boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 15-11-13, 10:14   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10697
Nominowany 638 razy w 122 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 50
Domyślnie "O boksie przy kawie" - Ward vs Rodriguez, odc. 6

Po czternastu miesiącach przerwy wraca na ring Andre Ward, uważany powszechnie za jednego z najlepszych obecnie pięściarzy rankingu "P4P". Dominator wagi super średniej i zwycięzca turnieju Super Six musiał przejść rehabilitację po operacji prawego barku, ale zapowiada bardzo wysoką dyspozycję w sobotę. Długo trwały poszukiwania przeciwnika, aż wreszcie wybór padł na niepokonanego Edwina Rodrigueza, który pokazał się szerszej publiczności w turnieju Monte Carlo Million Dollar Super Four, gdzie zmiótł w finale z ringu Denisa Graczewa. Czy puncher zwany „La Bombą” jest w stanie pokusić się o niespodziankę w kalifornijskim Ontario? Jak zaprezentuje się znakomity „S.O.G.” po długim rozbracie z ringiem? O pojedynku super championa WBA z Rodriguezem porozmawiam z naszym nowym redakcyjnym kolegą, Markiem Derylo.

___________________________


Andrzej Pastuszek: Witaj Marku! Na wstępie pytanie, co jeszcze Andre Ward robi w kategorii super średniej? Przecież w wadze półciężkiej czekają takie wyzwania jak Adonis Stevenson, Siergiej Kowaliew czy nawet Bernard Hopkins? Ward zmienił zdanie i jest gotowy zmierzyć się z „Katem”, przepraszam „Obcym”, jeśli pieniądze będą się zgadzały. Oczywiście większość kibiców zobaczyłaby chętniej Warda w konfrontacjach z dwoma pierwszymi bombardierami z półciężkiej. Tak jak Ward, Kowaliew i Stevenson boksują dla HBO i teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie w organizacji takich potyczek, które byłyby wielką frajdą dla kibiców. Ani Mikkel Kessler, ani Carl Froch nie palą się do pojedynków rewanżowych z „S.O.G.”, więc...

Marek Derylo: Cześć! Na początek chciałbym powiedzieć: nareszcie! Długo kazał nam na siebie czekać po ostatniej walce, ale w końcu jest. I jestem pewien, że znowu będziemy świadkami pokazu niezwykłych umiejętności Warda. Co do wyzwań w wadze półciężkiej, zgadzam się w 100%. Byłyby to niesamowite pojedynki, które każdy kibic boksu przyjąłby z "pocałowaniem ręki". Tak jak wspomniałeś, Kowaliew i Stevenson boksują dla HBO, więc tutaj problemu żadnego nie ma. A jeśli już jesteśmy przy HBO, występuje tam również niejaki Kazach, Giennadij Gołowkin. Dodatkowo, stacja ta jest poważnie zainteresowana organizacją takiej walki. Może tutaj znajdziemy odpowiedź na Twoje pytanie o zwlekanie z przenosinami do półciężkiej? Ward kontra Gołowkin... Chyba u każdego, kto widzi to zestawienie, na twarzy pojawia się uśmiech połączony z ekscytacją.

AP: No rzeczywiście, o ile w realizacji jest scenariusz o jakim piszesz, to z pewnością warto zaczekać jeszcze na taką konfrontację i uznać, że Ward potrzebuje rozruchowej potyczki po kontuzji przed większymi wyzwaniami w super średniej. Bo zakładam, że chyba w takim limicie miałaby się odbyć walka z Gołowkinem. Już pisałem, że Kessler i Froch nie garnęli się do rewanżu z Wardem, znakomity Andre Dirrell sam zrzucił się z wielkiej sceny, podpisując kontrakt z 50 Centem, Pavlik zakończył karierę, tak więc naprawdę był kłopot ze znalezieniem rywala dla „S.O.G.”. I tutaj nieoczekiwanie pojawił się przeciwnik w osobie zwycięzcy turnieju Monte Carlo Million Dollar Super Four, niepokonanego Edwina Rodrigueza. Triumf w Monte Carlo odbił się dość szerokim echem, „La Bomba” podpisał kontrakt z Alem Haymonem, który wynegocjował dla niego 800 tysięcy czy nawet milion dolarów za wyjście do ringu z Wardem. To jest naprawdę niewiarygodna suma, biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia Edwina. Pięściarz pochodzący z Dominikany wyemigrował w młodym wieku do Stanów, gdzie nauczył się bokserskiego rzemiosła, zdobył amatorskie mistrzostwo USA w wadze średniej, wygrał turniej o „Złote Rękawice” i wydawał się być pewniakiem na Igrzyska w Pekinie. Jednak jego kariera stanęła na rozdrożu, kiedy jego dziewczyna przedwcześnie urodziła bliźniaki. Dzieci przyszły na świat z porażeniem mózgowym, a ich walka o życie trwała długo i wymagały później nieustannej opieki. Rodriguez ze zrozumiałych względów skupiony był na rodzinie, ostatecznie przegrał bój o igrzyska i postanowił zdobywać pieniądze jako profesjonalista. Zakończył etap amatorski ze świetnym wynikiem 84-9 i w 2008 roku zadebiutował jako zawodowiec. Jego najcenniejsze skalpy to Ezequiel Maderna, Aaron Pryor Junior, znany journeyman Darnell Boone, Donovan George i wreszcie zbombardowany w Monte Carlo Denis Graczew. Marku, wiem, że znasz kilka ostatnich pojedynków „La Bomby”. Czy Twoim zdaniem jest zagrożeniem dla Warda, czy też te długie negocjacje wynikały z faktu, że Edwin chciał sprzedać drogo swoje zero w rekordzie?


MD: Jak na powrót po kontuzji rywal wcale nie jest taki słaby, oglądając walki Rodrigueza od razu widać, że w jego ciosach jest szybkość i siła, jest niepokonany, a wspomniany przez Ciebie turniej Super Four wygrał w świetnym stylu. Do intrygującego życiorysu Edwina można jeszcze dodać fakt, że sparował on swego czasu z człowiekiem podejrzewanym później o przygotowanie zamachów w Bostonie. "La Bomba" stwierdził później, że kilka razy zranił zamachowca, a nawet złamał mu żebra. Po czym dodał, że żałuje, iż w pewnym momencie odpuścił i nie dokończył dzieła z czeczeńskim zabójcą...
Jednak co do sobotniej walki należy jasno powiedzieć, że Andre Ward to zupełnie inna półka, zwycięstwo Rodrigueza byłoby olbrzymią sensacją. Moim zdaniem nie jest on zagrożeniem dla "S.O.G.". Choć na pewno jakimś wyzwaniem dla Andre będzie poradzenie sobie z dużo większym zasięgiem ramion, którym dysponuje "La Bomba". Ale wiemy przecież, że takie zjawisko, jak przegrywający Andre Ward po prostu w przyrodzie nie występuje. Niezależnie czy mówimy o ringach amatorskich czy zawodowych.
Co do wynagrodzenia za walkę, Rodriguez za turniej w Monte Carlo otrzymał około 600 tysięcy, więc oczywistym było, że za starcie z numerem 2 prawie wszystkich rankingów P4P będzie chciał zgarnąć wypłatę życia. Zero w rekordzie na pewno też było solidnym argumentem, walka dwóch niepokonanych pięściarzy to zawsze dodatkowy smaczek.
Jestem ciekaw, czy Ty dajesz jakiekolwiek szanse ambitnemu "La Bombie", czy upatrujesz gdzieś jego szans w tym, że Ward był kontuzjowany i miał dłuższą, roczną przerwę. Oglądałeś na pewno trening otwarty "S.O.G.", co myślisz o jego formie?


AP: Jak już wspomniałeś o tych 600 tysiącach dolarów, to trochę z tej gotówki „La Bomba” zainwestował w przygotowania do walki z Wardem. Współpracował ze słynnym Victorem Conte, który polecił mu maszynę zwaną Hypoxico. Urządzenie to działa na molekuły powietrza i imituje trening w warunkach wysokogórskich. Korzystał również z komory wysokociśnieniowej, która pozwala szybko zaleczać urazy i regenerować się po ciężkich sesjach treningowych. Trenował też w znakomitym ośrodku Plex Performance w Houston, z którego korzystają gracze NFL i baseballiści. Trener Ronnie Shields sprowadził niepokonanych Jonathana Nelsona i Lamara Rossa, którzy zapewniali ostre, kompetytywne sparingi, także Rodriguez zrobił wszystko, co w jego mocy, byśmy zobaczyli go w najlepszej możliwej formie w sobotę. Oczywiście pomimo tego wszystkiego ciężko będzie przeskoczyć kilka poziomów i pokonać Warda, ale tak jak piszesz, kres możliwości niepokonanych pięściarzy poznajemy dopiero jak znajdą swoich pogromców. Edwin wywiera presję, dobrze się rusza, walczy w niezłym tempie, ale jedno czego nie mogę mu wybaczyć, to zaniedbywanie lewego prostego, który bardzo by mu ułatwił wystawianie tych słynnych „la bomb”. Facet o zasięgu 193 cm musi korzystać z tego, co mu dała natura i tak doświadczony trener jak Shields z pewnością spróbuje coś z tym zrobić. Ward nie pozwoli się obijać tymi obszernymi overhandami (to cios bity z góry), i innymi wariacjami tej nieortodoksyjnej prawej ręki. Te szybkie i bite pod różnymi kątami prawe, chociaż nadużywane jakoś jednak pozwalają odnosić sukcesy na dotychczasowym poziomie Rodriguezowi, choć te ofensywne manewry wydają się być zbyt schematyczne, by stanowić zaskoczenie dla „S.O.G.”. Edwin nie jest jednak typem niefrasobliwego bombardiera, jak można byłoby założyć na pierwszy rzut oka. Fajnie zaboksował na wstecznym z Donovanem George’em, potrafi bronić się za barkiem, słowem te sukcesy amatorskie nie wzięły się z powietrza. James DeGale, który zmierzył się z nim w „amatorach”, pamięta, że to sprytny pięściarz, który lubi też używać głowy i łokci w półdystansie. Z pewnością to się przyda, bo twardych konfrontacji z bliska w sobotę nie zabraknie. Ward wygląda dobrze po kontuzji, ale dopiero realna walka pokaże, czy mamy do czynienia z rdzą czy tylko patyną? Andre jest żądny sławy, pieniędzy i rozpoznania, jakie od dawna mu się należą i spróbuje wygrać tę walkę w spektakularny sposób. Jego celem są walki w PPV z Gołowkinem czy Frochem i dalsze budowanie pozycji marketingowej. Za starcie z „La Bombą” zainkasuje 2.1 miliona dolarów, a efektowny triumf nad niepokonanym pretendentem (najlepiej przed czasem) będzie kolejnym krokiem w dobrym kierunku. „Bokserski Kameleon”, jak go nazywam, wierzy, że operacja prawego barku dała mu nowe możliwości, powiększyła zakres i swobodę ruchów, i jest w stanie teraz operować we wszelkich możliwych płaszczyznach. Wzorowa praca nóg pozwoli mu być tam, gdzie chce, czyli w niewygodnym dla większości rywali bliskim dystansie i tam będzie próbował rozbić rywala precyzyjnymi, wąsko bitymi sierpami. Myślę, że to może się udać. Andre może być przyrdzewiały, ale jest też wypoczęty i jeszcze bardziej głodny boksu niż wcześniej. Postawię na jego wiktorię przez techniczny nokaut w drugiej połowie pojedynku. Twój ostateczny werdykt i komentarz Marku?

MD: W pełni zgadzam się, Andrzeju, z określeniem "bokserski kameleon", którego użyłeś w stosunku do Warda. Rzeczywiście, każdy styl jest stylem tego czarodzieja z Oakland. Wszechstronność i kompletność tego zawodnika nie przestaje zadziwiać bokserskich obserwatorów. Dlatego też mówi się o nim „najlepszy bokser o nazwisku innym niż Mayweather”.
Myślę, że warto jeszcze dodać, że "S.O.G.", oprócz kontuzji i utraty pasa WBC, miał kolejny problem. Starał się on zerwać umowę z Danem Goossenem, swoim promotorem. Po wielu perturbacjach, panowie nadal ze sobą współpracują, jednak jak się domyślamy, atmosfera nie jest tam najlepsza.
Mój werdykt? Byłbym skłonny zgodzić się z Tobą, ale postawię, że dzielny Edwin Rodriguez wytrzyma 12 rund z mistrzem, ale przegra zdecydowanie na punkty. Znakomita praca nóg i szybkość Warda pozwolą mu w pełni kontrolować pojedynek.
W każdym razie, liczymy na świetne widowisko. Wypowiedzi zawodników świadczą o pełnej mobilizacji. Ward wie, że po kontuzji i dłuższej przerwie musi potwierdzić swoją wielkość, a Rodriguez jest świadomy, że to walka jego życia. Czekam z niecierpliwością na sobotnią galę.


AP: Czyli życzymy wicekrólowi boksu powrotu do pełni formy, a Edwinowi stawienia zaciekłego oporu. Dzięki za bardzo ciekawą konwersację.

MD: Dzięki i do następnej „kawy”.

____________________________________


"O boksie przy kawie"

Odcinek 1: ''O boksie przy kawie'' - Fonfara vs Campillo, odc. 1
Odcinek 2: ''O boksie przy kawie'' - Mitchell vs Arreola, odc. 2
Odcinek 3: ''O boksie przy kawie'' - Garcia vs Matthysse, odc. 3
Odcinek 4: "O boksie przy kawie" - Mayweather Jr vs Alvarez, odc. 4
Odcinek 5: "O boksie przy kawie" - Kliczko vs Powietkin, odc. 5

Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-11-13, 10:41   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Ciekawe ciekawe... Nie wiedziałem o tych sparingach z zamachowcem
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
"O boksie przy kawie" - Kliczko vs Powietkin, odc. 5 Andrzej Pastuszek Publicystyka 9 03-10-13 22:48
Cytaty z konferencji prasowej Ward - Rodriguez Wiechu Newsy 0 30-09-13 10:44
''O boksie przy kawie'' - Garcia vs Matthysse, odc. 3 Paweł Rozmytański Publicystyka 8 14-09-13 16:44
"O boksie przy kawie" - Mayweather Jr vs Alvarez, odc. 4 Adrian Golec Publicystyka 13 14-09-13 15:56
Walki Micky Ward (1985-2003) luki29 Strefa ściągania walk 0 02-10-11 13:27


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:21.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.