stare 13-10-13, 22:19   #1 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Postów: 1087
Nominowany 41 razy w 13 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Łomaczenko. Co jeśli...?

Już na wstępie zaznaczę, że nie należę do entuzjastów pomysłu błyskawicznego wykreowania Wasyla Łomaczenki na gwiazdę zawodowych ringów. Temat ten był już przez nas poruszany, a dziś jesteśmy nieco mądrzejsi, znając przebieg debiutu Ukraińca w Las Vegas. Według oficjalnych zapowiedzi, 25 stycznia 2014 roku w Nowym Jorku Łomaczenko zmierzy się z Orlando Salido, mistrzem organizacji WBO w wadze piórkowej. Źródło tego oryginalnego przedsięwzięcia może stanowić niecierpliwość samego zawodnika, absolutnego dominatora amatorskiej rywalizacji w ostatnich latach, uznawanego za pięściarza numer 1 bez podziału na kategorie wagowe od czasu przejścia na zawodowstwo Kubańczyka Guillermo Rigondeaux. Bokser z Odessy w trakcie negocjacji swojego kontraktu miał ponoć duży wpływ nie tylko na warunki finansowe, ale też na ustalenia dotyczące sposobu budowania przyszłej kariery. Inną, jak się wydaje bardziej prawdopodobną przyczyną jest sytuacja grupy Top Rank, której coraz bardziej ucieka największy konkurent – kierowane przez Richarda Schaefera Golden Boy Promotions. Bob Arum ostatecznie nie sfinalizował umowy z innym triumfatorem olimpijskiej rywalizacji w Londynie i jednocześnie rodakiem Wasyla, charyzmatycznym Oleksandrem Usykiem, który wybrał karierę w Europie, za to od kilku dni ich nowym nabytkiem jest 29-letni Rosjanin Jegor Miechoncew, złoty medalista ubiegłorocznych igrzysk w kategorii półciężkiej.

Czyżby plan związany z Łomaczenką oznaczał, że Top Rank potrzebuje nowej gwiazdy od zaraz, inwestując już na wstępie pieniądze niespotykane w przypadku debiutanta ze Starego Kontynentu, licząc jednak na szybki zwrot? Ukrainiec ma dziś 25 lat, co nie jest wiekiem zaawansowanym nawet w niższych dywizjach. Brak czasu nie powinien więc być tu czynnikiem decydującym o pośpiechu. Ma także pewne doświadczenie wynikające z występów w „półzawodowej” lidze WSB, gdzie w sezonie 2012/13 stoczył sześć zwycięskich potyczek. Trudno jednak mówić w tym przypadku o jakimś znaczącym przełożeniu na warunki spotykane w walkach profesjonalnych. Pobieranie wynagrodzenia za występ jest kryterium czysto formalnym, a braku kasków nie można przeceniać, gdyż zawodnicy wciąż używają rękawic większych niż zawodowcy. Co jednak najważniejsze, rywalami Ukraińca byli również inni amatorzy. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, iż budowanie kariery Łomaczenki od cztero - czy nawet sześciorundowych walk z bumami, pompowanie rekordu i poważniejsze próby dopiero po upływie 2-3 lat byłoby nieporozumieniem ze względu na jego klasę sportową, potwierdzoną zresztą w pojedynku z Jose Ramirezem. Czymś innym jest jednak odważny matchmaking, dostosowany do wyjątkowych możliwości zawodnika i unikanie zbędnych walk, a czymś innym zestawienie go w drugiej profesjonalnej potyczce z rywalem takim jak Orlando Salido na pełnym, mistrzowskim dystansie. Twardy Meksykanin zjadł zęby na zawodowych ringach, widział tu chyba wszystko, ma niezwykle trudny dla niedoświadczonego oponenta, fizyczny styl, podczas gdy Łomaczenko nigdy nie miał do czynienia z rywalizacją dłuższą niż pięciorundowa. Otwarte pozostają pytania choćby o to, jak zdoła rozłożyć siły przy swojej relatywnie wysokiej aktywności w ringu, jak zareaguje na trafienia przy dużym zmęczeniu w późniejszej fazie walki, etc. Salido stanowi poprzeczkę zawieszoną bardzo wysoko i próbę obarczoną ogromnym ryzykiem.

Może się oczywiście okazać, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i Łomaczenko zdobędzie tytuł już w styczniu. To, iż posiada on zjawiskowe umiejętności nie ulega kwestii i jest prawdopodobne, że znajdzie to odzwierciedlenie w karierze zawodowej. Interesuje mnie jednak, co będzie, jeśli z jakichś powodów ten niezwykle ambitny pomysł weźmie w łeb. Czy jest jakiś plan B na tę okoliczność? Tego dziś nie wiemy i być może w ogóle o tym się nie przekonamy. Osobną sprawą jest, czy amerykańska widownia „kupi” Ukraińca nawet w sytuacji, gdy będzie on kroczył w swym zwycięskim pochodzie. Jak wiemy, klasa sportowa nie jest jedynym czynnikiem grającym rolę, o czym przekonał się wspomniany na wstępie Guillermo Rigondeaux. Można odnieść wrażenie, że jest on traktowany trochę jak zło konieczne przez stację HBO – zbyt dobry by go ignorować, szczególnie po zwycięstwie nad Donaire'em, ale też nie wzbudza on, delikatnie rzecz ujmując, ekstazy u publiczności. Bob Arum także chyba stracił już nadzieję, że Kubańczyk może stać się gwiazdą masowo sprzedającą pojedynki w systemie PPV. Z kolei inny świetny amator, Yuriorkis Gamboa w żaden sposób nie może zostać uznany za "nudziarza", ale z rozmaitych powodów jego kariera stoi w miejscu od pewnego czasu.

Łomaczenko rozpoczął wczoraj swoją zawodową karierę w imponującym stylu, ma śmiałe plany i szanse na ich urzeczywistnienie, ale nawet sięgnięcie po tytuł mistrzowski w drugiej walce stanowić będzie jedynie wstęp do ewentualnego bokserskiego „podboju Ameryki” w pełnym tego słowa znaczeniu. Start z tak wysokiego pułapu jest ewenementem i podobnie głośny może być huk po niewykluczonym upadku.

Paweł Kulig jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 11:32   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

tu się pojawia sporo ciekawych kwestii, aż nie wiem czy w szybkim komentarzu chociaż ogólnie uda mi się odnieść.

Lomaczenko to fenomen, nienaganna technika, odpowiednia siła, czucie boksu zawodowego ( tak, mówię to po jednej walce). W tym momencie jednak walka z Salido może być ciężka. Jak Pawel wspomnial: Siri to twardy madafaka, który w ringu widzial wszystko. Porażka mogłaby odwrócić od Wasyla kibiców za oceanem a arunma przyprawić o zawał i pozbawić sporej ilosci hajsu.

Ja jednak liczę, że Ukrainiec da radę, a dlaczego?

Żeby zburzyć tą chorą politykę promotorską. Budowania rankingu przez lata, wybijania hurtowych ilości bumow, gdy potem w skrajnych przypadkach nawet do 30 walki nie ma solidnych rywali. Skoro jestem dobry: sprawdźcie mnie. Wasyl wchodzi, w pierwszej walce bije gościa z rankingu, wskakuje na jego miejsce: a jakże, tak to ma działać, pokonałem gościa, zdobywam jego pozycję => jestem w piętnastce, mogę walczyć o pas=> walka. I to nas czeka 25 stycznia. Będę mu szczerze kibicowal
Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 14:48   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar KiDDynamite
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 2346
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Walka zapowiadana na 25 stycznia 2014, czyli Arum nie wycofuje się ze swojej deklaracji i już w II zawodowej walce Vasyl dostanie tittle shot. Zawodowy debiut według scenariusza, być może wypadł nawet lepiej niż zakładano, bo Łomaczenko efektownie 2 razy położył rywala, a w międzyczasie pokazał przebłysk geniuszu co i raz składając ciosy w te szybkie i precyzyjne kombinacje, po których głowa Ramireza odskakiwała jak piłeczka ping-pongowa. Mimo, że siła ciosu nie będzie raczej dużym atutem Łomaczenki na zawodostwie, to dobre oko, timing i precyzja, którą pokazał w walce z Ramirezem będzie to w jakimś stopniu rekompensowała. Idealne, mierzone solar plexus punche, po których składał się Ramirez pokazują również, że Vasyl sporo widzi, a w odróżnieniu od wielu utytułowanych amatorów, którzy debiutują na zawodostwie u Łomaczenki widać było spokój i opanowanie, wyglądał bardzo dojrzale. Nie podpalał się (vide pierwszy KD), nie leciał z łapami na hurra, widać że chciał poboksować i ogrywał movementem Ramireza.

Mimo wszystko, uważam że Arum może się przejechać rzucając go tak szybko na takiego twardego i nieustępliwego rzeźnika jakim jest Salido, którego Łomaczenko prawdopodobnie nie odklei sobie od twarzy przez 12 rund. I tu pojawia się tak naprawdę główne "if" tej walki. Oczywiście Łomaczenko ma wszystko żeby spokojnie ograć Salido, pytanie tylko jak zniesie kondycyjnie trudy tej walki, co się stanie jak dojdą ciosy Salido na tułów, w których lubuje się Meksyk, a przez różnicę we wzroście będzie mu je dużo łatwiej bić, co będzie jak upłynie 6-7 rund? Co będzie jak Łomaczenko będzie chciał wziąć tzw. 'breather' w jednej z późniejszych rund i zacznie stawać? Czy będzie w stanie skutecznie ostudzić Salido swoim ciosem i zrobić sobie trochę miejsca? Jak zareaguje jak walka nie będzie się układała po jego myśli i przegra parę rund? Co się stanie jak złapie rozcięcie od wchodzącego w półdystans z pochyloną głową Salido?

Oczywiście skala talentu Łomaczenki jest ogromna, ale jak dla mnie to wszystko trochę za szybko.
KiDDynamite jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 15:54   #4 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18137
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Ile razy Lomaczenko w amatorce wygrywal przed czasem? Bo zdawalo mi sie ze on raczej nie slynal z mocnych piesci
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 17:27   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ramirez nigdy nie padł przed czasem, ten go posadzil
Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 17:39   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Nie tyle brak doświadczenia, co boks Łomaczenki może na tak wczesnym etapie nie zdać egzaminu w walce z Salido. Gdyby to Rigondeaux startował w pierwszej walce do kogoś pokroju twardego Meksykanina, można byłoby być pewnym, że będzie nieuchwytny. Ukrainiec, to nie Kubańczyk.. i nie chodzi o klasę, bo ona podobna (najwyższa z możliwych), a o fakt, że chłopaki z Gorącej Wyspy nie koncentrują się często na biciu rywala, a na uniknięciu bicia.. Ukraińcy wręcz przeciwnie (poza małymi..., a właściwie dużymi wyjątkami)

Jeżeli Łomaczenko uśpi swoją naturę, a bokser to co do zasady ofensywny (w odróżnieniu od Rigo), to ma duże szanse.. Różnica w szybkości będzie olbrzymia.. Niemniej Salido to kawał drania.. i trudno dzisiaj pisać scenariusze tej walki...
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 18:08   #7 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18137
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tomasz Nowak Zobacz post
Ramirez nigdy nie padł przed czasem, ten go posadzil
No wlasnie dlatego jestem ciekawy
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-10-13, 18:51   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 3753
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tymczasem WBO zrobiło Russella Jr obowiązkowym pretendentem dla Salido i w ciągu 6 miesięcy ma się z nim zmierzyć.
Z!D0 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Gonzalez: jeśli nie dojdzie do rewanżu z Maresem, przenoszę się wyżej Mateusz Wajs Newsy 5 22-09-13 13:05
Łomaczenko o tytuł WBO w piórkowej, jeśli pokona Oquendo Andrzej Pastuszek Newsy 17 31-08-13 18:01
Fury: jeśli Haye myśli, że jestem Ruizem albo Boninem, obudzi się na Boże Narodzenie Andrzej Pastuszek Newsy 10 27-08-13 15:08
Wasyl Łomaczenko i Ołeksandr Usyk w Top Rank Paweł Rozmytański Newsy 2 27-07-13 11:19
Łomaczenko chce bić się o mistrzowski pas w zawodowym debiucie Andrzej Pastuszek Newsy 8 28-06-13 15:18


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:00.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.