie z powyższą przesłanką wyboru jest jak najmniej różnorakich wątpliwości. W wielu jednak przypadkach, z uwagi na unikanie rywali, braki walk unifikacyjnych, musimy polegać na naszym przekonaniu. Ilość walk i jakość odprawionych rywali w danej wadze, dysproporcje, jakie występowały podczas występów w ringu, to główne przesłanki stanowiące o miejscu pięściarza w rankingu.

1. Floyd Mayweather Junior – wieloletni mistrz w wadze półśredniej, najlepszy pięściarz tego limitu.
2. Andre Ward – najlepszy pięściarz wagi super średniej, niepokonany dominator wspominanej dywizji.
3. Roman Gonzalez – najlepszy od dawna pięściarz wagi junior muszej.
4. Guillermo Rigondeaux – pięściarz o największych być może umiejętnościach, w całym zawodowym boksie, niepodważalny numer jeden wagi super koguciej.
5. Giennadij Gołowkin – najpewniej najlepszy zawodnik limitu 160 funtów, dystansujący w sposób zdecydowany pozostałą czołówkę wagi średniej.
6. Siergiej Kowaliew – mający jednego tylko sensownego na horyzoncie rywala, jeden z dwóch absolutnie najlepszych reprezentantów wagi półciężkiej, dystansujący w sposób zdecydowany resztę limitu 175 funtów.
7. Manny Pacquiao – jeden z najlepszych pięściarzy wymagającej wagi półśredniej.
8. Miguel Angel Garcia - niezwykły talent, z domniemaniem najlepszy pięściarz w nowej dla siebie wadze super piórkowej.
9. Adonis Stevenson – według autora, prawdopodobny numer dwa wagi półciężkiej, lecz co ważne, dystansujący całą resztę limitu 175 funtów w sposób bardzo wyraźny.
10. Władimir Kliczko - pod ochroną swojego ringu, dominator w wadze ciężkiej - dywizji o najmniejszym jednak potencjale czołowych reprezentantów.
11. Juan Francisco Estrada - najlepszy pięściarz wagi muszej, w oczekiwaniu na rewanż z szukającym miejsca w tym limicie, Romanem Gonzalezem.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 11:43   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Jak dobrze uwolnić się od pozbawianego kryteriów, politycznego P4P i z czystym sumieniem stworzyć swój prywatny ranking, po prostu najlepszych na dzisiaj pięściarzy świata!
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 11:48   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10448
Nominowany 631 razy w 118 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 48
Domyślnie

Łał Adrian, nawet ja nie mam Władimira w swojej prywatnej dziesiątce. Potrafisz mnie jeszcze zaszokować
Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 12:03   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Andrzej Pastuszek Zobacz post
Łał Adrian, nawet ja nie mam Władimira w swojej prywatnej dziesiątce. Potrafisz mnie jeszcze zaszokować
Muszę być uczciwy wobec niego.. waga słaba, ale nikt mu nie zagraża... Jakiś mały wewnętrzny kompromisik, ale z wielką frajdą oczekuję na Twoje rozwinięcie..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 12:15   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10448
Nominowany 631 razy w 118 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 48
Domyślnie

Dla mnie to nie jest top 10 jesli chodzi o umiejetnosci, sukcesy ogromne, ale wspomniana przez Ciebie jakosc opozycji jednak trzyma go u mnie poza dziesiatka. Nie ma tu co rozwijac, nie da sie tu rozgraniczyc czy Wlad taki mocny, czy reszta taka licha? Za samego Powietkina i coraz mniej boksu w boksie nie biore go pod uwage jako top ten. Narzekałeś na klincze Warda, ale ten facet trafił 230 czy 240 ciosów na wysokim procencie skuteczności. Wlad zdaje się 80-siąt i nawet biorąc pod uwagę specyfikę „ciężkich”, to jest żenująca statystyka. Dlatego moje drzwi do Top Ten zamknięte na razie.
Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 12:28   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Andrzej Pastuszek Zobacz post
Dla mnie to nie jest top 10 jesli chodzi o umiejetnosci, sukcesy ogromne, ale wspomniana przez Ciebie jakosc opozycji jednak trzyma go u mnie poza dziesiatka. Nie ma tu co rozwijac, nie da sie tu rozgraniczyc czy Wlad taki mocny, czy reszta taka licha? Za samego Powietkina i coraz mniej boksu w boksie nie biore go pod uwage jako top ten. Narzekałeś na klincze Warda, ale ten facet trafił 230 czy 240 ciosów na wysokim procencie skuteczności. Wlad zdaje się 80-siąt i nawet biorąc pod uwagę specyfikę „ciężkich”, to jest żenująca statystyka. Dlatego moje drzwi do Top Ten zamknięte na razie.
Rozumiem... Myślałem o Frochu... ale uznałem, że mimo mojej małej sympatii do tego, co ten Wowa wyprawia, wygrywa jednak od lat... i w sumie na 10 u mnie zasłużył, do czasu, aż pojawi się jakiś nowy błysk..

Druga sprawa - w sumie to dziewięciu wymieniłem jednym tchem... Nad dziesiątką się chwilę zastanawiałem, a to coś znaczy.. Dziewiątka zawodników niepodważalna, dziesiąte miejsce zawsze byłoby efektem jakiegoś wewnętrznego kompromisu.. eh, że też Lucas nie wiedział kiedy dać sobie oko podbić
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 12:32   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10448
Nominowany 631 razy w 118 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 48
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Rozumiem... Myślałem o Frochu... ale uznałem, że mimo mojej małej sympatii do tego, co ten Wowa wyprawia, wygrywa jednak od lat... i w sumie na 10 u mnie zasłużył, do czasu, aż pojawi się jakiś nowy błysk..

Druga sprawa - w sumie to dziewięciu wymieniłem jednym tchem... Nad dziesiątką się chwilę zastanawiałem, a to coś znaczy.. Dziewiątka zawodników niepodważalna, dziesiąte miejsce zawsze byłoby efektem jakiegoś wewnętrznego kompromisu.. eh, że też Lucas nie wiedział kiedy dać sobie oko podbić
Za miejscem Wlada w dziesiątce oczywiście są ważkie argumenty, które rozumiem, niemniej zaskoczyłeś mnie. Prawie tak samo jak „walką” Najmana w newsach
Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 12:39   #8 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Wojto
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1605
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fajne kryteria.
Tylko potem, komu dać wyższe miejsce, bokserowi który minimalnie wygrywa w silnej kategorii czy takiemu który dominuje w słabiej obsadzonej? Heheheh.

Ale to chyba nie problem, ranking ułożyłbym chyba tak jak Adrian tylko nie widziałem nigdy Gonzalesa :-) a jedynie wiem ze słyszenia że wymiata. Jeszcze jakiś czas temu bardzo wysoko byłby Martinez ale wiek i słaba ostania walka....

Wład na 10 jak dla mnie ok, dobiera słabych rywali ale ci mocniejsi też jakoś się nie palą do niego. Zrobił w końcu tego Haye`a jak dla mnie niech ma to 10 miejsce. :-)
Wojto jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 13:05   #9 (permalink)
challenger
  
 
Avatar mis64
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 1739
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dzięki za jednego z moich ulubionych na 3
Może będzie ten rewanż z Estradą to wejdzie do szerszej świadomości kibiców
Wojto może ci się to wydać przesadzone ale Gonzalez to Tyson z niższych kategorii wagowych, a ciosy lewą ręką to naprawdę duża moc, kosmos.
mis64 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-13, 16:54   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 2154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja w miejsce wowy dałbym 'Swifta' Garciję, jest to bokser mega niedoceniany, wbrew pozorom umie wszystko i potrafi odnaleźć odpowiednią drogę do zwycięstwa , jest zdecydowanym numerem jeden w swojej piekielnie mocnej kategorii super lekkiej (lekkopółśredniej) natomiast ostatnią walkę Władimira traktuję jako nieodbytą, to był cyrk, jeśli teraz wygra z Pulevem w stylu akceptowalnym przez ludzi to chętnie bym go wstawił do dziesiątki
ArturBorubar jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Kowaliew: walka z Hopkinsem na razie nierealna, kolejny może być Stevenson Andrzej Pastuszek Newsy 9 03-09-13 20:36
Rankingi boxing.pl Mateusz Wajs Rankingi 0 10-08-13 16:35
Porozmawiajmy o boksie. Nasze rankingi najlepszych pięściarzy Adrian Golec Publicystyka 123 28-10-12 20:48
"Mistrz świata" nie jest mistrzem świata! Adrian Golec Publicystyka 18 12-01-12 21:49
10 najlepszych pięściarzy P4P w historii okiem naszego czytelnika. Adrian Golec Publicystyka 16 18-10-10 22:54


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:42.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.